euralla
05.07.12, 09:42
W dzisiejszych czasach dużo mówi się o tym jak ważni są dla dzieci dziadkowie, ale ja tej ważności do końca nie rozumiem. Córka ma prawie 4 lata, nigdy nie zostawała u dziadków sama na noc i jak o tym rozmawiam z ludźmi to jestem krytykowana, że dzieci MUSZA spędzać jak najwięcej czasu z dziadkami, że robię jej krzywdę i że dziecko mnie za to znienawidzi... Ja nie spędzałam każdej wolnej chwili u dziadków i jakoś nie znienawidziłam rodziców. I czy wszyscy dziadkowie nadają się do opieki nad wnukami? Moja córka jest ukochaną wnuczką i dziadkowie chętnie zajęli by się nią, ale nie mam do nich zaufania. U jednych dziadków bywa obecna przemoc, kłotnie. Drudzy kompletnie ignorują wszelkie zasady, zaczynając od żywieniowych (córka jest alergiczną, ale ich to nie zniechęca przed podawaniem zakazanych produktów) na bezpieczeństwie kończąc (ostatnio zostawili ją samą w takiej komórce, gdzie trzymają siekiery, gwoździe i inne niebezpieczne rzeczy).
Oczywiście jeździmy do jednych i do drugich, ale zawsze jestem z nią i "pilnuje porządku", samą zostawiam sporadycznie i tylko na parę godzin.
Pytanie moje brzmi: czy niezależnie od wszystkiego powinnam ją zostawiać u dziadków? Czy rzeczywiście robię jej krzywdę, bo troszczę się o jej bezpieczeństwo i nie chcę żeby widziała jak dziadek bije babcię? Czy jestem przewrażliwiona i za bardzo "chucham" na córkę?