Dodaj do ulubionych

odchudzanie 4 latka

31.07.07, 10:33
witam. mam pytanie czy 4 latka, ważącego 25 kg należy odchudzać? ja uważm że
nie bo i tak ograniczam mu jedznie słodyczy i tuczących rzeczy. owszem jest
grubaskiem, ale dużo sie rusza. je dużo na obiad, tyle co ja, ale jak ma taką
potrzebe to mu nie zabraniam. na bilansie pediatra kazała mi go odchudzać, a
ja mam inne zdanie, bo jak będe mu zabraniała jedzenia to chyba źle wpłynie
na jego poczucie wartości. prosze o rady!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ilona7301 Re: odchudzanie 4 latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 11:16
      Oczywiście zgadzam sie, że odmawianie dziecku jedzenia to najgorsze co można
      zastosować u dzieciaczka. Mam podobny problem, z tym, że syn nie ma nadwagi,
      ale gdybym tego nie kontrolowała, to hohoho....
      Słodycze ma ograniczane, bo sa niezdrowe generalnie, ale nie pozbawiam go ich
      całkowicie, bo czym jest dzieciństwo bez słodyczy :)
      Ale, kupuje mleko 1,5%, a nie tłuste, uzywam jogurtów naturalnych, a nie
      śmietany, albo pół na pół, nie jemy fast foodów, chipsów, nie pijemy napojów
      gazowanych, rzadko smażę, raczej duszę, używam mało tłuszczu i oczywiśccie dużo
      ruchu, acha i lekkie kolację, bądź w ogóle. Daję, gdy sam stwierdzi, że jest
      głodny i chce kolacje, jak sie nie upomina nie daję. Nie jemy przekąsek,
      stosuję zasadę, że nie jemy między posiłkami. I to tyle z mojej strony, pozdr.
    • iwucha Re: odchudzanie 4 latka 31.07.07, 11:55
      Ja myślę, że na poczucie własnej wartości, bardziej niż niejedzenie, wpłynie np.
      ograniczenie przez nadwagę, jego zdolności ruchowych. Chłopiec znajdzie sie w
      przedszkolu, szkole, gdzie zacznie sie ustalać hierarchia w grupie i nagle okaże
      się grubasem, którego można przezywać - tym bardziej, jeśli inne dzieci z
      powodzeniem będą fikać koziołki a on - nie. A jak wiadomo, samoocena kształtuje
      się w dużej mierze w takich grupowych okolicznościach, a "dzieci potrafią być
      okrutne" - jak babcie mawiały.

      Myślę, że poza zbilansowana dietą, warto wdrażać chłopca do ruchu, gier
      zespołowych, rywalizacji (może szkółka piłkarska dla maluchów?). Poza
      korzyściami wynikającymi ze spadku wagi, synek zyska pewność siebie, nowe
      umiejętności i chęć pokonywania przeszkód, uodporni się na porażki, nawet jeśli
      nie schudnie to będzie mógł czymś zaimponować kolegom - a to jest baza dla
      poczucia własnej wartości. Jeśli można o to zadbać przed pójściem do szkoły - to
      chyba warto to zrobić - zanim zacznie "zajadać" frustracje chipsami.
    • aluc Re: odchudzanie 4 latka 31.07.07, 13:38
      jak pediatra taka mądra, to niech powie jak odchudzać, niech skomponuje dietę,
      da wskazówki etc.
      ale pewnie nie da, więc może do dietetyka należy się udać?
    • aluc Re: odchudzanie 4 latka 31.07.07, 13:41
      jak pediatra taka mądra, to niech powie jak odchudzać, niech skomponuje dietę,
      da wskazówki etc.
      ale pewnie nie da, więc może do dietetyka należy się udać? odchudzanie to nie
      zabranianie jedzenia, a skomponowanie takiej diety, żeby nie tuczyła i żeby
      budowała właściwe nawyki żywieniowe
      no i niestety nadwaga na przyszłe poczucie wartości może wpłynąć równie źle, o
      ile nie gorzej, niż odmawianie jedzenia

      moje dzieci wagę 25 kilo osiągną zapewne gdzieś w drugiej-trzeciej klasie ;) a
      i tak im czasami jedzenia zabraniam i to stanowczo
    • justyna_dabrowska Re: odchudzanie 4 latka 31.07.07, 17:30
      Otyłośc nie jest niczym dobrym dla dziecka. Nalezy wycofac z diety całkowicie
      wszelkie przegryzki, słodycze, chipsy, chrupki - dbac o to by dziecko miało
      dietę zdrową i urozmaiconą (5 razy warzywa i owoce w ciągu dnia). I tyle
      wystqarczy. jesli dziecko je zdrowo i duzo sie rusza to z czasem powinno
      schudnąć.
      • annakate Re: odchudzanie 4 latka 31.07.07, 17:55
        Dobre nawyki zywieniowe na pewno nie zaszkodzą więc niezaleznie od wszystkiego
        warto je wprowadzić, musisz byc po prostu konsekwentna. Jedzenie nie służy do
        nagradzania ani karania, tylko do jedzenia, więc jeżeli nie będizesz stawiała
        sprawy tak, że jest gruby i za karę nie dostanie ciastka, albo w nagrodę dostanie.
        4-latek jeszcze nie zważa tak mocno na poczucie własnej wartosci, ale jesli
        będziesz miała grubego nastolatka to dopiero będzie katastrofa - wtedy brak
        akceptacji grupy rówieśniczej jest bardzo dotkliwy.
        • verdana Apel niegdyś odchudzanej dziewczyniki 31.07.07, 19:10
          Jestem własnie takim odchudzanym dzieckiem, odchudzanym nie z otyłości, ale z
          niewielkiej nadwagi.. i stanowczo przestrzegam przed radami - żadnych
          przekasek, żadnych slodyczy, nic z tego co dostaja inne dzieci. Oczywiscie,
          jestem za ograniczeniem takiego jedzenia, ale nie przed całkowitym jego
          wyeliminowaniem.
          Piszecie, jak czuje się otyłe dziecko w towarzystwie rówieśników, a nie
          dostrzegacie, jak rujnujacym doswiadczeniem dla dziecka jest nieakceptacja jego
          wyglądu przez rodzicow. Ostra dieta, pilnowanie dziecka, aby nie przytyło - to
          zdrowe dla ciała, a nie dla psychiki. Dziecko trzeba odchudzac tak, aby to jak
          najmniej zauwazało - koledzy dostają na przyjęciu lody czy tort - ono tez
          dostaje. Trudno.
          Wiecie, co wyrasta z dzieci, intensywnie i systematycznie odchudzanych?
          Nastolatkowie, ktorzy choc szczupli i piękni nie akceptuja swojego wygladu - bo
          yli przeciez byli brzydcy nawet dla swoich rodzicow, którzy odmawiali im wielu
          rzeczy, aby stali się ładniejsi i akceptowalni. Dziecko swietnie rozumie, ze
          rodzice nie akceptuja jego tuszy, niezaleznie co rodzice o tym mówia. dziecko
          wie, ze nie podoba sie nawet mamie...
          I potem taka szczupła dziewczyna czy chłopak w głebi duszy pozostaja otyli,
          wstydzą się swojego ciała, akceptuja siebie tylko o ile nie utyją, maja opory
          przed włozeniem na plazy kostiumu, maja opory przed poderwaniem chłopaka czy
          dziewczyny. Zostaja otyli na zawsze... Akceptacja grupy rówiesniczej? Dopiero
          teraz dotarło do mnie, ze nikt w szkole nie powiedział mi, ze jestem za gruba -
          co z tego, ja i tak czulam się przy wszystkich jak gruba, tłusta beka. Nie
          musiano mnie nieakceptować, sama się nieakceptowalam wystarczajaco, by wydawalo
          mi się, ze beda się ze mnie śmiać.
          A więc odchudzanie - tak. Restrykcyjna dieta, wykluczajaca bezwzględnie
          ulubione dziecięce przysmaki - tylko przy dużej otyłosci, zagrażajacej zdrowiu,
          a i to pod kontrola lekarza i ze świadomoscią konsekwencji.
          Nigdy nie rozebrałam się na plaży, nigdy nie włozyłam krótkiej spodnicy, nigdy
          nie patrzę w lustro przed wyjściem z domu, staram sie kupowac jak najmniej
          ubrań, by nie mierzyć ich w sklepie - choć teraz jestem szczuplejsza od 3/4
          swoich rówieśniczek.
          A odchudzano mnie bardzo kulturalnie, ale systematycznie, całe dzieciństwo.
          Waga może się zmienila - ale i tak dla siebie jestem otyła, i choć lubię jeść -
          cokolwiek zjem, nawet regularny posilek - mam wyrzuty sumienia.
          Wolałabym być nieco grubsza i nie mieć świadomosci, ze moje ciało jest
          obrzydliwe - zastanówcie się, czy naprawde chcecie mieć dzieci, które do konca
          życia będą patrzec na siebie z odrazą.
          • Gość: gosc Re: Apel niegdyś odchudzanej dziewczyniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 06:46
            • Gość: gosc Re: Apel niegdyś odchudzanej dziewczyniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 07:09
              Za szybki enter, przepraszam...
              Jestem pod wrażeniem tego, co napisała Verdana.

              Trafiłaś w samo sedno, więc pozwalam się podpisać pod Twoim apelem.
              Utyłam mniej więcej mając około sześciu lat, przyczynił się do tego brak ruchu
              i opieka niani, która wolała robić ze mną kluski śląskie i piec ciasta, niż
              wychodzić na spacery. Potem, już w szkole, złamałam nogę i gips unieruchomił
              mnie na kilka miesięcy. Siedziałam w domu, objadałam się słodyczami
              przynoszonymi mi przez kolegów "na pociechę". Wstydziłam się gipsu i kul,
              nigdzie nie wychodziłam. Jeszcze wtedy nie widziałam, że robię się gruba.

              Po zdjęciu gipsu rodzice zobaczyli, co się dzieje i zaczęli mnie "odchudzać".
              Głównie poprzez uwagi o ilości zjadanego jedzenia i odmawianie słodyczy. Oliwy
              do ognia dolewało otoczenie, ponieważ przy tym wszystkim byłam jeszcze bardzo
              wysoka, zatem szybko przylgnęły do mnie przydomki "olbrzymka", "Guliwer" -
              niestety to wszystko dźwięczy mi w uszach do dzisiaj.
              Tak jak Verdana czułam się nieakceptowana przez najbliższych i mniej bliskich i
              szybko przestałam akceptować sama siebie.
              I stosunkowo szybko zaczęłam też rozpaczliwie szukać dowodów akceptacji mojego
              ciała u innych - pewnie rozumiecie w jaki sposób. Za wszelką cenę chciałam
              zdobywać potwierdzenie, że mogę być dla kogoś atrakcyjna, nieważne na jak
              długo, nieważne, czy osoba była trzeźwa, nieważne o ile ode mnie starsza...
              To doprowadziło do późniejszej utraty szacunku dla siebie, niestety na całe
              życie.

              Obecnie jestem tzw. starszą panią. Nadal czuję się nieatrakcyjna, gruba i
              wielka, choć oczywiście nie ma to teraz większego znaczenia.

              Z perspektywy czasu wydaje mi się, że gdyby moi rodzice wówczas mniej wagi
              przywiązywali do krytykowania mojego wyglądu i uwag o jedzeniu, a więcej do
              wyszukania takiej formy aktywności, która sprawiałaby mi przyjemność i mogła
              prowadzić do ich upragnionego celu, bnie doszłoby do wielu okropnych sytuacji i
              nasze dzisiejsze relacje byłyby zupełnie inne.
              Z korzyścią dla świata!
    • mama303 Re: odchudzanie 4 latka 31.07.07, 21:59
      Jeszcze zalezy jakiego jest wzrostu.
      Zabraniac jedzenia dziecku myslę nie nalezy. jedyne co mozna zrobic to dbac aby
      było mniej kaloryczne, ograniczyc słodycze, zmniejszyc porcję a dawac częściej,
      dbać o ruch. Słowem nic drastycznego bo na psychikę dziecka może to
      rzeczywiscie bardzo źle wpłynąć.
      • mizka23 Re: odchudzanie 4 latka 31.07.07, 23:10
        dzięki za to wszystko co napisałyście. tak właśnie myślałam, że ma to duży
        wpływ na psychike dziecka. widze to po moim małym, jak prosi o dokładke a ja mu
        nie pozwalam,jak prosi żeby mu kupić coś słodkiego,a ja sie nie zgadzam, jest
        mu strasznie przykro i mi też,ale co mam zrobić. mam na uwadze jego dobro, ale
        on chyba tego jeszcze nie rozumie. postaram sie żeby to odchudzanie przebiegało
        jakoś łagodnie. dzięki!
        • aluc Re: odchudzanie 4 latka 01.08.07, 10:29
          mizka, ale to chybe niezupełnie o to chodzi

          być może jestem zupełnie bez serca, ale nigdy nie jest i przykro, jeśli czegoś
          dzieciom odmawiam, jeśli tylko uważam odmowę za słuszną i uzasadnioną, i nie
          czuję się źle z tym, że lodówkę mam zabezpieczoną przed młodszym

          chodzi raczej o to, żeby do dziecka nie przylgnęła etykieta grubasa, który musi
          się odchudzać, bo jako grubas będzie mniej lubiany, kochany i poważany

          dokładki i słodkiego można odmówić bez pozostawiania dotkliwych ran w psychice
          • mizka23 Re: odchudzanie 4 latka 02.08.07, 22:38
            to jest naprawdę przykre jak dziecko prosi o coś do jedzenia a ty musisz mu
            odmówić. on ma nieraz łzy w oczach. to nie jest takie proste.
    • blankaz Re: odchudzanie 4 latka 01.08.07, 10:05
      Ja mam dokładnie takiego samego 4-latka ;)
      A pediatra tylko kazała odchudzać? Nasza skierowała nas do endokrynologa i na
      badania - mocz, morfologia, TSH. Na szczęście wszystko wyszło ok.
      Zalecenia od endokrynolog: pilnować, żeby nie przybierał, a wzrost go sam
      wyciągnie. Zamiast soków - woda do picia, nie podjadać miedzy posiłkami, unikać
      sosów, zabielanych zup itp.
      Pilnujemy tego, ale nie jakoś drastycznie, tzn. jak jest w domu ciasto dla
      gości, to on też dostaje (mały kawałek), i jakoś udaje się trzymać wagę :)
      Powodzenia!

      Blanka
    • Gość: gość Aluc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 11:46
      Zgadzam się z Tobą.
      Uważam jednak, że trzeba to robić z dużym wyczuciem. Każdy mniej więcej
      powinien znać stopień wrażliwości swojego dziecka. Wygląd zewnętrzny to sprawa
      bardzo delikatna i zbyt ostre działania w tej dziedzinie mogą naprawdę sporo
      napsuć i rzutować bardzo negatywnie na przyszłość.

      Mizko, może postaraj się bardziej "zapchać" Twojemu czterolatkowi czas. Może
      jest coś, co pochłonie jego uwagę (rower, hulajnoga, wyprawy do piaskownicy,
      spotkania z kolegami)będzie odczuwał mniejszą potrzebę jedzenia.
      Na mojego syna świetnie podziałał kampania zdrowia w przedszkolu i podział
      produktów spożywczych na zdrowe i niezdrowe. Może tędy droga?

      Pozdrawiam
    • saskiaplus1 Re: odchudzanie 4 latka 01.08.07, 12:00
      Taki czterolatek jest jeszcze na tyle mały, że można w domu wprowadzić zasady
      zdrowego odżywiania tak, żeby nie czuł się "odchudzany". Po prostu wszyscy
      musicie jeść tak jak on - czyli regularnie, racjonalnie i bez nadmiaru "pustych
      kalorii". Dzięki temu taki sposób odżywiania szybko stanie się dla niego czymś
      normalnym i nie będzie czuł się gorzej od rówieśników, jeśli czekoladę będzie
      jadł raz w tygodniu a nie codziennie.
    • gacusia1 Re: odchudzanie 4 latka 04.08.07, 05:20
      Moja sasiadka ma corke 4-letnia,ktora wazy 30kg!!! Ona rowniez twierdzi,jak Ty
      ze nie nalezy dziecka odchudzac.Zal mi tylko tego dzieciaka...Ledwo sie
      rusza.Nie skacze,nie biega,nie plywa...bo jest za gruba.Matka kupuje jej
      ubrania na 8 lat,bo nie miesci sie w swoje "wiekowe".Mojej corki(12 lat) ciuchy
      sa za waskie dla niej.Corka wazy 35kg.
      Nieststy komorki tluszczowe,ktore pojawily sie do 4 roku zycia-nigdy nie
      ZNIKNA.Twoje dziecko zawsze bedzie mialo problemy z nadwaga(najprawdopodobniej)
      i to DZIEKI TOBIE.Nie nalezy zabraniac jedzenia.Nalezy madrze odzywiac
      dziecko.jesli nie wiesz jak,skorzystaj z uslug dietetyka.
      • mizka23 Re: odchudzanie 4 latka 04.08.07, 09:51
        no nie porównujmy mojego dziecka z takim które rzeczywiście jest otyłe i sie
        nie rusza. mój mały je dużo ale tak jak pisałam dużo sie też rusza, biega na
        podwórku, chodzimy raz w tyg na basen i dobrze pływa. więc to nie jest otyłość
        która go przytłacza. a jedzenie mu ograniczam jak moge i pije dużo wody. myśle
        że z tego wtrośnie.
        • podrugiejstronielustra Re: odchudzanie 4 latka 07.08.07, 16:25
          postanowiłam się wypowiedzieć po przeczytaniu wszystkich postów, a zwłaszcza
          tego w którym jedna z mam obwinia mizka23 że to ona przyczyniła się do
          "otyłości" dziecka...
          moim zdaniem na to jak wyglądają nasze dzieci ma wpływ wiele czynników, owszem
          nawyki żywieniowe są bardzo ważne, ale przecież równie ważne są geny, mentalność
          dziecka, jego ruchliwość, wzrost...
          moja córka ma 3 latka i 2 miesiące i waży 23 kg - jest więc o rok młodsza od
          Twojego dziecka i o kilogram tylko lżejsza i ja też kupuję na nią ubrania z
          większej rozmiarówki (4-6 lat ) i to nie przede wszystkim dlatego że ma brzuszek
          (choć przyznam że ma) ale dlatego że jest bardzo wysoka bo ma prawie 110 cm
          wzrostu;)
          nasza pani dr też zastanawiała się nad odchudzaniem gdy ją ostatnio postawiła na
          wadze żeby sprawdzić jaką przepisać dawkę leku ale po miesiącu stwierdziła że
          dobrze byłoby małą jeszcze zmierzyć bo jest dość wysoka no i po zmierzeniu
          stwierdziła tylko żeby jej pilnować i nie tuczyć a z tego co ma z czasem wyrośnie;)
          Misia do tego wszystkiego jest bardzo podobna do swojego taty i to zarówno z
          wyglądu jak i z budowy więc wiem że chudziną nie będzie (takie ma geny), staram
          się pilnować by nie pochłaniała dużo słodyczy, odżywia się dosyć zdrowo
          (uwielbia owoce, ryby, sery),wodę z sokiem domowym, mineralną, ziołowe herbatki,
          nie karmiliśmy jej nigdy czipsami, paluszkami, ciastkami czy fast foodami więc
          nie mamy z tym problemów;) a słodycze lubi jak każde dziecko więc je je tyle
          tylko że bez przesady
          jest pulchniutka - sama się zastanawiam od czego;) i tak czasem myślę że chyba
          od wody której tyle wypija;)- ale jest dzieckiem bardzo ruchliwy, wszędobylskim,
          wesołym i rozbrykanym i jej pediatra uważa że wygląda dobrze jeśli brać pod
          uwagę jej wzrost a nie tylko wiek;) a z tych lekkich zaokrągleń wyrośnie gdy
          pójdzie do przedszkola, bo tam nie będzie już babcinych pierożków i biegania z
          łyżką byle tylko coś zjadło bo "na pewno jest głodna" ;)
          pozdrawiam serdecznie i też myślę że Twój syn z tego wyrośnie;) a nie ma nic
          gorszego dla dziecka niż odmawianie mu tego co akurat wszyscy w danej chwili
          jedzą:( - wiem coś o tym bo mała ma uczulenie na kakao i doskonale wie że nie
          wolno jej jeść czekolady, lodów czekoladowych itp.:( - choć i od tego czasem
          robimy wyjątki - a wtedy jej uśmiech i błysk w oku nie ma sobie równych:))
          pozdrawiam jeszcze raz i życzę zdrowia przede wszystkim:))
          • mizka23 Re: odchudzanie 4 latka 08.08.07, 09:55
            dzieki za to co napisałaś. masz racje że dzieci nie możemy pozbawiać
            przyjemności i wszystkiego im zabraniać. jeśli dbamy by zdrowo sie
            odżywiały i dużo ruszały to będzie ok! pozdrawiam
            • Gość: agnieszka_gk Re: odchudzanie 4 latka IP: 145.248.192.* 08.08.07, 10:59
              Czy Wasi 4-latkowie nie chodzą do przedszkola ? Tak czytam rady o
              zbilansowaniu diety i pilnowaniu, aby nie było smażone, bez sosu,
              bez słodyczy itp., ale jak to się ma do całodziennego jedzenia
              przedszkolnego, które nie zawsze jest idelanie dietetyczne. Nie
              pytałam w naszym przedszkolu czym zaprawiają zupy, ale jestem niemal
              pewna że śmietaną a nie jogurtem, bywają też naleśniki ze śmietaną,
              smażone ryby i mięsa, pewnie kapusta czy marchew z groszkiem z
              zasmażką itp. Mogę kontrolować co moje dziecko je w weekend, lub gdy
              jest chore w domu, ale przecież nie mogę prosić wychowawców, aby
              pilnowali ile córka zje ciasteczek na podwieczorek albo cukierków
              podczas urodzin koleżanki z grupy.
              Moja 4-letnia córka waży 20 kg przy 106 cm wzrostu. Nie ma nadwagi -
              w dużym stopniu waga jest wynikiem dość "zbitej", grubokościstej
              budowy. Jest przy tym niesamowicie zwinna i "wysportowana", a w
              ruchowych zabawsch niezmordowana (zresztą tylko takie uznaje).
              Staramy się jednak w miarę możliwości pilnować tego co i kiedy je,
              bo jeść lubi, zwłaszcza podjadać i zajadać słodycze.
              • gabi_10 Re: odchudzanie 4 latka 08.08.07, 13:17
                wydaje mi się, że najgorsze co można zrobić przy odchudzaniu dziecka
                to pokazanie mu, że jest za grube i musi to zmienić....jeżeli chcemy
                odchudzić takiego malucha, musimy to zrobić tak, aby nawet tego nie
                zauwazył. wiąze się to ze zmianą nawyków żywieniowych całej rodziny-
                o tym jjuz wile osób pisało. Przecież są zdrowe słodycze-zmamiast
                ciastek z cukierni mozna w domu upiec pyszne i zdrowe ciasto, np.
                marchwiowe, zamiast lodów-można zrobić/kupic sorbet owocowy; mozna
                kupić chipsy,a le bananowe, lyub zrobić w domu-pieczone; tak samo
                mozna upiec frytki zmaist ich smażyć; a i w sklepach są zdrowe
                przekąski dla maluchow; nie dajmy się zwariwoać- dziecko ma wrodzoną
                potrzebe akceptacji i nie powinno wiedziec że rodzice chcą w nim coś
                zmienić. a skoro mama tez uważa że lekarka troche przesadza, to może
                rzeczywiście warto przemyslec jak żywi się rodzina, i co można w tym
                żywieniu zmienić na lepsze-wtedy to odchudzanie 4 latka nie bedzie
                odchudzaniem typowym,a po prostu przechodzeniem na zdrowy styl
                życia;-) Powodzenia!
              • saskiaplus1 Re: odchudzanie 4 latka 09.08.07, 09:38
                Agnieszko, gdyby dzieci jadły tylko tak jak w przedszkolu, to nie miałyby raczej
                problemów z nadwagą. Bo problem nie jest w zupie ze śmietaną czy ciastku na
                podwieczorek - dzieci nie można odżywiać w stylu "light". Ważne jest
                urozmaicenie posiłków, ograniczanie słodyczy i dużo ruchu, a z tym raczej w
                przedszkolach problemu nie ma.
                • Gość: agnieszka_gk Re: odchudzanie 4 latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 22:46
                  Zgadzam się, że w przedszkolu moje dziecko ma bardziej urozmaicone
                  jedzenie niż w domu, ale... ma też np. chałkę z nutellą na
                  podwieczorek czego w domu nigdy nie daję; w domu jemy tylko
                  pełnoziarniste pieczywo w przedszkolu jest głównie białe (a jeśli
                  nawet jest do wyboru to moja córka wybiera białe); w domu
                  zdecydowanie piekę lub gotuję mięso/rybę - w przedszkolu często jest
                  smażone; no i w przedszkolu mojego dziecka można dostawać dokładki,
                  a wiem, że moja córka prędzej pójdzie po dokładkę klusek lub mięsa
                  niż warzyw czy surówki. Ale generalnie zgadzam się - nie uważam,
                  że "przedszkole tuczy", tylko jak czytam te rady matek jak dbać o
                  dietę 4-latków, to wydaje mi się to trochę odrealnione.
                  Innym problemem są nawyki żywieniowe dzieci naszych
                  znajomych/rodziny, z którymi zdarza nam się spędzać wspólnie trochę
                  czasu. Nie mogę ciągle zabraniać swjemu dziecku zjedzenia żelka,
                  czekoladki, loda, ciastka itd., jeśli znajome dzieci opychają się
                  nimi nałogowo całe dnie. Trochę zabraniam, trochę tłumaczę, trochę
                  unikam, ale to moje zrzędzenie może być czasem bardziej zgubne dla
                  mojej córki niż ta kolejna słodycz...
                  • mizka23 Re: odchudzanie 4 latka 23.08.07, 17:06
                    witam. byłam teraz 2 tygodnie z dziećmi w anglii i musze wam
                    powiedzieć że masakra jak tam się ludzie odżywiają. bez przerwy
                    jedzą fast foody i słodycze, bo w miare tanio a wszystko co zdrowe
                    jest drogie. no i my niestety też musieliśmy tak żyć. no i mój 4
                    latek pojadł troche tych syfów, bo nie miał wyboru. ale na szczęście
                    nie przytył bo dużo się ruszał i teraz po powrocie nadganiamy
                    owocami i zupkami. Ale jakbyście zobaczyli dzieci i dorosłych
                    spacerujących po ulicach to szok, prawie same grubasy. pozdrawiam
    • madzenta1 Re: odchudzanie 4 latka 24.08.07, 10:31
      Witam,
      mój syn (3 lata) przy wzroście 110cm. waży 22kg. Każdy się dziwi że
      taki "wielki" bo oboje z mężem raczej do drobnych należymy. Pediatra
      nigdy nie zasugerował nam odchudzania, raczek kazał obserwować czy
      oby dziecko w pewnym momencie nie "stanie w miejscu" pod względem
      wzrostu. Bo ponoć tak może się zdarzyć. Syn na wygląd, rzeczywiście
      jest duży, ale nie wygląda na otyłego, bardziej taki ubity. Ma swoje
      ulubione potrawy i wtedy potrafi zjeść tego spore porcje. Słodycze
      jak chyba każde dziecko lubi, ale ograniczamy w granicach rozsądku.
      Ale nigdy jeszcze mój syn nie zjadł chipsów i hamburgera. Nie
      przejmuj się za bardzo tymi, co mocno krytykują, serce matki jest
      najlepszym doradcą i myślę, że sama będziesz wiedziała, co dal
      Twojego syna jest najlepsze.
      • mizka23 Re: odchudzanie 4 latka 24.08.07, 13:23
        dzięki . tak właśnie staram się postępować. najważniejsze że wiem co
        moje dziecko potrzebuje. pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka