Gość: iza
IP: 62.87.185.*
17.03.08, 13:44
Moja czteroletnia córka Emilka od pewnego czasu stała się bardzo
obrażalska. Potrafi obrazić się o wszystko, np. jeśli w trakcie
niewinnej zabawy, rozmowy, wspólnych wygłupów moja starsza córka lub
ja śmiejemy się z tego co zrobiła lub powiedziała (i nie jest to na
pewno złośliwe wyśmiewanie się).
Obraża się też, gdy coś spsoci, albo zrobi coś co wie że nie powinna
robić bo jest to np niebezpieczne. Zadziwiające jest, że jest
orażona bardziej niż na kogoś innego sama na siebie. Nieraz wtedy
mówi, "jestem głupia" lub coś podobnego. Dziwi mnie i jednocześnie
trochę martwi taka samokrytyka.
Emilka jest małą perfekcjonistką i być może nie moze pogodzić się z
własną niedoskonałością.
Z pewnością nie jestem matką idealną, ale staram się być
wyrozumiała, nie krzyczę na córki, jesli zrobiły coś "złego", ale
staram się do każdej sprawy podchodzić spokojnie i nieraz tłumaczę
Emilce, że przecież nic takiego się nie stało, spróbujemy to jakoś
naprawić.
Proszę o pomoc - jak postępować w takiej sytuacji - czy zostawić
dziecko w spokoju "aż mu przejdzie", ale jest to trudne gdy widzę,
że jest jej z tym źle. Jak wzmacniać w dziecku poczucie własnej
wartości, aby nie obwiniało siebie o całe zło. Czy takie zachowanie
jest typowe dla jej wieku (jeśli tak to starsza córka musiała ten
etap jakoś niewidocznie przeskoczyć), czy jest to przypadek
szczególny. Proszę o rady!