olakostrz
19.02.08, 09:45
Dzień dobry. Mój syn ma obecnie prawie 3,5 lat. Do tej pory zasypiał
sam w łóżeczku. Ja wychodziłam z pokoju a on leżał, aż nie zasnął.
czasem - bardzo rzadko prosił, zeby zaczekać w jego pokoju aż nie
zaśnie. Od dwóch tygodni nie poznaje swojego synka. Bardzo się boi
położyć spać, siada w łóżku i mówi prawie płacząc, że się nie
położy...bo się przesunie (?). jak już się położy to po krótkiej
chwili zrywa się wystaszony na baczność (to piżama mu się przesuwa,
to coś stuknęło....). Nie jest to jakieś wymyślanie i odwlekania
pójścia spać...on jest naprawdę w tym momencie śmiertelnie
przestarszony (pomimo tego, że cału czas jestem przy nim). Z tego
samego względu (lęk) nie zasypia w południe. Zawsze spał ponad
godzinę. To jeszcze bardziej potęguje jego zmęczenie wieczorne. NIc
nie pomaga, ani opowiadanie lub czytanie bajek, moja obecność i
trzymanie za rękę, zmiana rytuału spania. Wyczerpały mi się już
pomysły...a nie mogę patrzeć jak się biedak męczy. Prosże o
pomoc....dodaję, że w ostatnim czasie nie zdażyło się nic takiego co
by mogło spowodować wystąpienie u niego takich lęków. Synek nie
ogląda prawie wogóle telewizji, a jak już to pod ścisłą naszą
kontrolą. Nie wiem co robić...słyszałam, że w tym wieku mogą
występować u dzieci takie nieopokoje, lęki związane z rozwijającą
się wyobraźnią...ale, żeby aż do tego stopnia?. Z góry dziękuję za
pomoc.
Aha, Czy można podac mu przed spaniem neospasminę? a jak tak to jak
często? Wiem, ze to nie jest rozwiazanie...trzeba znaleźć powód, ale
moze to toszkę złagodzi jego zasypianie.