fallea
31.12.08, 14:09
Jesteśmy kilka lat po ślubie, żyje nam się dobrze. Mąż mówi, że nie
musi mieć dziecka, że jak zapragniemy kiedyś, to będziemy mieli.
Ja nigdy nie czułam potrzeby żeby zostać matką, teraz też nie ale
jest jedno ale ...
Myślę o tym ostatnio coraz częściej i wydaje mi się, że to jendak
trochę dziwnie tak żyć latami tylko dla siebie, całe życie tylko we
dwójkę, kupować różne rzeczy, podróżować.. a i tak może kiedyś zrobi
się nudno czy smutno, nie wiem.
Na kobiety, które mają dzieci patrzę inaczej, wydają mi się one
takie cieplejsze, bardziej kobiece niż te, które dzieci nie pragną -
nie chciałabym żeby kiedyś tak mój mąż o mnie pomyślał.
Mam duży problem ponieważ dziecka nie pragnę, baa, nawet obawiam
się, czy nie będę nieszczęśliwa, jak już je będę miała. Niestety
takie są moje odczucia i nie potrafie ich zmienić. Z drugiej strony
jak sobie pomyślę, że dzieci nei będziemy mieć, to wydaje mi się to
jakieś smutne, ponure, do niczego nie prowadzące.
Nie wiem co robić, czy się zdecydować czy nie. Nie chciałabym być
zgorzkniałą, niezadowoloną matką, z drugiej strony nie mam też za
bardzo czasu na czekanie na instynkt bo lata lecą. Nie chcę wyglądać
jak babcia własnego dziecka.
Nie wiem już co robić, smutno mi.