Dodaj do ulubionych

nauka dziecka

24.02.10, 22:03
Witam! Moja corka w tym roku skonczy 5lat, uwazam ze dziecko w tym
wieku powinno znac podstawy nauczania tzn dodawanie do 10, czy
alfabet. Moje dziecko jednak jest oporne na nauke, nie chce sie
skoncentrowac, wyglupia sie, ciagle ma glowe w chmurach, tanczy,itd.
Jak mam sprawic by chciala sie uczyc?
Obserwuj wątek
    • morelee Re: nauka dziecka 24.02.10, 22:19
      emiska25 napisała:

      > Witam! Moja corka w tym roku skonczy 5lat, uwazam ze dziecko w tym
      > wieku powinno znac podstawy nauczania tzn dodawanie do 10, czy
      > alfabet.

      A ja uważam że w tym wieku dziecko powinno czytać, pisać i mnożyć. Jeśli nie
      chce się uczyć to zabierz wszystkie zabawki, będzie się dziecko nudziło to może
      się pouczy ze 3-4 godzinki.

      Sama przeczytaj program zerówki może rozjaśni Ci się nieco w głowie.
      • Gość: kasia123m Re: nauka dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 22:51
        A W GRY PLANSZOWE GRACIE?POLECAM KUBUS NA GRZYBOBRANIU...CHODZI SIE PO PLANSZY
        WIADERKAMI I ZBIERA GRZYBKI...MOJ SYNEK TO UWIELBIA A MA 3 LATKA..GRA JEST OD
        5LAT...w ten sposob nauczy sie liczyc do 6:)))co do literek to polecam
        ksiazeczki znaklejkami...ja kupuje takie dla 3 latkow czy 4 ale kupowalam
        chresnicy ktora ma 5 lat i w tamtych wlasnie oprocz szlaczkow do cwiczenia reki
        byly i literki i cyferki i naklejki...ksiazeczek jest mnustwo...w kazdym
        markecie po 3-4zl...polecam tez wszelkiego rodzaju memo cwiczace pamiec...gra
        tecza firmy granna dobra na koncentracje...mam nadzieje ze pomoglam...acha
        jeszcze ukladanki..tez cwicza cierpliwosc i uwage...czytanie ksiazeczek a
        poznbniej ich opowiadanie...albo odpowiadanie na pytania dottyczace wlasnie
        czytanych ksiazeczek..i czego sie nauczy przy tych zabawach to sie nauczy a na
        reszte przyjdzie czas:)))spokojnie
    • mmala6 Re: nauka dziecka 24.02.10, 23:54
      to, że Ty uważasz, że powinna to umieć, to nie znaczy, że tak jest i że będzie
      umiała. Moim zdaniem wcale nie powinno, a też mam pięciolatka, no i która z nas
      ma rację?;-)
    • kobraluca Re: nauka dziecka 25.02.10, 04:25
      a kto powiedzial,ze 5-letnie dziecko powinno dodawac i znac literki?
      skoro nie chce, widocznie nie jest jej to na razie potrzebne
      jesli tak bardzo Ci zalezy zeby cos umiala to ucz ja przez zabawe,
      nie zmuszaj, nie zabieraj zabawek
      • verdana Re: nauka dziecka 25.02.10, 16:17
        Jeśli chcesz, aby dziecko sie uczyło, przestań je zmuszać do nauki i
        pozwól się jeszcze bawić.
        Chcesz, aby nienawidziło nauki - rób dalej to, co robisz. Rezultaty
        będą szybkie i skuteczne.
        • Gość: aniucha333 Re: nauka dziecka IP: *.chello.pl 26.02.10, 23:51
          verdana napisała:

          > Jeśli chcesz, aby dziecko sie uczyło, przestań je zmuszać do nauki
          i
          > pozwól się jeszcze bawić.

          no to jest zlota rada.

          Droga mamo - za rok twoje dziecko pojdzie do pierwszej klasy gdzie
          chce czy nie chce bedzie zmuszona do nauki. to dopiero bedzie szok.
          i co wtedy?

          czy jest cos co twoje dziecko lubi z toba robic z usmiechem na
          twarzy? np. puzzle? to jest chociazby sposob zeby ona zaczela sie
          uczyc koncentracji.

          Na rynku sa miliony kart, ksiazek czy chociazby piankowych
          literek/cyferek do nauki czytania i liczenia, sa gry
          komputerowe,etc. Zainteresuj sie tym - wjedz na strone
          www.edugrajka.pl i znajdziesz tam cos co twoej dziecko na pewno
          polubi.

          I tak masz racje ze 5 latek powinnien juz znac takie rzeczy i
          skoncentrowac sie choc na krotko na 1 zadaniu wykonania czegos.
          Twoje matczyne przeczucia cie nie myle. Tylko nie zapedzaj sie i nie
          rob z takiej nauki, jakies gehenny dla dziecka. To ma byc
          przyjemnosc., podejdz do tego z usmiechem na ustach i badz cierpliwa
          a to ci wkrotce poplaci z nawiazka :)


          serdecznie pozdrawiam
          • jotde3 Re: nauka dziecka 06.04.10, 11:59
            aniucha333 napisał(a):

            > Droga mamo - za rok twoje dziecko pojdzie do pierwszej klasy gdzie
            > chce czy nie chce bedzie zmuszona do nauki. to dopiero bedzie
            szok.
            > i co wtedy?

            Tylko nie zapedzaj sie i nie
            > rob z takiej nauki, jakies gehenny dla dziecka. To ma byc
            > przyjemnosc.,

            gehenny może nie ale jak powiedziałaś A to powiedz i B (wystraszyłaś
            sie ?;)) to niemusi być przyjemność bo za rok pójdzie do szkoły w
            której o przyjemności z nauki szybko zapomni. trzeba przygotować
            dziecko do przyjemności ale czerpanej w dłuższej peryspektywie a nie
            w chwili wykonywania zadania.
    • laurah Re: nauka dziecka 27.02.10, 20:13
      Proponuję naukę przez zabawę.
      Można znaleźć ciekawe rzeczy w internecie. Może coś Ci się przyda :)
      www.ewa.bicom.pl/alfabet/index_lit.htm
      www.ewa.bicom.pl/alfabet/index_zgd.html
      www.youtube.com/watch?v=qgUf_BUKnOQ
      www.ewa.bicom.pl/alfabet/alf1.htm
      www.youtube.com/watch?v=HqO7afcOPzA
      • emiska25 Re: nauka dziecka 01.03.10, 19:51
        Dziekuje bardzo za dobre rady
    • mama303 Re: nauka dziecka 01.03.10, 20:23
      emiska25 napisała:

      > Witam! Moja corka w tym roku skonczy 5lat, uwazam ze dziecko w tym
      > wieku powinno znac podstawy nauczania tzn dodawanie do 10, czy
      > alfabet.

      Dzieci uczą sie tego w I klasie. Owszem niektóre chca wcześniej ale
      większośc jednak nie.
      • annakate Re: nauka dziecka 02.03.10, 22:21
        a poza tym córka autorki wątku dopiero skończy 5 lat (pewnie jeszcze okaże się,
        że w grudniu;) - czyli ma 4 lata. No litosci! W tym wieku rok to szmat czasu,
        najwyraźniej jeszcze do uczenia się nie dojrzała, daj jej byc dzieckiem - nie ma
        nic smutniejszego, niz wyzute z radości zycia siedzące karnie na kanapie
        pięcioletnie stare-maleńkie recytujące na wyścigi co umieją.
        Moje dziecko zaczynało czytać i liczyć jako sześciolatka, a ponadto - o zgrozo -
        komputer poznała jako ośmiolatka (nie miala dziecinnego laptopa, wyobrażacie
        sobie?)- teraz kończy ze znakomitymi rezultatami gimnazjum informatyczne, biegle
        posługuje sie jednym językiem obcym - a zaczęła się uczyć na poważnie w IV
        klasie a nie w przedszkolu, a drugim zupełnie przyzwoicie. Nie widzę u niej
        żadnych opóźnień.
    • justyna_dabrowska Re: nauka dziecka 03.03.10, 11:26
      Skąd to przekonanie? Im wieksza presja tym niechętniej będzie się uczyło...Teraz
      jest czas na rozwój ruchowy, zmysłowy, emocjonalny, społeczny. Na nauke poświęci
      potem kolejnych 15 lat zycia...
      Pozdrawiam
      JD
      • jotde3 Re: nauka dziecka 06.04.10, 12:02
        justyna_dabrowska napisała:

        > Skąd to przekonanie? Im wieksza presja tym niechętniej będzie się
        uczyło...Tera
        > z
        > jest czas na rozwój ruchowy, zmysłowy, emocjonalny, społeczny. Na
        nauke poświęc
        > i
        > potem kolejnych 15 lat zycia...
        > Pozdrawiam
        > JD

        litości.nikt niemówi o zabronieniu dziecku innego rozwoju wystarczy
        1godzinka dziennie i dziecko załapie czytanie czy liczenie a w
        pozostałym czasie dalej może patykiem g.... mieszać ;)
        • morekac Re: nauka dziecka 06.04.10, 12:12
          Jotde3, a czy wiesz ty, że takie mieszanie patykiem g... czy
          chciażby lepienie w glinie, wydzieranki i inne prace manualne, a
          nawet jeżdzenie na rowerze, całkiem udanie zwalczają/zmiejszają
          dysleksję, dysgrafię itp. przypadłości?
          • jotde3 Re: nauka dziecka 06.04.10, 12:56
            morekac jak zwykle nieporozumienie .

            1)moje stwierdzenie o "mieszaniu patykiem g..." było żartem a
            niemiało umniejszyć znaczenia tego typu zajęć . głęboko je cenie i
            ciesze sie jak syn sie tym zajmuje (nazywam to wtedy szumnie
            experymentowaniem ;))

            2)
            > nawet jeżdzenie na rowerze, całkiem udanie zwalczają/zmiejszają
            > dysleksję, dysgrafię itp. przypadłości?

            na czym sie opierasz ?
            • morekac Re: nauka dziecka 06.04.10, 16:30
              Na zaleceniach stosowanych w terapii dysleksji u mojej córki. Wyszło
              na to, że za mało w dzieciństwie bawiła się w błocie, za mało
              chodziła po drzewach i za mało jeżdziła na rowerze. :-)
              • jotde3 Re: nauka dziecka 06.04.10, 17:22
                morekac napisała:

                > Na zaleceniach stosowanych w terapii dysleksji u mojej córki.
                Wyszło
                > na to, że za mało w dzieciństwie bawiła się w błocie, za mało
                > chodziła po drzewach i za mało jeżdziła na rowerze. :-)

                i pewnie jeszcze za mało raczkowała?
                kto terapie zapisał ?
                to niejest tak że ma dyslekcje bo za mało dajmy na to w błocie
                grzebała .ona za mało w błocie grzebała bo była obciążona dyslekcją
                ( occzywiście u małych dzieci sie jej niedniagnozuje) . może może
                powstać dyslekcja jak poważnie pozbawimy dzieci wielu bodżców ale to
                chyba w raczej w laboratorium lub jak byś jej zabraniała różnych
                aktywności ,zamkneła w ciemnym pokoju itd ;)
                w przeciwnym razie byłby to chyba pierwszy przypadek nabytej w ten
                sposób dyslekcji o jakim czytałem :)
                pozatym dyslekcja u dziwcząt to chyba żadkość ? to jest twoje
                pierwsze dziecko ?
                • agnesgie Re: nauka dziecka 07.04.10, 19:05
                  jotde3 napisał:

                  > pozatym dyslekcja u dziwcząt to chyba żadkość ?

                  Po pierwsze "dysleksja" a po drugie "rzadkość" Jeśli tak uczysz swojego syna jak
                  sam jesteś wykształcony to mu współczuję.
                  Wybacz, ale poczytałam Twój wątek o nauce Twojego syna i nie rozumiem jakie masz
                  podstawy do takiej zarozumiałości bo jak widzę, sam masz poważne braki .Czyżby
                  kompleksy?
      • jotde3 Re: nauka dziecka 06.04.10, 13:16
        justyna_dabrowska napisała:

        > Skąd to przekonanie? Im wieksza presja tym niechętniej będzie się
        uczyło...

        niekażde wymaganie to zaraz presja pani psycholog.
        • verdana Re: nauka dziecka 07.04.10, 20:41
          Nie każde, ale w Twoim wypadku - tak.
          I nie rozumiem, jak człowiek, który nie umie napisać poprawnie dwóch
          zdań może uczyć dziecko pisania. Wybacz, sama mam dzieci z
          dysortografią, ale one pisania nikogo uczyć nie zamierzają.
          • jotde3 Re: nauka dziecka 08.04.10, 10:08
            verdana napisała:

            > Nie każde, ale w Twoim wypadku - tak.
            > I nie rozumiem, jak człowiek, który nie umie napisać poprawnie
            dwóch
            > zdań może uczyć dziecko pisania.

            bo ty wogóle niewiele rozumiesz
    • askatadu Re: nauka dziecka 25.02.21, 12:41
      polecam poczytać dziecisamadre.pl ;)
    • zaklinaczslowpl Re: nauka dziecka 22.04.21, 08:06
      Nie przesadzaj. Dzieci w pierwszej klasie uczą się na samym początku dodawać i odejmować do 10 i poznają litery. To prawda, że może poznać litery i dodawanie, ale to musi być w tym wieku w formie zabawy. Spróbuj w ten sposób, bo inaczej niczego nie zdziałasz. Moje córki również nie mają wielkiej ochoty do nauki, jak każde dziecko i wolą się bawić i tańczyć. Nauka musi być prowadzona w domu przez zabawę, jeżeli chcesz cokolwiek zdziałać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka