09.11.06, 13:05
Wiem, ze jeszcze ponad miesiac do nich i wiem, ze to bedzie bardzo trudny
czas dla nas wszystkich, ale gdzie macie zamiar je spedzac? Ja pamietam w
zeszlym roku moje pierwsze swieta bez meza, spedzilam je z rodzina i starali
sie abym spedzila je jak najlepiej jak to mozliwe. Bardzo duzo rozmawialismy
o moim mezu, wspominalismy poprzednie swieta spedzone z nim i to duzo
pomoglo. Czasami czulam, jakby byl wciaz z nami. Mam nadzieje, ze zadne z Was
nie bedzie ich spedzac samotnie.

Pozdrawiam goraco

Edyta
Obserwuj wątek
    • magdatysz Re: Swieta 09.11.06, 13:34
      Ja poprzednie święta spędziłam z teściami czyli w domu. Do mojej mamy mam dość
      daleko (600km) więc na święta na ogół nie jeżdżę, zwłaszcza że nie mogę wziąść
      wówczas urlopu.
      Strasznie się bałam tych świąt. Najtrudniejsza była wigilia, a wczęśniej
      ubieranie choinki - zawsze było to zadanie Rafała. W same święta odwiedziło
      mnie kilka osób m.in. Hania z dziewczynami, bo akurat była w Koszalinie :) A
      drugi dzień świąt przechorowałam. Leżałam w łóżku z okropną gorączką - tak
      jakby mój organizm dostosował się do ogólnego paskudnego nastroju.
      W tym roku też będę w Koszalinie. Nigdzie nie wyjeżdżam, a nawet mam ochotę
      gdzieś wysłać teściów bo wiem ze dla nich to też nie jest najlepszy okres
      (Rafał był jedynakiem). Nie wiem czy mi sie to uda, ale będę próbowała,
      chciałabym aby się trochę od tego wszystkiego oderwali.
      Trzymajcie się ciepło
      Magda
      • edyta.g.25 Re: Swieta 09.11.06, 13:59
        Poprzednie swieta bozego narodzenia- byly dla mnie najcudowniesze. Bylam wtedy
        w 8 miesiacu ciazy...nasza pierwsza wspolna chionka...radosc...poprostu bylo
        wspaniale. Wigilie spedzilismy u rodzicow macka ( byl jedynakiem )wiec gdybysmy
        nie przyjechali- to rodzice Macka musieliby wigilie spedzic samotnie. Pozniej
        pojechalismy do moich rodzicow. Pierwszy dzien swiat- spedzilismy na
        odwiedzinach bylismy m.in. u babci mojego Macka a drugi dzien swiat-
        spedzilismy w domku razem nigdzie nie wychodzac...i bylo cudownie.
        Te swieta spedze z Nadia w domu z rodzicami(zreszta z nimi mieszkam). Bardzo
        sie boje tego wszystkiego jak to wszystko zniose. Chcialabym zeby to
        przelecialo jak najszybciej.
    • magdatysz Re: Swieta 24.12.06, 00:52
      Niestety Święta uświadamiają mi że tak na prawdę jestem sama... Nie ma znaczenia ze spędzam je z teściami i dzieckiem. I na to wszystko nakłada się 2 rocznica śmierci Rafdała. Im bliżej niej to jest ze mną gorzej. 2 styczna to data jaką najchętniej wymazałabym z kalendarza. Ludzie cieszą się i świętują a ja im najnormalniej tego zazdroszczę. Bo dla mnie święta i Nowy Rok kojarzą się z ostatnimi dniami życia mojego Męża.
      Boli coraz bardziej.
      • inquisitive Re: Swieta 04.01.07, 11:00
        Swieta byly ciezkie, Sylwester jeszcze gorszy. Zaraz po polnocy rozkleilam sie
        kompletnie...tez uswiadomilam sobie, ze jestem sama. 1,5 roku i wcale nie jest
        lzej...

        Edyta
        • blue_ice1 Re: Swieta 04.01.07, 14:30
          w takie dni zawsze bardziej boli...
          znow sobie uswiadamiamy,ze po zyjacej ,pelnej ciepla osobie- pozostaly tylko
          ciuchy, zapach w szafie, zdjecia..........pamiec........
          dziecko....
          niektorzy twierdza,ze gdy dziecko pozostaje- to jak dar od Boga, bo pozostaje
          to JEDYNA motywacja, by zyc...........
    • agama30 Re: Swieta 04.01.07, 22:05
      Puste miejsce i nakrycie na stole w czasie wigilijnej kolacji nabrały dla mnie
      innego znaczenia. To nie miejsce dla głodnego i spragnionego wędrowca a miejsce
      dla mojego męża. Mimo bólu i wspomnień święta były udane. Spędziłyśmy z Olą w
      gronie rodzinnym, w gronie ludzi którzy kochali mojego męża i nie boją się o
      Nim mówić. Dzięki temu było łatwiej i chyba radośniej. Wspominaliśmy chwile
      związane z osobą Sławka i były to chwile radosne. Tak jakbyśmy się cofnęli w
      czasie i Sławek był razem z nami. Było miło. Sylwester niestety jak zwykle z
      Córeczką i Rodziacami. Smutny i ... taki zwyczajny dzień.
      Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka