13.05.13, 00:17
Witam, mam 28 lat, jestem 6 lat po ślubie i mam 2 córeczki 5 i 4 letnią. Mieszkamy z mężęm 30 letnim w podworku u teściów, sami za własną kasę wyremontowaliśmy (3 lata po ślubie mieszkaliśmy w pokoju u teściów). Teście mają jeszcze dwóch synów starzy niedawno się ożenił, i ma syna, rmontuje teraz dom swojej małżonki ze 20 kilometrów od nas. teście do remontu dołożyli mu 100 tyś. i cały czas dokładają.
Ja nie pracuje, mąż od teściowej za harówe w gosp. dostaje 1,5tyś miesięcznie. Jesienią na podwórko wjechały cegły, nie wiedziałam co się dzieje chociaż od ślubu pomagam w gosp. Okazało się że młodszemu 20 letniemu synowi teściowa stawia dom. Nadmienie że 2 lata temu teśćiowa zachorowała na raka i ledwo ciągnie. Teraz wiosną przyszła ekipa a teściowa na mie z mordą że powinnam z mężem zapie...ć od świtu do nocy bo ona chce synowi dom postawić.... hmmm.... to gospodarstwo w którym pracujemy nie jest na nas przepisane i przypuszczam ze nigdy nie będize, więc jak ona wymaga żebym ja zapie...ła na dom jej syna?
Obserwuj wątek
    • fituq Re: Teściowa 13.05.13, 00:24
      Macie więc 1500 zł dochodu na 4 osobową rodzinę? I żyjesz, płacisz koszty, wyżywienie, ubrania, leki, its z niecałych 400zł miesięcznie na osobę?
      Może jednak teściowa do was więcej dokłada i utrzymuje?
      Znajdź pracę, wyprowadźcie się na swoje i żyjcie jak chcecie nie zaglądając innym do portfela.
      Jeśli teściowa do tej pory nie dała wam kasy, a innym daje, to widać was nie lubi. Pora iść na swoje.
      • verdana Re: Teściowa 13.05.13, 08:43
        Może nie daje kasy, bo utrzymuje rodzinę?
    • euralla Re: Teściowa 13.05.13, 09:20
      Najprościej jest się po prostu wyprowadzić, a to, że teściowa daje synom więcej niż wam? No cóż, jej pieniądze, jej sprawa na co je wydaje...
      • joanna35 Re: Teściowa 13.05.13, 09:38
        A może tak bardziej realistycznie, bo wypisywanie głupot na forum faktycznie nic nie kosztuje, w przeciwieństwie do realnego życia, które tanie nie jest; żeby się wyprowadzić trzeba mieć gdzie i za co. Autorka z mężem wyremontowała za własne pieniądze dom w podwórku u teściów więc zakładam, że pieniędzy na zakup nowego mieszkania nie mają, a wątpię, ze mieliby je nawet gdyby nie wyremontowali , bo nie wiem jak można cokolwiek odłożyć z 1500zł. mając na utrzymaniu czteroosobową rodzinę. I to jest kolejny problem - mąż może wypiąć się też na pracę u teściowej/ matki tylko co dalej? Znalezienie nowej pracy może potrwać. Może należałoby wprost powiedzieć teściowej, ze Ty nie zamierzasz harować na dom młodszego syna? Czy tak czy siak kwasy i tak będą, a przynajmniej sytuacja będzie jasna.
        • tully.makker Re: Teściowa 13.05.13, 10:23
          Dokladnie. Porady: wyprowadz sie czesto po prostu mnie powalaja. naprawde czy sa granice glupot, jakie mozna powypisywac w necie?

          Nie piszesz, autorko, jakie zdanie o tym wdszystkim ma twoj maz, a to on jest ososba kluczowa, ktora powinna przeprowadzic z mamusia nieprzyjemna, twarda i szczera rozmowe o waszych perspektywach na przyszlosc.

          Swoja droga, nie rozumiem, jak mozna nie dbac, by swoje dziecimobdarzac w rownym stopniu - i dla spokoju wlasnego sumienia,i przede wszystkim, by nie generowac konfliktow w rodzinie.
          • edw-ina Re: Teściowa 13.05.13, 10:32
            W kwestii równego obdzielenia najlepiej jakby wypowiedziała się teściowa, bo strony zainteresowane z pewnością nie uznają, że zostały wyposażone po równo. Być może dom, który autorka wątku z mężem wyremontowali ma należeć do nich, a teściowa chce podobną kwotę włożyć w dom drugiego syna. Oczywiście może też być inaczej, ale my raczej się tego nie dowiemy.
            • tully.makker Re: Teściowa 13.05.13, 11:01
              hmm, no ale wartosc finasowa podzczegolnych "darow" latwo ustalic, to sa obiektywne fakty. W przeciwienstwie do bardziej skomplikowanych uczuc, jakie te dary budza ;-)
              • edw-ina Re: Teściowa 13.05.13, 11:12
                Oczywiście, to się zgadza. Tylko tej obiektywnej wartości "darów" nie uzyskamy od wątkodawczyni.
                • tully.makker Re: Teściowa 13.05.13, 11:49
                  No nie wiem - mozna przeciez occenic, ile warty jest stary dom do kapitalnego remontu 200m2, ile nowy dom 100m2 - w tej samej okolicy, 200m2 dzialki to mniej niz 1000m2 i tak dalej.
                  • edw-ina Re: Teściowa 13.05.13, 12:12
                    teoretycznie tak, praktycznie nie wiemy w jakim stanie był dokładnie stary dom, jakiego wymagał/wymaga remontu (kapitalny remont to koszt wyższy niż nowego domu, więc głupotą byłoby wchodzenie w to), co zamierza teściowa wystawić drugiemu synowi (może to być np. dom w stanie surowym, co stanowi nawet nie 1/3 kosztu domu), na jakich działkach są domy i tak dalej.
                    • tully.makker Re: Teściowa 13.05.13, 12:17
                      Ano wlasnie. Niech watkodajka sie wypowie.
            • tully.makker PS edwina 13.05.13, 11:02
              Ja myslam, ze ty juz w szpitalu? Czy mi sie cos pomylilo?
              • edw-ina Re: PS edwina 13.05.13, 11:10
                powinnam być, ale to dłuższa historia :) Jeszcze 2, 3 tygodnie i zobaczymy córę już nie tylko na usg i z wystających przez brzuch części ciała :)
                • tully.makker Re: PS edwina 13.05.13, 13:47
                  Te ostatnie chwile to sie zawsze strasznie dluza. Pamietam, jak przy Trzecim codziennie mi sie wydawalo, ze juz rodze, a tu zonk... Szpital, porod wywolywany i ogolnie wszystko bardzo nieprzyjemne, na szczescie Trzeci jest taki super, ze to wszystko wynagradza.
            • monikcool Re: Teściowa 13.05.13, 11:54
              Trudno tak wszystko wyjaśnić w jednym wpisie całe te stosunki i zawiłości. Wyremontowaliśmy dom, pokój z kuchnią po dziadku zrobiliśmy łazienkę, narazie nam wystarcza. Nawet jeśli będzie należał do nas w co wątpie bo nikt nam otwarcie nie powiedzia o tym że zostajemy tutaj na gospodarce a pozostałym postawią domy i pomogą. Teściowa całą kase zgarnia do siebie z całego gospodarstwa. Ja nie chcę żeby mi dawała coś czy przepisywała, tylko chce żeby zrozumiała że nie jestem po to żeby pracować u niej, najlepiej nie odzywać się, robić obiadki reszcie i przyjmować jałmużnę. Nie mam zamiaru zapie...ć po to żeby ona mogła postawić dzieciom domy, inna byłaby sytuacja gdyby powiedziała chociaż w jaki sposób odbędzie się podział majątku, że my tu zostaniemy. To wtedy mogłaby wymagać odemnie, a ona mnie próbuje zastraszyć żeby mieć darmowego robotnika.
              • aqua48 Re: Teściowa 13.05.13, 12:17
                monikcool napisała:

                > Wyremontowaliśmy dom. Nawet jeśli będzie należał do nas w co wątpie bo nikt nam otwarcie nie powiedzia o tym że zostajemy tutaj na gospodarce a pozostałym postawią domy i
                > pomogą. Teściowa całą kase zgarnia do siebie z całego gospodarstwa. Ja nie chc
                > ę żeby mi dawała coś czy przepisywała, tylko chce żeby zrozumiała że nie jestem
                > po to żeby pracować u niej i przyjmować jałmużnę.

                Powinniście najpierw porozmawiać z mężem na osobności o swoich oczekiwaniach i o tym jak postąpicie jeśli matka tych oczekiwań spełnić nie zamierza. A potem mąż powinien odbyć spokojną (bez wyzwisk i gróźb) rozmowę z matką oraz braćmi na temat podziału majątku, zakończoną wizytą u notariusza.

                Szczerze mówiąc sami ustawiliście się w dziwnej pozycji remontując dom nienależący do Was i pracując na gospodarce matki bez przepisania jej na Was.
                Czy równie łatwo i bez żadnego zabezpieczenia wyremontowalibyście dom należący do sąsiada?
                • monikcool Re: Teściowa 13.05.13, 13:20
                  Wiem że tak to wygląda ale kilka lat temu wydawało nam się że będzie ok, a tymczasem wszyscy wymagają żebyśmy pracowali od 5 rano oboje a oni zagarniają kasę. Mój mąż kocha pracę w gospodarstwie bo pracuje tam od 15 roku życia, teraz ma 30 lat i trudno mu się teraz postawić matce, a ona trzyma nas w szachu i sama podejmuje wszystkie decyzje. Mąż jest spokojny cichy i trudno mi do niego dotrzeć i uświadomić że tak nie powinno być.
                  • angazetka Re: Teściowa 15.05.13, 17:29
                    > Wiem że tak to wygląda ale kilka lat temu wydawało nam się że będzie ok, a tymc
                    > zasem wszyscy wymagają żebyśmy pracowali od 5 rano

                    Co to znaczy "wymagają"? Robicie tam za niewolników? I w ogóle jakis przedziwny układ, praca w gospodarstwie matki za 1500 zł - dlaczego mąż nie szuka (czy szukał?) jakiejś innej, normalnej pracy?
    • andevi Re: Teściowa 13.05.13, 11:49
      patrzę z boku i może się mylę w swojej ocenie, ale...
      stanę po stronie teściowej;)
      no bo jak by nie patrzeć: kobieta starsza, chora na raka, śmierć jej w oczy zajrzała, coś po sobie dzieciom zostawić chce. Jeden syn dom ma, drugi syn buduje, najmłodszy nie ma. trzeba więc najmłodszego uposażyć, póki się z tym światem nie przyjdzie rozstać.
      Na utrzymaniu kobieta ma trójkę dzieci, dorosłych dzieci, trzeba zaznaczyć. Dzieci same nie chcą wziąć odpowiedzialności za własne finanse, tylko patrzą, które więcej od matki dostało i żrą się pewnie o to między sobą. A kobieta zamiast walczyć o własne życie, próbuje dziury budżetowe synków łatać. Głupia? No głupia. A że kobieta z kobietą może łatwiej się dogada to nie do synka z pretensjami pójdzie, że się nie odpępowił, tylko po synowej jechać będzie, że ta korzysta z jej garnuszka, a nie haruje jak ona, schorowana. No i tu jest pies pogrzebany.
      Rozmówić się co do finansów, spisać umowę o pracę, skoro i Ty masz pracować na tym gospodarstwie, i nie kwasić się. Ale wtedy już na obiadki do mamusi nie chodzić, dzieci nie podrzucać, i ze swojego od początku do końca rodzinę utrzymać.
      • monikcool Re: Teściowa 13.05.13, 13:25
        Moja teściowa od dwóch lat nie pracuje na gosp. bo nie może, ten Najmłodszy ma 20 lat i za robote ani szkołę się nie zabiera. Z moimi dziećmi siedziała raz jak byliśmy na weselu, nigdy jej nie obciążałam nimi jak studiowałam to woziłam do mojej mamy. Gotuje ja za swoje pieniądze z wypłaty i na jej garnuszku nie siedzę tylko latam tam z rosołkiem jak głupia naiwna. Starszy brat mieszka u Żony i buduje dom za pieniądze teściowej, pracuje ale po kasę na budowę zagląda co niedziela. Przywozi rano żonę i syna po czym wszyscy kładą się u teściowej na górze spać bo muszą odpocząć a ja gotuje niedzielny obiad sama albo z teściową. Oni schodzą na obiad potem idą na spacer a ja idę doić krowy bo Młodszy zmęczony kawalerką.
        • aqua48 Re: Teściowa 13.05.13, 13:36
          monikcool napisała:

          > Przywozi rano żonę i syna po czym wszyscy kładą się u teściowej na g
          > órze spać bo muszą odpocząć a ja gotuje niedzielny obiad sama albo z teściową.
          > Oni schodzą na obiad potem idą na spacer a ja idę doić krowy bo Młodszy zmęczo
          > ny kawalerką.

          Jeśli nie umiesz poprosić bratową męża o pomoc przy obiedzie, a szwagrowi wręczyć wiadro i wysłać go do krów, to prostu weź dzieci i zabierzcie się w niedzielę rano do swoich rodziców, gdzie się położysz i będziesz odpoczywać, albo wybierzcie się na cały dzień z mężem i dzieciakami na wycieczkę. Teściowa nie zostanie bez pomocy.
      • joanna35 Re: Teściowa 13.05.13, 13:36
        Za mało wiemy, żeby oceniać, a to co wiemy wcale nie stawia teściowej w dobrym świetle. Nawet abstrahując od tego co kto na tym gospodarstwie robi to naprawdę jest różnica między starym domem po dziadku składającym się z kuchni i pokoju, a nową chałupą czy darowizną w wysokości 100tyś. złotych.
        Autorko jeżeli naprawdę chcesz konkretnej rady musisz nam bardziej przybliżyć relacje w rodzinie Twojego męża. Dlaczego Twój mąż pracuje (za pensję) na gospodarce rodziców? Co z pozostałymi braćmi, czy oni też pracują u Twoich teściów?
        Ale nawet przy tak skąpych informacjach dziewczyny dobrze Ci radzą - musisz porozmawiać z mężem, jeżeli on tego nie widzi to uświadom mu jak wygląda Wasza sytuacja(w przypadku braku jakichkolwiek zapisów) i wspólnie zastanówcie się nad rozwiązaniem. Dobrze tych rozwiązań/planów mieć kilka na wypadek różnych sytuacji.
    • aqua48 Re: Teściowa 13.05.13, 11:52
      monikcool napisała:

      > Ja nie pracuje, mąż od teściowej za harówe w gosp. dostaje 1,5tyś miesięcznie.
      > 2 lata temu teśćiowa zachorowała na raka i ledwo ciągnie. to gospodarst
      > wo w którym pracujemy nie jest na nas przepisane i przypuszczam ze nigdy nie bę
      > dize

      A czy macie jakiś plan gdzie mieszkać i z czego żyć jeśli teściowa umrze i dochody się skończą, a spadek po niej, w tym dom, w którym mieszkacie i gospodarstwo na którym pracujecie trzeba będzie podzielić między trzech synów?
      Ja bym się skupiła na tym, a nie na przepychankach o cegły na podwórku.
      • mozambique Re: Teściowa 13.05.13, 17:08
        skoro tesciowa setkami tysięcy obraca ( tu dorzuci, tu dom postawi , tu cos jeszce ) to raczej nie biedna a majętna jest
        skoro zyje z gospodarstwa i taką forse ma znaczy ze to gospodarstwo raczej dochodowe jest

