andnow2
25.08.09, 15:44
"Praktyka leczenia brytyjskich pacjentów przez fizycznie
wyczerpanych zagranicznych lekarzy, którzy nie władają biegle
angielskim, musi budzić obawy - pisze "Daily Mail" po
przeprowadzeniu w tej sprawie dziennikarskiego śledztwa.
GMC i władze ośrodków zdrowia sprawdzają kwalifikacje zawodowe
zagranicznych lekarzy pracujących na zastępstwach w W. Brytanii, ale
nie biorą pod uwagę tego, że lekarz może być fizycznie wyczerpany po
pracy w swoim kraju i po przelocie.
Uzależnienie NHS od lekarzy dolatujących na zastępstwa w
podstawowych ośrodkach zdrowia tłumaczy "Daily Mail" anomaliami
zbiorowego układu pracy lekarzy domowych (general practitioners -
GPs), dającego im możliwość zrzucenia obowiązków poza godzinami
pracy na ośrodki zdrowia bez uszczerbku dla zarobków.
W głośnej sprawie urodzonego w Nigerii lekarza z Niemiec Daniela
Ubani GMC wszczęła dochodzenie w związku ze śmiercią dwóch pacjentów
na jego pierwszej zmianie. Przed przystąpieniem do pracy w
Cambridgeshire Ubani spał tylko trzy godziny."
Cytat pochodzi z relacji zatytułowanej: "W. Brytania: niedobre
wieści dla polskich lekarzy" na onet.pl:
wiadomosci.onet.pl/2031049,12,item.html