Dodaj do ulubionych

Służba na morzu

06.10.09, 15:43
gdzie mozna taki certyfikat uzyskać? Jestem w trakcie obrony i taka praca jest
najfajniejsza............


pozdr ...
Obserwuj wątek
    • serek.z.pyty ale brednie...ciekawe ile % zmyslenia 06.10.09, 15:47
      za 6 tys. ojro to by wszyscy UCIELKI do takiej pracy...

      no ale moze cos w tym jest ? co noc w innym porcie, co noc inna kobieta... :P
      • business3 Co to za prestiż komuś obrabiać tyłek ??? 06.10.09, 21:29
        Co to za prestiż komuś obrabiać tyłek ???
    • fragile_f Służba na morzu 06.10.09, 16:02
      Nie rozumiem, jak mozna sie dawac tak ponizac...
      • lagosapapa Re: Służba na morzu 06.10.09, 16:33
        Jakie poniżanie? To po prostu opis ciężkiej i bardzo solidnej pracy za bardzo
        dobre dobre wynagrodzenie. Czy np kelnerka w Polsce też się poniża obsługując
        ciebie? A ty - wykonujący w pracy polecenia szefa - też się czujesz tym poniżony?
        • ziggyskydive niech zgadne... 06.10.09, 16:44
          w pracy wchodzisz w d... szefowi, a wieczorami chodzisz na dziwki?
          • lagosapapa Re: niech zgadne... 06.10.09, 17:51
            Bez użycia wulgarności pisanie ci nie wychodzi? Z moim szefem jestem na "ty" a
            na dziwki nie chodziłem, nie chodzę i nie będę chodzić. Nie sądź każdego po sobie!
            • ziggyskydive Re: niech zgadne... 06.10.09, 18:14
              kupy po swoim kumplu, szefie tez byś zbierał? a jakby jednak zmienił zdanie, to
              zjadł? przedmówca traktuje o godności, która jest dla Ciebie pojęciem obcym,
              skoro każdą czynność potrafisz przeliczyć na pieniądze i określić mianem
              ''praca''. Stąd moja wycieczka w stronę prostytutek. I nie wyjeżdżaj mi tu,
              proszę, z ''kto się przezywa, ten sam się tak nazywa'', bo to bardzo infantylne...
              • lagosapapa Re: niech zgadne... 06.10.09, 18:41
                Zbierać kupy po szefie? Okazuje się że wszedłem w dyskusję z prostakiem, nie
                znający pojęcia "kulturalna dyskusja". Poszukaj równych sobie językowych meneli.
                I możesz sobie darować kolejne prostackie odzywki, bo żeby nie sprawić ci
                przyjemności, już nie wrócę na to forum.
        • fragile_f Re: Służba na morzu 06.10.09, 16:54
          "Wykonuje serię telefonów, ostatecznie znajduje masażystkę w położonym ponad
          godzinę drogi stąd Biot. Madame zgadza się na cenę. Szefowa oddzwania, by
          potwierdzić i ustalić godzinę. Pięć minut przed wejściem masażystki na pokład
          madame zmienia zdanie i każe ją odwołać."


          IMHO to jest traktowanie ludzi jak szmaty. Bo "madame" ma kaprys..
          • mieszkoi Re: Służba na morzu 06.10.09, 16:59
            Zapewniam cie ze w tym kraju setki ludzi pracuja dla glupich szefow
            i roznych tam kaprysow za 'troche' gorsza kase
            • fragile_f Re: Służba na morzu 06.10.09, 17:00
              Co nie zmienia faktu, ze ci sa traktowani wybitnie paskudnie.
          • bezzebnypirat Szukasz dziury w calym. 06.10.09, 17:00
            Zadzwonila, ustalila, a babka w koncu sie rozmyslila. Masazystka dostanie za to
            jakies pieniadze i tak, a pare telefonow dla obslugi to raczej nie problem, nie?

            Rano mialem ochote na pizze na obiad, teraz stwierdzilem, ze jednak zjem co
            innego. Czy ponizam sam siebie?
          • tomek854 Re: Służba na morzu 06.10.09, 17:41
            fragile_f napisała:

            > "Wykonuje serię telefonów, ostatecznie znajduje masażystkę w położonym ponad
            > godzinę drogi stąd Biot. Madame zgadza się na cenę. Szefowa oddzwania, by
            > potwierdzić i ustalić godzinę. Pięć minut przed wejściem masażystki na pokład
            > madame zmienia zdanie i każe ją odwołać."

            >
            > IMHO to jest traktowanie ludzi jak szmaty. Bo "madame" ma kaprys..
            >

            Jestem samozatrudnionym tłumaczem. Pracuję dla policji brytyjskiej i innych
            służb. Też się często zdarza, ze odwołują. Płacą mi za to ryczałt, czyli innymi
            słowy dostaję mniej pieniędzy ale za to nic nie musiałem pracować. Dla mnie to
            wygodne.
        • business3 A kto ci powiedział, że mam szefa? 06.10.09, 21:30
          A kto ci powiedział, że mam szefa?


          lagosapapa napisał:

          > Jakie poniżanie? To po prostu opis ciężkiej i bardzo solidnej pracy za bardzo
          > dobre dobre wynagrodzenie. Czy np kelnerka w Polsce też się poniża obsługując
          > ciebie? A ty - wykonujący w pracy polecenia szefa - też się czujesz tym poniżon
          > y?
      • jkmjkm Re: Służba na morzu 06.10.09, 18:06
        Nie rozumiem, jakie jest przesłanie tego artykułu, po co opisano pracę służącej
        na jachcie? Na świecie nie brakuje paskudnych zajęć, wiadomo. Tylko po co tym
        piszecie?
    • wybitniemadry widoczne uprzedzenie do amerykanow 06.10.09, 16:08
      nastepna menda ktora nie szanuje ani pracy ani ludzi
    • altocellist Wycieram kurze patyczkiem do uszu 06.10.09, 16:20
      nieźle ma tak kura!
      • johnny_english Re: Wycieram kurze patyczkiem do uszu 06.10.09, 17:16
        ale właściwie to co ta kura ma wycierane tym patyczkiem?

        uszy?
    • vajlentka Służba na morzu 06.10.09, 17:26
      kura ma się dobrze;)
      • lokis76 Re: Służba na morzu 07.10.09, 15:58
        dear aga poczytalem. bardzo mi sie podobalo. to drugie
        na "dwutygodniku" tysz. literatura na swoj sposob porazajaca
        tez jestem zwiazany z morzem ale w inny sposob.
        piklador, gdynia
    • jot-23 Poduszki pod idealnym katem prostym 06.10.09, 17:27
      jak widac na zdjeciach jest to ewidentne klamstwo, jak i 95% reszty
      tego wymiotu
      • dezet1985 Re: Poduszki pod idealnym katem prostym 06.10.09, 17:51
        czytanie ze zrozumieniem i kojarzenie zdjęć z tekstem nie boli, ale trzeba się wysilić. widać jesteś leniwy szerloku
        • kalifaktor No to gdzie ten kat prosty ? 06.10.09, 18:43
          www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/51,80530,7075892.html?i=1
          www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/51,80530,7075892.html?i=4
          Szczerze mowiac rowniez nie widze tu tych 90 stopni.
    • kalifaktor Ciezka robota za mala kase 06.10.09, 17:33
      W zimie co, gole 3 000 EU ???
    • zat4ra Dlaczego sa tutaj tylko durne komentarze? 06.10.09, 18:37
      Napisane (poza jednym) przez jakichs powalonych frustratow?
      • jkmjkm Re: Dlaczego sa tutaj tylko durne komentarze? 06.10.09, 21:06
        Durne? Bo ludzie mają większe ambicje niż być służącymi?
        • isterus Re: Dlaczego sa tutaj tylko durne komentarze? 13.10.09, 11:47
          Ależ niech mają te wyższe ambicje, byle tylko nie poniżali tych, którzy wybrali
          sobie pracę jako służący. Lepsze to, niż siedzieć na garnuszku opieki
          społecznej(czyli naszym), prawda?
      • sekwana2005 Re: Dlaczego sa tutaj tylko durne komentarze? 19.10.09, 08:57
        Dla poprawy humoru mój komentarz do przedruku w jednym z serwisów
        internetowych:
        Zastanawiałem się, czy ten tekst polecić koleżankom kajakarkom i
        żeglarkom, czy kolegom.
        One czasem narzekają, iż w plenerze też robią za kuchty i kelnerki,
        gdy Pan i Władca z kolegami dyskutuje zalety i wady ich jachtów. Oni
        czasem przydźwigawszy litry wody i benzyny, kilogramy prowiantu
        dowiadują się iż Damy tak się zagadał, iż nawet na ukrojenie kromki
        chleba czasu zabrakło – więc można najwyżej wbić zęby w blachę
        konserwy lub masztu.
        Ja zazdroszczę – nie autorce relacji o pracy na luksusowym jachcie,
        lecz pasażerom. Na ich 8 przypada 9 osób załogi, respektujących
        nietypowe życzenia. Bo na przykład każdy wschód słońca chcą w innym
        porcie oglądać. Albo Rosjanie wódki nie chcą pić…
        Sam mam takie dziwne skłonności, iż najlepiej jako pasażer się
        czuję, więc nawet z moją skromną wiedzą praktyczną się ukrywam.
        Rzewnie wspominam jeden z rejsów „Łokietkiem” z Bydgoszczy do
        Berlina, gdy sympatyczna kucharka budziła mnie okrzykiem:
        - Niech pan już złazi z tej koi, bo jajecznica stygnie !
        A na stole też bukiet wędlin, serów, ogóreczki świeże i małosolne,
        pomidorki, papryczka itd. A na obiad do wyboru dwie zupki i cztery
        dania drugie ! A na kolację odwiedziny w „gospodarstwie
        agroturystycznym”, faktycznie rewelacyjnym pensjonacie, gdzie
        pogardziłem wszystkimi luksusami stołu, gdy zobaczyłem piec z
        którego mogłem wyjąć wędzonego pstrąga, jeszcze gorącego. Ze wstydem
        przyznam, że chyba ze dwa razy tam wracałem.
        Ale cóż – jak człowiek głodny, to nawet szynkę bez chleba jeść
        będzie…
        Po chyba 4 dniach zagroziłem Grzegorzowi Nadolnemu, jak kapitanowi
        statku, iż zorganizuje strajk gastronomiczny. Bo mam tylko jedne
        spodnie na ściągacz – a w pozostałe już się nie mieszczę. Grzesiu z
        braterską serdecznością powiedział coś w stylu, że jeśli do wyboru
        jest golonka, kurczak, schabowy i ryba – nie muszę wszystkiego po
        kolei pożerać…
        Tekst poniższy z „Wysokich Obcasów” posłałem znajomemu instruktorowi
        żeglarstwa, z propozycją by opisane tam zasady najpierw na swojej
        żonie wypróbował. Ciekawe, czy przeżyje? On oczywiście…
        Cóż – zawsze mogłoby być lepiej. Albo gorzej…
      • sekwana2005 Re: Dlaczego sa tutaj tylko durne komentarze? 19.10.09, 09:13
        zat4ra napisał:

