gat45
21.12.09, 11:24
Jak to właściwie jest z tym donosicielstwem ? Teraz znaleziono
oświęcimski napis "dzięki pomocy obywateli". Czyli do policji
dzwonili ludzie z informacjami. To nie były donosy ? W krajach
skandynawskich ponoć informowanie władz o drobnych nawet
wykroczeniach sąsiadów to norma. Więc co - społeczeństwo
donosicieli ? A może po prostu społeczeństwo z prawdziwego
zdarzenia ? Takie, które uważa, że władze nie są jego wrogiem tylko
zbiorową emanacją wspólnie podjętych decyzji o nakazach / zakazach i
ograniczeniach ?
Chyba im bardziej