barbegazi
07.03.07, 21:46
Witam. Jetem mamą trójki dzieci -2 synów( 4 lata, 2 lata) i
córeczki(7 miesięcy). Najstarszy mój synek nie marzy o niczym innym jak być
dziewczynką. Chce nosic spódniczki, wręcz bywa zrozpaczony gdy mu odmawiamy.
Jego ulubiony kolor to różowy.Zresztą wszystko co różowe jest ulubione. W
zabawach przyjmuje kobiece role np. bawimy sie w sklep to on chce byc panią
sprzedawczynią, bawimy się w lekarza - chce być panią doktor itp. Uwielbia
księżniczki, koraliki, pierścionki, spinki. Mówi czasami o sobie jak o
dziewczynce : zjadłam, obejrzałam, narysowałam... Tak jest mniej więcej od
roku.
Jego młodszy braciszek - "stereotypowy chłopak"-piłka, samochody, klocki...
Oby dwaj kochają swoją siostrzyczke, nie wydają się być zazdrośni. Mój mąż
nie jest bynajmniej zniewieściały - wysoki, silny, męski, uprawia sporty,
chłopcy bardzo go kochają.
Nie wiem co mam roobić... Czy przejmowac się upodobaniami najstarszego synka?
Jak go traktować,czy pozwalać na przyjmowanie kobiecych ról, na korale ,
różowe ubrania? Nie wiem na prawdę co robic...Na pytanie :"Jakie jest twoje
największe marzenie?" odpowiedzia "Być dziewczynką."
Myślę że to nie zazdrość o siostrę, bo nie znaliśmy płci dziecka ale synek
jak tylko się dowiedział że jestem w ciąży pragnął żeby to była siostrzyczka.
Mówił że będą razem kupować spinki i różowe gumki, i będzie nosić jej
sukienki. On wręcz uwielbia swoją siostrzyczkę więc myślę że to nie zazdrość.
Staram się odwracać jego uwagę od tych wszystkich lalek, różowych fatałaszków
ale on nawet nie przedstawia się swoim imieniem. Na pytanie jak się nazywa
mówi że np. Małgośia, albo królewna Śnieżka, albo księżniczka
Marianna,Roszpunka, Czerwony Kapturek itp...
Przy tym widze, że ma ogromną wyobraźnię, jest bardzo twórczy w zabawach,
lubi rysować, chociaż najbardziej lubi odgrywać sceny z bajek o królewnach...
Nie chcę żeby dziecko czuło że zaczyna się z tego robić problem. A może nie
przejmować sie bo to nic takiego. Czy ktoś z Was miał taki problem i mógłby
coś podpowiedzieć?
Pozdrawiam:)