Gość: zoslo82
IP: *.bb.online.no
20.12.11, 20:21
moja prawie 3,5 letnia corka ma problem z moja mama. Nie wiem dlaczego, ale od momentu kiedy zaczela byc swiadoma wszystkiego ok 2 r.z przy spotkaniach ( nie czestych bo mieszkamy za granica) miala neatywny stosunek do mojej mamy. Odpychala ja, nie chciala z nia sie bawic... w tej chwili robi to samo, abo po porstu mowi ze nie lubi babci J.
Moja mama ma 70 lat, ale nie jest "typowa babcia'' - nie wyglada na swoj wiek, jest dosc energiczna, mila i ciepla.. od wielu lat dorabia jako niania. wszystke dzieci ktorymi sie opiekowala i ich mamy byly z niej bardzo zadowolone o czym swiadcza kontakty do dzis utrzymywane oraz referencje.
Nie wiem jak mam na to reagowac, nie wiem jak tlumaczyc.. mowie, ze to moja mama, pokazuje corce zdjecia jak bylam mala z moja mama..czasem tez sie denerwuje, bo mala po porstu mowi nie lubie babci, nie chce babci itp..nie chce rozmawiac z mojaj mama przez skypa- nie namawiam zbytnio do tego, ale prosze zeby sie przywitala, ale nie chce sie nawet pokazac.
w tym roku spedzamy swieta z rodzina mojego meza i moja mama.. martwie sie jak to bedzie, poniewaz corka przepada za tesciowa. tesciowa to osoba 15 lat od mojej mamy, bardzo, bardzo energiczna, zawsze z pelnym usmiechem na twarzy, brak oznak zmeczenia. Corka jakby woli "ten typ" - powiedzmy bardziej zabawny i glosny. tez nie moge powiedziec, ze moja mama jest osoba ktora sie nie usmiecha..tez jest pelna radosci- tylko moze inaczej, bardziej '' cicho" bez wielkiego show przy wszystkim co robi.
Jest mi przykro jak patrze, kiedy corka lgnie to tesciowej a mojej mamie nie pozwala sie przytulic. Nie wiem co robic, czasem zaluje, ze zgodzinlam sie na te wspolne swieta, bo boje sie ze mama zauwazy te roznice i bedzie jej przykro.
Prosze o rade jak sie zachowac i jak wplynac na corke, zeby zmienila podejscie do babci.