Dodaj do ulubionych

czy to syndrom ósmego miesiąca?

26.01.07, 21:40
moja córeczka skończyła siedem miesięcy od jakiegoś czasu nie daje mi się
nigdzie ruszyć płacze np już gdy się odwróce to nie jest złość tylko płacz ze
łzami dodam że cały dzień jestem z nią sama (mąż wyjechał za granicę)nie wiem
już co robić muszę przecież wyjść np do ubikacji co robić wtedy zostawić ja
samą czy brać ze sobą (serce mi pęka jak tak żałośnie płacze)
Obserwuj wątek
    • jola_ep Re: czy to syndrom ósmego miesiąca? 27.01.07, 12:13
      > od jakiegoś czasu nie daje mi się
      > nigdzie ruszyć płacze np już gdy się odwróce

      Jest taka teoria, że do mniej wiecej 7-8 miesiąca dziecko sądzi, że ono i mama to całość i jedność. Potem odkrywa, że jest od niego niezależna i może odejść. Jednocześnie nie rozumie jeszcze, że jest to chwilowe, że naprawdę nie znika i że go nie opuści. Ten proces trochę musi potrwać.

      > muszę przecież wyjść np do ubikacji

      Jak nie musiałam, to nie zostawiałam. Do łazienki chodziliśmy razem ;)

      Pozdrawiam
      Jola
      • Gość: elsy Re: czy to syndrom ósmego miesiąca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 13:03
        czy każde niemowle przez to przechodzi ? bo moja mała ma 7,5 mies. i nic
        takiego nie obserwuję, dodam,że karmię piersią ,więc więź jest jeszcze większa
        między nami
        • jola_ep Re: czy to syndrom ósmego miesiąca? 01.02.07, 14:11
          > czy każde niemowle przez to przechodzi ? bo moja mała ma 7,5 mies. i nic
          > takiego nie obserwuję,

          Może jeszcze za wcześnie?

          Pozdrawiam
          Jola
        • monia.80 Re: do elsy 03.02.07, 09:52
          ja też karmię piersią i mam bardzo dodry kontakt z córeczką, jest to normalny
          etap rozwojowy dziecka, u niektórych może wystąpić w 8 czy 9 miesiącu
    • Gość: Monika Re: czy to syndrom ósmego miesiąca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 09:54
      Cześc.Moja córcia ma 10 miesięcy i ten syndrom nadal trwa.Mojego męża prawie
      całymi dniami nie ma w domu więc jesteśmy cały czas same.Dla mojej córci
      istnieje tylko mama,nie da mi się ruszyć nawet na chwilę,wszędzie za mną chodzi
      i płacze,żeby ją wziąć na ręce.Pediatra stwierdził,że kiedyś z tego wyrośnie,że
      dziecko jest ze mną bardzo związane emocjonalnoe,bo przebywa tylko ze mną i nic
      nie można na to poradzić,także bardzo dobrze Cię rozumiem i pzraesyłam pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka