trudny szwagier

IP: 193.239.224.* 05.09.08, 08:34
Dzień dobry. Moim problemem jest 18-letni szwagier. Mam 4-letniego syna i
często odwiedzamy teściową( a zarazem jej drugiego syna). Problem polega na
tym, że szwagier często używa obraźliwych określeń na moje dziecko np.,
cytuję: "cześć paskudo, brzydalu, tłuściochu, grubasie, złośniku, marudo" i
wiele podobnych. Twierdzi,że robi to tak po kumplowsku. Ja natomiast widzę co
innego-mój szwagier lubi drażnić moje dziecko. Mojemu synowi, które zna już
znaczenie tych słów, to się bardzo nie podoba i upomina go, żeby tak nie
robił. Ja też często o to proszę. Nie przynosi to jednak długofalowych
skutków. Próbowałam szwagrowi tłumaczyć, że 4-latek nie rozumie jego intencji,
za to świetnie rozumie co to "brzydal", i że w stosunku do małego dziecka
przekaz musi być zgodny ze znaczeniem słów, bo inaczej on się pogubi i będzie
myślał, że jak kogoś się lubi, to trzeba go wyzywać. Szwagier na to, że on
musi się hartować, bo w szkole będą go wyzywać. odpowiedziałam, że się z
takimi nie będzie bawił. Nie zrozumiał nic. Proszę o pomoc, bo nawet teściowa,
go upomina, że tak się nie robi. Nic nie skutkuje. Co można zrobić?
    • kiecha3 Re: trudny szwagier 05.09.08, 10:11
      mam dwa... nie, trzy rozwiązania...
      1) zwracać sie do szwagra w podobny sposób... i to cały czas... wyzywać go od najgorszych używając przy tym słów niecenzuralnych również... mała uwaga -> robić to tak by nie słyszało dziecko..
      2) moż eniech mąż z nim porozmawia po "Męsku"..
      3) unikac wizyt..

      Nic innego nie przyszło mi do głowy...
      Choć chłopak ma trochę racji.. moze sie zdarzyć tak, że twoje dziecko trafi w szkole na antypatycznego kolegę/ kolegów... i dobrze gdyby umiał sobie poradzić w takiej chwili... Nie możesz powiedziec że się z takimi nie będzie bawił, bo nie ty będziesz mu dobierała znajomych.. Taką nadzieję, mam przynajmniej...
    • mskaiq Re: trudny szwagier 05.09.08, 13:39
      Naucz dziecko ignowania tego co mowi szwagier. Wytlumacz dlaczego to
      mowi a takze wyjasnij ze tak nie mozna nikogo nazywac i ze szwagier
      nie rozumie ze robi zle.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • verdana Re: trudny szwagier 05.09.08, 14:19
        Szwagier powinien sie postrzymać, skoro prosisz. Ale przyznam, ze ja
        do dzieci też zwracałam się zartobliwie "małpo", "paskudo" itd.
        dzieci doskonale rozumiały, ze "paskudo" oznacza "najukochańszy
        skarbie mamusi".
        • ewa.ulrich-zaleska Re: trudny szwagier 06.09.08, 17:09
          Witam
          Ja również sądzę, że mały wyczuwa intencje szwagra – może on po
          prostu nie potrafi inaczej wyrażać swoich uczuć.
          Proponuje szczerą rozmowę - czasem jest to bardziej skuteczne niż
          zakazy.
          E U-Z
          • rapunzel1 Re: trudny szwagier 15.09.08, 14:27
            Też mam podobnego szwagra, tylko starszego. Uwielbiał dokuczać mojej 4latce pod pretekstem zachęcania do jedzenia. Kulturalne prośby o zmianę zachowania były nieskuteczne. Więc raz zaczęłam mu docinać jak on małej -Te szwagier, co tak wolno jesz! Klusek se dołóż! Jak to nie chcesz drugiego kawałka pieczeni. To ty siły nie będziesz miał. Nawet telewizji nie dasz rady włączyć itp. itd. Rodzina miała niezły ubaw. Od tego czasu szwagier znacznie rzadziej się zapomina przy stole.
            Więc jak szczera rozmowa nie poskutkuje, to zwróć się do szwagra z uśmiechem per przyszczaty wymoczek, rozciapciana klucha, obłudny pasożyt, tchórz atakujący przedszkolaki, może jak zaboli to zrozumie.
    • scher Re: trudny szwagier 06.09.08, 18:46
      Jestem zdania, że słowa tego osiemnastoletniego gnoja mogą bardziej ranić Twoje dziecko, niż Ci się wydaje. Jego poczucie własnej wartości całe późniejsze życie może oscylować wokół haseł "jestem grubasem", "jestem tłuściochem", "jestem brzydalem".
      Co do złośnika i marudy to myślę, że to określenia mniej niebezpieczne, bo wartościują raczej zachowania, a te łatwo można zmienić.

      Ja też jestem za "męską rozmową".
      • Gość: mada Re: trudny szwagier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 17:27
        > Jestem zdania, że słowa tego osiemnastoletniego gnoja

        Myślę, że używanie takich określeń bez bliższej znajomości sytuacji i osoby jest mocno niewłaściwe. Puknij się w główkę następnym razem zanim w ten sposób kogoś nazwiesz!

        Jestem pewien, że dziecko dobrze wie, że to żarty. Dzieci wyczuwają sympatię lub antypatię. Nie ma w tym nic złego.
        Nie powinien w ten sposób żartować jeśli dziecko jest faktycznie grube lub w jakiś sposób oszpecone, bo to może spowodować kompleksy.
        Chowaniem pod kloszem możemy wyrządzić większą krzywdę. Lepiej nauczyć jak sobie radzić w trudnych momentach, niż unikać sytuacji stresowych. Przede wszystkim zwróć uwagę jak się czuje i zachowuje Twoje dziecko przy spotkaniach z Tw szwagrem.
        • verdana Re: trudny szwagier 09.09.08, 18:35
          "Ty grubasie" jest raniace, gdy zwracamy sie tak do grubasa - gdy
          dziecko jest szczuple jest to tylko żartobliwy zwrot.
          • Gość: wsmo Re: trudny szwagier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 18:53
            zawsze bylam chuda...widze to TERAZ na zdjeciach ...zawsze myslalam ze jestem
            grubasem bo tak "zartowano" w mojej rodzinie. Nie wiedzialam ze to zart wiec nie
            uogolniajcie :)

            Mi bylo przykro
        • scher Re: trudny szwagier 10.09.08, 20:28
          Gość portalu: mada napisał(a):

          > Myślę, że używanie takich określeń bez bliższej znajomości
          > sytuacji i osoby jest mocno niewłaściwe. Puknij się w główkę
          > następnym razem zanim w ten sposób kogoś nazwiesz!

          Zawsze będę nazywał gnojem osobę, która z powodu braku mózgu rani i
          znieważa dziecko. Podobnie osobę, która uważa, że jest to przydatne
          i "hartuje" dziecko. Nie wiem, który rodzaj głupoty jest gorszy i
          bardziej szkodliwy.

          > Nie powinien w ten sposób żartować jeśli dziecko jest faktycznie
          > grube

          Znam ludzi normalnych, ładnych, sympatycznych, którzy wzrastali w
          przekonaniu, że są grubi i mało wartościowi. I to przekonanie
          zostało im też w życiu dorosłym.

          > Chowaniem pod kloszem możemy wyrządzić większą krzywdę. Lepiej
          > nauczyć jak sobie radzić w trudnych momentach, niż unikać sytuacji
          > stresowych.

          Jasne. A jak chłop baby nie bije, to jej wątroba gnije.
        • Gość: patrycja Re: trudny szwagier IP: *.sti.net.pl 22.09.08, 11:29
          nie doczytałaś mojej wypowiedzi. wyraźnie napisałam, ze moje dziecko sobie tego
          nie życzy i prosi , ze go tak nie nazywano! Zawsze jest bardzo zdenerwowane, gdy
          ktoś używa takich określeń.
          • Gość: Ida Re: trudny szwagier IP: *.chello.pl 26.09.08, 14:45
            Osobiście uważam,że takie słowa mogą zranić i zniekształcić obraz siebie.Ja bym
            postawiła na...słodką zemstę. "Cześć pasożycie, glonojadzie" itp. kierowane do
            szwagra najczęściej jak się da powinno załatwić sprawę. Moja teściowa
            np.uważała,że dzieci trzeba zawstydzać,żeby się czegoś nauczyły.I gdy za którymś
            razem zakpiła:"Dwulatek a się zsikał w pieluchy, wszyscy będą się z ciebie
            śmiać,musisz się oduczyć" powiedziałam niby do synka: "Popatrz, babcia taka
            stara a ciągle te papierochy pali, jeszcze się nie zdążyła oduczyć." Za drugim
            razem: "Zobacz, babcia ma tyle lat, a nigdy się nie nauczyła samochodem
            jeździć".Babcia się obraziła na mnie, owszem, ale do syna już się tak nie zwraca.
    • Gość: Kicia:) Re: trudny szwagier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 17:54
      Wiesz powiedz mu,że tak niemożna poniewarz dziecko sie uczy a
      póżniej powtarza powiedz również swojej siostrze o jego zachowaniu.
      jeśli to nieprzyniesie żadnych skutków zagroż mu że niebedziesz
      uczymywadz z nim kontaktów, również jak mu sie urodzi Synek lub
      Córeczka to zrozumie o co Ci chodziło a jak nie to powiedz że
      bedziesz jego Dziecko przezywadż.Mam nadzieję że pomogłam
      Pozdrawiam:*
      :)



      Śpieszmy się kochać ludzi...
      Tak szybko odchodzą :(...
    • leeloo2002 Re: trudny szwagier 22.10.08, 01:00
      jeżeli prośby nie skutkują podczas kilku kolejnych wizyt zwracałabym się (ty +
      mąż) w lekko obraźliwy sposób do szwagra. Konsekwentnie. Do skutku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja