rosi26 23.08.10, 14:40 juz ten artykul gdzies kiedys widzialam... przed kilkoma miesiacami, nie wiem, czy nie w Twoim Stylu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mikromama Swiat rozowo - niebieski 28.08.10, 18:01 Zdjecia z czasow mojego dziecinstwa pokazuja, ze kiedys istnialy ubrania dla dzieci w kolorze czerwonym, granatowym, zoltym... Dzis trudo trafic na cos unisex, na cos dla dziweczynki, co nie byloby rozowe, albo dla chlopca nie mialo traktora... Reporterce polecam skorzystanie z linku GRY na glownej stronie Gazety, prowadzi na strone naprzerwie.pl, a tam swiat jest podzielony na "Gry dla chlopcow", "Gry dla dziewczyn" oraz "Gry dla dzieci". Ciekawe, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kryptopatolog rywalizacja rywalizacja rywalizacja 29.08.10, 20:33 w szkole. w rodzinie. po to, by później w pracy. rywalizacja. imprezy, używki, szaleństwo. po co? po to by się "wyszaleć" a za 2-3 lata zapieprzać za byle grosze u jakiegoś "byznesmena", albo robić "karierę" w korporacji. te wszystkie hany montany, bibery, cała ta otoczka dla dzieciakó jest po to, by z nich zrobić bezmózgich konsumentów. reklamy, lans, no i ... rywalizacja. a rodzice, cóż, faktycznie są "niekumaci", skoro nie umieją dzieciaków przed tym obronić. ba, sami przecież w większości mają dzieci po to by nimi leczyć kompleksy, albo wyżyć się tak, jak na nich wyżywali się ich rodzice... jak fala w wojsku, żałosne. i jeszcze jedno, jak dziś jest popularne traktowanie dzieci jako substytutu partnera, jak często tatusiowie wykorzystują swoje 10-13 latki by zaspokoić się emocjonalnie w tym, w czym emocji nie dają im żony... później już nie jest tak kolorowo (gdy dziewczyna dorasta, ma 14-17 lat i nie chce już być laleczką tatuśka) więc ojciec odsuwa się albo co gorsza zaczyna traktować córkę jak największe zło.... i te matki, co egoistycznie wychowują córki jako swoje przyszle służące, i jaką radość mają w tym by im uprzykrzać życie i pokazywac jakie ono jest złe, bo przecież one miały złe życie więc ich córki też na pewno będą miały złe życie, więc ich misją jest pokazać ten ból, gnojeniem ich zawczasu, niszczeniem, szantażem, przemocą symboliczną... albo jeszcze lepiej, jak dziecko jest z wpadki, to się mu wypomina jak zniszczyło życie rodzicom, a jak dziecko jest super wyczekiwane, to jakakolwiek forma samodzielności i separacji dziecka z rodzicem/rodzicami jest postrzegana jako bunt, rokosz, największa krzywda wyrządzona rodzicom która może ich zabić itd itp. rodzice nawet nie wiedzą, jak potrafią zniszczyć życie swoich dzieci. szukają zła gdzie indziej, wszyscy są źli naokoło tylko oni wspaniali... a tymczasem prawda jest inna, bardziej okrutna i taka typowa aż mdli... Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.t Re: Kidnaperzy 29.08.10, 22:06 > GRZEGORZ (ma 11-miesięczną córkę): Moje dziecko na widok reklamy w telewizji > zamiera. Mam wtedy niemiłe wrażenie, jakby do mojego domu wchodził ktoś obcy i > przejmował władzę nad dzieckiem. > ciekawe, co 11 miesieczne dziecko robi przed telewizorem:/ a no tak, pewnie dziecko £wcale nie oglada£, ba, tylem siedzi do TV na pewno!!! jak widac zadna roznica :/ Odpowiedz Link Zgłoś
maith Reklamy kierowane do dzieci powinny być zakazane 30.08.10, 12:58 Jedyne, co teraz mogą zrobić rodzice, to nagrywać dobranocki i uczyć dzieci przydatnego w dorosłym życiu przerzucania reklam. A co do "muszę mu to kupić, bo nie będzie lubiany w szkole" - osobiście wolałabym płacić raz w miesiącu wiadomo ile za przyzwoitą szkołę, gdzie zabawki z reklam nie robią na nikim wrażenia niż płacić ileś razy tyle za ogłupiające zabawki w zwykłej szkole. Może to dobry kierunek i warto żeby więcej takich szkół z pomysłem powstało. Odpowiedz Link Zgłoś
maith Re: Reklamy kierowane do dzieci powinny być zakaz 30.08.10, 13:00 Wyszedł skrót myślowy. Miało być "niż płacić ileś razy tyle za ogłupiające zabawki, żeby dziecko było akceptowane/lubiane w zwykłej szkole" Odpowiedz Link Zgłoś