adaptacja przedszkolna

23.07.10, 08:48
Witam, chciałabym poprosić o radę doświadczone Panią psycholog i doświadczone mamy. Moja córeczka ma dwa lata i osiem miesięcy i dwa tygodnie chodzi do przedszkola. Gdy jest w grupie świetnie bawi się z dziećmi, chętnie uczestniczy w zajęciach i zjada posiłki, choć dotychczas była niejadkiem. Po powrocie do domu chętnie dzieli się wrażeniami z przedszkola, śpiewa nam piosenki, organizuje nawet zabawy.
Problem pojawia się rankiem, kiedy trzeba iść do przedszkola. Już po przebudzeniu małą mówi, że nie chce iść, marudzi, a czasem odrobinkę popłakuje gdy ją zostawiam. Trwa to nie dłużej niż dwie, trzy minutki.
Proszę o radę jak tłumaczyć jej konieczność zostawania w przedszkolu, aby było to dla niej łatwiejsze do zrozumienia. Mówimy jej, że mamusia i tatuś muszą iść do pracy, a Aleńka będzie bawić się z dziećmi i ciocią. Sytuacja niepokoi mnie ponieważ wracają problemy zapoarć. Gdy na początku roku mała miała stresującą sytuację po szczepieniach walczyliśmy z nimi trzy miesiące, niestety nie ominęły jej lewatywy. Chciałabym zapobiec takiej sytuacji. Mała wcina śliweczki Gerbera, ale i tak kupka co trzy dni. Dlatego też bardzo proszę o rady bo kiedy zrozumie, że mamusia nie pozbywa się jej z domu, tylko musi pracować to moze będzie jej łatwiej.
Pozdrawiam!
    • verdana Re: adaptacja przedszkolna 23.07.10, 10:53
      Nie będzie jej łatwiej - dziecko w takim wieku nie rozumuje tak, jak
      dorosły człowiek. Dla niego zostawienie w przedszkolu jest stresem,
      bo mamy nie ma, niezaleznie od tego, czy mama idzie na bal, czy do
      pracy.
      Dziecko w tym wieku nie jest w stanie dostatecznie dobrze zrozumieć
      funkcjonowania społeczeństwa, ekonomicznej koniecznosci pracy, ani
      ambicji rodziców. Poza tym dwa tygodnie temu mama nie musiała
      chodzić do pracy, nic się nie zmieniło - więc jak dziecko mogłoby
      zrozumieć dokładnie, o co chodzi.
      IMo rozsadniej jest tłumaczyć, że przedszkole ma być przyjemnością i
      miejscem, gdzie dzieciw pewnym wieku zaczynają chodzić, a nie
      miejscem, gdzie dziecko musi chodzić, bo rodzice mają inne
      obowiązki.
    • mama303 Re: adaptacja przedszkolna 23.07.10, 21:14
      Poprostu musi upłynąc trochę czasu aż dziecko zaakceptuje tę
      sytuację i prawdopodobnie nawet polubi. Do czasu az to się stanie
      tłumaczyłam podobnie, że jest duża, że przyszedł na nią czas, że
      rodzice idą do pracy a dzieci do przedszkoli. Tak to juz w życiu
      jest ułożone :-). Z czasem mała to zaakceptowała a potem polubiła
      przedszkole.
      Gorzej mają mamy niepracujące ;-) Moja siostra niepracująca miała z
      tym problem bo synek nie rozumiał dlaczego on musi iśc do
      przedszkola a mama jest w domu.
      • lejdi111 Re: adaptacja przedszkolna 27.07.10, 08:39
        mama303 napisała:
        > Gorzej mają mamy niepracujące ;-) Moja siostra niepracująca miała z
        > tym problem bo synek nie rozumiał dlaczego on musi iśc do
        > przedszkola a mama jest w domu.

        A ja nie miałam takiego problemu mimo, że ja niepracująca. Po prostu
        mówiłam dzieciakowi, że w czasie gdy on jest w przedszkolu ja jestem
        w pracy. Miałam natomiast problem taki jak autorka postu. Moje
        dziecko płakało gdy zostawiałam je w przedszkolu. Natomiast po
        zamknięciu drzwi od sali sie uspakajał i ładnie bawił. Trwało to ok
        2,5 miesiąca.
    • net-pszczola Re: adaptacja przedszkolna 25.07.10, 18:18
      Pójście dziecka do przedszkola po raz pierwszy, jak również każdy
      nowy dzień jest dla niego sytuacją trudną. To prawda, że jest to
      tylko kilka pierwszych minut każdego ranka. Myślę, że najlepiej
      porozmawiać w przedszkolu z panią/panem nauczycielem o problemach
      dziecka i poprosić o takie wyjątkowe przywitanie każdego dnia.
      Dziecko od razu poczuje się raźniej i z chęcią wkroczy do grupy a i
      rozstanie z mamą/tatą będzie łatwiejsze. Ponadto należy dużo
      rozmawiać z dzieckiem o przedszkolu, żeby czuło, że i dla Państwa to
      jest bardzo ważny etap w jej małym życiu. Powodzenia!!!
    • ampbud Re: adaptacja przedszkolna 27.07.10, 08:11
      Serdecznie dziękuję za wszystkie rady. Oczywiście o przedszkolu rozmawiamy z córcią bardzo dużo i staramy się przedstawiać je jako miejsce fantastycznych zabaw, co zresztą trudne nie jest, bo w tym przedszkolu jest mnóstwo atrakcji i bardzo miłe ciocie.
      Dziś wydarzyło się coś fajnego. Alunia obudziła się o 4.30 i do 7 dopytywała się kiedy wyjdziemy do przedszkola, musiałam tłumaczyć, że ciocia jeszcze śpi. Być może to wynik przerwy, ponieważ wczoraj w przedszkolu nie była - tylko na szczepieniu, a może już tak zostanie. Mam taką nadzieję. Pozdrawiam.
Pełna wersja