15.04.05, 21:21
Za Gazetą Krakowską:

"Z dłoni figury Agnieszki Osieckiej ­ siedzącej na tarnowskiej Ławce Poetów
skradziono pióro. To już nie pierwszy raz, kiedy rzeźba padła ofiarą
chuliganów, których nie krępuje nawet sąsiedztwo kamer y śledzącej wszystko,
co dzieje się na ulicy Wałowej. Pomysłodawca i twórca tarnowskiej Ławki
Poetów ­ Jacek Kucaba przyznaje, że pióro, które trzymała w ręce w pierwotnej
wersji rzeźby Agnieszka Osiecka było już co najmniej trzykrotnie wymieniane.
Oryginalne przetrwało kilka tygodni. Zastąpiły je plastikowy długopis i
zwykły, drewniany ołówek, które jednak również nie były tu zbyt długo.-W ten,
zupełnie niezamierzony sposób rzeźba stała się interaktywna. Młodzież sama
wymienia pióra poetce-zauważa J. Kucaba, dodając że mimo wszystko spodziewał
się większego poszanowania dla swojego dzieła. Pióro Osieckiej jest tak
naprawdę jedyną "ruchomą" częścią Ławki Poetów. Pozostałe jej elementy
stanowią raczej zwartą bryłę i ich demontaż nie jest prostą sprawą. Może
dzięki temu postaci poetów nienaruszone przetrwają przez lata."

Najbardziej mi się spodobało zdanie: "(...)-zauważa J. Kucaba, dodając że
mimo wszystko spodziewał się większego poszanowania dla swojego dzieła."
Stary? Chory? Naiwny? Nie znający świata? A może po prostu ARTYSTA. :-P
Obserwuj wątek
    • madai Re: Naiwniak? 17.04.05, 14:37
      hehehe, tak sie sklada, ze i pracuje w GK i znam J.K.-rzeczywiscie, moze jest
      troche naiwny, ale ogolnie to artysta- w szerokiem tego slowa znaczeniu ;P
      • qwerty.tarnow Re: Naiwniak? 17.04.05, 15:41
        Pozdrowienia dla redakcji! Kiedyś nieświadomie umieściliście na jednej stronie
        artykuł mojego autorstwa, a na drugiej - idealnie na odwrocie kartki - moje
        zdjęcie złapane gdzieś na ulicy. :-D
        • madai Re: Naiwniak? 18.04.05, 00:59
          hahaha, to nie ja ;)))) ja pracuje w Krakowie :)
          • qwerty.tarnow Re: Naiwniak? 18.04.05, 18:34
            A, to szkoda. A może lepiej z drugiej strony? ;-)
            • madai Re: Naiwniak? 18.04.05, 20:48
              moze i lepiej, ale jak mus to mus.
              • qwerty.tarnow Re: Naiwniak? 18.04.05, 20:53
                Mus? Najlepszy czekoladowy! :-D
                • madai Re: Naiwniak? 20.04.05, 20:18
                  zgadzam sie ;)))
                  • qwerty.tarnow Re: Naiwniak? 20.04.05, 20:22
                    A jeśli wolno zapytać: praca w charaketrze redakcyjnym? Czy bardziej
                    technicznym? (no bo chciałbym wiedzieć, czy się może kiedyś okazać, że nasze
                    pogaduszki tu na forum nie staną się przypadkiem - pomimo naszej nieświadomości
                    w tym przedmiocie - tematem jakiegoś artykułu czy reportażu... :-)
          • lemuriza Re: Naiwniak? 20.04.05, 20:36
            a czy Pan Przemysław Osuchowski jeszcze u Was pracuje?
            • teklat Re: Naiwniak? 20.04.05, 21:54
              Iiii... gdzie nam szarakom (opisanym na innym forum jako zespół nudziarzy albo
              śliniących się paniuś :)) ) do bycia bohaterami reportazu... :)))
              • qwerty.tarnow Re: Naiwniak? 20.04.05, 21:58
                Jak się postaramy... ;-)
                • madai Re: Naiwniak? 22.04.05, 18:38
                  ja w charakterze reporterki, dziennikarki ;) Ale niestety pracuje w dziale:
                  iasto KRAKOW, wiec nie moge ingerowac w wasze forumowe sprawy ;)
                  • qwerty.tarnow Re: Naiwniak? 22.04.05, 19:10
                    Ścisły podział kompetencji. ;-)
                    Ale może kiedyś... kto wie... Sami byśmy Ci coś podsunęli jak się coś fajnego
                    trafi. :-)
                    A ingerować nie możesz prędzej z tej okazji, że to konkurencja (GK a GW :-D -
                    choć jeśli chodzi o lokalne sprawy, to GW jest duuuuuuuuuuuuużo w tyle)
                    • lemuriza Re: Naiwniak? 22.04.05, 20:45
                      no i jak tam w dziale miejskim? Jest wesoło czy nudno?
                      Ja kiedyś byłam na praktyce w jednej z krakowskich gazet:), w dziale miejskim.
                      Ludzie....to było pisanie o niczym.
                      Mam nadzieję, ze u Ciebie madai jest ciekawiej:).
                      No i co z tym Osuchowskim? pracuje czy nie?
                      pytam bo miałam z nim zajęcia kiedyś.
                      No ale Pan Marek Lubaś - Harny na pewno pracuje prawda?.
                      Czytuję jego ksiązki:).A Ty madai czytałaś którąś ksiażkę kolegi redakcyjnego?
                      • qwerty.tarnow Re: Naiwniak? 22.04.05, 21:01
                        To ja Ci odpowiem - M. Lubaś-harny pisuje dalej do GK. Widziałem jego
                        felietony - przynajmniej nie tak dawno (piątkowe wydanie chyba).
                      • madai Re: Naiwniak? 23.04.05, 10:38
                        Osuchowski-nie znam takiego ;)

                        A w redakcji, jak to w redakcji. czasem za duzo sie dzieje i nie ma czasu
                        czlowiek zjesc kanapki, a czasem doprosic sie o nic nie da i wtedy siedzenie i
                        nic nie robienie. LEmuriza-Ty powinnas cos o tym wiedziec, skoro mialas
                        praktyki w GK :) Mnie na poczatku wysylali: "wez aparat, idz na miasto, a noz
                        sie cos wydarzy". nienawidzilam tego. Ale GK ma to do siebie, ze pisza o
                        wszystkim i o niczym. Jak nie maja tematu, to byle g... jest dobre. Dlatego
                        wydaje mi sie, ze szybko zrezygnuje i przeniose sie do radia :)
                        Pozdrawiam :)
                        • lemuriza Re: Naiwniak? 23.04.05, 11:42
                          nie znasz? to znany krakowski dziennikarz, mąż Ewy Wachowicz.
                          Ja nie miałam praktyki w GK, lecz w Dzienniku Polskim:)
                          nie wspominam tego miło.
                          wiesz.. radio na pewno jest fajne, ale jak np. bardzo lubię pisać:)-
                          dziennikarzem jednak nie jestem, chociaż bardzo chciałam.
                          Teraz myślę, że dobrze... bo ja owszem lubię pisać, ale do zawodu to się jednak
                          chyba nie nadaje.
                          jestem ... jakby tu powiedzieć, jednak zbyt nieśmiała:)
                          • teresa50 Re: Naiwniak? 23.04.05, 12:51
                            Izo, nieprawda. Jesteś po prostu dobrze wychowana. I napewno tym się różnisz od
                            nachalnych dziennikarzy co to ich wyrzucają drzwiami a oni oknem... A pisać
                            potrafisz jak mało kto. Więc nie poddawaj się ! :-)
                            • madai Re: Naiwniak? 23.04.05, 14:22
                              Ja sadze, ze mozna byc wychowanym czlowiekiem , a do tego dobrym dziennikarzem.
                              Taki zawod. Trzeba pchac sie drzwiami i oknami, zeby czegos sie dowiedziec,
                              zeby zrobic niezly artykul lub wywiad. Dla mnie najwazniejsza jest rzetelnosc i
                              dobre wychowanie.

                              Ja wole mowic, niz pisac. chociaz, jak sie temu przyjrzec, lubie pisac, ale
                              FELIETONY, na pewno nie zwykle notki, informacje, newsy. BLEEEE! To kazdy
                              potrafi.
                            • lemuriza Re: Naiwniak? 23.04.05, 14:57
                              Ja się nie poddaję Tereso, czasem pisuję sobie, ale o tym co lubię, czyli o
                              książkach.
                              • madai Re: Naiwniak? 23.04.05, 17:04
                                o ksiazkach :) uwielbiam czytac! I zawsze wydawalo mi sie, ze jestem oczytana
                                osoba, ale pewna pani w tramwaju uswiadomila mi, ze ja nic nie wiem na temat
                                ksiazek, a juz w ogole nie umiem sie wypowiadac. A wszystko to dlatego, ze nie
                                przeczytalam 400 w ciagu roku, a ona tak!!! ;))))))))
                                • lemuriza Re: Naiwniak? 23.04.05, 17:17
                                  wiesz... ja też bardzo lubię czytać i duzo czytam, choć do Pani co czyta po 400
                                  książek rocznie daleko mi. Bynajmniej wcale nie żałuję:), bo nie bardzo
                                  wyobrażam sobie jakośc tego czytania w tempie mniej wiecej po 1,5 książki
                                  dziennie.
                                  No i zastanawiam się czy ta Pani robi cos jeszcze poza tym?:).Bo ja lubię robić
                                  jeszcze inne rzeczy:)
                                  Miałam taką jedną koleżankę internetową. Ona tak czytała.Na portalu WP, w
                                  dziale ksiązki jest chyba ze 200 jej recenzji. Efekt jest taki, że są coraz
                                  słabsze.
                                  Ale wiesz co? O niczym innym nie dało się z nia porozmawiać i nasza znajomosć
                                  się skończyła.Wiec nie przejmuj się - chyba nie o ilość tu chodzi i pobijanie
                                  rekordów, ale o przyjemność.
                                  No więc teraz spadam, bo chcę własnie skonczyć książkę , którą ostatnio czytam,
                                  bo w kolejce czeka następna, którą udało mi się ( tu się pochwalę) wygrać i
                                  była to miła niespodzianka, bo raczej sie nie spodziewałam.
                                  A Ty co lubisz czytać?
                                  • lemuriza Re: Naiwniak? 23.04.05, 17:19
                                    a czytaś "Urodzonego z wiatru". Twojego kolegi redakcyjnego? Jeśli nie, to
                                    szybko to zrób - jak dla mnie rewelacja.
                                    Książka, ktora zrobiła mi niezły zamęt w głowie.
                                    • madai Re: Naiwniak? 23.04.05, 17:32
                                      Nie czytalam, przeczytam, jak tylko gdzies spotkam :)

                                      A ja czytam ksiazki z roznych dziedzin: od Stasiuka, przez Terakowska,
                                      Kałużyńskiego, po ksiazki o historii, religiach, Arabach.

                                      Lece sprzatac ;) Zaluje, ze nie moge zabrac sie za kolejna ksiazke ;(
                                      • lemuriza Re: Naiwniak? 23.04.05, 18:52
                                        no to pozycz od Pana Marka.
                                        Wydaje mi się miłym człowiekiem - kiedyś troche z nim pokorespondowałam na
                                        temat książki.
                                        Terakowską czytałam, dobrze się czyta, ale chyba nie aż tak żeby sie zachwycić
                                        ( jak dla mnie).
                                        Dobrze, że czytasz. Dziennikarze powinni dużo czytać.
                                        Swoją drogą keidyś się sie uśmiałam...
                                        Jakaś dziennikarka przeprowadzała wywiad z jakąś sportsemnką. No i ta
                                        sporstsmenka mówiła, ze lubi czytać.
                                        W tamtej chwili bardzo popularna była książka Dana Browna "Kod Leonarda da
                                        Vinci". No i pani dziennikarka napisała, ze pani sporstmenka czyta ksiazkę
                                        " Kot Leonarda" da Vinci.
                                        Pewnie ze nie każdy musi być na bieżąco z nowościami, ale sprawdzić można
                                        byłoby, nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka