kalkas
11.12.09, 14:16
U nas lamblie też wróciły, po 3 miesiącach od leczenia objawił się:
zapchany nos, córka mówi zmienionym glosem, nowe ognisko 'czerwonwj
skórki", oczy jakby bardziej podkrazone, kupki o nieco wiekszej
objetości z resztkami pokarmu (początkowo łudziłam się, że to przez
nowy rodzaj kaszy jaglanej, czy też kalarepkę) oraz kłopoty z
zasypianiem (poprzednio były regularne budzenia między 1 i 3 w
nocy). Mała dopomina się mleka (dostaje ryżowe i często udaje, że je
czekoladę - tak mówi, nie jadła chyba od 3,4 miesięcy
Jesteśmy w trakcie leczenia homeo candidy, ale lamblie nie dawały mi
spokoju.
Ja i mąz kończymy 1 ture balsamu kapucyńskiego (jako, że
profilaktycznie to 2 razy dziennie) - u nas lam. badane raz w F. nie
wyszły. (Jako, że balsam wchodzi nam bez cukru, od dzisiaj
próbuję "ze smakiem" cukier + cytryna, abym miała miksturę, jeśli
zdecyduję się podać małej)
Pyła pełnia, zebrałam próbki, wysłała do feliksa i niestety są u
córki - lat 2,7.
Poprzenie leczenie było kiepskie, jestem wsciekła na siebie i jest
mi po prostu smutno , że nie zrobiłam wszystkiego aby wyleczyć moje
dziecko. Teraz szukam sensownego lekarza i mądrej terapii.
Chciałam się upewnić:
1. Mleko ryżowe jest ok?
2. Czy mąka pszenna i żytnia typ 1850, płatki owsiane?
3. Myślę, że "przedawkowałam" z jajkami, mała ostatnio polubiła "na
miękko" + w plackach (razowych, gryczanych - oczywiście)
4. od 1,5 miesiąca podaję olej z pestek dyni, czy się uodporniły,
jak myślicie?
5. Sok z żurawiny ?
6. Zrezygnowaliśmy z wieprzowiny, jemy wolowinę, indyka oraz czasami
jak mamy to kaczkę, królika lub kurę od rolnka.
7. Chleb żytni na zakwasie ?
Na razie tyle, chciałam się wygadać.
Pozdrawiam, niestet lambliowo.