beatike
12.01.10, 15:28
Ostatnio mam problem z moim prawie czterolatkiem.
Chodzi o to , że jak mu czegoś zabraniamy np. czegos co zagraża jego
bezpieczeństwu, bądź chcemy ukarać za złe zachowanie ,nie chcemy
włączyc bajki, mały mówi, ze
nie chce mamy, taty, babci, żebysmy sobie poszli. Dzieje się tak
wtedy gdy cos idzie nie po jego mysli. Jego słowa są dla nas
przykre,(choć wiemy , że naprawde tak nie mysli) kiedys zostawilismy
go na kilka sekund samego, żeby mu
pokazać jak to jest być samemu(oczywiscie stalismy za drzwiami-nigdy
nie zostawiłabym dziecka naprawde samego). Trwało to kilka sekund,
myslelismy, że zrozumie i przestanie tak mówic, żebysmy sobie
poszli, ale niestety nic z tego. Doszło do tego , ze jak jest zły
to potrafi nawet uderzyc(co gorsze zaczyna sie to dziac także w
przedszkolu)..Pani w przedszkolu powiedziała dziś mężowi , żeby się
za nigo wziął, bo był bardzo niegrzeczny, bił dzieci ,popychał,
szczypał. Tłumaczymy mu , że nie wolno bic, bo to boli, on mówi,
że nie będzie juz tak robił, ale niestety szybko zapomina co
obiecywał. Obydwoje z mężem pracujemy, ale staramy sie spedzać z
nim czas, bawić się. Synek jest mądrym chłopcem, bardzo duzo mówi,
dyskutuje, lubi grac na instrumentach,chetnie pomaga w pracach
domowych typu gotowanie, robienie ciasta. ostatnio bardzo czesto i
ładnie bawi sie w lekarza. Bawiąc sie z nami opanował mape swiata.
Zawsze był grzecznym dzieckiem,wesołym, bardzo
usmiechnietym. Dodam, że mały wczesnie wstaje, 5, 5.30 a czasem
nawet po 4. lekarka powiedziała, ze jesli chodzi o sen to on tak ma,
ale my ciągle chodzimy niewyspani. Nie da sie go przetrzymać, bo
wtedy jeszcze wczesniej wstaje.Mały coraz częściej przeciwstawia sie
naszym prosbom, czasem, trzeba kilkanascie razy mówic, żeby cos
zrobił, ale nie zawsze to działa. Chwalimy synka za dobre
zachowanie, przytulamy. Kara to zostanie w swoim pokoju, ale to tez
nie działa, mały ucieka z niego i robi sobie z tego kolejna zabawę.
My nie ulegamy i często kończy sie to płaczem małego. Wkoncu
przeprasza, ale za chwilę krótszą czy dłuższą jest to samo.
wybieram sie tez do przedszkola ale nie wiem jak rozmawiać z
wychowwczynią, tym bardziej, że ostatnio otrzymalismy sprzeczne
komunikaty dotyczące synka. Jedna z pań powiedziała, że nie
narzekaja na niego, druga, natomiast mam wrażenie odpowiada zdawkowo
i mówi że jest niegrzeczny. Synek jest ruchliwy a z tego co wiem na
spacery w przedszkolu nie chodzą, nawet jak było ciepło tez nie bo
to maluchy i muszą sie najpierw poznać. Proszę o rade jak postepować
z synkiem.Pozdrawiam