Dodaj do ulubionych

plagiator w Zespole Etyki i Dobrych Obyczajów?

26.03.14, 12:43
Kto w tym zespole popełnił plagiat?

CytatNic tu nie pomoże Zespół ds. Etyki czy Dobrych Obyczajów, skoro w jego składzie była osoba, która sama popełniła plagiat. za:
[url=https://web.archive.org/web/20140326114206/sliwerski-pedagog.blogspot.com/2014/03/wspoczynnik-naukawego-samouwielbienia.html]https://web.archive.org/web/20140326114206/http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2014/03/wspoczynnik-naukawego-samouwielbienia.html[/url]
Obserwuj wątek
    • klamczuchosiedlowy Re: plagiator w Zespole Etyki i Dobrych Obyczajów 26.03.14, 12:44
      link: sliwerski-pedagog.blogspot.com/2014/03/wspoczynnik-naukawego-samouwielbienia.html
    • katarzynkalefonte Kiedy sama siebie cytuję? 26.03.14, 13:01
      Ten tekst cały jest skandaliczny. Niby piętnuje numeryczną ocenę ale gość który to pisał nie analizuje powodów dla których współczynniki samocytowania wzrosły. A mogły one wzrosnąć właśnie jako efekt wzrostu naukowej jakości w wyniku dbałości o to aby sygnalizować wcześniejsze osiągnięcia.
      Kiedy sama siebie cytuję?
      Bardzo często.
      Czy jest to niewłaściwe? Wręcz przeciwnie - etyczne i konieczne aby uniknąć zarzutu autoplagiatu.
      Przygotowując cykl monotematyczny aby spełnić wymogi ustawy o stopniach i tytule muszę przygotować kilka (już mi wychodzi, że kilkanaście) artykułów wchodzących w skład cyklu. We wstępie każdego artykułu muszę odnieść się do wcześniejszych części cyklu już opublikowanych - i podaję do nich odnośnik. Bez takiego samocytowania oskarżano mnie o autoplagiat. Czasami w niektórych częściach muszę użyć tej samej metody badawczej dla nowej badanej grupy obiektów - znowu samocytowanie. Konieczne i uzasadnione merytorycznie. Bez niego byłby autoplagiat.
      Bardzo często gdy tekst wraca z recenzji mam sugerowane aby zacytować pracę ".*.*." i ponieważ recenzent nie wie kim jest autor ocenianej pracy - nie wie, że to ja jestem autorką pracy, którą on każe mi zacytować - gdyż widzi, że moje badania wpisują się w kontynuację tego co w poprzedniej pracy już było częściowo zbadane. I co mam nie posłuchać recenzenta?
      • flamengista w dodatku żadna z tego korzyść 26.03.14, 13:04
        bo zarówno w wos, jak i w pop jest opcja sprawdzenia hirsha bez autocytowań. Podobnie jak w przypadku obliczania IF dla czasopism.
        • r1t Re: w dodatku żadna z tego korzyść 16.05.14, 23:32
          flamengista napisał:
          > bo zarówno w wos, jak i w pop jest opcja sprawdzenia hirsha bez autocytowań. Po
          > dobnie jak w przypadku obliczania IF dla czasopism.


          A to ciekawe - gdzie znalazłeś taką funkcjonalność?
          Indeks Hirsha w WoS uwzględnia samocytowania/autocyowania i nie da się automatycznie obliczyć indeksu Hirsha z pominięciem samocytowań/autocytowań
          To nieprawda co napisałeś fla
          • chilly Re: w dodatku żadna z tego korzyść 17.05.14, 11:38
            A co na ten fragment: "był taki, który w 10-stronicowym tekście zacytował siebie 300 razy". Wychodzi średnio po 30 autocytowań na stronę. Czyli po jednym w każdym wierszu. Dorzućmy do tego cytowanie innych autorów. To z czego składał się ten tekst? A może - no nie, niemożliwe! - NPK zmyśla?
            • r1t Re: w dodatku żadna z tego korzyść 17.05.14, 13:17
              po prostu bał się posądzenia o autoplagiat - lub chciał takim oskarżycielom pokazać środkowy palec

              chilly napisał:
              > A co na ten fragment: "był taki, który w 10-stronicowym tekście zacytował siebi
              > e 300 razy". Wychodzi średnio po 30 autocytowań na stronę. Czyli po jednym w ka
              > żdym wierszu. Dorzućmy do tego cytowanie innych autorów. To z czego składał się
              > ten tekst? A może - no nie, niemożliwe! - NPK zmyśla?
      • dala.tata Re: Kiedy sama siebie cytuję? 26.03.14, 13:36
        nie zgadzam sie z tym. to jeden z bardzo niewielu przynajmniej czesciowo sensownych wpisow na blogu ultrapedagoga.

        wzrost samocytowan w pismie o 100 proc. w ciagu jednego roku bardzo trudno wytlumaczyc wzrostem jakosci pisanych tekstow. Nagle objawienie zeszlo na autorow? absurd. warto rowniez przyjrzec sie kryteriom kwalifikowania polskich pism na listy MNiSW. nie raz juz tu omawialismy pisma rodzinne na przyklad. I wpis nie odnosi sie do tzw. autoplagiatu, ale mowi o cytowaniach czasopism. autorzy nie musza wcale cytowac siebie, ale innych w tym samym czasopismie.

        natomiast zarzut plagiatu jest zalosny i szkoda, ze nastapil. bo podwaza sensownosc tego wpisu. i stawia autora w wyjatkowo negatywnym swietle. ogolnie, chodzi o to, zeby przywalic. Ciekaw zreszta jestem, czy bedzie reakcja MW. dobrze by bylo.
        • trzy.14 Re: Kiedy sama siebie cytuję? 26.03.14, 13:59
          Ale krytyka procederu pompowania IF samocytowaniami jest dla NPK środkiem taktycznym w drodze do celu strategicznego: podważenia sensowności stosowania bibliometrii, czy ogólnie - standaryzacji administracyjnej - przy ocenie dorobku naukowego i kryteriach awansów zawodowych. W ustach człowieka, który na tym polu nie ma żadnych osiągnięć, krytyka ta brzmi wyjątkowo fałszywie.

          Jakiś czas temu byłem świadkiem długiej wypowiedzi profesora tyularnego o tym, że podczas ocen kandydatów do awansu naukowego nadużywa się w Polsce ocen bibliometrycznych. To, że kandydat przez ostatnie 15 lat zaliczył 10 cytowań zewnętrznych nie stanowi, zdaniem profesora, jakiegokolwiek argumentu. Tymczasem inny profesor właśnie z tego braku cytowań uczynił główny argument przeciw. Później sprawdziłem obu: pierwszy w bazie Scopus w ciągu około 20 lat uzyskał 50 cytowań, drugi - ponad 1000 (bez samocytowań).

          Tak oto byt określa świadomość.


          • dala.tata Re: Kiedy sama siebie cytuję? 26.03.14, 14:16
            Tak, mysle, ze masz racje. I sie z takim argumentem nie zgadzam, jak mozna sie domyslec :)
            • nullified Re: Kiedy sama siebie cytuję? 26.03.14, 16:33
              i każdy okopie się w swoim rogu piaskownicy z łopatką gotową do walki
    • trzy.14 Re: plagiator w Zespole Etyki i Dobrych Obyczajów 26.03.14, 13:24
      Myślę, że NPK pije tu do osoby, której szczerze nie znosi - MW. A że zarzut wyssany z brudnego palca - jakie to ma dla niego znaczenie?
      • charioteer1 Re: plagiator w Zespole Etyki i Dobrych Obyczajów 26.03.14, 19:35
        Zarzut jest skandaliczny, zwlaszcza, jezeli pada z ust osoby, ktora wielokrotnie wykorzystuje te same teksty wlasnego autorstwa w roznych kontekstach. A to wysle jako recenzje habilitacyjna, a to wrzuci na bloga. Mowienie o plagiatorze w resorcie jest pomowieniem. Jezeli profesor tytularny i czlonek CK nie rozroznia miedzy plagiatem a autoplagiatem, to nic dziwnego, ze w recenzjach awansowych trywializuje i pomniejsza wykryte i udokumentowane plagiaty. Skoro takie zarzuty stawia, to nalezaloby sie zastanowic, czy wszystkie swoje teksty pisal samodzielnie.
        • pigwa_polska Re: plagiator w Zespole Etyki i Dobrych Obyczajów 26.03.14, 22:19
          MW już nie raz pokazał, że ma "cojones" a takim stwierdzeniem NPK aż się prosi aby mu odpłacić pięknym za nadobne
          • trzy.14 Re: plagiator w Zespole Etyki i Dobrych Obyczajów 26.03.14, 23:22
            Ale NPK też nie w ciemię bity - przecież nie sprecyzował, kogo miał na myśli. Wszystko to tylko nasze domysły.
            • pigwa_polska Re: plagiator w Zespole Etyki i Dobrych Obyczajów 26.03.14, 23:33
              ale zespół jest mały
              na żądanie sądu będzie musiał doprecyzować zarzuty lub się z nich wycofać i sprostować
        • r1t Re: plagiator w Zespole Etyki i Dobrych Obyczajów 17.05.14, 16:03
          jest to skandaliczny zarzut - jednak dziwi brak reakcji - a moze reakcja byla ale nie slychac
      • cretinophil Re: plagiator w Zespole Etyki i Dobrych Obyczajów 27.03.14, 09:32
        Jesli MW to zostawi bez przykrych i dolegliwych konsekwencji dla NPK to bedzie wrazenie, ze NPK pisze slusznie i ze MW jest taki jak go opisuje NPK

        • rudamaruda1949 czystka potrzebna 27.03.14, 11:07
          Wpisów prof. Śliwerskiego i tak nikt nie czyta.
          Natomiast fakt, że niezależnie od tego, pojawiają się durne komentarze w stylu: "MW zrezygnował bo coś jemu udowodniono" albo, że "nawiał" przed postępowaniem dyscyplinarnym - taka kampania oszczerstw po pewnym czasie powoduje, że osoby nie śledzące sprawy mają błędne wrażenie a spora część plagiatorów cwaniaczków i potencjalnych bohaterów felietonów MW jest zainteresowana oczernianiem MW.
          W interesie nauki w Polsce byłoby aby zmusić oszczerców do przeprosin i do usunięcia ich ze stanowisk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka