jul-kaa 09.01.10, 15:23 Jak myślicie, czy pobieranie krwi pępowinowej ma sens? Czy to rzeczywiście jest przyszłościowe? Czy warto? Koszt jest bardzo wysoki (na wstępie 2200-2500, później ok. 400zł rocznie), więc czy gra jest warta świeczki? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kryklu Re: Komórki macierzyste 09.01.10, 15:58 Nie mam zdania na ten temat. Przeczytaj może to: www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,3541060.html A Jasiek Fasolka będzie zdrowym facetem i już! :))) Odpowiedz Link
wielebnna Re: Komórki macierzyste 09.01.10, 16:23 Jula, nie obraź się ale po kolejnym wątku w temacie ciązy i dziecka dochodzę do tego, że masz chyba ciążowe zapalenie mózgu występujące wyłacznie i na szczęście w pierwszej ciązy ;) Odpowiedz Link
jul-kaa Re: Komórki macierzyste 09.01.10, 19:40 wielebnna napisała: > Jula, nie obraź się ale po kolejnym wątku w temacie ciązy i dziecka dochodzę do > tego, że masz chyba ciążowe zapalenie mózgu występujące wyłacznie i na szczęści > e > w pierwszej ciązy ;) Eeeeej! Zaraz focha strzelę! Ja tu wkraczam z ciężkim szokiem w świat zup i kup, zaczynam od medycznej strony, bo chcę być NAJLEPSZĄ MATKĄ NA ZIEMI, a Ty mnie tak brutalnie na ziemię sprowadzasz!? Jak tak można! ;))))) A tak serio - na dzieciach się znam, ale takich wyrośniętych. Ze względu na wzgląd nigdy nie planowałam posiadania własnych i chyba podświadomie negowałam istnienie różnych dziedzin życia (ach, te przerażające szczepienia! ach ta życiodajna krew pępowinowa!). No i komu mam zadawać te nieszczęsne pytania, jeśli nie wszystkowiedzącym offtopom, hę? :)) Odpowiedz Link
nomina Re: Komórki macierzyste 09.01.10, 20:00 Julka, jedna moja koleżanka się zdecydowała, druga nie. Ja w sumie jestem za z innego powodu (wiem, że km to jedyna szansa na regeneracją/rekonstrukcję niedających się przeszczepić a uszkodzonych części ciała), ale ta druga koleżanka znalazła wypowiedź jakiegoś profesora chyba hematologii, że na dzień dzisiejszy te komórki najbardziej przydają się przy białaczce, przy innych problemach to już nie jest takie hop siup, a jak to będzie za x lat, też czort wie, natomiast problemem jest to, że przy białaczce i czymś tam, gdzie wykorzystuje się komórki, nie wykorzystuje się komórek własnych z powodu jakichś powikłań. Tylko cudze. Myśmy się śmiały, że najwyżej dziecko tej drugiej koleżanki pożyczy sobie km z krwi zdeponowanej przez rodziców pierwszej. Poważnie: to mnie trochę zastopowało, bo ten profesor mówił sensownie (to ja nie umiem powtórzyć), natomiast na reklamach o tym ani słowa. A w sumie jak ta krew pępowinowa własna ma mieć tak małe zastosowanie, to czy nie lepiej odkładać te pieniądze na polisę i w razie tfu, tfu, mieć na kosztowne leczenie? Odpowiedz Link
yaga7 Re: Komórki macierzyste 10.01.10, 07:35 Jak pracowałam w labie na hematologii lata temu, to też słyszałam takie własnie opinie. Moim zdaniem trzeba po prostu szukać dużo informacji, ewentualnie kontaktu z ludźmi, którym faktycznie km pomogły. Odpowiedz Link
wielebnna Re: Komórki macierzyste 10.01.10, 01:12 jul-kaa napisała: chcę być NAJLEPSZĄ MATKĄ NA ZIEMI, a Ty mnie > tak brutalnie na ziemię sprowadzasz!? Jak tak można! ;))))) przypomniałaś mi po prostu samą mnie sprzed dwójki dzieci i z całęgo serca chcę ci oszczędzić dywagacji napawaj się życiem bezdzietnym dopóki czas albowiem potem "matka tak czy siak ma przesrane" cytując za KMW Odpowiedz Link
dorianne.gray Re: Komórki macierzyste 09.01.10, 23:45 My to potraktowaliśmy jak polisę ubezpieczeniową - trzymamy komórki macierzyste dziecka w banku, ale mamy nadzieję, że nigdy się do niczego nie będą musiały przydać. (Co do ich zakresu przydatności - medycyna idzie naprzód w tak szalonym tempie, że niczego nie można przewidzieć, uznaliśmy, że lepiej mieć, niż potem pluć sobie w brodę). Ale w czasie, kiedy podejmowaliśmy decyzję, kasa nie była dla nas czynnikiem decydującym (BTW to ceny aż tak poszły w górę?...) Odpowiedz Link
