miki-2006
07.11.07, 20:53
mam 15 miesiecznego synka, urodził się jako wcześniak i był bardzo
chory, do teraz jeżdzimy na rózne badania. gdy miał2 miesiące miał
operację - przyjecie na ostrum dyrzuże-uwięźnięta przepuklina.wiele
się nacierpial a jak razem z nim nie spałam mało jadłam zamartwiałam
się miałam czarne mysli.od paru miesięcy jest dobrze wyniki ok. ja
nie pracuje-urodziłam na 5 roku studiów,studia skończyłam,cały czas
siedze w domu sama,maż poxno wraca,zadko wychodze,synek jeszcze nic
nie mówi chodzi teylko za raczke,a ja czesto dostaje ataku
złości,złości mnie że nie chce zjesc,ze ciagle tylko mowi eeeeee,ze
macha raczka a ja nie wiem co on chce-daje wszystko a on pokazuje
ze "nie to",wkurza mnie to.czasem nawer dam mu klapsa albo klepne ew
ta jego reke wtedy płacze,a ja razem z nim,bo ja wcale nie chce tak
robic ale nie potrafie ciagle sie usmiechac i byc zadowolona.
nie moge znaleśc pracy, z drugiej strony boje sie jak sobie poradze
jak ja znajde,kto sie nim zajmie.sama nie wiem co mam robic by byc
dobra mama. boje sie zeby nie zrobic mu krzywdy.
nie wiem jak sobie pomóc i mojemu dziecku. może jakąś książkę,
artykuł-najlepiej w formie eloktronicznej bo z pielniążkami krucho
może ktoś poleci albo coś doradzi?