        > Napisane (poza jednym) przez jakichs powalonych frustratow?
        Dla poprawy humoru mój komentarz do przedruku w jednym z serwisów
        internetowych:
        Zastanawiałem się, czy ten tekst polecić koleżankom kajakarkom i
        żeglarkom, czy kolegom.
        One czasem narzekają, iż w plenerze też robią za kuchty i kelnerki,
        gdy Pan i Władca z kolegami dyskutuje zalety i wady ich jachtów. Oni
        czasem przydźwigawszy litry wody i benzyny, kilogramy prowiantu
        dowiadują się iż Damy tak się zagadał, iż nawet na ukrojenie kromki
        chleba czasu zabrakło – więc można najwyżej wbić zęby w blachę
        konserwy lub masztu.
        Ja zazdroszczę – nie autorce relacji o pracy na luksusowym jachcie,
        lecz pasażerom. Na ich 8 przypada 9 osób załogi, respektujących
        nietypowe życzenia. Bo na przykład każdy wschód słońca chcą w innym
        porcie oglądać. Albo Rosjanie wódki nie chcą pić…
        Sam mam takie dziwne skłonności, iż najlepiej jako pasażer się
        czuję, więc nawet z moją skromną wiedzą praktyczną się ukrywam.
        Rzewnie wspominam jeden z rejsów „Łokietkiem” z Bydgoszczy do
        Berlina, gdy sympatyczna kucharka budziła mnie okrzykiem:
        - Niech pan już złazi z tej koi, bo jajecznica stygnie !
        A na stole też bukiet wędlin, serów, ogóreczki świeże i małosolne,
        pomidorki, papryczka itd. A na obiad do wyboru dwie zupki i cztery
        dania drugie ! A na kolację odwiedziny w „gospodarstwie
        agroturystycznym”, faktycznie rewelacyjnym pensjonacie, gdzie
        pogardziłem wszystkimi luksusami stołu, gdy zobaczyłem piec z
        którego mogłem wyjąć wędzonego pstrąga, jeszcze gorącego. Ze wstydem
        przyznam, że chyba ze dwa razy tam wracałem.
        Ale cóż – jak człowiek głodny, to nawet szynkę bez chleba jeść
        będzie…
        Po chyba 4 dniach zagroziłem Grzegorzowi Nadolnemu, jak kapitanowi
        statku, iż zorganizuje strajk gastronomiczny. Bo mam tylko jedne
        spodnie na ściągacz – a w pozostałe już się nie mieszczę. Grzesiu z
        braterską serdecznością powiedział coś w stylu, że jeśli do wyboru
        jest golonka, kurczak, schabowy i ryba – nie muszę wszystkiego po
        kolei pożerać…
        Tekst poniższy z „Wysokich Obcasów” posłałem znajomemu instruktorowi
        żeglarstwa, z propozycją by opisane tam zasady najpierw na swojej
        żonie wypróbował. Ciekawe, czy przeżyje? On oczywiście…
        Cóż – zawsze mogłoby być lepiej. Albo gorzej…

    • drupal luksusowe jachty 06.10.09, 19:48
      to jest to miejsce gdzie Polacy służą Rosjanom z pokorą i oddaniem, a przede
      wszystkim starannie i sumiennie.
      • aja40 Re: luksusowe jachty 06.10.09, 21:09
        jak czytam takie komentarze, to jest mi wstyd, że jestem Polką...
        • kalifaktor A nieslusznie 06.10.09, 21:16
          Popatrz tutaj:

          www.moranyachts.com/
          W jakich jezykach jest ta stronka luksusowej wpozyczalni jachtow?

          Tak, w rosyjskim i angielskim. A Polacy- do pracy rodacy.
          • darr.darek Re: A nieslusznie 16.10.09, 12:43
            kalifaktor napisał:
            > W jakich jezykach jest ta stronka luksusowej wpozyczalni jachtow?
            > Tak, w rosyjskim i angielskim. A Polacy- do pracy rodacy.

            Ty musisz być chyba Rosjaninem, aby tak głupio cieszyć się z tego, że przy
            ogromnym obszarze biedy w Rosji jest tam całe mnóstwo miliarderów wywodzących
            się z dawnych i obecnych Służb Specjalnych i dawnych mafii (tak, w mafie ściśle
            powiązane z władzą byly już tam za czasów sowieckich).

            Ludziom ze zwykłej obsługi to obojętne, komu usługują. Ja mam inną pracę i nie
            muszę zamieniać na "obsługę".
            Bardziej istotne od tego jakiej narodowości jest setka miliarderów światowych
            jest, aby ludzie w danym kraju nie czuli się jak niewolniczy dodatek dla
            mafiozów: zamknięte dla osiedlania miasta, ceny kilka razy wyższe niż mogłyby
            być, obłożone narzutem na mafie, utrwalana każdym zleconym morderstwem
            świadomość, że nie można głośno mówić o niektórych itd..



        • jkmjkm Re: luksusowe jachty 06.10.09, 21:24
          A mnie wstyd za polki wysługujące się z caaaałą gorliwością każdemu za parę groszy.
          • aja40 Re: luksusowe jachty 06.10.09, 22:31
            a mnie wstyd za Polaków - katolików, którzy myśla, że ciężka praca hańbi i
            dzielą ludzi na: Polaków, Rosjan, Żydów, masonów....
            • jkmjkm Re: luksusowe jachty 06.10.09, 23:10
              Wiem, wam służącym bez różnicy, każdemu zrobicie dobrze za parę groszy. Dla was
              świat jest nieskomplikowany - są Panowie i wy - niewolnicy. A czy Pan rusek,
              Polak, żyd, mason...co za różnica.
              • aja40 Re: luksusowe jachty 07.10.09, 09:56
                zadna. Byle nie Polak katolik
      • geehee i vice wersa też się zdarza 07.10.09, 09:04
        rosyjskie stewardesy i marynarze, a nawet niemieccy i amerykańscy, wożą polskich
        dorobkiewiczów i też im wiernie służą i nikt, poza tobą oczywiście, się niczemu
        nie dziwi.
        • uknown tak, Polacy też wynajmują takie jachty 07.10.09, 09:20
          a wśród załogi pełen przekrój narodowościowy, nie brakuje Amerykanów,
          Kanadyjczyków, Angoli, Holendrów i nikomu do głowy nie przyjdzie coś takiego jak
          wam - że to poniżające pracować za 6 tys. euro napiwku przy obsłudze bogatych
          gości wypożyczających jacht, trzeba mieć polską, przykościelną i heroiczno -
          narodowowyzwoleńczą mentalność, żeby w taki sposób myśleć o jakiejkolwiek pracy
          pracy
          • baboch_z_nosa Za 500 lat 07.10.09, 17:08
            A ja to bym chcial dozyc dnia kiedy polski dorobkiewicz zostawi
            obsludze 6 000 Euro napiwku. Tylko musialbym chyba zyc z 500 lat.
    • hippokamp Służba na morzu 06.10.09, 22:07
      Kochana,juz lecisz z roboty za udostepnienie zdjec z wnetrza bez
      zgody wkascicieli.Sluzba musi byc zaufana.........
      • marguyu Re: Służba na morzu 06.10.09, 22:47
        Alez wam wszystkim, poza dwoma wyjatkami, zal tylki sciska.
        Takie mlode, a juz takie wredne i zawistne.
        Doskonaly material na nastepne pokolenie mohairow.
        Lamentable!!!
      • hyakinthos Re: Służba na morzu 07.10.09, 11:38
        E tam, łódka i tak jest na sprzedaz:

        www.superyachttimes.com/editorial/9/article/id/3241
        Niecale 10mln euro.
    • malysiusiak Służba na morzu 06.10.09, 23:38
      Jesteście debilami jak wątpicie, że taka praca to fikcja. Znam osobę, która w
      ten sposób pracowała i czasami napiwki miała lepsze niż 6 tyś... ;) Przede
      wszystkim aby się wkręcić trzeba zrobić w UK parę certyfikatów (w tym na
      angielski), mieć wyższe (master albo bachelor) no i referencje w temacie
      yachtingu.
      • conn-x-5 jak zwykle nie moze nigdy zabraknac wypowiedzi 07.10.09, 04:36
        zakapleksionych debili polaczkowatych krytykujacych wszystko i
        wszystkich.
        Zal im dupe sciska ze sami musza za pare pseudozlotych rano wstawac
        do pracy i ogladac wykrzywiony ryj szefa na kacu.
        Nadskakiwac a jakze i znosic kazde jego humorki ,gdyz w kazdej
        chwili moga byc z tej niby to pracy wywaleni i zasilic swym
        nazwiskiem liste w posredniaku.
        A tu nagle znalazla sie dziewczyna ktora poprostu wierzac w siebie
        znalazla se prace za godziwa kase , i warunki pracy takie ze mozna
        jej tylko zazdroscic i gdzie nalezaloby sie sie cieszyc ze oto sa i
        rodacy ktorzy wyjzezdzajac z tego przydupia zarabiaja godziwa kase
        bez podlizywania sie byle kacykowi politykowi ,czy klesze czy
        jakiemus innemu nowobogackiemu rodakowi ktory jak znam zycie olewal
        by cie na kazdym kroku gdyz roznice klasowo-kasowe w polsce byly sa
        i zawsze beda NR.1 i niegdy sie ten bajzer nie zniknie z naszego
        smetnego polskiego zycia.
        • profes79 Re: jak zwykle nie moze nigdy zabraknac wypowiedz 07.10.09, 07:01
          Wiesz, nie do konca bym jej zazdroscil - takiego zycia na wysokich obrotach
          dlugo sie nie wytrzyma a praca jest cholernie ciezka.
          NIemniej jednak pracuje po prostu jako czlonek zalogi jachtu - ciezka,
          niewdzieczna - ale jak najbardziej uczciwa praca.
          Pewnie ci co tu najbardziej gardluja po pierwszym dniu by noge dali...
    • ugenwillla Żałośni jesteście 07.10.09, 09:15
      Większość z was nawet nie mogłaby marzyć o dostaniu się do pracy na taki jacht
      i takich zarobkach, więc najlepiej zmieszać z błotem ludzi, którzy tam pracują
      i okazać swoją zupełnie nieuzasadnioną dumę ze swojej posady, zapewne w
      większości barmana/kelnera/pomywacza/sprzedawcy/ochroniarza za ułamek zarobków
      stewardesy na jachcie. I nie jest tak, że to wy nie chcecie wycierać tyłków
      ruskim magnatom - to oni wam nie dali wy swoich tyłków do wytarcia, bo mają
      setki chętnych lepiej wykształconych i kompetentnych zawodowo niż wy
      kiedykolwiek będziecie.
      • robert666666_6 Re: Żałośni jesteście 15.10.09, 11:20
        dlatego ze to "prawdziwi polacy" - w koncu bezinteresowna zawisc to
        poniekad nasz znak rozpoznawczy :-) :-) :-)
    • tigga_11 Homo Sovieticus cały czas w dobrej kondycji 07.10.09, 09:16
      Smutna to refleksja, że duch Homo Sovieticus cały czas ma się dobrze.
      Ile to pogardy dla "wysługiwania" się bogaczom, a jak jeszcze to
      Ukraińcy to już prawie jak prostytucja. Czekam tylko aż odhibernuje
      tutaj jakiś socjalistyczny aktywista i zakrzyknie: "stewardesso!
      gdzie twoja świadomość klasowa!?".

      Taki to już los, że każda praca ma swoje minusy. Każdy sam sobie
      wybiera te, z którymi sobie radzi i je toleruje. Nie wiem czy tak
      opisana (trochę beletrystycznie niż dokumentalnie) praca na
      luksusowym jachcie różni się np. od pracy kelnerki, która częściej
      zbiera opr i fochy od "najważniejszych klientów świata" z rachunkiem
      na 50 PLN. Idąc tym tropem, to również należałoby potępić ludzi
      pracujący jako obsługa hotelowa - tam na porządku dziennym są grymasy
      i fochy, gdzie ich godność?

      Taka to socjalistyczno - rydzykowa mentalność. Wstyd "wysługiwać się"
      (pracować) "oszustom i aferałow" (ludziom zamożnym). Lepiej dymać na
      kasie w Tesco, gdzie co najwyżej opr dostanie się od nieogolonego
      budowlańca a nie od madame.
      • ichi51e Re: Homo Sovieticus cały czas w dobrej kondycji 07.10.09, 10:23
        Brawo za ten komentarz. Od siebie dodam, ze w Polsce gardzi sie KAZDA praca, od
        sprzataczki po lekarza. (prosty test: Powiedz glosno zdanie chcialbym zeby moje
        dziecko bylo xxx(wstaw zawod)...)
        • kaloripuk_rovinasta Re: Homo Sovieticus cały czas w dobrej kondycji 08.10.09, 13:59
          uff..
          dobrze, że te kilka komentarzy pod koniec podciągnęło moją wiarę w ludzi
    • jokanda102 wiekszosc komentujacych ma chyba problemy psychicz 12.10.09, 14:29
      ne - w artykule opisano uczciwa prace w niecodziennych warunkach, a
      na forum raptem krzyk i lament nt uslugiwania, ponizania sie itp.
      Dla zbyt duzej czesci Polakow kazada praca jest ponizajaca i dlatego
      ten kraj wyglada jak wyglada - i dlatego komuna tak swietnie sie
      miala. gdyby nie braki w zaopatrzeniu sklepow spozywczych, to dla
      wiekszosci spoleczenstwa (jak widac rowniez dla mlodego pokolenia,
      ktore przedstawiciele pewnie wyssali te poglady z mlekiem szanownej
      rodzicielki) PRL to bylby raj - najlepiej dostawac kase za lezenie
      bo praca w uslugach uwlacza godnosci... paranoja! nie wiadomo
      wlasciwie czy komentarze podyktowane sa chorobliwa duma (nie wszyscy
      moi panstwo wyszli na lekarzy, sedziow i dyrektorow - sa wsrod nas
      rowniez tacy, ktorych praca polega na obslugiwaniu innych - na
      poczcie, w urzedzie, w restauracji - w kraju i zagranica) czy
      zazdroscia - no bo rzeczywiscie praca na jachcie, do tego w scenerii
      cieplych morz i srodowisku (pewnie i czesto majacych muchy w nosie)
      bogaczych to rzeczywiscie koszmar, tortura i meka - ciekawe czy
      forumowicze z tych wszystkich polskich szaroburych wiekszych i
      mniejszych miast oraz ze wsi niczego straszniejszego nie potrafia
      sobie w zyciu wyobrazic czy tylko udaja???
      Zycze wszystkim troche wiecej dystancu do siebie i wiecej dobrych
      uczuc dla innych - no i mniej mniej zgryzliwosci...
    • gazeta_mi_placi Służba na morzu 12.10.09, 14:48
      Strasznie nudny i płytki artykuł.Czułam się nim rozczarowana.
    • marzenabe Służba na morzu 17.10.09, 19:02
      Taaa, no przecież my Polacy, jako naród wybrany nie będziemy nikomu
      służyć. Dlatego moze tak żenujący jest poziom obsługi klienta w tym
      kraju...znudzone panienki bez polotu zajete sprawdzaniem lakieru na
      paznokciach...ech... poprostu nauczmy sie szanować każdego człowieka
      bez względu na pracę jaką wykonuje. Dla mnie kiepski lekarz jest
      gorszy od dobrej pokojówki.
    • bartsz Re: Służba na morzu 18.10.09, 21:40
      w szkole morskiej w gdyni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka