Gość: jedzenie
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.03.09, 11:29
Moi roczni synkowie tracą zainteresowanie jedzeniem mniej więcej w
połowie posiłku. Zaspakajają początkowy głód i dalej nie mają ochoty
siedzieć w krzesełkach i jeść. Nie mogę poprzestać na tej mniejszej
porcji bo
1. są między 3 a 10 centylem wagi
2. głodnieją po pół godzinie i trzeba znowu im dawać.
Koniec końców, zarówno ja jak i mąż, stosujemy metodę zabawiania w
trakcje jedzenia. Zjadają całą przygotowaną ilość. Martwię się
jednak, że nie jest to najlepszy sposób na kształtowanie nawyków
żywieniowych. Nikt (my - rodzice i starsza córka) nie jemy w taki
sposób np. przed telewizorem czy z gazetą lub książką tylko w
jadalni przy stole.
Jak sobie z tym poradzić? Jak długo można takie odstępstwo od normy
stosować?