qwerty.tarnow
15.04.05, 21:21
Za Gazetą Krakowską:
"Z dłoni figury Agnieszki Osieckiej siedzącej na tarnowskiej Ławce Poetów
skradziono pióro. To już nie pierwszy raz, kiedy rzeźba padła ofiarą
chuliganów, których nie krępuje nawet sąsiedztwo kamer y śledzącej wszystko,
co dzieje się na ulicy Wałowej. Pomysłodawca i twórca tarnowskiej Ławki
Poetów Jacek Kucaba przyznaje, że pióro, które trzymała w ręce w pierwotnej
wersji rzeźby Agnieszka Osiecka było już co najmniej trzykrotnie wymieniane.
Oryginalne przetrwało kilka tygodni. Zastąpiły je plastikowy długopis i
zwykły, drewniany ołówek, które jednak również nie były tu zbyt długo.-W ten,
zupełnie niezamierzony sposób rzeźba stała się interaktywna. Młodzież sama
wymienia pióra poetce-zauważa J. Kucaba, dodając że mimo wszystko spodziewał
się większego poszanowania dla swojego dzieła. Pióro Osieckiej jest tak
naprawdę jedyną "ruchomą" częścią Ławki Poetów. Pozostałe jej elementy
stanowią raczej zwartą bryłę i ich demontaż nie jest prostą sprawą. Może
dzięki temu postaci poetów nienaruszone przetrwają przez lata."
Najbardziej mi się spodobało zdanie: "(...)-zauważa J. Kucaba, dodając że
mimo wszystko spodziewał się większego poszanowania dla swojego dzieła."
Stary? Chory? Naiwny? Nie znający świata? A może po prostu ARTYSTA. :-P