sandra1301
28.12.08, 21:32
właśnie obejrzałam odcinek "Smierć Boryny". Muszę przyznać, że
osatnia scena jest jedną z najlepszych scen filmowych w historii
polskiego kina. Oczywiście wymyślił to RFEymont, ale i Rybkowski ma
tu swoją kartę. Oto Boryna wydaje swe ostatnie tchnienie nie w
łóżku, tylko na swojej umiłowanej ziemi, groncie można by rzec.
Pełni swoja rolę do końca, piękna to scena