Dodaj do ulubionych

dys-cośtam

13.09.11, 20:04
gdzie się udać by o zbadać? Ja wiem, że dotychczas uważałam, że to nie żadne dys-, tylko lenistwo dzieci. Ale jak patrzę na młodą to zmieniam zdanie uncertain
Właśnie sprawdzam jej lekcje... Napisała "ubiur". Pytam się jak się pisze to słowo. No to mi literuje U B I U R. Pytam więc jak odmieni to słowo. Odp: ubiory. Dobrze, to idź popraw. Wraca, a w książce: ÓBIUR. śmiać się czy płakać?
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:11
      Do Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej. Warto również zawczasu skontaktować się ze szkolnym psychologiem, jeśli szkoła takiego zatrudnia.
      • doral2 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:13
        dysleksja to jest.
        mój słodziutki syneczek to ma...
        • asiaiwona_1 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:16
          "najlepsze" jest to, że i chłop to ma. Czy to jest jakoś dziedziczne czy to nie ma wpływu? W każdym razie młoda uparcie daje tacie do sprawdzenia lekcje z polskiego... Ech...
      • asiaiwona_1 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:15
        czy psychologa szkoła ma to nie wiem. Jest na pewno reedukator i pedagog. Jutro się dowiem o tego psychologa.
      • grave_digger Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:15
        jak wyzej. tylko PPP diagnozuje takie problemy jak dysleksja rozwojowa, dysortografia, dysgrafia czy dyskalkulia.
        ja mam dysleksje w mowie - tak tak. i dyskalkulie. i jeszcze nie mam polskich liter big_grin
        • asiaiwona_1 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:17
          na czym polega dysleksja w mowie????
          • grave_digger Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:20
            z trudnoscia w wypowiadaniu sie - zapominaniu nazw rzeczy, rzeczownikow etc.
            • esofik Re: dys-cośtam 13.09.11, 21:23
              o! a coś takiego jak zamienianie słów.. jak w tym dowcipie: czy to do mnie to alibii?
              też da się jakoś zakwaliwikować?
              ja tak mam uncertain czasem przejęzycze się i palnę cos tak głupiego, że aż wstyd. Zupełnie nieświadomie.
              • grave_digger Re: dys-cośtam 13.09.11, 21:33
                pewnie ma to tez zwiazek z tym.
    • zuzanka79 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:18
      Asiowa podobno minie jak się szkoła na dobre rozkręci. Tak mi meldują na starszym dziecku, gdzie grupę wsparcie tworzę wink
      U Fila dziś: chomik przez H, ziarenka przez Ę, chłopca przez B, zdanie z małej litery, drukowane S notorycznie pisane w drugą stronę . Myślałam, że jak złapię książkę i walnę w łeb to młodego od razu olśni. Na szczęście małżon w domu był to sobie darowałam wink. A wnerwiłam się już na samym początku. Pierwsza rzecz o jakiej mnie dziecię poinformowało to to, że jakiś tam Żwirek z VI a miał w szkole konsolę Nintendo 3 DS. Otwieram tornister, wyciągam zeszyt kontaktowy. Notatka o zadaniu domowym jest ... ale książek nie ma. I to drygu raz w tym tygodniu a jest dopiero wtorek. Ja chcę by już były wakacje.
      • asiaiwona_1 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:23
        z zapominaniem o lekcjach to u nas standart. Ale historie "towarzyskie" są, że tak powiem opowiadane mi ze szczegółami. Natomiast te byki ort. bardzo mnie martwią.
        • zuzanka79 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:25
          Czy tak było też w ubiegłym roku?
          • asiaiwona_1 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:27
            tak. pytałam nawet o to wychowawczyni, ale ona nie uznała tego za dysleksję. Chyba pogadam z nią jeszcze raz...
        • asiaiwona_1 standard 13.09.11, 20:26
          ---
        • doral2 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:26
          dysgrafia to zamienianie liter p na b i tym podobne.
          dyskalkulia to mylenie cyfr.

          asiowa, twoja może mieć dysortografię..
          • asiaiwona_1 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:28
            no to ta dysleksja to co to jest? bo mi się to już myli.
          • grave_digger Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:29
            dysgrafia to brzydkie pismo.
            dyskalkulia to nieumiejetnosc liczenia.
            • grave_digger Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:31
              dysleksja to zamienianie liter.
              • asiaiwona_1 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:33
                aha, czyli u mojej może to być dysortografia. Muszę się więc tym zająć. Tylko ciekawi mnie jak oni to badają czy dziecko ma tą przypadłość. Wie któraś?
                • grave_digger Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:40
                  dysortografia raczej tylko. przyznam sie, ze nie wiem jak badaja - maja jakies testy.
                  idz i umow sie na termin do PPP. po prostu.
                  szkolny psycholog ci nic nie pomoze, no chyba, ze twoja corka ma problemy w domu wink z rodzicami tongue_out
                  • asiaiwona_1 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:42
                    grave_digger napisała:

                    >
                    > szkolny psycholog ci nic nie pomoze, no chyba, ze twoja corka ma problemy w dom
                    > u wink z rodzicami tongue_out

                    a nie wykluczam, że ma takowe big_grin
                • turzyca Re: dys-cośtam 15.09.11, 19:13
                  Tylko c
                  > iekawi mnie jak oni to badają czy dziecko ma tą przypadłość. Wie któraś?

                  Owszem, z autopsji. Dosc poznej, bo przedmaturalnej, ale mysle, ze bardzo sie to nie rozni.
                  Nastaw sie psychicznie, ze to trwa. Rozmowa (w tym wieku to pewnie i z Toba, ja mialam 17 lat i nie ciagalam rodzicow), potem zroznicowane testy, zeby sprawdzic, co szwankuje i jak. Czasem tyle wystarczy, zeby zobaczyc, ze jakis rodzaj polaczen w mozgu troche nawala. Ja dostalam kilkanascie testow roznego rodzaju, kazdy mial po 10 pytan, testy sprawdzaly oddzielnie m.in. operowanie slownictwem, zdolnosci logiczne, rysunkowe, myslenia przestrzennego. W przypadku podejrzen o dysortografie (bo jak juz bylam, to zaliczylam i taki tescik, mimo ze podejrzen brak) najpierw trzeba sie wyspowiadac ze znajomosci regul ortograficznych. Tak, tak, wlasnie tych wszystkich durnych regulek, co sie z czym laczy i na co wymienia. Bo wiekszosc "dysortografii" okazuje sie nieznajomoscia podstawowych zasad. A potem cos na ksztalt krotkiego dyktanda. Albo w odwrotnej kolejnosci, najpierw dyktando, potem regulki, nie pamietam juz. Pamietam tylko, ze wtopilam w jednym miejscu, nie znalam reguly, pamietac bede chyba do konca zycia. big_grin

                  Moim prywatnym zdaniem Twoja corka ma normalne w tym wieku rozkojarzenie, dlatego nauczycielka, majaca takich w klasie 20 sztuk, nie uwaza jej za problematyczny okaz. Ja w kazdym razie pomagajac w lekcjach widzialam sporo takich okazow. One sie jeszcze musza nauczyc stosowania wiedzy z regulek. Bo w tym wieku regulka sobie, a pisanie sobie, trzeba pokazac palcem i trzymac ten palec, dopoki w rozumku cos nie zaskoczy. wink

                  Pojsc na testy zawsze mozesz, moze uda sie wylapac jakies slabsze punkty i popracowac nad nimi? Bo z czasow studenckich wiem, ze nawet nad dysleksja mozna pracowac i miec wyniki - mialam dwie kolezanki dyslektyczki, jedna duzym wysilkiem, ale dawala sobie rade bardzo dobrze, ze zdobywaniem stypendiow za wyniki wlacznie, druga nie byla w stanie przejsc studiow. Z pierwsza rodzice pracowali od czasow diagnozy praktycznie codziennie, druga na zaswiadczeniu o dysleksji przejechala podstawowke i liceum, a na studiach sie urwalo. Tym bardziej warto powalczyc o problemy mniejszej rozmiaru, teraz mozg jest jeszcze bardzo plastyczny, mozecie sporo nadrobic.
                  Choc oczywiscie zycze Ci, zeby okazalo sie, ze Twoje dziecko jest idealnie zrownowazone i najlepsze co mozesz zrobic, to wpierac je w dalszym rozwoju. smile
                  • asiaiwona_1 turzyca 15.09.11, 20:00
                    dzięki za obszerną wypowiedź. Po wszystkich wypowiedziach postanowiłam, że poczekam jeszcze chwilę - dam młodej szansę by mózg powrócił z wakacji i przestawił się na codzienną pracę. W październiku będzie zebranie to pogadam z panią jak ona widzi ortografię młodej. Bo mi też coś świta, że ona po prostu dopiero co poznaje te wszystkie regułki i faktycznie coś musi zaskoczyć by pamiętała o nich przy pisaniu u, ó, ż, rz, ch i h.
        • przeciwcialo Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:34
          Za moich czasów to się ortografie ćwiczyło. Teraz w sumie mało zwracaja uwage na to. Dzieci mniej czytaja, mniej pisza to i ćwiczyc nie maja gdzie.
          • asiaiwona_1 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:39
            święta racja przeciwciało. Ja też pamiętam te godziny spędzone nad zeszytem w 3-linię pisząc wciąż te same wyrazy. Z resztą młodej daję takie "kary" jak jakiś wyraz uparcie z błędem pisze. Ma wtedy napisać w zeszycie 20 razy to słowo i liczę, że może po takiej karze coś tam zapamięta.
            • morekac Re: dys-cośtam 13.09.11, 22:09
              Jeśli ma dysleksję, to utrwali jej się óbiur. wink
              a tak na poważnie - jeśli jest to tylko ó/u, rz/ż, h/ch to to nie musi być dysleksja, tylko jeszcze powakacyjne rozkojarzenie. Gorzej, jak ci zacznie pisać coś w stylu " włoszył ópiur i fonhał kfiatki"
              Na badanie idzie się razem z zeszytami, dziecko musi znać zasady ortograficzne. Dysleksję diagnozuje się u dzieci w okolicach IV klasy - wcześniej raczej ryzyko dysleksji.
          • doral2 Re: dys-cośtam 13.09.11, 20:39
            asiowa, testy specjalistyczne przeprowadzają.
      • beata985 Re: dys-cośtam 13.09.11, 21:46
        zuzanka79 napisała:

        Ja chcę by już były wakacje.
        bułahahahahah
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        sie kurfa uśmiałambig_grinbig_grinD:big_grin
        • zuzanka79 Re: dys-cośtam 14.09.11, 09:45
          Ty się nie śmiej, ty mię kurde pociesz, bo mnie wczoraj wychowawczyni telefonem osobistym do mojego domu zaszczyciła.
          Mniej więcej chodziło o to, że Fil na lekcjach coś wycina, rysuje i skleja ze sobą zamiast uważa. I ja mam z nim o tym porozmawiać, by uważał. Bo pani wie, że on zdolny jest i ma szybkie tempo pracy ale teraz jest dwie strony do tyłu, a jak go poproszę by czytał dalej czytankę, którą czytamy to on nie wie od którego miejsca. Albo mówi, że on już ją przeczytał. I co ja mam z nim zrobić? - pyta pani.

          Powiedziałam mu, że jak pani się jeszcze raz na niego poskarży że nie uważa tylko coś 'majstruje' to mu zabiorę z piórnika nożyczki i klej. A co ja mu miałam powiedzieć? Przecież nie usiądę obok niego w ławce i nie będę pilnowała.
          • turzyca Re: dys-cośtam 15.09.11, 19:25
            A co ja mu miałam
            > powiedzieć?

            Pani powiedziec. Zeby sie cieszyla, ze klei i wycina i w ogole zajmuje sie sam soba, a nie pluje kulkami, zagaduje innych i w ogole dezorganizuje jej lekcje. I sprezentowac jej ksiazke "Praca z dzieckiem wybitnie inteligentnym" lub cos w tym typie.

            Dobra, koniec zlosliwosci, bo takim postawieniem sprawy, to Filowi moglabys tylko zaszkodzic.
            Ale pania trzeba wziac pod wlos, zeby dawala Filowi dodatkowe zajecie, zadanie z gwiazdka, czy ekstra karte pracy, bo to czego ona oczekuje, to naprawde nie ma sensu. To jak ogladanie teletubisiow przez doroslego, pasjonujace zajecie, nieprawdaz? Mniej wiecej tak Fil czuje sie na lekcjach w klasie, a trudno oczekiwac od niego takiej dojrzalosci, zeby malenkim kawalkiem mozgu sledzil, co sie dzieje na lekcji i byl w stanie w razie czego czytac czytanke, a reszta mozgu zajmowal sie zajeciami pozytecznymi. Jeszcze pare lat i opanuje tez te sztuczke, ale chwilowo naprawde lepiej zrobi i pani i jemu, jesli bedzie mial wlasne obciazenia.
            A pozycje o dzieciach wybitnie inteligentnych poczytalabym na wlasna reke, zeby pomoc szkole w radzeniu sobie z moim dzieckiem. wink
    • beata985 Re: dys-cośtam 13.09.11, 22:00
      no to moja =4kl-ma jak nic dysortografię i dysgrafięuncertain
      jak ja cierpię, ja która mimo słabych w sumie ocen z polaka, z ortografii byłam najlepsza...sad
      otkóżacz-gdyby nie obrazek to chyba ze 3 dni nie wiedziałabym o co chodzi
      rzołondź..
      a bazgrze...jak kura pazurem-w sumie ja też bazgrałam, dopiero w dorosłości pismo w miarę mi się wyrobiło i do tego muszę mieć odpowiedni długopis....
      to tylko próbka zdolnoścci-na pocieszenie-byłą wtedy w 1 czy 2 kl...ale byki nadal wali..
      no i też mnie właśnie zastanawia jak oni sprawdzą, że to nie z lenistwa???
      a faktem jest, ze to istotnie brak pisania w zeszytach...kiedyś ciurkiem były zapisane a teraz ledwie lekcja, temat, jedno czy dwa zdania i reszta to uzupełnianie w ćwiczeniach-wpisywanie wyrazów, krZyżówki.....
      a ja nie mam cierpliwości, żeby nad nią siedzieć, zresztą odrabianie lekcji zajmuje jej tyle czasu, że w zasadzie musiałaby teraz zacząć ćwiczyć..
      • morekac Re: dys-cośtam 13.09.11, 22:16
        otkóżacz-gdyby nie obrazek to chyba ze 3 dni nie wiedziałabym o co chodzi
        > rzołondź..
        czytaj na głos, to pomaga wink

        no i też mnie właśnie zastanawia jak oni sprawdzą, że to nie z lenistwa???
        Sprawdzą, spokojnie. Niektóre błędy są bardzo charakterystyczne dla dyslektyków.
        W IV klasie byki powinny mieć tendencję do zmniejszania się. Dysgraficy wolno piszą, jeśli jeszcze dziewczyna wolno czyta, bądź ma kłopoty ze zrozumieniem tekstu - będzie lekcje odrabiała jeszcze dłużej.
        • asiaiwona_1 Re: dys-cośtam 14.09.11, 09:16
          no to moja młoda też wolno pisze, bo jak szybciej to zaraz bazgrze. Ale ja też bazgrałam i ciągle miała uwagi w zeszycie czy dzienniczu, że córka bazgrze jak kura pazurem big_grin Tej ortografii przeżyć nie mogę bo ja w podstawówce wygrywałam konkursy ortograficzne, a tu taka hańba w rodzinie big_grinbig_grinbig_grin Jeśli chodzi o te wolne pisanie to w zeszłym roku pani powiedziała, że młoda ma wiotką rękę czy jakoś tak i musi po prostu duuuużo trenować trzymanie kredki czy długopisu. Czytać nie lubi i ciągle to powtarza. w związku z tym nie czyta zbyt płynnie choć jak w wakacje ją przymusiłam do dzieci z bullerbyn to widzę postępy w płynności, choć nadal czyta wolno. Zjadanie literek czy powtarzanie całych sylab w wyrazach (np. pocztówtówka) to też standard.
          • beata985 Re: dys-cośtam 14.09.11, 09:43
            moja na szczęście lubi czytać-książki, gazetki wszelakie-i właśnie myślałam, ze to czytanie jej pomoże a tu lipa...ja byłam wzrokowcem, duzo cztałam i to mi pomagało właśnie a jej niesad
            widocznie z innej gliny-tatusiowejsuspicious
          • morekac Re: dys-cośtam 14.09.11, 09:49
            Cóż, ja tylko mogę stwierdzić, że jeśli dziecko ma jakieś dys-, to nauka standardowymi metodami niewiele daje. I żeby czytało, pisało, wykuwało słówka - niewiele to pomaga na ortografię. Starsza córka ma dysleksję, zasady ortograficzne ma opanowanie perfekcyjnie - a i tak może zrobić 1-3 błędy na stronę (i tak jest lepiej, bo potrafiła zrobić 10 wink ) - a ćwiczyła przez kilka lat ze specjalistą.
            Druga córka - nie wiem, czy zna jakąkolwiek regułę ortograficzną, kiedyś dostała jedynkę z kartkówki, bo nie potrafiła wyjaśnić dlaczego dane słowo pisze się tak, a nie inaczej. Błędy ortograficzne się jej nie zdarzają. smile Z dyktand ma najlepsze stopnie w klasie - i nigdy nie używa słownika ortograficznego...
          • e_r_i_n Re: dys-cośtam 14.09.11, 11:09
            Pierwsze, co zrobią, to sprawdzą, czy zna zasady pisowni.
    • rose.rouge Re: dys-cośtam 14.09.11, 14:02
      W tym konkretnym przypadku mogło być tak, że pomyliło jej się U. Po prostu. Wyraz ZACZYNA się od U i w swoim środku ma kolejne. Dobrze odmienila na O ale zamienila nie to, co trzeba. Może wystarczy córce wytłumaczyć, że nie chodzi o pierwsze U w wyrazie, tylko to odmieniane?? Dla nas to oczywiste, dla dziecka neikoniecznie wink
      Moze nie warto od razu stwarzac problemu, szukac go, jesli wystarczy zwykla cierpiwosc i nauka. Tymbardziej, ze niżej piszesz, że nauczcielka nie wychwycila o corki dysleksji...
    • mme_marsupilami Re: dys-cośtam 15.09.11, 17:25
      Moze sie naraze, ale lata temu na dysortografie zalecano mozolna prace w domu ze slownikiem ortograficznym.
      • morekac Re: dys-cośtam 15.09.11, 23:19
        Moje dyslektyczne dziecię nawet na wakacje jeździ ze słownikiem ortograficznym (i nie tylko, bo z reguły zabiera ich kilka), ale nadal robi błędy. Potrafi źle przepisać ze słownika...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka