Dodaj do ulubionych

pani ekspert prosze o pomoc

23.01.10, 09:34
witam jestem mama 9 miesiecznego synka z mezem mieszkalismy u tesciow ( nie
bylam zbyt lubiana) kilka dni temu tescie mieli kolende a ze my z mezem n ie
chciellismy na nej byc wiec wyszlismy z domu gdy wrocilismy to tesciowa
zaczela po nas ryczec ze jak nam nie pasuje to mamy sie wynosic ze ona nie
jest niania do naszego dziecka i tak dalej,wiec z mezem szukalismy n a szybko
mieszkania gdyz on na nastepny dzien wyjezdzal do pracy do czech i bedzie
tylko na weekendy w domu,niestety nie znalizlismy nic i ja mieszkam z synem u
mojej mamy i teraz odbieram glupie sms0y od szwagierek ze wszystkich ranie ze
romek(moj maz) robi wszystko co ja mu powiem bo owinelam sobie go wokol palca
ze mnie nienawidza i inne obelgi pod moim adresem.niestety moj maz nie stanie
w mojej obronie bo jest za bardzo zwiazany z matka co mam robic boje sie ze
przez nich nasze malzenstwo sie rozwali.dodam ze z mezem jestesmy 2 miesiace
po slubie. co robic zeby maz im powiedzial ze on to robi z wlasnej woli ze
mniekocha bo tego jestem pewna...jestem zalamana tym wszystkim.moze powinnam
tam wrocic i dalej byc ta zla...juz sama nie wiem... prosze o rade i z gory
dziekuje
Obserwuj wątek
    • miacasa Re: pani ekspert prosze o pomoc 23.01.10, 10:10
      Cokolwiek powiedzą to pamiętaj, że jesteś osobą dorosłą i masz prawo sama
      decydować o swoim życiu nawet gdy komuś się to nie podoba. Do szwagierek zadzwoń
      zaraz po SMS-ie i powiedz, że sobie nie życzysz tego typu komentarzy. Jeśli będą
      Cię nękać możesz zgłosić to na policji (ale to ostateczność jak sądzę). Nie daj
      się wpędzić w poczucie winy i nie brnij w rolę ofiary, na to co mówią możesz nie
      mieć wpływu ale możesz zapanować nad tym by to co mówią nie wpływało na Twoje
      samopoczucie. Głowa do góry, pamiętaj, że jesteś dorosła.
      • czarne_wino Re: pani ekspert prosze o pomoc 24.01.10, 08:53
        gdyby kochal to stanalby w obronie.jesli nie robi tego na poczatku
        zwiazku to co bedzie za 10 lat?
    • marzeka1 Re: pani ekspert prosze o pomoc 23.01.10, 10:17
      Głupim pomysłem było zamieszkanie z teściami, tym bardziej, że wiedziałaś, iż
      nie byłaś zbyt lubiana. Jeszcze głupszym byłby teraz po wyprowadzce powrót.
      Przestań się tłumaczyć, na sms szwagierek odpisz RAZ, że nie chcesz, by się
      wtrącały i komentowały waszą sytuację.Porozmawiaj z mężem, jak to widzisz. Przed
      ślubem nie miałaś sygnałów, że nie ty jesteś najważniejsza a mamusia???
      • aneta-1988 Re: pani ekspert prosze o pomoc 24.01.10, 09:11
        przed slubem nie mieslismy takich sytuacji ja unikalam tesciow oni mnie dopiero
        jak przyszedl na swiat nasz syn to zaczelam sie z nimi spotykac gdzies w kuchni
        albo w pokoju...maz mowi ze ja jestem najwazniejsza i ze z nimi porozmawia jak
        wroci za tydzien. ja wczoraj bylam z synem u nich zeby sie z nimi zobaczyl no
        ale tesciowa mnie zdenerwowala bo do 9 miesiecznego dziecka zaczela mowic ze
        onnie chce do niej przyjezdzac ze je nie pamieta i takiem tam... dodam ze nie
        widziala go 2 dni tylko...
    • stokrotka.35 Re: pani ekspert prosze o pomoc 24.01.10, 10:02
      A w jakim celu urządziliście szopkę podczas kolędy księdza,ja też byłabym
      wkurzona gdyby ktoś mi ukradkiem zostawił nieswojego dzieciaka i wymknął sie z
      domu i musiałabym sie tłumaczyć księdzu czyj to "smrodek" jest i czemu jego
      rodziców nie ma.
      Odstawiacie dziecinne przedstawienia a potem sie obrażacie - dorośli tak sie nie
      zachowują .... sorry
      • aneta-1988 Re: pani ekspert prosze o pomoc 24.01.10, 11:38
        stokrotko mysmy pojechali z naszym synem nie zostawilismy go im!!!!!
    • stokrotka.35 Re: pani ekspert prosze o pomoc 24.01.10, 11:58
      kilka dni temu tescie mieli kolende a ze my z mezem n ie
      chciellismy na nej byc wiec wyszlismy z domu gdy wrocilismy to tesciowa
      zaczela po nas ryczec ze jak nam nie pasuje to mamy sie wynosic ze ona nie
      jest niania do naszego dziecka i tak dalej
      • aneta-1988 Re: pani ekspert prosze o pomoc 24.01.10, 18:28
        tesciowce chodzilo o to ze czasami z malym zostawala... !!!!
        • kozica111 Re: pani ekspert prosze o pomoc 24.01.10, 20:46
          Ojej, nie denerwuj się tak.
          Czemu Cie nie lubią?
          Jesteś jedyna "obcą" w rodzinie czy siostry męża tez maja partnerów?
    • stokrotka.35 Re: pani ekspert prosze o pomoc 25.01.10, 12:50
      Wymagasz by inni cie szanowali i wielbili bo wydaliłaś na świat dziecko,czyjegoś
      wnuka,czyjegoś bratanka.Mieszkasz nie u siebie,korzystasz jedynie z gościnnosci
      "obcych" dla ciebie osób i nie umiesz sie dostosować do zwyczajów panujących w
      tej rodzinie.Jeżeli się mieszka nie u siebie,nie ma sie co szarogęsić.Nie ty
      jesteś panią w tym domu i nie ty stawiasz warunki.
      • aneta-1988 Re: pani ekspert prosze o pomoc 25.01.10, 13:43
        stokrotko w temacie pisze do pani ekspert!!!!!!!!!!!!!!!!
      • kicia031 dziecka sie nie wydala 29.01.10, 12:06
        coz za chamskie okreslenie.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: pani ekspert prosze o pomoc 28.01.10, 15:15
      Rozumiem, że przyczyną awantury była celowa i zaplanowana
      nieobecność Państwa podczas kolędy czyli obecności księdza w domu
      tesciów, w którym razem mieszkacie.
      Nie widzę jakiegokolwiek znaczacego powodu dla którego nie
      mielibyście Państwo postąpić w tej sprawie według swojego uznania.
      Tego typu decyzja nie jest decyzją ingerującą w sposób korzystania z
      mieszkania przez innych domowników i chyba nie naruszyła żadnego z
      ich dóbr. Co najwyzej jak rozmumiem nastapił spór o wartości
      religijne,
      Wspólnota zamieszkiwania dwóch odrębych rodzin w tym samym domu nie
      rodzi z definicji wspólnoty poglądów w każdej sferze życia. Z całą
      pewnością macie Państwo i teściowie prawo do swoich integralnych
      decyzji w sferze światopoglądowej. wazne jest takze aby w tej
      kwestii zachowywać się delikatnie i z wzajemnym zroumiemenie, bez
      ostentacji. Taki światopogląd jest wewnętrzną sprawą każdego
      człowieka i winien być szanowany i nie dyskutowany.
      Z opisanej przez Pania sytuacji wnioskuje, ze obiue strony
      zareagowałay nadmiarowo w tej sprawie. Rodzice wnioskując z Państwa
      zachowania, ze Wam coś nie pasuje w ich domu i wyrzucając Was z
      domu, Państwo nie łagodząc sytuacji i unosząc się nazbyt chyba
      wygórowaną dumą. Wydaje mi sie także , że jest to wynik głębiej
      sięgających wzajemnych niechęci i uraz. Sprawa kolędy to jedynie
      pretekst.
      Pani obawia się bardziej o swoją pozycje w życiu męża. I dlatego to
      z nim należy uzgodnić dalszy plan działania i dalsze decyzje. Trzeba
      to zrobic tak, aby emocje przeżywane przez innych członków rodziny
      nie miały na Was wpływu. W razie konieczności nie czytać sms - ów
      od rodziny męza. Sprawa jest niepotrzebnie rozdmuchana. Jedyna
      korzyść jaka może z tego wyniknąć to to , ze szybciej sie
      usamodzielnicie co jak widac jest bardzo potrzebne. Nie oznacza to
      zerwania kontaktów z rodzicami męża, ale oznacza wyznaczenie
      odpowiednich granic. Agnieszka Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka