Dodaj do ulubionych

dr Jekyll i Mr Hyde

IP: *.toya.net.pl 21.05.10, 16:25
Proszę o poradę.
Jestem mamą 3 latki. Córeczka jest dość żywym dzieckiem. Ostatnio mamy problem
bo bardzo zaczęły wypadać jej włosy. Pediatra, dermatolog rozkłada ręce- w
badaniach wszystko ok. Zrzucono to na stres. Spodziewam się dziecka, ale
wiadomośc o braciszku córcia przyjęła nadspodziewanie dobrze, przytula
brzuszek, głaszcze, szykuje zabawki dla brata, rozmawia z nim itp. Ostatnio
zaczęła b narzekać na przedszkole- że nie chce chodzić (mimo że zawsze
lubiła)- podpytywana wyznała że ciocie zabierają jej naklejki (naklejki wiszą
na tablicy- dostawały je grzeczne dzieci. Od pewnego czasu w przedszkolu
oprócz "dawania" stosuje się karę w postaci "zabierania" ) Wydało się że była
niegrzeczna i ciocie skreśliły jej naklejki. Raz za karę jadła sama w innym
pomieszczeniu np bo przeszkadzała dzieciom (to mi powiedziała inna dziewczynka
a nie ciocia)
Dziś poszłam porozmawiać z nauczycielkami. Bo dla mnie wzmocnienie negatywne
wydawało mi sie kompletnie bez sensu- lepiej chyba nagradzać grzeczne dzieci...
I dowiedziałam się że moje dziecko jest samolubne, nie lubią się z nią bawić
inne dzieci, zabiera im złośliwie zabawki itp.
Oczy zrobiły mi sie szerokie ze zdziwienia- bo nie mogę powiedzieć żebym miała
aniołka, ale w zyciu o niej nie powiedziałabym że jest samolubna i złośliwa...
Będąc z nią na placu widzę jak bawi się z "obcymi" dziecmi i tu nie ma żadnego
problemu
Dopuszczam możliwość że mogę być mega-zakochana w córce i problemu nie
zauważać...dlatego piszę tutaj z prośba o pomoc i radę.


Ostatnio np poinformowano mnie że córka MUSI spać po południu bo jak nie śpi
to jest "niemożliwa". Mam świadomość że jest żywym dzieckiem- ale jak jestesmy
w domu to nie śpi i nie ma problemów- jest wg mnie grzeczna- o co ją poproszę
to zrobi. Czy chodzi o posprzątanie czy pomoc (np gotujemy obiad, pieczemy
ciastka itp), grzecznie za rękę idzie na spacerze itp.


No i co ja mam zrobić? jak rozmawiać z córką? Rozmawiać z nauczycielką? mam
wrażenie że zupełnie inaczej (krańcowo) oceniamy to samo dziecko. Czy mozliwe
jest że ona się zachowuje tylko tak w przedszkolu?
Dodam że przedszkole jest prywatne.
Obserwuj wątek
    • Gość: ia80 Re: dr Jekyll i Mr Hyde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 17:44

      "I dowiedziałam się że moje dziecko jest samolubne, nie lubią się z
      nią bawić
      inne dzieci, zabiera im złośliwie zabawki itp. "

      Potraktowałabym słowa nauczycielki jako sygnał ostrzegawczy.
      Oczywiśnie nie chodzi tu o córkę ale o panią z przedszkola. Córka
      może ma problemy z określeniem swojego miejsca w grupie, może
      próbuje zwrócić na siebie uwagę innych dzieci, może jest jakiś inny
      powód ale mówienie o trzylatce, że jest złośliwa, czy samolubna to
      przegięcie.
      Na pocieszenie- dzieci często mają dwa różne oblicza inne w domu,
      inne w przedszkolu.

