Dodaj do ulubionych

Czerwony Kapturek

18.05.10, 17:17
kiedyś wierszyk napisałam,
kurczakowi pokazałam,
a ten uskutecznił krzyki,
że mam wkleić na wierszyki..



o czerwonym kapturku, rzecz ogólnie znana,
ale ja się z nią nie zgadzam, zatem, proszę pana -
co pan, proszę pana by powiedział na to,
że tą sprawą się powinien zająć prokurator...

no bo, proszę pana, przecież być nie może,
żeby dziecko, całkiem samo biegało po dworze,
na dodatek dźwiga babci jakieś ciężkie kosze-
no więc proszę pana, odpowiedzieć proszę..

a to proszę pana, to jeszcze nie wszystko,
bo podobno po tym lesie grasuje wilczysko,
więc jak można było puścić dziecko samo w drogę,
gdy tak strasznie niebezpieczna - zrozumieć nie mogę.

dziwna sprawa też z tym wilkiem,
no bo proszę pana,
gdyby wilk chciał zjeść dziewczynkę -
w lesie była sama

po co zaraz babcię zjadać i się w ciuszki stroić,
chyba tylko, żeby rządze dziwne zaspokoić,
no bo przecież, kto uwierzy, że włożywszy czapkę
wilk w babcinym łóżku leży i udaje babkę...

no i kim jest ten leśniczy, co to wpadł z wizytą,
czy przypadkiem się nie zjawił z intencją ukrytą ?
wszak babunia mieszka sama, w domku, w środku lasu,
można z babcią pofiglować, nie szczędząc hałasu...

ja tam myślę, że to było zupełnie inaczej,
zaraz panu, proszę pana wszystko wytłumaczę.

otóż "dziecko" - to pannica, całkiem już dorosła,
a w koszyku niekoniecznie wiktuały niosła...
babci domek, w środku lasu, gęsto dymi nocą,
jakieś dziwne, wielkie kotły, bez przerwy bulgocą...

stąd zakupy trzeba robić w miarę regularne,
cukier niosło więc do lasu to dziewczę figlarne...
drożdże jeszcze były i owoce w chacie,
lecz podobno zbrakło cukru na kolejny zacier.

wilk od dawna poszukiwał, ukrytej meliny,
gdy okazja się trafiła, poszedł w ślad dziewczyny...
gdy do chaty wpadł, spragniony, babci tam nie było,
więc do łóżka, biedne zwierzę szybko się ukryło

bo już słychać było blisko, wnuczki hożej kroki,
a że zmęczył się się wilczysko, zapadł w sen głęboki,
na ten moment wpadł leśniczy, (często z babcią siedział),
w łóżku wilk - więc sobie facet resztę dopowiedział.....

zdjął z ramienia dubeltówkę, szybko przeładował,
wściekły za to, że wilczysko z babcią zabalował..
niewinnego więc zastrzelił, by zaś swoją ukryć winę,
puścił plotkę, że wilczysko chciało zjeść dziewczynę...
Obserwuj wątek
    • alice0553 Re: Czerwony Kapturek 22.05.10, 00:11
      O Kapturku i o wilku krążą takie plotki
      że od dawna do dziewczyny miał wielkie ciągotki
      więc ją dopadł,gdy z koszyczkiem przez las wędrowała
      i zażądał,by dziewictwo mu swoje oddała
      cóż dziewczyna miała robić,ze strachu uległa
      a że była to spryciara cwana i przebiegła
      tak wilkowi dogodziła,że padł z wyczerpania
      pogrzeb zaczął się od zwierząt walnego zebrania
      przemówienie miś wygłosił,zalewał się łzami
      i do zwierząt zgromadzonych tymi rzekł słowami:
      wilk był druhem,przyjacielem,pomścić go musimy
      więc tej dziwki już do lasu więcej nie wpuścimy.wink
      • kizi10 Re: Czerwony Kapturek 22.05.10, 12:08
        oj tam chyba zbyt pochopnie, wyrok sąd ogłosił,
        zarżnąć wilka - żaden problem, sam się o to prosił ...
        po co łaził, po co smęcił, wciąż awanse czynił...
        to co chciał - to dostał...nikt tu nie zawinił.
        a że zdrowia był słabego, cóż nie dziewki wina,
        zatem chyba trzeba stwierdzić - niewinna dziewczyna big_grin
        • kogucik.2972 Re: Czerwony Kapturek 24.05.10, 19:48
          no ja nie wiem drogie Panie,
          o czym Wasze tu gadanie...
          co Wam powiem, to Wam powiem....
          babom tylko jedno w głowie...big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka