magia_k
05.10.07, 12:45
witam, mam roczną córeczkę, jest wesołym dzieckiem, energicznym i chyba z
charakterkiem po tatusiu. ostatnio na spacerze zaczęła mi krzyczeć w wózku i
wyraźnie z niego wychodzić. wyciągnęłam ją i wzięłam za rączki żeby pochodziła
(sama jeszcze nie chodzi) a ona w jeszcze większy płacz i krzyk i zaczęła się
kłaść na ziemię. nie była raczej głodna ani zmęczona na tyle żeby tak
reagować. przyznam że zaskoczyła mnie takim zachowaniem i nie wiedziałam jak
zareagować. co robić w takich sytuacjach?