Dodaj do ulubionych

Nie,kochani.....

31.12.04, 12:47
...w ten sposób to my daleko nie zajedziemy!:)12.50. i ponad 200 wpisów
brakuje! Szable w dłoń!:)))
Obserwuj wątek
    • caro333 Re: Nie,kochani..... 31.12.04, 12:57
      No i gdzie som te szable?!No to - kupą,mości panowie!:))
      • teklat Re: Nie,kochani..... 31.12.04, 13:09
        Ja jestem, ale qrde, muszę zacząć to malowanie. Na żółto :)))) Chociaż sufit
        może mi się uda.
        Ale będę tu wpadać.
        • 1gomez Teklo szeroki walek taki na pol metra 31.12.04, 13:12
          koniecznie na stylu .meble i podloge oblepic folia.dlugie posuwiste ruchy walka
          po plaszczyznie ;)
          godzina i fertig
          • teklat Re: Teklo szeroki walek taki na pol metra 31.12.04, 13:16
            Dzieki za rady!Wałek już mam. Troche węższy, ale też dobry. Meble w większości
            powynoszone, właściwie moge zaczynac malowanie. Tylko ja mam plany zmian nie
            tylko takich, będę malować meble i podłogę. Może na niebieskawo-popielaty
            kolor? Jak mi się uda wziąć urlop w tygodniu po Nowym roku, to za tydzień będę
            po.:))
            • 1gomez Re: Teklo szeroki walek taki na pol metra 31.12.04, 13:27
              w kazdym razie powodzenia :)
              • caro333 Re: Teklo szeroki walek taki na pol metra 31.12.04, 13:34
                No,wreszcie się ten Gomez odezwał!:)Jak tam?Pracujesz jeszcze,czy się byczysz?
                Na dzisiaj wieczór żywca,czy grog,a może coś innego?Ja mam standardowe
                opakowanie przezroczystych kropelek,ale sie właśnie zastanawiam,czy aby tego
                wieczoru czymś nie wzbogacić...Na prawdziwego szmpana mnie nie stać,a sikaczy z
                bąbelkami nie lubię.Może więc coś namieszać???...
                • lemuriza Re: Teklo szeroki walek taki na pol metra 31.12.04, 16:49
                  Teklo zyczę wytrwałości, ja to robiłam rok temu.
                  Meble też częściowo były malowane, więc kosztowało sporo sił, ale pokój (
                  ściany) wymalowałam właściwie w jeden dzień ( dwa dni po połowie). Byłam
                  zmęczona, ale jakże szcześliwa.
    • qwerty.tarnow Re: Nie,kochani..... 31.12.04, 16:50
      Ja mam usprawiedliwienie do teraz. Zresztą wczoraj pisałem. I obiecałem, że od
      17 będę? No i jestem przed czasem!
      • qwerty.tarnow Re: Nie,kochani..... 31.12.04, 17:10
        Caro! Pociesz się, że te zastoje dziś to chyba jednak dlatego, że Ty nie
        będziesz mógł uczestniczyć w decydującej walce. A co to za walka bez Ciebie.
        Więc pewnie poczekamy, aż wrócisz. I w tym roku może nie będzie równych 30000.
        Ale za to przy takim tempie jak mamy teraz, to 2005 rok może będzie się
        szczycił osiągnięciem 30000, 40000 a nawet i 50000 wpisów!
        • lubona Re: Nie,kochani..... 31.12.04, 18:07
          To nie spać, gdzie jesteście? Ja tu od czasu do czasu jestem, jak nie musze
          uspokajać psa.
          • teklat Re: Nie,kochani..... 31.12.04, 18:10
            ja nie śpię, ale śmigam jak moge najszybiej, bo malowanie sufito zjadło mi
            trochę czasu. Ale mam już: dwie sałatki, ciasto się piecze, pies
            wyprowadzony... Teraz czas dla mnie i za chwilę - dla królicy... Ona musi mieć
            wybieg chroniony przed psem. Ale jeszcze tu zajrzę przed gośćmi...
            • qwerty.tarnow Re: Nie,kochani..... 31.12.04, 18:42
              Jestem, jestem. Ale jak cisza, to się jakoś nie chce pisać...
              • lemuriza Re: Nie,kochani..... 31.12.04, 18:44
                Co się dziwisz qwerty, wszyscy się szykują do zabawy...
              • qwerty.tarnow Re: Nie,kochani..... 31.12.04, 18:44
                P.S. A króliczki kiedyś nie spotka los, że skończy żywot właśnie jako obiekt
                Sylwestrowej zabawy lub mówiąc brzydko: jako ofiara konsumpcjonizmu
                ludzkiego? ;-)
                • lubona Re: Nie,kochani..... 31.12.04, 18:48
                  Kto się bawi, to pewnie już poszedł, albo zaraz pójdzie. Na zwewnątrz już
                  słychać zabawe. Czasem jak łupnie, to i ja się wystraszę i co tu się dziwić
                  zwierzakom.
                • teklat Re: Nie,kochani..... 31.12.04, 19:09
                  w życiu!@ Dlatego ją chronimy na wybiegu przed psim konsumpcjonizmem... :)) Bo
                  byłby bardzo skłonny...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka