agusiaer2008
03.09.08, 01:00
moja 3 letnia córeczka jest dzieckiem bardzo żywiołowym,radosnym,chętnie się
uczy,jest otwarta ale...mówi słabo jak na swój wiek.W domu jest
samodzielna-sama się ubiera,korzysta z toalety,myje się i je.Teraz zaczęłą
chodzić do przedszkola i zaczęły się problemy.Pani w przedszkolu mówi,że nie
chce sama jeść tylko chce być karmiona.(a w domu nie-sama)najgorsze nad czym
nie wiem jak zapanować to jej ataki wrzasku.Jeśli coś jest nie po jej myśli
wrzeszczy ale potwornie.Nie tupie,nie rzuca się na ziemie ale okropnie
wrzeszczy.Nie chce się dzielić zabawkami,nie chce sprzątać zabawek itp.Pani w
przedszkolu powiedziała,że musimy ustalić jakieś wspólne pole działania bo tak
być nie może aby krzykiem wszystko egzekwowała a najgorsze,że zaczęła popychać
dzieci(nigdy wcześniej jej się to nie zdarzało)Dodam,że mała bardzo chętnie
chodzi do przedszkola,widząc przedszkole krzyczy hura i zadowolona biegnie do
sali,jest jedynaczką i wcześniej nie miała do czynienia z tak wieloma dziećmi
i z tym,że nagle są jakieś obowiązki i reguły.Jak poradzić sobie z tą
sytuacją,jak reagować na wrzask?czy stosować jakieś kary za złe zachowanie?