        i na tym gospodarstwie zatrudnia wlasnego syna za 1,5 tys??????????? przeciez za tyle to chyba najzwyklejszy robotnik fizczny tyłka rano by nie ruszył bo oni to sie raczej cenią

        czy to czasaami nie jest tak ze wlasnymi dziecmi mozna orac jak wołami za półdarmo bo obcemu trzeba byc zaplacic normalna pensję ?
        trzeba by sie przyjzrec kto tu kogo wykorzystuje tak naparwde
    • iwonaje Re: Teściowa 13.05.13, 19:27
      Zanim poczynisz jakieś kroki zastanówcie się z mężem jakie macie realne szanse na znalezienie innej pracy i utrzymanie z tej pracy 4 osób i innego mieszkania. Bo żyć z czegoś trzeba, dzieci kosztują a kłótnie z teściową nie wiadomo jak się mogą skończyć. Ja bym na Twoim miejscu zaczęła od znalezienia dla siebie pracy, żeby ewentualne rozmowy prowadzić jako osoba niezależna.
      A nad tym dlaczego teściowa nie traktuje synów równo szkoda czasu się zastanawiać. To często się zdarza i z reguły racjonalnych powodów nie ma.
    • ann.38 Re: Teściowa 14.05.13, 00:03
      Nawet jeżeli tamci bracia dostali więcej, to chyba też nie możesz narzekać? A gdybyście nie mieli mozliwości zamieszkania u teściów, a potem nie dostali tego domku do remontu (no rozumiem, że nie przepisany na Was). Wiesz ile kosztuje wynajem i kupno własnego? Gdybyście mieli inne możliwości, to podejrzewam, że byście je wykorzystali. Nie wiem, ile wydaliście na remont domu, ale policz, ile kosztowałby wynajem przez tyle lat. Potrzebne byłyby dwie pensje i to nie po 1,5tys. Dlaczego rady:wyprowadź się, są głupie? Są rodziny, które muszą same o siebie zadbać i muszą dać radę. Jeżeli czują się wykorzystywani, to trzeba iść na swoje.
      • joanna35 Re: Teściowa 14.05.13, 07:12
        Dziewczyna ma tak dobrze, że prawie zaczęłam jej zazdrościć.
        • ann.38 Re: Teściowa 14.05.13, 08:10
          Skoro wszyscy radzą żeby się wyprowadziła, to raczej nie ma czego zazdrościć. Jednak ma chyba lepiej niż miałaby bez pomocy teściowej, bo inaczej nie mieszkałaby tam. A jak Ty sobie wyobrażasz mieć dobrze za jedną marną pensję na cztery osoby?
          • joanna35 Re: Teściowa 14.05.13, 09:47
            A jak Ty sobie wyobrażasz mieć dobrze za jedną marną pensję na cztery
            > osoby?
            No to w końcu ma dobrze czy nie, bo trochę się plączesz?
            Powiem ci jak ma wg. mnie dobrze. Razem z mężem harują na gospodarce za marne grosze - tania siła robocza ot co. I nie dosyć, ze harują na samą teściową to i na resztę rodziny. Uważasz, że to jest sprawiedliwe? Uważasz, że sprawiedliwie jest mieszkanie w odremontowanej, wiekowej chałupce po dziadku i gnieżdżenie się w cztery osoby w jednym pokoju podczas gdy pozostali synkowie pławią się dzięki 'dobroci serca" mamusi w luksusach? Teściowa Autorki to stara cwaniara, która bez skrupułów wykorzystuje najprawdopodobniej , bo mogę się tylko domyślać, fakt, ze jej syn nie wyobraża sobie życia poza wsią i tym gospodarstwem, że w jego mniemaniu jest ono wszystkim co ma i z czym wiąże nadzieje na przyszłość, choć jeden Bóg wie czy nie zostanie z ręką w nocniku. Litościwie pominę fakt, że 1.500 płaci za prace dwóch osób. Sorry, wiem, ze mój post jest emocjonalny, ale nie bierz go do siebie, bo nie Ty mi podniosłaś ciśnienie. Jeżeli prawdą jest to co pisze Autorka to ...e szkoda słow:-(
            • ann.38 Re: Teściowa 14.05.13, 17:00
              joanna35 napisała:
              > No to w końcu ma dobrze czy nie, bo trochę się plączesz?

              Też się plączesz, bo oburzasz się na rady przeprowadzki, a potem jesteś zgorszona jak są traktowane u teściowej. Twoim zdaniem wszystkie rodziny mieszkają u teściów tylko, że są tam lepiej traktowani? Mają nieciekawie, ale widocznie lepiej niż mogli by sobie sami zapewnić. Albo nie mają odwagi spróbować pójśc na swoje. Skoro obydwoje cięzko pracują za marne grosze, to lepiej zatrudnić się gdzieś indziej. Mąż przynajmniej ma oficjalnie pensję od matki, ale autorka wątku nie ma. Czemu nie powie teściowej, że nie może pomagać, bo właśnie podjęła pracę? Przecież to nie są czasy niewolnictwa. Rozumiem, że nie zawsze ma się odwagę/asertwność żeby coś tam wygarnąć, ale powiedzieć: "idę do pracy?" No i rozumiem przywiązanie męża do ziemi, ale za taką cenę?- żona haruje za darmochę, on za marne grosze, dzieciaki cudów chyba nie mają za tę kasę.
              • joanna35 Re: Teściowa 14.05.13, 19:25
                > Też się plączesz, bo oburzasz się na rady przeprowadzki, a potem jesteś zgorszo
                > na jak są traktowane u teściowej. Twoim zdaniem wszystkie rodziny mieszkają u t
                > eściów tylko, że są tam lepiej traktowani?
                Widzę, ze jednak Cię uraziłam.
        • andevi Re: Teściowa 14.05.13, 09:53
          No, ma świetnie:( jak muzułmańska młodsza żona. I to w kraju, gdzie o emancypacji kobiet nie od 300 lat wiadomo. Na własne życzenie. Dlaczego do kubła wyrzuciła wyższe wykształcenie (mówi tu gdzieś o studiach) i doi co niedziela - na tygodniu pewnie też, nie swoje krowy???? Dlaczego obsługuje rodzinę, zresztą nie swoją, tylko teściowej?
          Weszła w takie zależności finansowo-emocjonalne, że bez radykalnego cięcia nie popchnie dalej.
          Uniezależnić się finansowo. Za dojenie krów u sąsiada pewnie więcej byś dostała, podejrzewam. A gdybyś u obcych za prawo do mieszkania doiła krowy i pole obrabiała? Pewnie miałabyś tak samo, ale przynajmniej kwasów z braćmi by nie było. I z obcym byś "na gębę" umów o harówę i zapier.... nie robiła, co? Teściowa pewnie uważa, że Wam już dosyć pomogła.
      • premeda Re: Teściowa 14.05.13, 08:55
        Widzisz jedna stronę, że musieliby iść na wynajem ale jeszcze jest ta druga strona wyremontowali kawałek domu, który i tak nie jest ich. Mąż pracuje za grosze w gospodarstwie, dziewczyna też (dojenie krów to tez praca na gospodarstwie), a na razie teściowa ustawia życiowo pozostałych braci. Założę się, że w razie śmierci teściowej wcale bracia nie pomogą męzowi autorki tylko będą dzielić pozostały majątek na 3. Zaprzestałabym jakiekolwiek obsługi teściowej oraz braci (te krowy i niedzielne obiady) i zażądałabym formalnego wyjaśnienia kwesti domu, który wyremontowali. W razie czego (zakładam porażkę) poważna dyskusja z mężem i w zależności od jego postawy albo razem coś robią albo wracam z dziećmi do moich rodziców. A chłop niech sobie parę spraw przemyśli.Tak ja bym zrobiła.
    • bez_przekazu Re: Teściowa 19.05.13, 17:03
      trza sie bylo tak szybko za maz nie wydawac. 22 lata o chyba tylko na wsiach wiek do ozenku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka