o tym iz w castoramie w glogowie Kdsb ma wolna reke i dyrektor nie reaguje na jego odzywki do pracownikow typu "chcesz papier "(papier to nagana) lub "co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie " zdazylismy sie przyzwyczaic lecz brak reakcji na zwizek tegoz osobnika z jedna z asytentek budzi duzy znak zapytania.Jest to wyrazny konflikt interesow a mianowicie kazdy kto zle popatrzy lub o cos poprosi jego pania od razu ma do czynienia z tym gosciem a robi to w sposob taki i wykorzystuje ochrone do nagran owej osoby (preciez zawsze mozna cos znalesc z bhp) i wypisywanie roznych notatek i koloryzowanie ich przed dyrektorem .nic nie mozna z tym zrobic oczywiscie o wspolnych kawkach to juz nie wspominam z 5 dzziennie musi byc

pracuje juz troszke i taka sutuacja jest conajmiej dziwna .moze bedzie jakas reakcja lecz napewno nie w stosunku do bezpiecznika.moze ktos mi podpowie do kogo mozna zglaszac takie problemy wyzej niz dyrektor?