      Co do problemu z włosami- jeżeli to możliwe może zrób taką np.
      trzytygodniową próbę- zostaw córkę w domu i obserwuj, czy problem
      znika.
      • verdana Re: dr Jekyll i Mr Hyde 21.05.10, 21:59
        Nalezy zaopatrzyć się w karabin maszynowy i odstrzelić panią.
        A na serio - poszukac pilnie innego przedszkola. Równolegle zze
        złozeniem oficjalnej skargi u dyrektorki przedszkola na oburzajace
        traktowanie dziecka. Zadaniem pani jest socjalizacja dziecka, a nie
        bezmyślne karanie. Zabieranie dziecku naklejek, separowanie itd -
        nóż mi się w kieszeni otwiera. Nie poslalabym dziecka więcej do
        przedszkola, bo problemy z wlosami moga być spowodowane przez
        zachowanie pań.
        • Gość: małgorzata Re: dr Jekyll i Mr Hyde IP: *.toya.net.pl 22.05.10, 07:26
          mam wrażenie że w tym przedszkolu tylko ja z rodziców mam jakies uwagi... ale
          może to tłumaczy, ze nie organizuje się zebrań rodziców itp żeby właśnie wiele
          spraw nie wypłynęło...

          Dowiedziałam się też (co boli mnie najbardziej), że z córeczką dzieci nie chcą
          się bawić i że doszło do tego że nie chcą z nią siedzieć przy stole.
          (???dlaczego, co się dzieje? czemu ja nic nie wiem?)

          I to jest dla mnie szokiem. Bo pytam się- jak minął dzień, co się wydarzyło i z
          "wydarzeń" od cioć słyszę: zjadła obiad/nie zjadła/itp. i że wszystko w porządku...
          • verdana Re: dr Jekyll i Mr Hyde 22.05.10, 17:28
            Podejrzewam, ze część z tego co uslyszałaś mogła nie być prawdą.
            Twoje pytania o zabieranie nakklejek i kary potraktowano jako
            skargę, więc w odpowidzi na to uslyszałas usprawiedliwienie typu "to
            ona zaczęła".
            Zanim zaczniesz martwić się zachowaniem córki, sprawdź, czy to co
            mowi pani ma w ogóle cokolwiek wspólnego z prawdą. Jeśli nie - złóż
            skargę do dyrekcji. Jesli tak -zastanów sie nad przyczynami, ale
            pamiętaj, ze winne sa przede wszystkim panie - to one mają
            integrowac grupę, a nie bezmyślnie przyglądać się izolowaniu dziecka
            i karac je za frustrację.
    • justyna_dabrowska Re: dr Jekyll i Mr Hyde 23.05.10, 14:48
      Myslę sobie, że trzylatka czuje że szykuje się trudny czas, jakaś zmiana. To, że
      wiadomośc "przyjęła dobrze" nic nie znaczy bo dziecko nie ma koompletnie żadnej
      wyobraźni co naprawdę stanie się w jego życiu. Natomiast realnie widzi
      zmieniającą się mamę, widzi lub czuje że punkt uwagi nieco sie przesuwa...to
      normalne i naturalne ale może miec swoje konsekwencje czyli może sprawiac że
      dziecko zaczyna czuc napięcie, niepokój. Nie wie oczywiście dlaczego bo to
      przecież dzieje się na poziomie nieświadomym. Ale jak czuje napięcie to może
      zacząc zachowywać się w sposób "trudny", czyli może zacząc ściągać na siebie
      uwagę, walczyc o swoje, odreagowywać również za pomoca agresji...mądra
      nauczycielka dałaby w tej sytuacji dziecku więcej uwagi, może więcej
      indywidualnego kontaktu, a nie karała odbieraniem naklejek. Bo to tylko pogarsza
      sprawę. JA bym do nikogo nie strzelała ale zapytałabym panie jakie maja
      propozycje KONSTRUKTYWNEGO rozwiązania problemu w grupie.

      Pozdrawiam
      JD
    • epb3 Re: dr Jekyll i Mr Hyde 26.05.10, 21:49
      3-latek samolubny? a co to dla tej Pani znaczy i jakie ona widzi
      rozwiązanie (bo kara nim napewno nie jest)?
      • Gość: małgorzata Re: dr Jekyll i Mr Hyde IP: *.toya.net.pl 28.05.10, 11:43
        No siada w kącie z zabawką i nie chce się z nikim bawić/dzielić...

        Porozmawiałam z inną ciocią, która de facto zajmuje się głównie tą grupą.
        Okazało się, że problem może nie jest tak bardzo nasilony- tzn córka nie odbiega
        od średniej statystycznej w tej grupie, ale rzeczywiście ciocia przyznała, że
        takie zachowania córki się w ostatnim okresie nasiliły.
        Powiedziała też że wiąże to z moją ciążą i że córka odreagowuje cały stres
        własnie w przedszkolu.
        Druga sprawa, że sama przyznała, jest mniej dzieci i ma więcej czasu to i córka
        jest o wiele spokojniejsza. Szaleństwo zaczyna się jak jest dużo dzieci ( a więc
        jest to zwracanie na siebie uwagi? ) Tym tłumaczy dlaczego czy w domu czy tez w
        gronie znajomych i ich dzieci takich problemów nie ma- bo zawsze znajdzie się
        ktos, kto się nią szybko zainteresuje.

        Jak na razie ograniczyłam jej przedszkole. Jesteśmy w domu. Rozmawiamy duzo o
        zabieraniu zabawek/zachowaniu (przemycam moje uwagi, jak czytamy książeczki czy
        się bawimy).
        Jutro jedziemy z przedszkolem do ZOO- nie powiem - jadę głównie żeby podpatrzeć
        ją w grupie (choć pewnie będzie przyczepiona do mnie).

        Natomiast najbardziej jestem zdziwiona tym ,ze wskazuje się iż na zachowanie
        może mieć moja ciąża... ani nikt nie wspomina że będzie musiała oddać coś
        braciszkowi, raczej sama mówi że będzie musiała go nauczyć/pokazać/bedzie mu
        czytać, te bajki będą jej , tamte braciszka itp.
        • Gość: verdana Re: dr Jekyll i Mr Hyde IP: *.chello.pl 28.05.10, 17:32
          Ależ oczywiscie, ze ciąża. Inteligentne dziecko niepokoi się, co
          będzie. Wiem z doswiadczenia jak bardzo przezywał ciążę mój 2,5
          latek i jaki wtedy był już zazdrosny - bardziej, niż po urodzeniu
          siostry, kiedy zorientował się, ze nie jest tak źle.
          • sierpniowa27 do Verdany 28.05.10, 23:34
            Dziekuje za ten post..W zyiu rowniez bym nie epomslal, ze mozna
            przezywac ciaze.moj ma 3 latka i od kiedy sie dowiedzial cala uwage
            skupia na mnie, klepie mnie czasem w zlosci o czym pisalam w innym
            watku a i momentami dzidzie sa "be"....Myslalm, ze to okres buntu
            trzylatka,ale rzeczywiscie skladajac wszystko do kupy to moze byc
            zwiazane z ciaza..Mam nadzieje, ze po urodzeniu rodzenstwa sie
            uspokoi;-))pozdrawiam serdecznie!!
            • mskaiq Re: do Verdany 30.05.10, 05:07
              To nie musi byc zwiazane tylko z ciaza. Dziecko w tym wieku juz nie
              jest tylko ciałem zdominowanym przez biezace uczucia i popedy.
              Pojawia sie umysłowe ja, majace swoje wlasne imie, wlasna tozsamosc,
              nadzieje i pragnienia.
              Pojawia sie rowniez jezyk ktory staje sie wehikułem czasu, uzywajac
              jezyka, dziecko moze pomyslec o dniu wczorajszym i marzyc o jutrze i
              dlatego potrafi zalowac przeszlosci, miec poczucie winy, martwic sie
              o przyszłosc i odczuwac niepokoj.
              To co sie dzieje w przedszkolu ma rowniez duze znaczenie, samo
              stosowanie nagrod jako metody wtchowawczej moze wywolywac wiele
              niepokoju i frustracji.
              Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka