12.02.10, 20:53
Disiaj jest jeden z tych dni, kiedy boli bardziej. Boli tak, ze chce
zabijać, wywalać wnetrzności, tnąc nożem.
Wczoraj moja kuzynka urodziła dziecko. Od wczoraj jestem nośnikiem
zła. Ta informacja spraralizowala mnie, moje zycie, moje wczorajsze
i dzisiejsze funkcjowanowanie. Nie mogę swobodnie oddcyhać, nie mogę
spać, nie jem. Nie mogę ogladac ich razem. Nie mogę patrzec na nich.
Dziecko chetnie bym udusiła, wydrapalu mu oczy, albo pokiereszowała.
Dzieckp przenoszone bylo z rąk do rak. Wszyscy zachwyceni. Czym? Czy
sie zachwycac. Durnowate żarty, które miernej jakości śmiesza
wszystkich. Njachetniej zrobiłabym wszystko by ten dzień, taki
szczęsliwy, był dla nich dniem przeklętym. Skrzywdziłabym ich tak,
jak ja czuje się skrzywdzona.
Chcialabym by ich radość przemieniła sie w moją żałobę, w mój gniew,
moja pretensję.
Obserwuj wątek
    • agni-123 Re: zło 12.02.10, 21:14
      Oj coś widzę,że naprawdę od wczoraj masz kiepskie dni.Nic o Tobie
      nie wiem.Może napiszesz coś o sobie na mapa forum,albo wejdź na nk i
      napisz do mnie to pogadamy.Ja czasami mam takie wrażenie jakby dla
      mnie czas zatrzymał się w miejscu.Wszyscy wokół są szczęśliwi,a
      wśród nich ja ze swoim cierpieniem.Wiem,że szcęście innych boli,ale
      oni nie są winni naszej tragedii.Najlepiej to idź na cmentarz i tam
      wykrzycz swój ból.Uwierz, poczujesz ulgę.Pozdrawiam i jestem z Tobą
      myślami.
      • beattrix120309 Re: zło 12.02.10, 22:18
        rumiamkowa...nie wiem nawet jak masz na imię i jak długo już tak cierpisz....ale
        współczuje Tobie serdecznie. Żal rozgoryczenie i wściekłość to normalny etap
        żałoby, trochę przerażają mnie twoje słowa że mogła byś skrzywdzić dziecko..((((
        które tak na prawdę niczemu nie jest winne tak samo jak jego rodzice.
        Ja nie jestem aniołem i tez jestem zła i rozgoryczona na cały świat widząc
        szczęście u innych, tez im zazdroszczę tych rodzinnych świąt, spacerów , wyjść
        do kina, wyjazdów w góry i nad morze....Wiem że to strasznie boli ale powiedz co
        innego możemy zrobić...nic..??? możemy tylko płakać z bezsilności i możemy ( a
        raczej musimy) nauczyć się żyć odnowa..(( To trudna droga ...ale warto dla
        naszych pociech. Mi też nie jest łatwo bo sama muszę wiele ogarnąć wiele
        musiałam pokonać i wiele musiałam się nauczyć....przez te 11 miesięcy ale dla
        uśmiechu, mocnego przytulenia i radosnych słów od Madzi..." mamusiu jesteś moim
        całym światem" jestem gotowa wiele wytrzymać. Bo wiem że mój mąż nie chciał nas
        tak zostawić i wiem że czuwa nad nami każdego dnia.
        Dziś masz na pewno jeden z licznych dolinowych dni..jak ja to nazywam....nie
        powiem tobie że będzie dobrze...ale wiem że dasz radę bo przecież jesteś silna
        kobietą a my jeśli jest taka potrzeba to zawsze cię wysłuchamy ...więc pisz i
        wylewaj z siebie wszystko to pomaga. Trzymam kciuki mocno zaciśnięta..))
        • budyn_rumiankowy Re: zło 12.02.10, 23:39
          Byloby naprawdę lepiej, gdybym tego nie widziala. Nie była świadkiem
          szczęscia. Wierci mi to dziurę w glowie, tracę równowagę, ktorą z
          taka trudnością utrzumuje każdego dnia. Czasami chcialabym ich ten
          żar radości zalac strumieniem mojej goryczy.
          Nie chce mi sie juz nawet udawać. i widze w nich więcej okrucienstwa
          niż w sobie
          • kasik2222 Re: zło 13.02.10, 07:19
            miałam dokładnie tak samo. złość na szczęście innych. Rozpacz,
            wściekłość. Teraz po ponad dwóch latach ostygły te uczucia. Zelżały.
            Pozwalam innym być szczęśliwym. I sama też próbuję. Nieudolnie. Ale
            próbuję
            • tilia7 Re: zło 13.02.10, 10:03
              Miałam momenty takiej wściekłości,że chciałam zniszczyc cały
              świat.Zniszczyc dokumentnie,jednym słowem,gestem,w jakikolwiek
              sposób byle tylko nic nie zostało,nic kompletnie.Czułam,że dopiero
              gdybym została sama w całkowitej pustce to mogłabym poczuc
              jakąkolwiek,chocby najmniejszą ulgę w tej wściekłości.Teraz już nie
              tak gwałtownie,ale nadal mam ochotę krzywdzic ludzi,kiedy widzę ich
              szczęście.Na przykład jutrzejsze cholerne walentynki-mam ochotę
              wziąc te wszystkie walentynkowe misie z serduszkami i powpychac je
              do gardeł wszystkim zakochanym głupkom,którzy nic nie wiedzą o
              prawdziwej miłości.Żeby się udławili tym swoim zakochaniem i
              cholernymi czerwonymi serduszkami.
              Tak więc Budyniu-nie jesteś sama w swoim okrucieństwie.
          • justynakm1 Re: zło 15.02.10, 11:53
            Mialam to samo, te złe emocje, złość, wsiceklosc, kiedy kolejna
            koelznaka mowila mi wiesz jestem w ciazy, a mnie zalewala krew. I
            ogarnaila nienawisc do swiata. przeobilam te emocje z psychologiem,
            wiem, ze taka zlosc pojawia sie, w roznym natezeniu. Ja dzis, po
            prawie roku, nie reaguje az tak strasznie, ale szczescie innych
            nadal rani.
    • aneta39.misia Re: zło 13.02.10, 12:17
      Już minęły te dni...dziś złoszczę się patrząc jak ludzie nie potrafią się cieszyć,cieszę się gdy spotkam szczęśliwych...
      A sama jestem..nie wiem jak to ująć..jakaś wypatroszona i nijaka w środku.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki.
      Nigdy nie będzie już tak samo,ale z czasem jest lżej...też w to nie wierzyłam
      • agni-123 Re: zło 14.02.10, 21:15
        Może być lepiej.Nie dobrze,ale lepiej.A szczeście jest tak ulotne,że
        musimy sie cieszyć każdą daną nam chwilą.Ja też teraz zauważyłam,że
        ludzie gonią gdzieś bez sensu,toczą walki na słowa zamiast cieszyć
        sie chwilą spędzoną ze sobą.Złości mnie ,że tylu rzeczy nie zrobimy
        razem,że wszystkie plany i marzenia-które były na wyciągnięcie ręki-
        wzięły w łeb.Chcieliśmy mieć coś swojego.Nie pałacu,ale swój mały
        kąt,tylko nasz.Dobrze wychować dzieci,zobaczyć
        coś,pozwiedzać,spędzać razem czas.I nic z tego nie wyszło.Jedna
        chwila i koniec bajki.Ale myślę,że kiedyś karta sie odwróci i los
        się do mnie uśmiechnie.
        • budyn_rumiankowy Re: zło 18.02.10, 23:59
          Już mi przeszlo i dziwie sie tamtym uczuciom. Nie wiem w sumie
          dlaczego takie bzdury wypisalam.
          Pewnie dla ulgi.
          • mar-y88 Re: zło 19.02.10, 17:18
            Dobrze, że przeszło. Czasem czujemy rzeczy, które wydają się dziwne,
            niezrozumiałe i przerażające, ale mamy do tego prawo, jedyną rzeczą,
            która nam pozostała to prawo do wszystkich uczuć, które się wiążą z
            żałobą, albo z niej wynikają...
            • agni-123 Re: zło 20.02.10, 01:08
              budyn_rumiankowy,dobrze,że wyrzuciłaś z siebie to co Cię bolało.Po
              to jest to forum.Cieszę sie,że już jesteś w jako takiej formie.Ja
              też mam wzloty i upadki,ale w tym wszystkim sraram się dostrzec
              jakąś radość w tym okrutnym świecie.Pomimo bólu musimy jakoś
              żyć.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka