asienka95
27.06.12, 14:42
Synek (3) na co dzień zostaje w domu z ukochaną nianią. Nie ma więc ciągłego kontaktu z dziećmi. Od czasu do czasu spotyka się z dziećmi naszych znajomych lub sąsiadów i generalnie jest ok. Czasami jednak, najczęściej gdy już jest zmęczony i ma dość towarzystwa mówi: chcę wygonić Tesię/Kalinkę (tylko dziewczyny) z domu. Jak reagować? Mówię, że nieładnie tak mówić i tyle. On to przyjmuje do wiadomości, ale mówi dalej.