blueluna
09.06.09, 22:18
Witam serdecznie
I zwracam sie z prosba o jakas sugestie, rade...
Moj synek ma prawie cztery lata.
To dziecko idealne. Bardzo grzeczne, zrownowazone, inteligentne,
dojrzale i pogodne niesamowicie.
Nie wiem co to histerie, na przykre badania lekarskie chodzi z
usmiechem na ustach.
Zawsze taki byl.
Czasem az mam mu ochote powiedziec zeby byl mniej grzeczny i
dojrzaly ;).
Od pewnego czasu, od mniej wiecej marca tego roku zaczal obgryzac
paznokcie. Ale tez robil to tak zeby sobie paznokci nie uszkodzic -
takie dziecko. Ze dwa tygodnie temu zaczal bardzo mrugac - juz
mialam z nim isc do okulisty (nie poszlam od razu bo mial strupa w
kaciku oka po malym wypadku w przedszkolu i myslalam ze to od niego,
ze mu przeszkadza), mrugac przestal ze trzy dni temu - za to zaczal
miec juz typowe tiki, bardzo czesto porusza ramionami, kuli je.
Nic go nie boli, nie swedzi, nie drazni.
Znam to, bo sama jako dziecko mialam bardzo powazne problemy z
tikami i tak naprawde do teraz z nich nie wyroslam, nauczylam sie po
prostu je ukrywac, zastepowac niewidocznymi dla innych.
I dlatego mnie ta sytuacja z synkiem bardzo martwi :(
Tym bardziej ze zaczelo sie tak wczesnie :(
Nie chce panikowac bez powodu, na razie obserwuje, nic z tym nie
robie. Bo wiem ze takie rzeczy ma wiele dzieci i mijaja. Nie chce
samemu Przemkowi pokazywac ze to cos niepokojacego, a jak zaczne go
ciagac po lekarzach to tak bedzie.
Ale nie wiem czy przez to czegos nie przeoczam :(
Tym bardziej ze Przemek pewnie jest jakos obciazony moja sklonnoscia
do tikow, w dodatku urodzil sie z cytomegalia, ktora podobno nie
pozostawila zadnych widocznych powiklan. Ale ciagle jest jakas tam
niepewnosc ze moze cos zostalo i to co sie teraz dzieje to wlasnie
objaw. I zaraz wyskoczy cos nowego.
I nie wiem - czy jeszcze obserwowac, czy juz do neurologa isc?
Bylabym wdzieczna za rade...
A moze jakos pomoc temu grzecznemu dziecku rozladowywac emocje?
On nawet jesli ma na cos wielka ochote - to wystarczy mu powiedziec
ze nie tym razem, a odpowiedzia jest: dobrze mamusiu.
Martwie sie :(