Dodaj do ulubionych

Jarmark - chusta Józki

22.10.09, 13:14
Józka tak się przypominała z tą chustką, co to jej tatulo obiecali
już na wiosnę. piękną chustkę przeznaczoną na Józki oddał w końcu
Jagnie - w filmie nie ma, aby Józka się o nią znowu upomniała, a i w
powieści chyba Reymont kwestię przemilczał. trochę pozostawia to
niedosyt - czy coś przeoczyłam?
Obserwuj wątek
    • stara_dominikowa Re: Jarmark - chusta Józki 22.10.09, 17:51
      Nie kupił jej tej chustki na jarmarku (nawiasem pisząc: jarmarek był na Św.
      Korduli, czyli dokładnie dziś:). Jestem o Józkę jednak dziwnie spokojna. Po
      eksmisji Antków Boryna obiecuje jej trzewiki, a Józia dorzuca jeszcze parę
      życzeń korzystając z okazji, myślę, że chustkę też sobie wyegzekwowała. To zuch
      dzieucha była. Podczas eksmisji, tym razem Jagny, odważyła się zażądać korali po
      matce! Nie wiem jaka dziesięciolatka byłaby zdolna do takiego wystąpienia do
      macochy zaraz po śmierci ojca.
      • magda.gryniewicz Re: Jarmark - chusta Józki 22.10.09, 20:05
        ano fakt - morowa dziewucha z tej Józki była.
        mam jeszcze jedną niejasną kwestię - jak Antkowie sprzedali krowe za
        chyba 35 rubli, to Hanka dała mu coś tam, a reszta schowała. Jak to
        się stało, że zaraz musiała iśc po proszonym do Boryny bo głód im w
        oczy zajrzał - tak szybko przejedli te 35 rubli to chyba spory grosz
        był ? czy się mylę?
        • stara_dominikowa Re: Jarmark - chusta Józki 23.10.09, 15:28
          Magdo, to Antek jej zarzucał, że "po proszonym" poszła. Hanka była u Boryny, bo
          ją wezwał a przy okazji opatrzył czym się dało. Hanka nie prosiła bynajmniej
          nikogo o jedzenie.
          • magda.gryniewicz Re: Jarmark - chusta Józki 23.10.09, 18:17
            tak - to wiem, że to Antek tak powiedział, na co Hanka: "kiedy na
            dziadówkę zeszłam to i litości ludzkiej zyc muszę". ponadto jak
            oraniścina daje jej robotę, ta jest bardzo wdzięczna - i pewnie
            znosi do domu a to kaszy a to mąki. boryna jak Hance mówi, aby
            przyszła bo znajdzie się i dla nich, mówi, że pewnie ten łajdus
            wszystko przepija....skąd ma jak nie pracował? jak sprzedali krowę
            Hanka mu coś tam rzuciła a resztę grosza schowała. jakaś taka
            niespójność i niekonsekwencja reymontowska, ale bo coś pokręciłam?
            • jadwiga1350 Re: Jarmark - chusta Józki 24.10.09, 17:29

              • enesaj Re: Jarmark - chusta Józki 28.11.16, 14:51
                Długi mieli, zdaje się, i w karczmie, i we młynie.
                • tt-tka Re: Jarmark - chusta Józki 28.11.16, 16:20
                  Mieli. Hanka "zaplacila zaraz, co byla winna za make i kasze", na co mlynarz kasliwie, ze krowe zjadaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka