Dodaj do ulubionych

Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściami...

07.08.13, 14:00
Witam, potrzebuję porady, co zrobić z teściami, by się nie wtrącali i nie zatruwali nam życia? Z nimi się nie da wytrzymać. Ale może od początku... Z mężem jesteśmy po ślubie prawie rok, minie we wrześniu. Mój mąż ma gospodarstwo rolne, 30ha, przepisali mu je rodzice kilka lat wcześniej, mieszkamy w jednym domu, podobny do bliźniaka, mimo że nim nie jest. Jego rodzice mają zapisaną służebność na jednej części, my swoja część gruntownie remontujemy, więc nie mamy wyjścia i mieszkamy razem na ich. Mimo, że mąż jest właścicielem, to oni zabraniają nam podejmować jakiekolwiek decyzje, we wszystkim chcą rządzić, a my nie mamy prawa głosu. Wszystkie dochody jakie przynosi gospodarstwo to zabierają oni, uprawiają głównie zboża i łąki, uważają więc, że skoro robią wszystkie opłaty światło, woda itp.to im się wszystko należy. Dodam tez, że teściowa pracuje w banku i zarabia jakieś 3 tys., a teściu jest na rencie, również ponad 3 tys. dodać do tego inne dochody to mają na miesiąc około 10tys! Najgorsze jest w tym, że nie wiadomo co oni robią z tymi pieniędzmi, bo ciągle im brakuje. Ciągle pożyczają od nas, są winni już nam 25 tys. i nie kwapią się, by to oddać. Wspomniałam, że remontujemy dom, na który wzięliśmy kredyt, mąż zarabia tylko 2 tys.w porównaniu do ich dochodów, ja jeszcze nie pracuję, bo właśnie kończę studia i będę się broniła i my z tego kredytu jeszcze im pożyczamy! Jak tak dalej pójdzie to się nie wprowadzimy, a chcę się od nich uwolnić. Gdyby nie to gospodarstwo, to chętnie byśmy się wyprowadzili, ale to nie jest takie proste. Teście są ludźmi awanturującymi się, nie spotkałam w życiu tak podłych ludzi, wyliczają nas z każdego grosza, wypominają wszystko, a kiedy schodzi na temat oddania pieniędzy to wpadają w furię, teściowa potrafi walić szafkami, czy pięścią w stół, mój mąż też jest porywczy i też się z nimi kłóci, ale jak się tego słucha to nie da się wytrzymać. Na dodatek straszą nas, że oddadzą nam wszystko, my będziemy rządzić i spłacać kredyty jakie są. Tyle tylko, że oni rządzą i te kredyty to wszystko brali do siebie, a niestety podpis widnieje mojego męża, bo to niby na gospodarstwo, a co robili z tymi pieniędzmi to nie mam pojęcia. Tak samo zaczęliśmy remont, bo chcemy jak najszybciej iść na swoje, a oni kłócili się z nami i zabraniali, bo dopiero możemy robić cokolwiek dopiero za 5 lat, jakby to jakiś związek z czymś miało. Potrafią przy obcych ludziach się tak popisywać, murarze też się na nich poznali, kierownik już pierwszego dnia powiedział, że mi współczuje takich teściów, wstyd przynoszą, po prostu się za nich wstydzę, ale ich zdaniem wszystko jest nasza wina, głównie jego syna. Dodam, że o tych kredytach przed ślubem nic nie wiedziałam, a ogólnie to są pokaźne sumy. Dowiedziałam się przypadkiem gdy grzebałam w rzeczach teściowej, wiem nie powinnam, ale zrobiłam to, gdy dowiedziałam się, że ona przegląda moje rzeczy. Próbują nam robić tylko na złość, nieważne czy jest dobrze czy źle, ważne żeby dogryźć i dopiec, to się dla nich liczy. Ja przez prawie ten rok zrobiłam się taka nerwowa, jak nigdy nie byłam, sama po sobie zauważam, że jestem kłębkiem nerwów, teściowa też wykrzykuje, że weźmie tabletki i się otruję gdy się kłócą, bo oczywiście nie jest po ich myśli. Czepiają się o takie pierdoly, których ja za chwilę nie pamiętam, bo to są takie szczegóły, codziennie są jakieś kłótnie, ja już nie wytrzymuję, Chciałam uciekać do swoich rodziców, ale mąż mnie powstrzymuje. Proszę poradźcie coś, bo tego nie da się wytrzymać. Nie da się tak opisać wszystkiego, wiele rzeczy pominęłam lub zapomniałam, jak coś to dopytujcie. Chcialam się bronić we wrześniu, ale nie mogę, bo nie dają spokoju, krzyki tylko. Co z nimi zrobić, co z robić z kredytami, które oni brali, na dodatek większość jest wzięte w banku gdzie pracuje tesciowa, a które figurują na mojego męża, gdyby chcieli oddać nam "władzę". Oni jak brali kredyty to brali pod uwagę swoją pensję i rentę, a my przecież nie mamy z czego tego spłacać. Na dodatek nie mamy pojęcia gdzie idą dochody z gospodarstwa, skoro ciągle im mało.
Obserwuj wątek
    • anku1982 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 14:11
      usiąść z mężem i ustalić co robicie, powinniście mieć wspólne stanowisko, a następnie oświadczyć to rodzicom męża. Wg mnie najlepiej byłoby zrobić tak, aby z nimi w przyszłości nie mieszkać, nawet przez ścianę, takie sytuacje wyniszczają. Nie rozumiem też dlaczego Twój mąż pracując na gospodarstwie oddaje im te pieniądze/lub w jaki sposób oni je zabierają? Problemem tutaj może być Twój mąż, który daje się tak poniewierać rodzicom, jest dorosły, powinien określić swoje granice, chyba że pasuje mu takie sterowanie zewnętrzne.
      • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 14:24
        Raczej nie mamy możliwości, by się stąd wyprowadzić, ponieśliśmy już duże koszty w remont domu, na dodatek gospodarstwo jest na mojego męża, jeśli to zostawimy to teście nie będą nic robić, a my i tak zostaniemy z ich długami. Wspomniałam, że teściowa pracuje w banku i jedno z kont jest właśnie w tym banku i ona ma do niego upoważnienie, jeśli je cofnie to jest wojna i my spłacamy kredyty, które widnieją, a gdy je brali to mieli na uwadze swoje zarobki, bo te kredyty brali teście i oni je teraz spłacają, mimo, że podpisał je mój mąż. Jest też tak, że teście sprzedając coś, płody to mają stałych odbiorców i przelewy idą też na konto teściowej. Oni straszą nas, że nam wszystko zostawią, ale tak naprawdę do niczego nie chcą nas dopuścić. Wykańczające jest to, ze co byśmy nie zrobili to jest źle i każdy pretekst jest dobry do kłótni. Awanturują się o wszystko. Kredytów jest na tyle dużo, że gdybyśmy my to przejęli, to nie mamy z czego spłacać, bo oni spłacają coś z pensji czy teścia renty. Mąż jest tego samego zdania co ja, nie chcemy być sterowani przez teściów, ale to są ludzie, do których nie można podejść z żadnej strony i ich rozgryźć.
        • anku1982 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 14:31
          to dlaczego Twój mąż podpisał te papiery i został wmanewrowany w taką zależność od tych toksycznych ludzi? Może od strony prawnej udałoby się to załatwić? Czy sprzedaż Waszej części domu pokryje koszty kredytów? Czy coś tam jest formalnie Wasze, oprócz długów? Może wizyta u dobrego prawnika byłaby dobrym rozwiązaniem?
          • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 14:48
            Cały dom jest mojego męża, z tym, że teście mają służebność na jednej części. Na niego stoi całe gospodarstwo, kredyty podpisał, bo to też niby do gospodarstwa. Teście jak przepisywali mu gospodarstwo to on miał jakieś 25 lat, a teściu dostał rentę strukturalną. Powiedzmy, że było w miarę dobrze, mąż poszedł do pracy, a teściu doglądał reszty. Brali jeden kredyt, drugi bo trzeba w gospodarstwie zrobić to, czy kupić tamto, wiadomo. Co się dokładnie działo, to tylko teście wiedzą, bo odsunęli męża jak się tylko dało. Awantury narastały gdy mąz chciał wiedzieć gdzie idą pieniądze, na co, chciał mieć większą kontrolę, decydować o wydatkach na co mu rodzice nie pozwalali. Uważali, że sobie nie poradzi, bo on nic nie wie i nie potrafi. Moje podejrzenia są takie, że teście część dochodów oddawali córce, siostrze mojego męża, która się wyprowadziła i zawsze była ukochaną córeczką, księżniczką jak ją nazywali. I to jej trzeba było dać najwięcej, a skoro w gospodarstwie brakowało, to brało się kredyt, który podpisywał mąż, bo jak, oni przecież nie brali do siebie, tylko do gospodarstwa, więc podpisuj, bo stoi na Ciebie. Nie mogą się pogodzić, że chcemy mieć wpływ na to co się dzieje, nie podoba im się, że remontujemy dom, ze cokolwiek robimy. Myślę, że byłoby lepiej gdyby to nie byli ludzie, którzy nie potrafią rozmawiać tylko załatwiać wszystko przez krzyki. Oni zabierają pieniądze, a chcą byśmy my z tego kredytu opłacali światło, wodę itp. A gdzie są pieniądze właśnie z tego gospodarstwa co powinno jedno zarobić na drugie. Ta niezgoda jest przez ich charaktery, dążą do kłótni, są podli do granic. Ale nie chcą ustąpić, bo nie i to jest ich tłumaczenie. Prawnie to my byśmy musieli oddać darowiznę a wiem, że z tym jest ciężko, żeby się tego pozbyć, naszej części nikt nie kupi, bo jest w remoncie i nawet nie starczyłoby w tej chwili na pokrycie naszego kredytu który wzięliśmy na remont, a co mówić o pozostałych. Gdyby chcieli tylko dojść do porozumienia...
            • anku1982 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 14:53
              moim zdaniem mogło być to celowe działanie, aby uzależnić męża od siebie. Może ktoś mądrzejszy coś Ci poradzi, bo jak dla mnie to nie dogadasz się z tymi ludźmi, chyba że się poddacie i będziecie robić wszystko co Wam każą, szantażując Was przy każdym przejawie samodzielności. Osobiście zrobiłabym wszystko aby wyrwać się z tego chorego układu.
              • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 15:07
                Nie chcemy być zależni od nich i robić wszystko co każą i jak im się podoba, nie przyjmują do wiadomości, że w akcie notarialnym przy darowiźnie zapisali sobie opiekę na starość właśnie u nas, czy przy takim zachowaniu myślą, że na nią zasłużą? Bo ja im szklanki herbaty nie podam, niestety, na szacunek trzeba zapracować, co ja staram się ich pogodzić, by się nie kłócili tylko rozmawiali, to teściowa mi powiedziała, że jestem tu obca i nie mam prawa głosu. Tak się nie da, może rzeczywiście porada prawnika wniosłaby coś więcej, tylko mój mąż się pewnie nie zgodzi, bo po co, a może jeszcze poczekać. Tylko nie ma na co, bo jest coraz gorzej, a lepiej nie będzie. Oni są zadowoleni jak im pieniądze dajemy, jak braknie to życzą nam najgorszego, mówią, że my bez nich to zdechniemy. Dosłownie i wiele gorszych.
                • anku1982 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 15:13
                  tutaj kluczowa musi być postawa Twojego męża, to od niego w głównej mierze zależy czy coś się ruszy, bo on jest właścicielem gospodarstwa i na niego są kredyty, Ty powinnaś go wspierać. A jak Ty z mężem się dogadujecie, jak on reaguje na takie obrażanie Ciebie przez teściów? Twój mąż i Ty założyliście swoją rodzinę i to ona powinna być na pierwszym miejscu, nie lojalność wobec rodziców (choć wielu mężczyzn w takiej sytuacji może się czuć jak między młotem a kowadłem).
                  • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 17:16
                    Mąż ich po prostu nie znosi, denerwuje go jak próbują go o coś zaczepić, ma dość tych awantur i chciałby by się to uspokoiło. W tej spr. myślimy tak samo, tylko nie da się wszystkiego przeskoczyć. Teściowa jak się nakręci to nie myśli co mówi i obraża, wyzywa wszystko i wszystkich
            • mamapodziomka Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 15:01
              Moim zdaniem to ty powinnas sie wyprowadzic do rodzicow przynajmniej do czasu obrony. Cokolwiek sie nie wydarzy - wyksztalcenie bedzie ci potrzebne i to powinien byc twoj priorytet teraz.

              Z cala reszta - osobiscie, to ja bym to cale gospodarstwo sprzedala, splacila kredyty i wyniosla sie jak najdalej. Pewnie domu sprzedac sie nie da, to by wasza polowe wynajela, zeby robic oplaty i nie powiekszac dlugow, a na reszte machnelabym po prostu reka. Bo tak to nawet nie wiesz co, czy i ile splaca, czy dlugi nie rosna, czy nie przerosna wartosci calego gospodarstwa i czy w ogole cokolwiek dla was zostanie, po latach szarpania sie z tesciami.
              • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 16:51
                Mój mąż pewnie nie będzie chciał bym się przeniosła do rodziców, mimo, że wie, że moja obrona jest ważna, po prostu nie będzie chciał bym go zostawiała samego z rodzicami, bo sobie do gardeł będą skakać. A druga sprawa to mężowi ciężko byłoby sprzedać gospodarstwo, bo się tu wychował i jest jednak przywiązany do niego.
              • roza660 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 16:55
                Mamapodziomka,ciekawe co mówisz,sprzedać gospodarstwo? najlepiej sprzedaje się majątek,na który pracowali inni,a te kredyty wzięte to nie były czasem na modernizację tego gospodarstwa?po co młodzi od razu brali kredyt na remont domu i to całkowity?najpierw się spłaca zobowiązania z warsztatu pracy czyli gospodarstwa,bo wtedy będzie dawało dochód...inna sprawa poziom kontaktów interpersonalnych w tej rodzinie
                • noname2002 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 18:11
                  Mamapodziomka,ciekawe co mówisz,sprzedać gospodarstwo? najlepiej sprzedaje się
                  > majątek,na który pracowali inni,a te kredyty wzięte to nie były czasem na moder
                  > nizację tego gospodarstwa

                  Ciekawe co mówisz, najlepiej zadłużyć syna i mieć wszystko gdzieś. Ciekawe czy sprzedaż gospodarstwa pokryłaby w ogóle wzięte kredyty i czy te dzieciaki nie zostaną z długami do końca życia do spłaty.
                  • roza660 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 23:17
                    to dopiero myślenie,jak mają taką sytuację to kredyt na modernizację domu generalną biorą?chore to jakieś,myślę ,że młoda gospodyni decydując się na życie z rolnikiem widziała te lepsze aspekty życia wiejskiego,a jej mąż jak przejmował gospodarstwo to nie znał sytuacji ekonomicznej w nim?a kasy za przejęcie gospodarstwa to nie wziął?ojciec pomaga mu ,pracuje ,bo to gospodarstwo oddał na papierze tylko,żeby strukturalną rentę mieć,a synowa chce decydować o finansach i teście jej przeszkadzają,oddali co mieli,a teraz persona non grata
                    • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 00:22
                      Rolnikiem to może był dziadek, teraz jest inne myślenie. Mąż brał kredyty na siebie, bo chciał zgody z rodzicami, a to im teraz nie pasuje, bo chce za dużo wiedzieć i mieć większą kontrolę. Poza tym o jakiej kasie Ty mówisz za przejęcie gospodarstwa? Czy ja napisałam, że coś dostał? Nie. Nie znasz całej sytuacji, a próbujesz mnie osądzać. Gdybyś czytała to wszystko co napisałam w odpowiedziach, to wiedziałabyś, że ja do kłótni nie jestem pierwsza, a gdyby nie zależało mi na zgodzie, to nawet bym nie szukała tutaj porad. Myślisz, że nie wiem, że w gospodarstwie nie ma wydatków, mam i chyba większe pojęcie niż Ty widzę. Ojciec pomaga, bo nie chce nas dopuścić do samodzielności i żebyśmy to my mieli decyzyjność. To jest jego renta i niech robi co chce z nią, ale powtórzę, że im chodzi o to żebyśmy to my przejęli zobowiązania, ale dochody z gospodarstwa zabierali oni. Najpierw przeczytaj, dopiero się wypowiadaj. I gdyby była zgoda, gdyby mieli inne charaktery, to nikt ojcu by nie zabronił chodzić i doglądać, ale on chodzi, by wytykać, jego zdaniem, nasze błędy. Poza tym kredyt na dom to nasza odrębna sprawa, gdybyśmy wiedzieli, ze go nie spłacimy, to byśmy go nie brali.
                      • roza660 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 09:23
                        Pytanie zasadnicze :ile lat ma teść? jeżeli 25 latkowi przepisywali gospodarstwo,to jaki był tego cel,skoro ten ma pracę za 2 tyś.poza gospodarstwem? kiedy brał te kredyty na siebie,myślę ,że po przepisaniu majątku ,bo wcześniej nie miał by zdolności kredytowej,fakt?dla zgody zaciągał wielkie kredyty? jakie wykształcenie ma Twój mąż,że robisz z niego takiego nierozgarniętego,że nie rozumie,co podpisuje?nie oceniam Cię tylko SYTUACJĘ,młody rolnik dostaje pieniądze od ARiMR teraz jest to chyba 75 tyś zł na zagospodarowanie czy jakoś tak? 30 ha to jest co robić,chyba ,że park maszynowy jest nowoczesny,a jeżeli to produkcja nie tylko roślinna to jeszcze więcej,problem jest w Tobie,weszłaś do rodziny i chcesz zaprowadzić swoje porządki,atu zong:)teściowa to chyba też wykształcona skoro w banku pracuje,a majątek syna chce do ruiny kredytami doprowadzić
                        • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 11:07
                          Teść jest po 60, a gospodarstwo przepisali już kilka ładnych lat temu. Nie napisałam, że nie wiedział co podpisuje, bo wiedział, tylko robił to by była zgoda i ma wyższe skoro Cię tak to interesuje. Jeśli chodzi o młodego rolnika to wtedy było to 50tys.i nie dostał nic, bo wtedy nie mógłby pracować na państwówce przez okres 5 lat, jakoś tak to szło, więc się nie opłacało rezygnować z pracy dla jakiś 50tys. Problemy to stwarzają rodzice, nie my, nie znalazłaś się w takiej sytuacji, więc nie masz pojęcia co się dzieje, a nie da się wszystkiego ująć w słowa i poza tym moich wypowiedzi tez nie czytasz dokładnie.
                          • roza660 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 12:13
                            Jesteś młodą osobą ,weszłaś w rodzinę męża i masz prawo źle się tam czuć ,inaczej prowadzą kuchnię,mają inny styl życia,bycia,są kłótliwi,agresywni wobec siebie i jeszcze te kłopoty finansowe.....nie znałaś ich wcześniej?maskowali się? myślałaś ,że się zmienią?mąż nie mówiąc Ci o kredytach przed ślubem ,oszukał Cię,bo po zawarciu związku te Jego zobowiązania stają się też Twoimi,bo spłacane są ze wspólnych pieniędzy,ta niezgoda z teściami zniszczy Was,nie ma dobrego rozwiązania,do mediacji potrzebne są 2 strony,takich dziewczyn jak Ty jest dużo,nie ma wsi,na której nie ma sytuacji kryzysowej na linii teściowie-młodzi,słyszałam nawet,że kuratora miał syn,który nie wytrzymywał i szarpał ojca,który mu żonę wyzywał,piekło masz i tyle,oni lubią tak żyć , a Ty musisz się tego nauczyć lub odejść
                            • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 19:22
                              To są już drastyczne kroki, odejście, rozwód, sprzedaż. Z mężem się dogadujemy, mamy podobne poglądy, chcemy, aby rodzice też zrozumieli, że to ich zachowanie do niczego dobrego nie prowadzi. Myślę, że następnym krokiem będzie porada u adwokata i tyle. Zobaczymy, co przyniosą następne tygodnie.
                              • roza660 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 20:45
                                Powodzenia i napisz za jakiś czas jak to się potoczyło,szkoda Cię ,bo te przeżycia z Tobą zostaną na zawsze,chociaż z czasem nabierzesz dystansu do sytuacji
                • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 20:38
                  Owszem jest jeden kredyt na modernizację, ale tu nawet nie o niego chodzi tylko o pozostałe, a niestety to są kolosalne sumy! Nasza część domu i tak nadawała się do remontu i teście dobrze wiedzieli, że będzie ten remont i ten kredyt tez zostawmy z boku, bo to my go spłacamy, a nie teście.
            • kotka.mrau Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 19:18
              to brało się kredyt, który podpisywał mąż,

              I tu popełniliście błąd.
          • sebalda Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 15:03
            Ależ jak najbardziej coś jest męża - gospodarstwo.
            Mnie tylko intryguje, kto je obrabia, bo gospodarstwo samo z siebie bez pracy dochodów nie przynosi raczej. Teściowa pracuje w banku, teść na rencie, mąż też ma jakąś pensję, to kto pracuje w tym gospodarstwie?
            Tutaj nie ma się co ciskać, tylko trzeba iść do prawnika i spytać, jakie są możliwości uniezależnienia się od teściów i ich kredytów. Na takich ludzi działają twarde fakty, skoro gospodarkę przepisali synowi, to w sumie nie mają prawa już czerpać z niej zysków, tak myślę. Skoro i tak wiecznie są awantury, to trzeba się NAPRAWDĘ postawić, ale uzbrojonym w wiedzę, jakie się ma pole manewru.
            I jeszcze: z tymi ludźmi zawsze będziecie żyli na stopie wojennej. A co by było, gdybyście sprzedali gospodarstwo, spłacili teściów (służebność) i po prostu stamtąd uciekli?
            • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 15:13
              Teściu ma rentę strukturalną i mimo, że nie powinien już pracować i decydować to i tak to robi. Ale mój mąż gdy przychodzi z pracy to również idzie do drugiej pracy, bo w gospodarstwie jest zawsze coś do zrobienia, nie jest tak, że przyjdzie po 8 godzinach i leży tylko normalnie idzie i robi, a zysków nie bierzemy z tego żadnych, bo teście uważają, że oni robią opłaty, spłacają kredyty to im wszystko się należy, a kłóca się z nami, że to my powinniśmy ponosić zobowiązania, to niech nam zyski oddadzą. Mój mąż nie chciałby go sprzedawać, bo jest do niego przywiązany, tu się wychował i mu tego po prostu szkoda. To są ich kredyty, bo oni brali pieniądze tylko podpisy mojego męża:(
              • sebalda Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 15:27
                Ale zaraz, jeśli teść głównie pracuje na tym gospodarstwie, jeśli kredyty szły na jego utrzymanie, to faktycznie powinniście się dokładać do utrzymania. Może gospodarka przynosi mniejsze zyski i wymaga kosztów, stąd im ciągle brakuje kasy? Może ich przerosły te kredyty? Raz się oburzasz, że kredyty podpisywał Twój mąż i to jest problem, a raz piszesz, że to jednak teściowie te kredyty spłacają. Utrzymanie domu też jest bardzo kosztowne, wiem, co piszę.
                Jakie są właściwie Twoje oczekiwania? Macie dostawać pieniądze z gospodarstwa, nie chcecie dokładać się do utrzymania domu, jaki zatem byłby Wasz wkład w to wszystko? A teściowie jeszcze mają spłacać kredyty na gospodarstwo, nic z niego nie dostawać, czyli dla Was w sumie wszystko? Ja się trochę zagubiłam.
                • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 17:05
                  To nie tak, teść dogląda gospodarstwa, bo chce by wszystko było po jego myśli, nie może być inaczej niż on powie, mój mąż też w nim pracuje gdy przyjdzie z pracy i to wcale nie mało, bo naprawdę się napracuje. Wcześniej pisałam, że teście mają jeszcze córkę i jej słali pieniądze ile się tylko dało, a tym samym zadłużali gospodarstwo, bo jakos trzeba było zapełnić lukę, tylko, że kredyty były na gospodarstwo więc chcieli aby to mąż je podpisywał, a pieniądze brali oni i do końca nie jest wiadome na co one szły. I teraz teście chcą byśmy my spłacali wszystkie zobowiązania z kredytu, który my wzięliśmy na remont domu, by szedł on na utrzymanie, bo nie podoba im się, że remontujemy dom, chcą brać dochody z gospodarstwa, a nam co zostaje? Gdzie tu logika? Mój mąż też w nim pracuje a nie bierze z niego ani grosza bo teście rozrządzają wszystkim. Oni chcą brać dochody, a my mamy spłacać zobowiązania, a oprócz tego mają: teściowa pensję i teściu rentę co razem daje 6 tys. plus dodać pewne dochody co miesiąc około 4 tys. To są pewne przychody, które mają, a które my nie wiemy co z nimi robią, że ciągle im brakuje i my mamy przejąć zobowiązania. Czyli my mamy spłacać kredyty, które fizycznie oni brali, ale nie wolno nam brać dochodow. Dla nich liczyła się tylko corka, księżniczka na nią mówili, kupili jej mieszkania, dostala 11ha ziemi i dawali jej pieniądze zadłużając gospodarstwo, a my mamy przejąć zobowiązania zostawiając im dochody.
              • kotka.mrau Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 19:21
                To są ich kredyty, bo oni brali pieniądze tylko podpisy mojego męża:(

                Zabrzmiałaś tu bardzo infantylnie i nawinie.
                Przeczytaj proszę to zdanie ze trzy razy pod rząd.
                • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 20:44
                  Droga kotko, wyrwałaś to zdanie z kontekstu, prześledź wszystkie moje wypowiedzi, a zrozumiesz o co mi chodziło.
              • rurek00 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 09:54
                >> Mój mąż nie chciałby go sprzedawać, bo jest do niego przywiązany, tu się wychował i mu tego po prostu szkoda. <<

                Oj, jaki wrażliwy ten twój mąż. To kiście się tam dalej, nie wiem jakiej rady oczekiwałaś. Wiem, że brzmi to brutalnie, ale nie widzę innej opcji, teściowie się nagle nie zmienią.
                • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 11:11
                  Wiem, że się nie zmienią z dnia na dzień i czy kiedykolwiek to nastąpi, ale łatwo się sprzedaje cudze niż swoje własne. Mimo, że to ja weszłam w tą rodzinę to na pewno bym nie chciała decydować czy sprzedać czy też może nie. To by było chyba najłatwiejsze i ostateczność, a tu trzeba poszukiwać innych sposobów rozwiązania tego konfliktu.
                  • pade Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 13:18
                    Nie magicznego sposobu na zmianę zachowania teściów. Lepiej wbijcie sobie do głowy, że jeśli oni się zmienią, to na gorsze, nie na lepsze. Wiejcie od nich, póki możecie. To Wy ponosicie odpowiedzialność za swoje życie, oni za swoje.
                    Powtarzam raz jeszcze: nie ma cudów, oni się nie zmienią.
                    • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 19:25
                      Na zmianę z ich strony to już się przekonałam, ze raczej nie mam co liczyć. Mogę tylko wpływać na męża, by jednym uchem wpuszczał, a drugim wypuszczał to co mówią, ale wiadomo nie zawsze się tak da.
        • kotka.mrau Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 19:16
          Mówi się TEŚCIOWIE, a nie TEŚCIE-przepraszam, ale nie mogłam tego czytać w co drugiej linijce
          • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 20:51
            Pisze teście, a nie teściowie, bo wyrażam większą pogardę dla nich, brzmi to bardziej twardo, bo łagodnie nie można mówić o nich, możesz mnie skrytykować za to jak się o nich wypowiadam, ale na szacunek trzeba sobie zasłużyć, a z mojej strony go nie dostaną. Ja się z nimi nie kłócę, wysłucham co mają do powiedzenia, czasami coś powiem, ale w większości się nie odzywam, żeby ich nie nakręcać bardziej, gryzę to w sobie, a teściowa i tak mówi, że jestem obca i nie mam prawa głosu.
          • jansen25 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 09.08.13, 01:57
            kotka.mrau napisała:
            > Mówi się TEŚCIOWIE, a nie TEŚCIE-przepraszam, ale nie mogłam tego czytać w co d
            > rugiej linijce

            Mnie też oczy bolały
            Kolejna uwaga: mówi się TEŚĆ, nie TEŚCIU (to mianownik). "Teściu" byłoby prawidłowo w wołaczu, np. TEŚCIU, dziękuję Ci bardzo, że dzięki Twojej pracy i zapobiegliwości mam dach nad głową, mleko prosto od krowy i ekologiczne warzywa.











    • miedzymorze Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 15:16
      Na początek proponuję założyć konto w banku gdzie teściowa nie ma wtyku i tam przekierować dochody z gospodarstwa. Jak wpłynie kasa - migiem dokończyć remont i się wynieść na swoją połowę, pozakładać osobne liczniki z możliwością odcięcia. Ewentualnie do sądu wniosek o zniesienie służebności ze względu na nieprzestrzeganie podstawowych zasad współżycia itp. Do obrony przygotowywać się w najbliższej blibliotece gminnej ;)

      pozdr,
      mi
      • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 17:12
        Mój mąż zgodziłby się żeby razem z tatą jakoś tego doglądać, bo teściu lubi widzieć co się dzieje, to też jest jego dom, w którym się wychowal, tylko, że z teściami nie da się dojść do porozumienia. Robią wszystko na złość, są podli, dogryzają, nie chcą zgody. A wynajęcie nie wchodzi w grę, bo ludzie na okolicę ich znają i nikt nie zgodziłby się z nimi zamieszkać.
        • idoli Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 18:12
          Twój mąż powinien się zastanowić, czy woli święty spokój i szczęście u boku szczęśliwej żony, czy też wieczne kłótnie, uzależnienie od toksycznych rodziców i szarpaninę, za to na swojej ziemi, bo na niej się wychował.
          Ile osób w dorosłym życiu mieszka dokładnie tam gdzie się wychowało? Bez przesady z tym przywiązaniem, trzeba iść dalej, pielęgnować wspomnienia ale nie oglądać się za siebie. Spójrz co się z Tobą stało przez niecały rok małżeństwa i pomyśl, jakim wrakiem będziesz za parę lat. A może niech mąż zrobi darowiznę na rodziców? Odda im gospodarstwo, przepisze kredyty (jeśli tak się da) i wiejcie stamtąd. Ziemię i dom można kupić gdzie indziej.
          • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 20:53
            Nawet jakby to oni muszą się zgodzić na przyjęcie tej darowizny, a tego nie zrobią, więc i tak stoimy w miejscu.
        • aqua48 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 18:20
          Radzę wziąć wszystkie papiery, i iść po poradę do dobrego prawnika. Niestety jak się zaciąga kredyt to trzeba go potem spłacać i nikogo nie obchodzi, że kredyt wziął nie ten co podpisywał.
          Znam podobną sytuację - ojciec zaciągał kredyty "na firmę", kazał synowi podpisywać - bo jak to ojcu nie pomożesz, przecież to się szybciutko spłaci, bo firma prosperuje doskonale, a potem się wypiął, firmę zwinął, zostawił młodego chłopaka z fortuną rat do spłacania chyba do końca życia.
          Tu nie ma co gdybać, trzeba dobrej porady prawnej. I liczyć się z tym, ze w najgorszym razie gospodarstwo trzeba będzie sprzedać.
        • noname2002 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 18:22
          Zorientuj się dziewczyno jakie Twój mąż ma naprawdę długi i czy rzeczywiście są spłacane.
          I czy ewentualna sprzedaż gospodarstwa spłaci te długi. Możesz sobie w nieskończoność powtarzać, jakie teściowie mają dochody i że kredyty szły na ich córkę(bardzo możliwe, że szły) ale to Ci w niczym nie pomoże, ZADŁUŻONY jest Twój mąż i to jego będzie w razie czego ścigał komornik. Nie licz na ludzkie odruchy u teściów, przecież widzisz jasno jacy to ludzie.
          • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 21:09
            Zdążyłam się przekonać jacy są podli, ludzie, którzy nie mają sumienia, szukają zaczepki i aby tylko wywołać kłótnię. Sama zrobiłam się nerwowa, bo emocjonalnie to wykańcza i psychicznie również. Jakbym zaczęła opisywać dzień po dniu co wyprawiają to można byłoby się za głowę złapać. Córka także im tłumaczyła, że trzeba rozmawiać, a nie dążyć do wojny, tylko jej słuchają, ale to pomoże na dzień czy dwa.
        • fajnedziewcze Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 19:29
          Witaj joann,ja mysle ze powinniscie we 4 usiasc i porozmawiac na spokojnie,wczesniej spisac w punktach co checie zrobic by nie umklo podczas glosniejszej lub goracej rozmowy.I tak np.ze chcecie wziasc na swoje barki i ich odciazyc,proponujac im ze za plody rolne i za ta kase to wy bedziecie splacac tylko te kredyty ktore podpisal twoj maz,wczesniej zapytaj meza na jak dlugo sa te kredyty,ze teraz wy bedziecie prowadzic ksiegowosc gospodarstwa,tesciu jesli juz przeszedl na rente strukturalna to w tej chwili moze ALE NIE MUSI pomoc.I ze nie chcecie sie z nimi klocic,bo to nie w waszej naturze tylko chcecie miec normalna spokojna rodzine.I dajcie im np,2 tyg na podjecie stanowiska co oni proponuja,bo tak sie nie da zebyscie wy im kazda kase dawali a kredyty splacali z pensji meza.Zycze powodzenia´i rozwiazania konfliktu.
    • kotka.mrau Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 19:13
      Tyle tylko, że oni rządzą i te kredyty to wszystko brali do siebie, a niestety podpis widnieje mojego męża,

      nie mam więcej pytań....
    • ann.38 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 20:16
      Wiesz, ja wcale nie uważam, że jak rodzice pomagają, to mogą pomiatać dziećmi. Ale jednak nic o tym nie wspominasz, że jednak trochę bazujecie na tych teściach- gospodarka od rodziców. A ten Wasz dom, to przez Was kupiony, czy też od rodziców? Musicie mieszkać w ich części, bo swój remontujecie- nie, nie musicie, po prostu korzystacie z ich pomocy. I jeszcze oni płacą opłaty. Ja rozumiem, że Twój mąż tam pracuje, macie jakieś kredyty, pożyczacie i spłacacie, ale co byłoby bez teściów? Jak są tacy źli, to idźcie na swoje. Wszystko jest u Was poplątane,co kto spłaca i za co płaci. Tak jak inni piszą- usiądźcie i pogadajcie po ludzku (wiem, łatwo powiedzieć, jak teściowie są konlfiktowi, ale jakie jest inne wyjście?). Tyle, że musisz zaktywizować męża.
      • sanciasancia Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 20:36
        > Ale jednak nic o tym nie wspominasz, że jednak trochę bazujecie na tych teściac
        > h- gospodarka od rodziców.
        No, nie żartuj. Teściowe przepisali gospodarstwo na dzieci w zamian za rentę strukturalną i jeszcze do tego je prowadzą i wykorzystują syna jako bezpłatną siłę roboczą. Przede wszystkim teść robi polskich podatników, w tym Ciebie, w bambuko.
      • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 21:19
        Dom też był ich i przepisali na męża, ale oni go nie stawiali. Nie byłoby problemu gdyby oddali nam decyzyjność, a oni chcą żebyśmy my spłacali zobowiązania, a oni brali dochody, kpina, nie można inaczej tego nazwać.
        • koronka2012 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 21:40
          Ale decyzyjności nie muszą wam oddawać - wystarczy, że sami ją sobie weźmiecie.
          Pytanie tylko czy wam się to opłaci.

          Czy wy w ogóle macie świadomość co to są za kredyty, na jakie kwoty, jak oprocentowane itd?
          Jakie są raty i jakie koszty utrzymania domu? dochody z gospodarstwa też chyba możecie oszacować, w końcu mąż jako właściciel ma chyba orientację co i jak? Przenieś konto do innego banku, internetowego choćby i rządźcie się sami. Dorosły człowiek INFORMUJE o decyzjach, nie pyta o zgodę mamusi.

          Ustawiłabym towarzystwo do pionu mówiąc, że po prostu trzeba sprzedać hektary, spłacić pożyczki i żyć spokojnie.
          • sebalda Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 22:29
            Ja niestety uważam, że nie do końca jest tak, jak piszesz. Najpierw piszesz, że teściowie spłacają swoje kredyty, zaraz że każą Wam przejąć zobowiązania. Ale wyraźnie piszesz, że oni chcą, żebyście spłacali SWÓJ kredyt na remont domu, a nie te kredyty, ktore oni zaciągnęli na gospodarkę.
            Bardzo też dużym nieporozumieniem jest to, co piszesz o tym, że teść prowadzi gospodarkę po swojemu i nie dopuszcza do decyzji syna. Prowadzenie gospodarki, to nie tylko decyzje. To przede wszystkim ciężka, fizyczna praca, harówka od świtu do nocy. Samo się nie sieje, samo się nie nawozi, samo się nie kosi. Syn zaledwie pomaga, ale główny ciężar pracy, obróbki, sprzedaży i wszystkich innych rzeczy związanych z gospodarką leży na barkach teścia. Ty byś chciała, żeby teściowie oddali Wam decyzje, dołożyli do Waszego kredytu, oddawali wszystkie pieniądze z gospodarstwa i nie chcieli od Was ani złotówki na utrzymanie domu. Interesowałaś się kiedykolwiek, jakie są koszty utrzymania gospodarstwa i domu? Wiesz, jakie są rachunki za gaz, prąd, wodę? Znasz w ogóle realia na wsi? Obawiam się, że nie, skoro nie wiesz, ile wysiłku kosztuje utrzymanie gospodarstwa. Wysiłku i stresu, bo nieurodzaj, bo niskie ceny skupu, bo tysiące innych rzeczy.
            Twój opis teściów jest tak straszny, że aż budzi moje niedowierzanie. Jest też mocno niespójny. Ja chyba bym nie chciała mieć takiej synowej, wybacz.
            • noname2002 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 22:58
              Sebalda, oni brali kredyty na swojego syna, nie wiadomo czy kredyty z odsetkami nie przewyższają wartości gospodarstwa, które na niego przepisali, zrobiłabyś coś takiego własnym dzieciom? zadłużyłabyś własne dzieci?
              • asfo Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 23:55
                Jest mało prawdopodobne, żeby kredyty nie były spłacane - komornik i bank ścigałby męża autorki wątku, więc sprawa wyszłaby na jaw bardzo szybko.
                • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 00:51
                  Owszem są spłacane, bo nie mają wyjścia, oni nas straszą, że zostawią nam wszystko i będziemy sami rządzić, myślą, że nas tym wystraszą, ale nam o to chodzi, by się w końcu odsunęli skoro oddali gospodarstwo. A gdy słyszą, że my jesteśmy na to gotowi to jest nie po ich myśli, że chcemy wziąć odpowiedzialność na siebie, bo wiedzą, że odetniemy ich od przychodów z gospodarstwa, z których jeszcze zyskują, tzn. nie będą mogli tyle pomagać swojej córce, bo zawsze ona się tylko liczyła, mimo, że nam próbują wmówić, że brakuje. Owszem brakuje, bo żyją ponad stan i córka korzysta, która jest dla nich oczkiem w głowie, a żeby było ciekawiej to mojego męża do 5 roku życia wychowywali dziadkowie, to oni traktowali go jak syna, a mąż ma do nich naprawdę ogromny szacunek niż do rodziców.
                • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 01:09
                  Mówiąc, że córka korzysta z "dobroci" rodziców dodam, że właśnie nie chcą byśmy my wzięli za wszystko odpowiedzialność, bo ona również ma sobie budować dom i trzeba jej pomóc. Były kłótnie, że możemy zacząć nasz remont dopiero za 5 lat, bo córce trzeba dom postawić, właśnie z gospodarstwa i tym samym zadłużając je do granic możliwości, by za 5 lat oddać je w nasze ręce z długami, bo również za 5 lat kończy się renta strukturalna i teść przejdzie na zwykła krusowską, która będzie znacznie niższa i wtedy będzie im wszystko jedno co my zrobimy, bo najważniejsze, by córka miała czyste pieniądze, bez zmartwień i zobowiązań.
            • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 00:40
              Masz swoje zdanie, ok. Ja też nie potrafię Ci przekazać całej rzeczywistości, bo tego jest za dużo. Gdy wprowadziłam się do męża to dopiero mnie zatkało jacy potrafią być, ja nie tak zostałam wychowana i dla mnie to był szok. Nie zrozumiałaś mnie, my nasz kredyt na remont domu spłacamy i nie mieszajmy go do tego, bo nie o niego chodzi tylko o te kredyty, które mój mąż podpisał, bo chciał zgody z rodzicami, a pieniędzmi zarządzali oni. Jeśli chodzi o tą ciężką pracę fizyczną to teść się nie narobi, on tylko chodzi i dogląda, przygląda się czy jest zrobione tak czy siak. To jest już człowiek po 60-tce i nikt nie wymaga od niego żeby pracował w pocie czoła, co chce to zrobi, co nie chce to nie zrobi. Pracuje głównie mój mąż i pracownik. Nikt nie mówi żeby oni nam dokładali do naszego kredytu, bo to nawet nie wchodzi w grę i tak wypominają nam wszystko, nawet to, że oddychamy ich powietrzem. I nie przesadzam, gdybym nie spotkała takich ludzi na swojej drodze, to pewnie bym nie wiedziała, że tacy istnieją. I powtórzę kolejny raz, że nie czytacie tego co piszę, dlatego są te niespójności.
          • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 00:28
            Właśnie dochody jakie wszystkie są powinny starczyć na ich pokrycie, a teściom ciągle brakuje, mąż się złości, bo żyją ponad stan, tu zadłużają gospodarstwo, a znów córce opłacają wszystkie rachunki, ubezpieczenia i co tylko możliwe. Oni potrafią przejąć naszą pocztę i może nawet są sytuacje, o których my się nigdy nie dowiemy.
    • asfo Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 07.08.13, 23:49
      Jeśli kredyty są na męża, to nie powinien mieć on żadnego problemu z uzyskaniem informacji na temat ich wysokości i stanu spłacenia. Nawet jeśli rodzice mu przechwytują pocztę - idzie do banku i sprawę załatwia.

      Po zebraniu konkretnych informacji idziecie do prawnika i dowiadujecie się, jakie są możliwości. Być może da się skutecznie zaszantażować teściów grożąc im np, że jeśli nie zaczną współpracować to sprzedajecie co się da z gospodarstwa, z tego spłacacie kredyty i wynosicie się na drugi koniec Polski. Przygotować trochę dokumentów, puścić ogłoszenia - niech to wygląda poważnie.

      Jak już będą odpowiednio przyciśnięci powstanie możliwość wynegocjowania akceptowalnych warunków współegzystencji.

      Dużo zależy od postawy twojego męża - albo w końcu wyhoduje sobie kręgosłup, abo nie wróżę wam długiego małżeństwa, bo w końcu będziesz miała dość, nie będziesz chciała siedzieć z nim na wsi i znosić ciągłych awantur i się za jakiś czas rozwiedziecie. Na Twoim miejscu bardzo bym uważała, żeby nie zajść teraz w ciążę, bo z dzieckiem na pokładzie będzie wam jeszcze trudniej.
      • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 01:00
        O dziecku nie myślimy teraz i masz rację, ja już mam dość. Można byłoby powiedzieć, że po roku idzie się przyzwyczaić do ich zachowania, ale to niemożliwe. Ciągle słyszę coś nowego, a kłótnie czasami potrafią być codziennie. Tego psychicznie nie da się wytrzymać, a rozpowiadają, ze to my ich wykańczamy. Ci ludzie nie maja wstydu, przekonałam się o tym ja i moja rodzina również, to nie jest normalne, nie można dojść z nimi do porozumienia, nie jest istotne czy mówią/robią źle, ważne by nam dopiec i pokrzyżować plany. Teściowa potrafi walić pięścią w stół, albo trzaskać szafkami, gdy coś jest nie po ich myśli, to jest dramat, o obelgach nie wspomnę, bo włos się jeży.
    • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 01:20
      Mój mąż niestety powiem, że był głupi biorąc te kredyty na siebie, chciał dobrze, żeby była zgoda, ale do czasu i ten czas właśnie mija. Widzę jak traktują syna, a jak córkę. Syn jest wrogiem, którego chcą zniszczyć, ile razy słyszałam od teściowej, że żałuje, że go urodziła, albo, ze powinien zdechnąć, zamiast dążyć do zgody to mnie szokuje jak można tak powiedzieć. A córunia, oczko w głowie, księżniczka, gdyby mogli to by ją pod kloszem zamknęli. Mimo, że ona też potrafi na nich nakrzyczeć, gdy jej coś nie pasuje, to oni ją jeszcze po główce głaszczą, całują, przytulają, mój skarbeczek, aż się słuchac nie chce. Napisałabym o wiele więcej co oni wyprawiają względem córki, ale lepiej nie kusić losu.
    • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 01:23
      Dziękuję wszystkim za wypowiedzi, spróbuję męża przekonać, abyśmy wybrali się do adwokata, bo tak dalej nie może być. Trzeba to ruszyć z miejsca, bo te kłótnie do niczego nie prowadzą.
      • noname2002 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 08:42
        Trzymam kciuki, napisz później czy udało Wam się wyplątać z tego wszystkiego.
        • ag_now Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 09:11
          Własnie napisz co dalej uCiebie.

          Szkoda że mąż podpisywał te kredyty. Kiedyś trzeba powiedzieć NIE
    • premeda Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 08:52
      Po czterech linijkach tekstu mam radę jedną wiać, wiać jak najprędzej i z małżeństwem też się pożegnać.
    • carmela_soprano Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 09:28
      parę praktycznych rad
      1) Na najbliższy miesiąc wynieś się - do rodziców, do koleżanki, do akademika, gdziekolwiek - i ucz do obrony.
      2) Obroń się, nawet gdyby cię to miało kosztować nieprzespane noce.
      3) Zaproś męża na CAŁY weekend + poniedziałek, by na neutralnym gruncie (bez teściów pohukujących nad głową) omówić dalsze warunki współpracy w związku.
      A potem wykonać parę spacerów:
      4) Na pocztę - założyć skrytkę pocztową
      5) Do banku - założyć dwa konta odrębne i jedno wspólne - wasze małżeńskie
      Oraz wirtualnych:
      6) Wystąpić o raport BIK - w raporcie powinny być wszystkie zobowiązania męża (a i Twoje) oraz status ich spłacania
      Następnie poważna rozmowa, w czasie której mąż powinien mieć jasno powiedziane, że nie życzysz sobie zaciągania żadnych następnych zobowiązań w trakcie trwania małżeństwa. Jeśli tego nie zaakceptuje, kolejnym krokiem powinna być wizyta u notariusza i ustanowienie rozdzielności majątkowej.

      A potem:
      7) Po obronie iść do pracy i zarabiać
      8) Przejść się do innego banku (takiego, w którym nie pracuje teściowa) i wziąć kredyt konsolidacyjny, choćby i pod hipotekę domu/gospodarstwa
      9) Spłacać go i nie brać więcej
      10) Wyprowadzić się. Najlepiej za granicę.
      11) Jeśli będzie źle - pozwolić komornikowi zabrać dom. Ze służebnością szanse na sprzedaż są nikłe. A nawet jeśli - Wam i tak niczego dobrego ten dom w życiu nie przyniesie.

      Powodzenia.
      • anku1982 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 10:14
        bardzo dobry pakiet rad w pigułce, skorzystaj z niego, uratujesz Wasze życie i zdrowie psychiczne:)
      • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 11:23
        Dzięki;) Na pewno nie będzie łatwo, dodam, że z mężem poznaliśmy się właśnie w jego pracy, następnie ją zmieniłam, a potem zrezygnowałam, bo przez cudowną atmosferę w domu pewnie bym zawaliła ostatni rok. Mój mąż jest przeciwny zaciągania jakichkolwiek kredytów, te ich kłótnie zaczęły się jeszcze przed naszym ślubem, bo się sprzeciwiał temu co i jak robią, więc tu o większym zadłużaniu nie ma mowy. Ważne, że mamy ten sam tok myślenia i chcemy z tego wybrnąć, gorzej byłoby jakby popierał swych rodziców w tym co robią.
        • carmela_soprano Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 12:11
          Kochana, ale Ty najwyraźniej masz taki problem, że Twój mąż jest mocny wyłącznie w gębie, a nie idą za tym żadne czyny, które by Was ratowały z zaistniałej sytuacji, skoro jazgot mamuśki powoduje, że mąż kładzie uszy po sobie i grzecznie podpisuje to, co mu podtykają.

          Dlatego trzeba krótko i w punktach przedstawić plan naprawczy, a potem konsekwentnie go egzekwować.

          Dobrze radzę, weź ten raport z BIK-u i przede wszystkim upewnij się, że Ty jesteś "czysta" kredytowo i że mąż mówi prawdę o tym, że wszystkie zobowiązania pochodzą sprzed ślubu.

          Dać mu rok, max półtora na przeprowadzenie konkretnych działań. Jeśli działań nie będzie - szkoda życia. Poszukać lepszego egzemplarza. Jesteś młoda i nie masz dzieci.
          • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 19:32
            To, że te kredyty pochodzą sprzed ślubu to jestem pewna, rodzice zaczęli się z nim awanturować może ze 3 lata do tyłu, może więcej, tego nie jestem w stanie dokładnie powiedzieć, a dlaczego? Bo mąż chciał większej kontroli, chciał przedstawiania dokumentów na co inną wydatki, nie pozwalał na szastanie pieniędzmi na prawo i lewo skoro już były jakieś kredyty do spłaty. A wcześniej podpisywał, wiedział co, bo chciał zgody z rodzicami. Traktowali go jak piąte koło u wozu, ale gdy zaczęło się to nasilać to zaczął się też temu sprzeciwiać, a że to już było im nie po nosie, to się awanturowali.
            • evee1 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 09.08.13, 06:14
              Napisalas to juz nam chyba z 10 razy w tym watku. To juz sie nudne zaczyna robic.
              Teraz pora na to, zeby przestac pisac, a cos zaczac robic. Dostalas wiele rad, nawet plan naprawczy w punktach. Wydrukuj go, przedstaw mezowi, umowcie sie w banku i z prawnikiemi i zacznijcie wreszcie cos robic. Jestescie dorosli i tak sie zacznijcie zachowywac.
              • joann_24 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 09.08.13, 10:11
                Może i napisałam, ale nie każdy czyta całość, więc trzeba powtórzyć, bo są też i tacy, którzy czytają, a i tak wypisują swoje.
        • zolza42 renta strukturalna 08.08.13, 13:01
          Aby dostać rentę strukturalną należało spełnić wiele zasaniczych warunków, przy czym najważniejszym z nich był ten, że GOSPODARSTWO TRZEBA BEZWARUNKOWO przepisać na DOROSŁE dziecko-rolnika. I otrzymuje się taraz około 3-4 tys. miesięcznie zamiast 600 zł./mc.
          To było dla Twojego teścia bardzo dobre rozwiązanie, a teraz są z tego problemy, bo teść zamierzał zjeść ciastko i mieć ciastko.

          Co trzeba zrobić?
          Przede wszystkim iść do prawnika i zapłacić za wyczerpującą poradę. A zaraz następnie pójść do innego prawnika w innym mieście i zapytać o to samo, bo prawnicy też są różni.
          Trzeba sprawdzić, co jest Wasze, a co rodziców jeśli chodzi o nieruchomości i majątek ruchomy: maszyny rolnicze, trzoda, inwentarz.
          Pewnie będzie tak, że męża jest gospodarstwo, może dom (nie doczytałam, bo mnie znudziły porady z sufitu niektórych forumek) i oczywiście kredyt do spłacenia.
          Mąż OCZYWIŚCIE dostaje corocznie doplatę do ziemi - co najmiej 500 zł za ha., czyli 15 000 zł rocznie plus POWINIEN MIEĆ dochód za płody rolne. Mąż ma JEDNO WYJŚCIE - MUSI ziemię własnoręcznie uprawiać, bo jak ją wydzierżawi, dodatek rolny będzie należał się temu, kto ziemię uprawia. Takie prawo. Mąż oczywiście może ziemię sprzedać, ale jak minie określony czas.Tak więc mąż traz może zatrudnić pracowników sezonowych do uprawy ziemi i sam zbierać i odstawiać plony podając SWÓJ numer konta.
          Jakim w ogóle prawem odbiorca płodów wpłaca kasę za plony na konto Twojej teściowej? Idź do Urzędu Skarbowego i zapytaj jak to traktować, bo możecie z mężem jeszcze karę STRASZNĄ zapłacić za taki numer, bo to jest PRZESTĘPSTWO.

          TEŚCIOWI NIE WOLNO PRACOWAĆ NA ROLI POD GROŹBĄ UTRATY RENTY STRUKTURALNEJ I NIE WOLNO MU Z TEGO TYTUŁU CZERPAĆ DOCHODÓW WPŁACANYCH JAWNIE NA KONTO JEGO ŻONY - TO JEST PRZESTĘPSTWO SKARBOWE I KRYMINAŁ.
          A WAM NIE WOLNO UCZESTNICZYĆ W TYM PROCEDERZE.

          Idź JAK NAJSZYBCIEJ do adwokata i do US, a także do KRUS - za chwilę może się okazać, że masz DUUUUUUŻE kłopoty, bo mataczyliście w zmowie z teściami więc lepiej sami to załatwcie.

          Wasza sytuacja jest bardzo dobra - Wasza ziemia, Wasz dochód - ale BEZ FIKCJI.

          A za rentę strukturalną Twojego teścia oszusta płacą podatnicy.
          • joann_24 Re: renta strukturalna 08.08.13, 20:53
            Dokładnie, teść dostał rentę, a najlepsze jest to, że zawsze tłumaczy, że on nic z tej renty nie ma, bo dokłada wszystko do gospodarstwa, to samo teściowej pensja. A jak jest dokładnie z tymi wpłatami na konto za odbiór płodów to też nie wiem, bo od nich się tego nie dowiem. Wiem natomiast, że to jest ich jakiś znajomy, który pewnie wierzy na słowo itp.
      • mozambique Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 12:26

        Jeśli tego nie zaakceptuje, kolejnym krokiem powinna być wizyta u notariusza i ustanowienie rozdzielności majątkowej"

        super porada :)))
        a co jesli mężuś sie nie zgodzi na rodzielnosć? no skoro bedzie nieakceptujący ?

        rozwód?
        • carmela_soprano Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 12:43
          Wypada przynajmniej zastanowić się nad tym, czy warto być w małżeństwie, w którym współmałżonek gra do przeciwległej bramki, wbrew interesom własnej najbliższej rodziny (przypomina się, że po ślubie najbliższą rodziną jest żona i ewentualne dzieci, a nie matka z ojcem i siostrą).

          W takim układzie można trwać tylko w dwóch przypadkach:
          1) jeśli się chce - a pisząc ten wątek Joanna wskazała czytelnie, że nie akceptuje zaistniałej sytuacji;
          2) jeśli są widoki na jego uzdrowienie - wg zasad, które zostaną zaproponowane (przez "zapłodnioną pomysłami na forum" Joannę, no bo że mąż wygląda na cielę prowadzone na rzeź) i zaakceptowane wspólnie, ew po korektach, ale ustalonych i zaakceptowanych przez oboje małżonków.

          W przeciwnym przypadku tak, zalecam wymiksowanie się z układu z mężem, póki Joanna ma 25 lat i nie ma z nim dzieci ani znaczących długów (kredyt na remont to pierdoła, jaki by nie był, widać światło w tunelu).
          • zuzi.1 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 13:08
            Autorko w 100 % zgadzam się z carmelą, przeczytaj dokładnie zaproponowaną przez nią listę kroków, przemyśl ją i zacznij działac zgodnie z podobnym planem, dziewczyna BARDZO DOBRZE Ci radzi. Wdepnęłaś w niezłe g.......o. Ta rodzinka to jest wręcz kwintesencja toksycznosci, to jest TOKSYCZNOSC W NAJWYŻSZYM STOPNIU: -rodzice traktujący nierówno własne dzieci, wręcz traktujący jedno jak własne dziecko a drugie jakby nie ich własne dziecko, ale obce, dzięki takiemu podejsciu rodziców zapewne relacje między bratem a siostrą nie istnieją...-rodzice uzależnili dorosłego syna od siebie manipulacjami trwającymi całe jego zycie, dzięki czemu facet niby jest dorosły, ale zachowuje się bardzo ulegle wobec rodziców, faktycznie jak mu rodzice zagrają tak on tańczy...to, że chce dobrze, to tylko wymówka, on nie jest w stanie postawic się własnym rodzicom, mężowi potrzebna jest terapia u psychologa, aby uniezależnił się mentalnie od rodziców;- rodzice realizują swoje własne plany (prawdopodobnie pomoc córce) za plecami syna i przy jego pomocy, ukrywają swoje prawdziwe motywy działania, zaciemniając obraz całej sytuacji; a Ty autorko wdepnęłaś w to wszystko przez przypadek i kompletnie przez przypadek ponosisz niesłusznie koszty psychiczne całej tej chorej sytuacji, jestes traktowana przez tesciów jak obca osoba a nie jak rodzina (to też norma u toksycznych ludzi) i nigdy jak rodzina traktowana nie będziesz, oni mają problem nawet z traktowaniem syna jak najbliższą rodzinę...To jest BAGNO na całego.

            Autorko zadbaj w tym wszystkim o siebie, musisz obronic się to jest Twoje byc alb nie byc, miej świadomosc tego, że jeżeli tego nie zrobisz to sprawisz przyjemnosc swoim tesciom, oni tylko na to czekają, aby Ci utrudnic i zatruc życie, to jest ich taka parszywa i wredna natura. Z takimi ludzmi nie można postępowac po dobroci, bo im Ty będziesz dla nich milsza i dażąca do zgody, tym oni MNIEJ Cię będą szanowac, z takimi ludzmi trzeba komunikowac się poprzez ZAMORDYZM, to są PRZEMOCOWI I TOKSYCZNI ludzie, tj. jeżeli doprowadzicie do takiej sytuacji prawnie, że zostaną postawieni pod murem i nie będą mieli żadnego ruchu bez Waszej zgody, wówczas dopiero zaczną schodzic z tonu i powoli zaczną się z Wami komunikowac. Czyli zróbcie wszystko abyscie mieli faktyczną możliwosc rozkładania w tym wszystkim kart, ale musicie liczyc się z tym, że takie postępowanie może doprowadzic do tego, że ostatecznie zostaniecie zmuszeni sprzedac gospodarstwo i uciekac.

            Autorko przeczytaj KONIECZNIE książkę "Toksyczni ludzie", znajdziesz w niej informacje jak sobie radzic z takimi potworami w ludzkiej skórze:

            www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&sqi=2&ved=0CDkQFjAA&url=http%3A%2F%2Flubimyczytac.pl%2Fksiazka%2F13137%2Ftoksyczni-ludzie&ei=mXkDUpjlOIT0sgari4G4Aw&usg=AFQjCNHLjADdGT-I3IfV0hNSDKqMZUaoTQ&bvm=bv.50500085,d.Yms
        • jolunia01 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 16.08.13, 13:25
          mozambique napisała:

          > a co jesli mężuś sie nie zgodzi na rodzielnosć? no skoro bedzie nieakceptują
          > cy ?
          >
          > rozwód?

          Jedyne wyjście. Inaczej autorka wyląduje w wariatkowie.
    • eiza Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 08.08.13, 23:11
      Sytuacja trudna, ale nie bez wyjścia.
      - dowiedz się ile dokładnie wynoszą długi ciążące na gospodarstwie i na Was - jak to zrobić napisały już wcześniej inne forumki. I przyjmij do wiadomości, że w tej sytuacji to nie istotne kto korzystał z tych kredytów, ważne kto je będzie musiał spłacać - WY!
      - ZAKOMUNIKOWAĆ teściom (bez pytania ich o zgodę!), że teraz Twój mąż i Ty jesteście prawnymi właścicielami gospodarstwa i czy się im to podoba czy nie od przyszłego tygodnia/miesiąca to Wy będziecie zarządzać jego finansami czyli spłacać długi i czerpać korzyści
      - wynieść się do swojej części domu - każdy dom można remontować mieszkając w nim, jeśli tylko są podstawowe media - woda i prąd, zwłaszcza jeśli nie macie dzieci, oczywiście to są niedogodności i to wcale nie małe, ale powinniście JAK NAJSZYBCIEJ się usamodzielnić. Zakładam, że jeśli dom już tam stał to media są.
      - jaki jest Twój wkład w gospodarstwo? co na nim robisz? czy dokładasz się w jakikolwiek sposób do jego utrzymania? czy też może, zasłaniając się studiami nic nie robisz, za to masz wymagania i oczekiwania? myślę, że powinnaś jak najszybciej poszukać pracy i zacząć zarabiać i obronić się w trybie zaocznym - można - wiele osób (w tym ja) pracuje, studiuje i często jeszcze dzieci wychowuje - da się, choć wymaga to wiele wysiłku.
      - i przyjmij do wiadomości, że dla Twojej teściowej NIGDY nie będziesz członkiem rodziny, dlatego należy jej zakomunikować, że wspólnie z mężem będziecie dbali o gospodarstwo i odtąd wszystkie dochody BĘDĄ wpływały na wasze konto - pod groźbą zgłoszenia oszustwa teścia i utratą renty strukturalnej oraz koniecznością zwrotu już otrzymanych pieniędzy.
      Gdybyś Ty pracowała zawodowo, a mąż w 100% zajął się gospodarką to wszystkim wyszłoby na korzyść i materialnie też powinniście dać radę. A teściowie niech sobie w spokoju żyją z własnych pieniędzy i robią z nimi co chcą.
      I nie próbujcie ich rozliczać z tego, ale też nie pozwólcie wtrącać się w wasze finanse, krótko i zdecydowanie!
      Oczywiście zaproponowane rozwiązania wymagają wysiłku i ciężkiej pracy ale jeśli NAPRAWDĘ macie dość takiej sytuacji to warto zaryzykować. Inaczej nigdy nic się nie zmieni bo Twój mąż nie ma odwagi twardo postawić się mamusi, zwlaszcza jak ta zacznie wykrzykiwać, że się otruje (hahahah typowa zagrywka w przypadku braku innych argumentów).

      Życzę powodzenia!
      • paris-texas-warsaw Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 09.08.13, 10:08
        Kotku, ciekawe z czego piszesz tę magisterkę? Nie dziwię się, że Ci kiepsko idzie, gdy czytam, że niepoprawną odmianę "teście" uzasadniasz brakiem szacunku do nich, a przy tym z kredytu na remont dajesz im 25 tys. zł w prezencie... Ale to tylko taki folklor;)
        Ja bym Ci radziła do powyższych rad dodać jedną - przeanalizować, co jest TWOJE w tym gospodarstwie, a nie co jest MĘŻA. I co byłoby Twoje, gdyby męża zabrakło na tym świecie...
        Życzę tytułu magistra! Doświadczenie przyjdzie z wiekiem:)
    • barbasia017 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 09.08.13, 16:22
      Czytam to i nie wierzę! Skąd wzięłyście wysokosc renty strukturalnej, tzn zołza i autorka. Przecież to można sprawdzic i wszędzie podają wysokosc. Podstawa to 1013 zł, może byc zwiększona o 676 zł ( dodatek na małżonka rolnika, ale w tym wypadku teściowa pracuje więc odpada), no i 102 zł za przekazanie powyżej 10 ha osobie poniżej 40 roku życia. Reasumując: najniższa renta strukturalna to 1013 zł, a najwyższa 1791 zł.

      Teściowie toksyczni a autorka pazerna. Tak to już jest, że ten co nic nie wkłada, chce jak najwięcej wyjąc. Tesc absolutnie nie powinien pracowac, wyczytałam, że takiego przyłapanego na robocie, pozbawiano praw do świadczenia. Zresztą jest emerytem, ma odpoczywac, należy mu się. Tylko czy autorce o to chodziło? Pieniądze chcą, ale pewnie pomoc ojca też.

      Nie sądzę żeby przy 30 ha obłożenie kredytami było aż tak kosmiczne. Dziwi mnie też jakimcudem mąż autorki otrzymał cokolwiek skoro już tyle miał owych kredytów. Jak znam wieś, to teściowie zapożyczyli się na wesele, nie tylko na unowocześnienie. Młodzi wcale kredytu miec nie muszą, ale kasę z wesela ( moja przypuszczenia).

      Najgorsze zostawiłam na koniec. Chciałaby któraś byc tą siostrunią? Toż autorka aż się pali do wyślizgania szwagierki. Czy ktoś jeszcze się dziwi niechęci teściów do synowej? Tak jak piszą poprzednczki, dużo gadania o studiach, zero o chęci podjęcia pracy. Marzą się pieniążki z dopłat unijnych. Może teściowie odpuszczą zarządzanie, ale dopiero wtedy gdy upewnią się, że córka też jakąś pomoc otrzyma. Jeśli autorce się to jednak nie podoba, niech faktycznie załatwi wszystko na drodze sądowej i niech pamięta, że sąd może miec inne zdanie niż ona z mężem o wysokości zachowku ( wiadomo, że to śmierci teściów, ale co się odwlecze to nie uciecze).
      • krokodil123 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 09.08.13, 16:50
        Tylko dodam że chyba teściowe chcą spłacić córki z gospodarstwa t.z. dać i coś (jakąś kwotę) za życia.
        W przeciwnym razie po śmierci rodziców według prawa jej się będzie należał zachowek który by i musiał wypłacić własny brat.
        Jeżeli wtedy po śmierci jednak wystąpi o niego to mąż autorki może "odliczyć" kwotę jaką rodzice przekazali siostrze za życia i dlatego teraz jest ważne jak on i dają-on ma mieć dowody na to a nie może się sprzeciwiać.

        PS. Ciekawie czy przy "przepisaniu" gospodarstwa syn nie był poinformowany o ew. darowizny/spłaty/pomóc dla swojej siostry czy on teraz się dopiero obudził i myślał że jemu gospodarstwa a jej nic-zero?
      • barbasia017 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 09.08.13, 17:00
        Zapomniałam dopisac, że przy rencie strukturalnej płaci się normalną składkę KRUS. Gdyby tak jeszcze zacytowac to co napisała autorka na jakimś forum rolniczym, to kto wie co za kwiatki by jeszcze wyszły.

        • zolza42 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 11.08.13, 12:04
          Nie wprowadzaj ludzi w błąd.

          Normalna składka KRUS to 260 zł/KWARTALNIE.
          A renta strukturalna na samym początku jej przyznawania wynosiła około 3 tys. (także w zależności od ilości zdawanej ziemi). Tak mała renta jaką podajesz obowiązywała jak rolnik oddawał 5 - 10 ha. Tamci kombinatorzy "przekazli" synowi fikcyjnie 30 ha i traz walą podatników w rogi. Ciekawe, kiedy doczekamy się reformy oszukańczego tworu jakim jest KRUS.

          Maleńka jednoosobowa firma opłaca ZUS w wysokości około 1000/mc i dziś państwo obiecuje takiemu delikwentowi około 600 zł/mc emerytury, ale po 67 roku życia i przepracowaniu oraz odprowadzeniu składek na ZUS przez ileś tam lat.
          Rentę strukuralną dostali rolnicy jak tylko skończyli 50 lat. Warunkiem było odprowadzanie tych składek KRUS ok. 260/kwartalnie przez parę lat. Fikcyjnie przekazali więc gospodarstwo dorosłym dzieciom i nadal żyją z rolnictwa - czyli OSZUKUJĄ.
          Takich cwanych jest całe mrowie w Polsce.
          • saga55-5 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 11.08.13, 14:19
            Normalna składka KRUS to 375 zł. + 18 zł.zdrowotne
            • zolza42 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 11.08.13, 19:13

              > Normalna składka KRUS to 375 zł. + 18 zł.zdrowotne

              KWARTALNIE.

              Podrożało! No coś takiego...
            • lopez27.1 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 12.08.13, 22:18
              Właśnie ok.250 zł. było ponad 4 lata temu.
          • barbasia017 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 11.08.13, 17:31
            Zołza, ale Ty piszesz o tzw pierwszym rozdaniu. Zgadza się, wtedy znaleźli się tacy, co tyle otrzymali, szybko to zmieniono i już w 2005 nie było 3% dodatku za oddany hektar, ale maksymalnie to było bodajże do 25 ha. Mieszkam na wsi, kiedys byli tu jeszcze rolnicy, a temat renty strukturalnej wzbudził taką ostrą dyskusję, że ludzie zaczęli to sprawdzac i oczywiście nagłośniono to maksymalnie.

            Teśc autorki jest na strukturalnej od 5 lat. Weź się pofatyguj na strony ARMiR, poczytaj fora rolnicze, bo tam aż huczy od tego tematu.

            Saga podała prawidłową wysokosc składki KRUS, płaci ją każdy posiadający rentę strukturalną.
            • zolza42 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 11.08.13, 19:16
              Nie chcę się fatygować.
              Prawda jest taka, że teść Autorki wątku od 5 lat wali podatników w rogi.
              I przy okazji wyzyskuje swojego syna i synową.

              A ja będę zasuwać do 67 roku życia i moja emerytura będzie szczątkowa, choć płacę ZUS ZA SIEBIE I ZA PRACOWNIKÓW. CO MIESIĄC.
              • barbasia017 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 11.08.13, 19:50
                Masz rację do pewnego stopnia. Rolników trochę ograniczono i też będą zasuwac jak reszta.

                Wracając do autorki tematu. Kobieta przesadziła z kwotami. A tak swoją drogą, myślisz, że ona nie będzie krusowcem? Po ukończeniu tych studiów zacznie niby się rozglądac za pracą. Gospodarstwa nie leżą blisko miast, z robotą będzie trudno. W końcu stwierdzi "czas na dziecko", tym samym powiększy Twoją ulubioną grupę zawodową. Dopiero wtedy będzie w domu piekiełko i walka o decyzyjnosc.

                Ach ta wieś! Kiedyś zostanie żoną rolnika było ostatnim pomysłem. Obecnie mają wzięcie jak świeże bułeczki ( ci z większym areałem - dotacje unijne zrobiły robotę). Wiadomo, mniej hektarów, więcej roboty, zyski żadne. Nadal są premiowani wielkoobszarowi, żeby dorwac się do strukturalnej trzeba byc wysoko w rankingu. Im większe gospodarstwo przekazują, tym większe szanse na świadczenie.

                • zolza42 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 12.08.13, 09:38
                  Trudno nie odmówić Ci racji.
                  I potrafisz używać logicznych i merytorycznych argumentów, a dziś to ewenement.

                  Nie wiem, czy Autorka powiększy zastęp KRUS-owców. Zresztą coś tam ponoć mają w KRUS zmienić, ale, że zajmuje się tym Kalemba - czarno to widzę.
                  PSL i tak nie wejdzie do Sejmu w najbliższych wyborach, więc skończy się ich wpływ na politykę rolną i skończy się czas oligarchów rolnych.

                  Autorka jako kobieta wykształcona, jak zajdzie w ciążę, to pewnie założy natychmiast własną firmę i zadeklaruje, że zarabia 7 tys./mc. No i pójdzie na zwolnienie lekarskie i będzie pobierać chorobowe w oszałamiającej wysokości.

                  I nie chodzi w tym wątku co Autorka zrobi, tylko o to, co robią jej teściowie i jak się z tego wyplątać. Zawsze to o dwóch kombinatorów mniej w Polcse.
                  • barbasia017 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 12.08.13, 10:41
                    Myślę, że teściowie spłacą owe kredyty, nie będą chcieli żeby komornik dorwal się do dorobku ich całego życia. Uważam też, że te sumy nie są tak olbrzymie. Młodzi mogą nie miec żadnego kredytu, pożyczali pieniądze teściom, uzbierane na własnym weselu. Dochód męża to 2 tys, ona nie pracuje, jest przez niego utrzymywana ( sama pisała o posiadaniu przez męża zobowiązań). Jaki bank czegokolwiek udzieli?

                    Kiedy zamieszkałam na wsi, poczyniłam wiele obserwacji. Przede wszystkim wieś jest tradycyjna i konserwatywna. Zona niepracująca nie jest tu napiętnowana za niedokładanie do rachunków. Jej zadaniem w przyszłości będzie opieka nad starymi rodzicami męża. To forma odwdzięczenia za wieloletnie utrzymywanie. Rodzice najczęsciej już za życia dopilnowują podziału majątku, zabezpieczają resztę dzieci ( co też czynią ci opisani). Dziewczyny dobrze wiedzą co je czeka po poślubieniu rolnika albo jak kto woli "bambra", lecz robią co mogą by żyło im się wygodnie i kombinują na potęgę jak uniknąc zajmowania niedołężnymi teściami. Starszyzna rządzi do śmierci, wcale nie korzysta z uroków emerytury, pomaga ile sił. Ze świadczeń emerytalnych płacą rachunki, spłacają resztę dzieci, dokładają do pola. Młodzi chcą natychmiast rządzic, dorwac do dopłat. Kłócą się tam, gdzie ktoś za bardzo chce łapę położyc na rodzinnej schedzie.

                    Kombinatorów nigdy nie brakowało, są też inne zawody, które kością w gardle stanęły.
                    • barbasia017 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 12.08.13, 11:24
                      Opisana sytuacja by nie zaistniała, gdyby autorka z mężem usiedli i spokojnie z teściami ustalili, kiedy faktycznie zostanie przekazane im zarządzanie gospodarstwem, forma spłaty siostry, zakres robót i obowiązków, które będą autentycznie respektowane.
                      Nie sztuka wywołac konflikt ciągnący się latami. Sztuką jest dogadanie się, pójście na kompromis, uznanie racji obu stron oraz elementarna sprawiedliwosc.
                      Sprawę powinien załatwic mąż Joann, ona niepotrzebnie się miesza. Teściowie jej przypiszą skłócenie rodziny i będą miec po części rację. Sama nic nie wnosi, a walczy jak lwica o kasę ze schedy po rodzicach męża.

                      • zolza42 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 12.08.13, 14:07
                        Pewnie masz słuszność, ale ja się dziewczynie nie dziwię.
                        Teściowa mogła obciążyć hipotekę, pracuje w banku, dla niej to nie problem.
                        Oczywiście, że ta rodzina powinna się dogadać, ale się nie dogada. Prędzej zaczną się ganiać z kłonicami lub siekierami. Taka chłopska mentalność.
                        NIE PRZEPUSZCZĄ.

                        Podziwiam Cię, że mieszkasz na wsi. Ja nie wytrzymalam nawet dwóch lat. Kiedyś mój mąż wpadł na nowatorski pomysł zamieszkania na wsi, kupiliśmy tam nawet duży, nowy dom. Nie udało mi się na wsi wytrzymać, to najgorsze 17 miesięcy mojego życia. Byłam szczęśliwa, jak udało nam się sprzedać posiadłość i wrócić do dużego miasta. Nigdy więcej. To nie dla mnie.
                        • barbasia017 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 13.08.13, 07:40
                          Też się sobie dziwię. Przez pierwsze lata myślałam, że oszaleję. Mentalnosc wsi mnie drażniła, ludzie wcale nie byli życzliwi, raczej nieufni. Na szczęście miasta powiększają swoje terytorium (obecnie to juz przedmieście), a podobnych nam, nie brakowało.

                          Obciążenie hipoteki jest raczej złym pomysłem. Już mi się nie chce czytac, czyj jest ten dom, jeśli męża autorki, to wątpię by na to wyraził zgodę. Pole to inna sprawa, ale dom?

                          Różne przykłady o przejadaniu unijnych funduszy krążą. Młodzi rolnicy po przejęciu gospodarstwa otrzymują np dotację w wysokości 75 000 zł. Słyszalam o takich co urządzili za to wesele i kupili samochód. Liczyli, że kasa się zwróci z nawiązką, a że źle kombinowali, to trzeba było brac pożyczkę. Dotację trzeba rozliczyc w końcu.

                          Nie wiem co zrobi Joann, źle zaczęli, może dobrze to zakończą. Wolę nie liczyc na cudze pieniądze i nie usłyszec wypominania, a tak może to się zakończyc.
    • nena20 Re: Proszę pomóżcie, jak poradzić sobie z teściam 16.08.13, 14:15
      problemem jest wasza pazerność młodych,
      mąż ma przepisane gospodarstwo 25 ha razy 25-30 tyś za 1 hektar
      dom + wyposażenie gospodarstwa
      teraz policz sobie ile należy się jego siostrze???
      jeśli dają jej pieniądze to zwyczajnie się jej należą a tobie autorka wątku nic do tego
      obroń się i idź do pracy
      mąz ma pracę, macie dom, świetnie dacie sobie radę
      zaciągnięte kredyty spłacają
      no ale wam jest mało, chcecie dochody z gospodarstwa dla siebie albo do podziału
      jeszcze pragnę zauważyć iż rodzice przepisali na syna gospodarstwo tylko dla renty strukturalnej i to swojemu synowi nie Tobie. Niestety jak widać popełnili bład powinny podzielić gospodarstwo na pół i wtedy nie byłoby kłótni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka