Gość: patrycja
IP: 193.239.224.*
05.09.08, 08:34
Dzień dobry. Moim problemem jest 18-letni szwagier. Mam 4-letniego syna i
często odwiedzamy teściową( a zarazem jej drugiego syna). Problem polega na
tym, że szwagier często używa obraźliwych określeń na moje dziecko np.,
cytuję: "cześć paskudo, brzydalu, tłuściochu, grubasie, złośniku, marudo" i
wiele podobnych. Twierdzi,że robi to tak po kumplowsku. Ja natomiast widzę co
innego-mój szwagier lubi drażnić moje dziecko. Mojemu synowi, które zna już
znaczenie tych słów, to się bardzo nie podoba i upomina go, żeby tak nie
robił. Ja też często o to proszę. Nie przynosi to jednak długofalowych
skutków. Próbowałam szwagrowi tłumaczyć, że 4-latek nie rozumie jego intencji,
za to świetnie rozumie co to "brzydal", i że w stosunku do małego dziecka
przekaz musi być zgodny ze znaczeniem słów, bo inaczej on się pogubi i będzie
myślał, że jak kogoś się lubi, to trzeba go wyzywać. Szwagier na to, że on
musi się hartować, bo w szkole będą go wyzywać. odpowiedziałam, że się z
takimi nie będzie bawił. Nie zrozumiał nic. Proszę o pomoc, bo nawet teściowa,
go upomina, że tak się nie robi. Nic nie skutkuje. Co można zrobić?