atydek
12.05.10, 18:36
moj synek (3 lata) spadł w sobote z łózka. Wszystko było ok - nie
wymiotował, nie mial problemow z rownowaga itd. Jednym slowem nie
bylo objawow ktore wskazywalyby, ze to moze byc cos powaznego. ale
zaczal sie jakac. Wlasciwie moze to za duzo powiedziane bo w sumie
najbardziej widac to na jednym wyrazie. Nie mowi juz dlaczego
tylko "dladlaczego". Zasadniczo
wesoly jest jak zwykle, bawi, skacze, dokazuje, nazywa wszystkie
marki samochodowe. Tylko to "dladlaczego". W ogole skad to dublowanie?
Wiekszosc słow jest ok ale zdarzaja sie takie podwójne kwiatki. czy to może
być efekt tego upadku?