jul-kaa Re: Komórki macierzyste 09.01.10, 23:53 dorianne.gray napisała: > Ale w czasie, kiedy podejmowaliśmy decyzję, kasa nie była dla nas czynnikiem > decydującym (BTW to ceny aż tak poszły w górę?...) A ile to kosztowało za "Waszych" czasów? I jaką macie opłatę roczną? Odpowiedz Link
dorianne.gray Re: Komórki macierzyste 10.01.10, 00:01 Samo pobranie krwi i przygotowanie próbki ok. 1500, co do reszty - płaciliśmy całość z góry, więc wyszło w ogóle mniej. Odpowiedz Link
prostokvashino Re: Komórki macierzyste 10.01.10, 00:03 Jul-kaa, nie odpowiem ci, bo się nie znam. Ale kojarzę gdzieś w pamięci taką aferę (na ile ona nagłośniona była, to nie pamiętam) sprzed kilku lat, że te firmy trzymały w złych warunkach takie komórki macierzyste. A tak naprawdę to chyba nawet nie były w stanie zapewnić odpowiednie przechowywanie (nie jestem pewna, ale tak mi się kojarzy). Może pogooglaj taki temat na wszelki wypadek? Odpowiedz Link
wielebnna Re: Komórki macierzyste 10.01.10, 01:09 znacznie przyjemniej i taniej jest dorobić rodzeństwo :) Odpowiedz Link
yaga7 Re: Komórki macierzyste 10.01.10, 07:36 Wiesz, dla Ciebie może przyjemniej i taniej, ale dla kobiet z zagrożoną ciążą, a takie przecież też istnieją, to chyba ani przyjemniej, ani taniej. Odpowiedz Link
jul-kaa Re: Komórki macierzyste 10.01.10, 09:53 yaga7 napisała: > Wiesz, dla Ciebie może przyjemniej i taniej, ale dla kobiet z zagrożoną ciążą, > a > takie przecież też istnieją, to chyba ani przyjemniej, ani taniej. No, jeszcze są kobiety (patrz autorka wątku), których ciąża jest cudem jakimś niewytłumaczalnym (bo przecież NIE MOGĄ mieć dzieci). I cud ten może się po prostu nie powtórzyć... Odpowiedz Link
szarsz Re: Komórki macierzyste 10.01.10, 15:20 Jeśli dziecko będzie miało chorobę genetyczną, to jego własne komórki na nic mu się nie zdadzą. A jeszcze kilka lat temu, gdy się tym interesowałam, to nie wolno było wykorzystywać cudzych (np. między rodzeństwem), nie było sensownej kontroli nad firmami przechowującymi krew. Nie pamiętam dokładnie, ale był też problem z możliwością wykorzystania krwi własnej, pochodzącej od prywatnej firmy przez państwowe szpitale. Nikt też nie jest w stanie zagwarantować, że po 10, 15 czy 20 latach, ta krew, nawet właściwie przechowywana, do czegokolwiek się przyda. Jednym słowem, jeśli wydatek 2-3 tys. jest dla Ciebie niezbyt znaczącą pozycją w budżecie, to ok. Można podjąć ryzyko, a jeśli to spora kasa - to chyba nie warto. I pytanie - krew pępowinową prywatnie pobiera się od iluś lat, co najmniej od 7. Czy gdziekolwiek, ktokolwiek tą krew wykorzystał? Z ciekawości pytam, bo nie wiem. Odpowiedz Link
koza-1985 Re: Komórki macierzyste 10.01.10, 18:18 mogę się mylić, może to być już nieaktualnie, ale przeczytałam kiedyś jakiś wywiad z lekarzem właśnie nt mrożenia krwi pępowinowej.chodziło tam min o to, że zajmują się tym( może zajmowały) firmy i laboratoria prywatne, a szpitalom i placówkom podlegającym pod nfz( nienawidzę darmozjada) nie wolno do procedur medycznych wykorzystywać materiału przechowywanego przez prywatne laboratoria. nie wiem, czy to aktualne, ale może się którejś z was przydać w poszukiwaniu informacji przed podjęciem decyzji, a sama chętnie się dowiem Odpowiedz Link
kotwtrampkach Re: Komórki macierzyste 10.01.10, 20:20 też się nad tym zastanawiałam swego czasu, ale znalazłam kilka niezbyt zachęcających opinii - że tej krwi jest za mało do wyleczenia (tylko nie pamiątam z czego..), odnośnie przechowywania - ze może być problemowe, że firmy prywatne i ciężko sprawdzić, że na dziś to trzeba mieć mnóstwo kasy, zęby wykorzystać tę krew w razie choroby - bo tylko prywatnie można by leczyć etc. zupełnie mnie zniechęciło zagadnienie, kiedy zdecydowałam, że chcę oddać tę krew dla kogoś potrzebującego i nie znalazł się nikt zainteresowany.. może za mało szukałam, a może to jednak naciągane za bardzo.. Odpowiedz Link