memory11
07.05.10, 18:27
jestem załamana,zostawiłam dziś swojego 4latka pod opieką babci i
gdy wróciłam to mnie zamurowało bo miniaturka którą mieliśmy od
niecałych 2 tygodni już nie żyła,moja mama twierdzi że kazała
synkowi zanieść go do klatki i nie wie jak to się stało, że wrócił z
martwym już królikiem,pytałam go co mu zrobił to stwierdził że go
rzucił,jestem załamana cały czas trąbiliśmy mu,że ma się z nim
obchodzić delikatnie, że nie ma go męczyć a tu takie
coś...zastanawiam się czy powinnam iść z nim do psychologa no i nie
wiem jak mam z nim teraz rozmawiać...proszę poradźcie