Dodaj do ulubionych

zabawa a jedzenie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 11:29
Moi roczni synkowie tracą zainteresowanie jedzeniem mniej więcej w
połowie posiłku. Zaspakajają początkowy głód i dalej nie mają ochoty
siedzieć w krzesełkach i jeść. Nie mogę poprzestać na tej mniejszej
porcji bo
1. są między 3 a 10 centylem wagi
2. głodnieją po pół godzinie i trzeba znowu im dawać.
Koniec końców, zarówno ja jak i mąż, stosujemy metodę zabawiania w
trakcje jedzenia. Zjadają całą przygotowaną ilość. Martwię się
jednak, że nie jest to najlepszy sposób na kształtowanie nawyków
żywieniowych. Nikt (my - rodzice i starsza córka) nie jemy w taki
sposób np. przed telewizorem czy z gazetą lub książką tylko w
jadalni przy stole.
Jak sobie z tym poradzić? Jak długo można takie odstępstwo od normy
stosować?
Obserwuj wątek
    • kachape Re: zabawa a jedzenie 09.03.09, 11:38
      zalezy co to jest ta zabawa. Ja mojemu (11 mies) też czasem zaczynam
      wierszyk opowiadać i miny robić, jak mu głowa już za bardzo dookoła
      lata.
      Zauważyłam, że jeśli siedzimy we 3 przy stole,to właściwie nie ma
      problemu. Gorzej jest z posiłkami w ciagu dnia, gdy nie ma taty, a
      po domu kręcą się pies i kot, czasem coś w radoi słychać, albo widać
      porozwalane uprzedmnio zabawki na podłodze
      jak oczyszczę teren, sama jednocześnie jem, to i młody bardziej na
      jedzeniu skupiony
    • zarzycka.anna Re: zabawa a jedzenie 11.03.09, 15:06
      Witam,
      Podała Pani dwa argumenty nie pozwalające poprzestać na mniejszej
      porcji. Warto jednak pierwszy z nich skonsultować z pediatrą, bo
      liczy się nie tylko centyl wagi, ale też wzrostu (to jak jeden wynik
      ma się do drugiego). Taka dyskusja z pediatrą pozwoli też
      ewentualnie na zmniejszenie Pani obaw, co do ilości zjadanych
      posiłków.
      Często jednak dzieci zaspokoiwszy pierwszy głód rezygnują z dalszego
      jedzenia tak z powodu braku zainteresowania jak i braku motywacji do
      wysiłku związanego z jedzeniem (wymagają dokarmienia, jedzą ale pod
      warunkiem, że rodzic nakarmi itd). Nie wiem jak jest z
      samodzielnością u Pani synków, czy jest taka część posiłku, w której
      wykazjują się samodzielnością.
      Ważny jest też sposób zabawiania, czy to jest telewizor, czy
      urozmaicenie jedzenia: czy odbywa się to przy stole jedząc, czy w
      zupełnie innym miejscu.
      Życzę owocnego poszukiwania sposobu na większe zaangażowanie synków
      - może warto też zrezygnować z całości zjadanego posiłku, trochę
      mniej przygotowywać i wydłużać ten czas jedzenia urozmaicając go
      wtedy gdy jest już najtrudniej.
      Pozdrawiam A.Z.
    • epb3 Re: zabawa a jedzenie 16.03.09, 11:50
      1. zaczęłam Synka karmic większa lyzka - szybciej zmiata z talerza - to skraca
      czas posilku, poza tym jak ma pusta buzie od razu następna łyzka
      2. pozawalam mu jesc samemu - na drugą lyzke - super forma zabawiania
      3. opowiadam glupoty rozne - ze pojdziemy na spacer, albo pytam co gdzie jest w
      mieszkaniu, spiewam piosenki, daję cos ciekawego do rączki - ale rozmawiam o tym
      z nim
      4. jemy wszyscy razem
      generalnie nie moze to byc telewizja czy cos podobnego tak ze dziecko je
      absolutnie poza swoją swiadomościa, poza tym jest to zawsze przy stole - u nas
      dziala. dzis 1,5 roczny synek wie ze jemy w kuchni(pic moze tez na kanapie w
      pokoju, ale zawsze wie ze musi sie zatrzymac - nie ma biegania z piciem). - na
      haslo obiad przychodzi i wspina sie do krzeselka, bierze łyzke i wiosluje.
      czasem tez nie chce dalej jesc w trakcie posilku - ale generalnie tylko wtedy
      kiedy mu nie smakuje za bardzo(nie jest to jego ulubiona potrawa), albo poprostu
      nie jest glodny.
      Nie boj sie zabawiania - dla roczniaka te kilka-kilkanascie minut to naprawde
      duzo czasu jesli ma siedziec w jednym miejscu.
      zabawiaj poprostu z głową.
    • chalsia Re: zabawa a jedzenie 16.03.09, 11:57
      u mnie sprawdzało się czytanie bajeczek przy stole jadalnym
    • druuna Re: zabawa a jedzenie 16.03.09, 12:11
      Czasem formą zabawiania jest tez przygotowanie samemu sobie posiłku. Na przykład
      mleko w jednej miseczce a płatki kukurydziane w drugiej ;) Niech sami mieszają,
      dodają jeden składnik do drugiego. Czasem u Zuzy to działa ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka