Dodaj do ulubionych

Rozgoryczenie.

10.07.16, 14:10
Tak mi się zebrało nieco na wylewanie żalów. Nie będę rozwodził się przesadnie nad ekpresją, tylko napiszę o co mi chodzi.
1. UJ, stołówka przy akademiku Piast, mozaika z lat 60 została zniszczona podczas prac remontowych. Przedstawiciel UJ stwierdził, że trudno to nazwać dziełem sztuki.
krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,20375931,podczas-remontu-w-akademiku-uj-zniszczono-cenna-mozaike-i-rzezbe.html?disableRedirects=true
Kika ładnych lat po tym, jak w Wawie rozwalili Supersam, przedstawiciele czołowej uczeni wyższej nie dorośli nadal do dbałości o zabytki kultury.
2. We Wrocławiu wydano zgodę na wyburzenie zabytkowego elewatora przy Rychtarskiej. Ostatnio trafił do rejestru i jest chroniony, ale w sumie nie wiadomo czy to wystarczy, bo na Orlej parę lat wstecz wyburzono zabytkową wozownię. Zdaje się że nadal nie ukarano winnych.
wroclife.pl/rozbiorka-elewatora-na-rychtalskiej/
3.Wpisuje się to wszystko mania pakowania w zabytkową tkankę miast cudny galerii handlowych i biurowców... we Wrocku będą niedługo 4 galerie handlowe w ścisłym centrum miasta.
4. Grażyna Kulczyk nie mogła się dogadać w temacie miejsca na wystawianie swojej kolekcji sztuki współczesnej ani z władzami Poznania, ani Warszawy. Dogadała się ze Szwajcarami.

Suma sumarum, nie potrzebujemy czekać na żaden potop szwedzki, nieprawdaż?
Obserwuj wątek
    • 99venus Re: Rozgoryczenie. 10.07.16, 15:29
      Takich przykładów w Polsce są dziesiątki lub setki każdego roku.To samo dotyczy niszczenia zieleni.Do medió przebijają się skandale z dużych miast lub puszczy Białowieskiej.A co się dzieje w powiatach i gminach?
      Dziczejemy coraz bardziej.
      • ave.duce Re: Rozgoryczenie. 10.07.16, 19:00
        Co i raz płoną ""świdermajery" :(

        ps. Wilanowscy urzędnicy wycięli dorodną gruszę przed Świątynią Opatrzności, bo przeszkadzała w urządzeniu przestrzeni dobrej jakości i zasłaniała oś widokową.
    • inna57 Re: Rozgoryczenie. 10.07.16, 15:37
      Pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić.
      Architektura i sztuka socrealizmu nie zasługuje w większości na uwiecznienie.
      W tym wypadku radzę poczytać Asnyka.
      Spór o warszawski Supersam znam z bardzo bliska i nie uważam żeby warto było zachowywać tego gniota tylko dlatego że grupie staruszków wydawało się że to co stworzyli w młodości było wspaniałe bo to nie jest prawda.
      Od tego są architekci miejscy aby dbali o wizerunek zwłaszcza w części zabytkowej. Ale architekci miejscy powinni być dobrze wynagradzani i jeszcze lepiej kontrolowani a za każdy przypadek przekupności surowo karani do pozbawienia prawa wykonywania zawodu włącznie.
      Przypomina mi się naczelna architekt Warszawy sprzed 1989 roku. Pani ta lubiła jeden jedyny kolor - brudno szary. Nie godziła się aby elewacje nowych budynków były w innym niż brudno szary kolorze. Dopiero gdy zmieniono naczelnego architekta Warszawy moje miasto zakwitło kolorami i jest piękniejsze od brudno szarego socjalistycznego bunkra jakim było wcześniej, wyjątkiem była jedynie Starówka i część Traktu Królewskiego.
      Co do pani Grażyny Kulczyk nie wypowiadam się, nie znam sprawy. Skoro chciała być koneserką i filantropką może powinna kupić za swoje działkę, za swoje wybudować muzeum, nadać mu swoje imię, powiesić tam swoje obrazki i pobierać samodzielnie kasę za bilety.
      • humbak Re: Rozgoryczenie. 10.07.16, 16:33
        Inna, nie chcę się wyzłośliwiać, ale Supersam nie ma z socjalizmem wiele wspólnego. To modernizm, czy też funkcjonalizm. Wartościowy zarówno jako przedstawiciel tej formy, jak i rozwiązania techniczne. Niezwykle cenny obiekt bezdyskusyjnie. To że obecnie architektura czasów PRLu nie jest ceniona ma najczęściej podłoże idologiczne a nie merytoryczne. Inna sprawa że często na skutek istniejących naonczas niedoborów źle się ona starzeje i jest problematyczna estetycznie. Nie powinno to jednak przesłaniać jej wartości jako sztuki. Sam socrealizm natomiast, jakkolwiek może budzić mieszane odczucia jest po prostu nurtem stanowiącym część historii polskiej sztuki i jako taki nie może być pod żadnym względem wymazany. To byłoby naganne.
        Co do pani Kulczyk, zalecam zaznajomić się z tematyką. Kobieta zebrała cenną kolekcję i w naszym interesie było by ją u nas eksponować. Możemy znaleźć pieniądze na budowanie świątyń sportu, którego wartość jako dziedzictwa nie jest nawet dyskusyjna, a na to nie?
        • gat45 Re: Rozgoryczenie. 10.07.16, 17:52
          To zawsze bardzo trudny wybór - co pozostawić, a co się nadaje do wyrzucenia. Prawie tak trudny, jak pogodzenie się z wprowadzeniem nowoczesności do starych kątów. Ja dotąd uważam Centre Beaubourg za osobista obelgę, bo bardzo lubiłam tamte stare uliczki, które wyburzono pod ten obiekt. Z piramidą na dziedzińcu Luwru pogodziłam się na tyle, że przestałam ją zauważać.
          Wieżę Eiffla mieli rozmontować zaraz po zakończeniu światowej wystawy, na którą była zbudowana. Bazylika Montmartre jest wyjątkowym kiczem, fakt, ale czy ktoś potrafi sobie wyobrazić rzeczone wzgórze bez tego bezowego ciastka z kremem ? Tak samo ja sobie nie potrafię wyobrazić Warszawy bez Pałacu Kultury i - gdyby mnie ktoś pytał - nigdy bym się nie zgodziła na jego zburzenie. Bardzo to wszystko niejednoznaczne.
          Natomiast jednoznacznie i konsekwentnie nie znoszę "sprzątaczy" po peerelu. Ludzie, zachowujta się tak, żeby nikt was o peerelowatość nie mógł posądzić, to będzie lepsze i skuteczniejsze niż polowanie na niesłuszne nazwy i płyty pamiątkowe niewłaściwych dzisiaj opcji.
          Taaaaaak. Dzisiaj 10 lipca. Rocznica dnia, kiedy przejeżdżałam po moście nad Odrą między Kunowicami a Frankfurtem. Koła na szynie po lewej stronie stukały "już nigdy tu nie wrócę", a po prawej "mam to gdzieś, wcale nie żałuję". Wróciłam, i to wielokrotnie. I nawet mnie obchodzi, co się w ojczyźnie-macosze dzieje. Wtedy bym przysięgała, że to niemożliwe. Rozżalenie to nie jest dobry stan umysłu.

          • humbak Re: Rozgoryczenie. 10.07.16, 18:01
            Nie chcę się tu rozsądzać nad wartością sztuki PRL-u temat ten jest dość kontrowersyjny. Sam do niektórych elementów mam ambiwalentne uczucia- patrz PKiN im. JS. Meritum zaś dla mnie jest brak poszanowania dla zabytków. Zarówno w wymiarze pojedynczych elementów, jak wspomniane przeze mnie obiekty, oraz w sumie również powyżej wysokościowiec (który jest jednakowoż jednocześnie pomnikiem), jak i całościowych założeń. Brak poszanowania dla kompozycji urbanistycznej i czysta teoretyczność tej nauki w obecnych czasach jest znaczącym problemem.
            • gat45 Re: Rozgoryczenie. 10.07.16, 18:26
              To wszystko wpisuje się w ogólny upadek autorytetów. Czy istnieje ktoś, komu społeczeństwo zaufałoby wystarczająco, żeby mu (im) powierzyć decyzje co do kompozycji urbanistycznej swojego miasta ? Oczywiście nie. Więc co - referenda ? Już widzę skutki....
              A co do zabytków : najtrudniej byłoby przeprowadzić selekcję, jak zwykle. Bo nie wszystko, co stare, to od razu zabytek. Ale kto by miał o tym decydować ? Patrz wyżej. :(
              • humbak Re: Rozgoryczenie. 12.07.16, 19:47
                Ależ Gat, przecież urabanistyka to nie jest zajęcie dla polityka, tylko zawodowca w tej dziedzinie.
                • gat45 Re: Rozgoryczenie. 13.07.16, 08:23
                  humbak napisał:

                  > Ależ Gat, przecież urabanistyka to nie jest zajęcie dla polityka, tylko zawodow
                  > ca w tej dziedzinie.
                  >

                  A czy ja mówię coś innego ?
                  Ale niestety stanowiska decyzyjne, na których zawodowiec z dowolnej dziedziny ma coś do powiedzenia, zależą od polityków.
                  Żal mi czasów, kiedy bywały w dziedzinie X tak uznane autorytety, że ich krytyka jakiegoś projektu dawała do myślenia nawet politykom. Teraz znajdujemy autorytetowi ciotkę w bezpiece i gotowe.
                  • humbak Re: Rozgoryczenie. 13.07.16, 18:56
                    E tam były. Urbanistyka akurat leży od dawna. Jeśli jakieś przedsięwzięcie nie było za PRLu zaplanowane jako spójny projekt (a takich było niewiele), to powstawało to na hura. Skutkiem tego miasta które rozwijały się wtedy intesnywnie mają teraz często przerąbane jeśli chodzi o komunikację, przestrzeń życiową, rozplanowanie itp.
                    Autorytetów w dziedzinie X nie brakuje. Tyle tylko że nie ma czegoś takiego jak autorytety w dziedzinach politycznych. Próbowała ich wprowadzić Agora i skończyło się tak jak piszesz.
      • 99venus Re: Rozgoryczenie. 10.07.16, 18:23
        1.kiedyś też będziesz stara.
        2.te korowe domy nazwano pastelozą.ohyda.
        • aga-kosa Re: Rozgoryczenie. 10.07.16, 19:02
          Były hasła pod koniec Peerelu: - wyciąć wszystkie drzewa sadzone za komuny
          Lenin powiedział: - Uczyć się, uczyć i jeszcze raz uczyć.
          - Ponieważ powiedział to przywódca i założyciel ZSRR - władza nasza robi wszystko żeby ze szkoły wychodzili mądrzy ludzie.
          ;( aga
      • gat45 Re: Rozgoryczenie. 12.07.16, 19:00
        inna57 napisała:

        > [...]

        > Przypomina mi się naczelna architekt Warszawy sprzed 1989 roku. Pani ta lubiła
        > jeden jedyny kolor - brudno szary. Nie godziła się aby elewacje nowych budynków
        > były w innym niż brudno szary kolorze. Dopiero gdy zmieniono naczelnego archit
        > ekta Warszawy moje miasto zakwitło kolorami i jest piękniejsze od brudno szareg
        > o socjalistycznego bunkra jakim było wcześniej, wyjątkiem była jedynie Starówka
        > i część Traktu Królewskiego.
        [...]

        Oj, chyba nie tylko od osoby i gustu pani architekt naczelnej Warszawy ta kolorystyka zależała, bo przechodzona szarość dominowała na elewacjach praktycznie wszystkich polskich miast, jakie pamiętam sprzed mojego wyjazdu.
        A co do wspomnianej tu przez kogoś pastelozy... Wolę się nie wypowiadać, bo mnie skręca. Cóż, szkoda że polska wolność to przede wszystkim swawolność, jestem u siebie i robię jak chcę. Moje i pomaluję sobie po swojemu. A potem taki jeden z drugim nuworysz z gargamela z osiemnastoma wieżyczkami każda inna dziwuje się, że kupił teren budowlany we Francji i że nie może sobie wybudować chałupy takiej, jaką sobie w głowie własnej wykombinował, tylko że trzymają go żelazne przepisy. Znam osobiście przypadek : facet (ruski dorobkiewicz, co oznacza naprawdę duże pieniądze) kupił dom do przebudowy w Lannion. To taki mały port rybacki i trochę kurort w głębokiej Bretanii. I zrozumieć nie był w stanie, dlaczego nie może sobie dachu pokryć czymś tam, bo w tej dzielnicy historycznej wszystkie domy mają być kryte łupkiem i szlus. Fasada - kilka spokojnych kolorów do wyboru, ale z zachętą na utrzymanie szarości granitu, z którego jest większość budynków. A sam mówił, że wybrał sobie to miasteczko ze względu na widok : kiedy był tam po raz pierwszy zachwyciła go ogólna harmonia. Bo i jest, panie esteto, to miasteczko naprawdę jest cudne w swojej granitowo-łupkowej szarości. I na szczęście nie pozwalają tej harmonii gwałcić, nawet za ogromną wziatkę. Nie mówię, że we Francji nie da się załatwiać spraw za pomocą łapówek, mówię tylko, że nie w takiej sprawie - wybudowanie domu niezgodnego z planem, który kiedyś tam gmina zatwierdziła po długich konsultacjach z mieszkańcami, byłoby zbyt widoczne. I chwała bogu.
    • trusiaa Re: Rozgoryczenie. 10.07.16, 22:05
      Prawdaż i się łączę w rozgoryczeniu.
      • ave.duce Re: Rozgoryczenie. 12.07.16, 23:00
        ... Dyrektor Browaru Dojlidy bez kary za zniszczenie zabytku ...
    • ploniekocica Re: Rozgoryczenie. 12.07.16, 11:15
      Po Supersamie rozwalili jego brata czyli Uniwersam na Wiatracznej. Też ma tam powstać galeria z H&M i takimi tam, jak wszędzie. Pewnie i bazarek na zapleczu przestanie istnieć.

      A z socrealizmem w architekturze to nie do końca jest tak, jak twierdzi Inna. Od pewnego czasu mieszkam sobie w budynku, który wycieczkom pokazują jako sztandarowy przykład tegoż i powiem tak, jak na standardy peerelowskie to jeśli chodzi o rozkład, podłogi, ściany i tak dalej to Wersal jest (winda w czteropiętrowcu), a i budynek z zewnątrz choć może troszkę tandetny (szczególnie zapastelizowany kilka lat temu) to jest o niebo ładniejszy IMO niż wytwory lat 60, 70, 80, a i 90tych i wielu współczesnych osiedli. No, ale może ja jestem głupia, bo wolę stare parkiety od paneli i tynki od gładzi gipsowej.
      Warto poczytać i pooglądać
      issuu.com/hereditas/docs/realizm_socjalistyczny_net
      • humbak Re: Rozgoryczenie. 12.07.16, 19:54
        Budynki wczesnego PRLu jeśli chodzi o wielkość i rozkład lokali użytkowych to zupełnie inna bajka niż późniejsze przeze wszystkim z uwagi na gonitwę w ilości mieszkań mającą zaspokoić potrzeby społeczne. To zresztą sprawia że wiele późniejszych obiektów ciekawych architektonicznie ma zupełnie nieprzystające do potrzeb mieszkaniowych lokale.
        Co do estetyki zewnętrznej zaś, to zwłaszcza w konfrontacji z budynkami fabryki domów, czy porażek architektonicznych wczesnej III RP faktycznie wypadają solidnie, nawet jeśli nie lubi się tej stylistyki.
    • man_sapiens Re: Rozgoryczenie. 12.07.16, 17:53
      Często zdarza mi się bywać w okolicach byłego dworca w Katowicach. i za każdym razem dziękuje losowi, że nie ma w pobliżu nikogo odpowiedzialnego za rozwalenie tego fantastycznego budynku, który tam stał - bo zapewne trafiłbym do więzienia za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
      Skąd się takie prostackie bydło bierze, jakim cudem wolno mu podejmować decyzje?
      • humbak Re: Rozgoryczenie. 12.07.16, 20:03
        A tak. Los jednego z nielicznych przypadków brutalizmu w Polsce to szczególnie przykra historia. Również spotkałby mnie podobny los jak Ciebie po spotkaniu z inwestorem lub panią, pożal się Boże, konserwator. A teraz postawili koło pozostawionego jak kikut (czy jak słyszałem odtworzonego) kielicha, kolejny śliczny biurowiec będący szklaną kostką. Biedapostmodernizm charakterystyczny dla dewelopoerów. Może w oderwaniu od setek innych tego typu inwestycji nie był by zły. A tak to kolejna kalka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka