erdoelkadoka 01.04.07, 16:46 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
uli Idiotki kontra niezłe laski 01.04.07, 17:16 Może chodzi o konflikt tragiczny, który musi się znaleźć w scenariuszu - jedna wartość zwyciężając unicestwia drugą (rodzina vs kariera). Jakiś źle rozumiany romantyzm. Gdyby bohaterki były szczęśliwe i normalne to oznaczałoby zapewne, że scenarzyści i widzowie rozwiązali problemy z tożsamością (Matka Polka może spełniać się zawodowo (?) ). Widzowie polubili seriale, których bohaterki nie muszą za wszelką cenę wyjść za mąż i pozostają interesującymi postaciami (Seks w wielkim mieście, Ally McBeal...). Może to własnie oswajanie zmian na polska modłę. Może widzowie lubią "upajać" się fabułą, niezależnie jakich lotów problemy mają bohaterki. Obserwacja koleżanek (20-30 lat) wskazuje jednak, że dla wielu z nich małżeństwo nadal jest miarą sukcesu,a własciwie tym sukcesem nr 1. Nie wiem jak to jest u chłopców :) Może jestesmy naprawdę takim uczuciowym narodem...? Odpowiedz Link Zgłoś
curious2003 w polskich serialach ludzie udaja, ze pracuja :) 10.04.07, 18:32 ... Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: w polskich serialach ludzie udaja, ze pracuja 10.04.07, 22:55 nie wszyscy, Kiepski jest autentyczny:) Odpowiedz Link Zgłoś
mrsrobinson Re: Idiotki kontra niezłe laski 11.04.07, 03:59 Niestety idiotki i niezle laski, to w POlsce to samo wiec o czym tu dyskutowac Odpowiedz Link Zgłoś
maja.adamczyk Idiotki kontra niezłe laski 01.04.07, 18:48 tak homosapiens definitywnie. myslacy gosc. Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_drwiacy_szyderca To są seriale akurat dla polskiego plebsu 02.04.07, 09:50 i takowych panienek. Odpowiedz Link Zgłoś
fryderyka8 Re: To są seriale akurat dla polskiego plebsu 04.04.07, 18:31 A ja sadze , ze plakanie ,wybieganie z pokoju jest typowym dla polek sposobem na jakakolwiek klotnie i problemy. Nalezy do tego dodac jeszcze fukanie i obrazanie sie. Tak samo zachowuja sie rowniez chlopy (bez plakania ). To , ze baba jest histeryczka , mozna jeszcze przelknac , ale ze chlop zachowuje sie jak baba ,to ,tojest zenujace. polaczki. Marzy im sie high tech a bozie wierza. Maja aspiracje spoleczenstwa postmodernistycznego, a prezentuja poziom mentalny trzeciego swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
cyberrafi Re: To są seriale akurat dla polskiego plebsu 10.04.07, 20:34 Niestety typowa Polka pozuje na wyzwoloną i nowoczesną a tak naprawdę głównym jej celem jest jedynie złapanie "chłopa" i przyssanie się do jego portfela. To się według niej nazywa stabilizacja i życiowy sukces. Do tego cierpiętniczo-marudna postawa i tzw. "poważne myślenie o życiu", standard w tym kraju. Feministki mogą sobie gadać co chcą ale polskie realia niestety długo się jeszcze nie zmienią. Naprawdę ciężko było mi znaleźć dziewczynę z którą mogłem wytrzymać dłużej niż paręnaście miesięcy w związku - z powodu wyżej wymienionych powodów. Jeżeli autor faktycznie ma w otoczeniu same takie koleżanki, jak to wynika z jego tekstu to szczerze gratuluję a i zazdroszczę. Według mnie te koszmarne seriale nie tylko wiernie oddają polską rzeczywistość ale wręcz ją kreują. Te nieszczęsne kobiety, które spędzają wiele godzin oglądając te szmiry stają się stopniowo podobne do ich bohaterek. Samonakręcająca się spirala nudy, marudy, cierpiętnictwa i beznadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: To są seriale akurat dla polskiego plebsu 10.04.07, 21:24 > Feministki mogą sobie gadać co chcą ale polskie realia niestety długo się > jeszcze nie zmienią. Naprawdę ciężko było mi znaleźć dziewczynę z którą mogłem > wytrzymać dłużej niż paręnaście miesięcy w związku ...Znaczy się, feministki ci trzeba, co nie? :D Odpowiedz Link Zgłoś
jazzmatazz2000 Re: To są seriale akurat dla polskiego plebsu 06.08.07, 11:30 No to chłopie masz strasznego pecha w życiu, ze spotykasz tylko takie kobiety. Wsrod moich kolezanek jest naprawde niewiele tych, co chca "zlapac chlopa". Sam nie wiem, moze mialem szczescie? ;-) A moze Ty obracasz sie w dziwnych dyskotekowo-wioskowych kregach (bez obrazy, ale to wlasnie w malych miastach i wsiach pelno jest panienek o sprecyzowanych planach na zycie). Moze czas, abys cos zmienil w swoim zyciu , a nie jojczyl na deficyt sensownych kobiet? Odpowiedz Link Zgłoś
ochach ciesze się 02.04.07, 14:07 cieszę się że w art. padło stwierdzenie że dzieci po prostu są albo kobiety nie czują potrzeby ich posiadania. poprostu, można nie chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka.latania Re: ciesze się 03.04.07, 19:58 mozna nie chciec, ale wlasnie te glupie seriale bombarduja nas wizerunkami kobiet, dla ktorych macierzynstwo to najwieksze szczescie, zreszta, adresowane sa do takich grup spolecznych, gdzie nieposiadanie dzieci musi budzi podejrzenia :) dlatego nie ma sie co przejmowac :) Odpowiedz Link Zgłoś
nelly1001 chwała autorowi artykułu! 02.04.07, 15:04 nareszcie! dosc juz mam stereotypowego traktowania kobiet jak "wszystkie jestescie jak magda m." szczerze mowiac, nie widzialam ani jednego odcinka, i widze, ze nic nie stracilam ogolnie troche wstyd, ze tak nas postrzegaja Odpowiedz Link Zgłoś
krystin3 Re: chwała autorowi artykułu! 02.04.07, 18:15 Bardzo słuszne spostrzeżenie autora. Ja też odnoszę wrażenie, że scenariusze do naszych seriali pisze jeden autor. Najbardziej irytuje mnie to, że obraz wielu środowisk zawodowych nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a jest tylko jakimś infantylnym wyobrażeniem autora. Zresztą bardzo krótkim i powierzchownym, bo z czasem wszystkie seriale (bez względu na pierwotne załozenia) rozwijają się w jednym kierunku - osobistych i rodzinnych problemów. I do tego jeszcze - wszedzie ci sami aktorzy, aż do obrzydzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rilwen1 ja tez lubie czasem wlaczyc telewizor w sobotni... 04.04.07, 16:52 wieczor. Zazwyczaj mam dużo rzeczy do zrobienia, a taki serialowy bełkot nie przykuwa uwagi, nie skłania do myślenia. Nie rozprasza. Ot i mamy sekret popularności Magdy M. Ona jest jakby jej nie bylo. Większość Polskich aktorek (z panią Brodzik na czele) to aktorki charakterystyczne: nadają się tylko do roli nudnych idiotek. Nie to, co Maja Komorowska, którą Zanussi (a.k.a. Zanudzi) zmyślnie angażowal do niemalże wszystkich swoich filmów, żeby robiła z nich dzieła. W jej spojrzeniu, gestach, ruchach można wyczytać, jakie są kobiety, w których role się wciela. Kiedyś mijałam Brodzik na ulicy; jak Boga kocham, wyczytałam w jej oczach, w którym salonie sobie włosy tleniła. Dobra, idę szukać tego przepisu na bigos... Odpowiedz Link Zgłoś
gsb Magda M zartuje 06.04.07, 15:05 Magda M jest troche memla, ale ona akurat nie wybiega ciagle i nie szlocha (robi to tylko w zwiazku ze swoja Wielka Miloscia). W pracy ma kolege z ktorym w ramach klotni prawia sobie inteligentne zlosliwosci! Poza tym jej sprawy w sadzie zazwyczaj sluza za jakies metaforyczne odbicie jej aktualnych problemow zyciowych/uczuciowych. I na koniec: w Magdzie M nikt nie gada o dziecku!!! Wiec obejrzyj to jeszcze raz Orlinski:) Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Magda M zartuje 10.04.07, 21:27 > w ramach klotni prawia sobie inteligentne zlosliwosci! Emm... inteligentne? Ja parę razy ten serial widziałam i zauważyłam te ich "cięte riposty" wygłaszane teatralnym tonem... Odpowiedz Link Zgłoś
cherry07 przynajmniej 5 dzieci ^^ 02.04.07, 19:52 Ale przeciez te seriale jak magda m, m jak miłość, klan czy na dobre i na złe tworzą ludzie o poglądach sprzed pół wieku, którzy uwazają że kobieta coś znaczy jak ma dzieci, męza, dom, gotuje obiady, budzi meza i dzieci do śniadania. To jest prawidziwa kobieta wg nich. Oczywiscie producenci, scenarzysci sądzą ze zaspokają zapotrzebowanie na "takie" właśnie wartości jak miłość, rodzina itepe "ach och w tym zabieganym okrutnym świecie"..Brednie. Tak zaspokajają ale gusta gospodyn domowych, ludzi prostych którzy chcą usiaść przed tv wieczorem z kolacją przygotowaną przez TĘ własnie żonę-gospodynię... polskie seriale zaspokaja najprostsze gusta ;> Założę sie ze Carrie z Seksu w wielkim miescie, prawniczka Ally nie wzbudziłyby sympatii wśród polskiego widza, który w duzej mierze pochodzi z małych miasteczek, oglądalność by spadła..bo co znaczy taka kobieta która nie chce rodzic, prac, sprzatać, w weekendy bawi sie w klubach, spełnia sie zawodowo i dba o marke swoich butów a do tego ma wielu partnerów czym sieje zgorszenie wśród widzek po 60 :D ...;>>>> Odpowiedz Link Zgłoś
gsb W USA tez jest o milosci... 06.04.07, 16:18 W artykule podaje sie za wzor seriale z USA. Hmm... Tam tez ostatecznie chodzi o milosc, malzenstwo, dzieci! W >Seks & the City< final jest taki, ze kazda ma swojego wymarzonego faceta ( a karierowiczka nawet i dziecko!). >Przyjaciele< tez toczyli sie wokol tego ze bohaterowie maja sie ku sobie (i skonczylo sie ogolnym sparowaniem) a a >Will&Grace< cala postac Grace jest o tym, ze ona chce za maz!!! Roznica jest taka, ze tam pokazuje sie to wszystko z wiekszym jajem. Kobiety maja wiecej ikry i czasem mowia mocne rzeczy. Jest wiecej humoru i otwartosci. Odpowiedz Link Zgłoś
goldie_locks Re: W USA tez jest o milosci... 09.04.07, 17:38 Nie porownoj kultowego serialu sex and the city z polskimi gniotami. W Stanach nawet najslabszy sitcom jest genialny w porownaniu do produkcji polskich. Jak wracam do Polski na pare dni i wlaczam tv to nie moge sie nadziwic, ze ludzie moga zniesc taki badziew przez dluzej niz piec minut. Zreszta wiekszosc moich znajomych z Polski i tak woli ogladac np. six feet under and desperate housewives niz te wszysktie polskie gnioty. A tak wogole to moze w Polsce niedlugo puszcza serial House, bardzo polecam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 "Will & Grace" 11.04.07, 00:03 gsb, nie no... "Will & Grace" to jeden z moich ulubionych seriali więc wiem o co w nim biega. Nie obrażaj Grace :) Może ona i jest trochę histeryczką, ale jednak nie "na tle" wychodzenia za mąż :) Czasem chodziło jej tylko o seks :P Pamiętam, że w jednym odcinku umawiała się z dwoma facetami na raz... A tak w ogóle to miała ambicje bycia successful interior designer. Jej mania znalezienia odpowiadniego ojca dla potencjalnego dziecka przyszła później - ale to już było związane z jej "tykającym zegarem biologicznym" a to się naprawdę zdarza większości kobiet w jej wieku. Zwłaszcza w USA. Amerykanie są bardzo dzietnym narodem jak na cywilizację zachodnią. Wiadomości o tym, która piosenkarka czy aktorka zaręczyła się, wyszła za mąż, zaszła w ciążę czy urodziła dziecko pojawiają się w głównych wiadomościach (szlag mnie wtedy trafia, ale co kraj to obyczaj...) Tak więc nawet wyzwolona dekoratorka wnętrz dzieląca mieszkanie z gejem dobiegając czterdziestki może w USA poczuć się nagle dziwnie uświadamiając sobie własną bezdzietność i ów tykający zegar biologiczny. Poza tym w "Will & Grace" to pragnienie macierzyństwa było dość wygodnym zabiegiem scenariuszowym, bo w końcu Grace postanawia mieć dziecko z Willem, co jest dla Willa, który nie może się w związek z Grace zaangażować "romantycznie", bardzo poważną decyzją. W końcu Grace znajduje jakiegoś faceta, który mógłby się okazać dobrym partnerem na życie a nie tylko na potencjalne ojcostwo wspólnego dziecka i bohaterka wystawia Willa do wiatru - i to jest jeden z ciekawszych (i poważniejszych) momentów całego serialu (SITCOMU!), bo pokazuje czym jest zdrada lojalności w przyjaźni. Cała sytuacja przedstawia też Grace jednak jako zafiksowaną na erotyczną miłość niż macierzyństwo. Bo przecież na Willu mogła polegać na 100 %. A jednak ona leci za gostkiem, na widok którego miękną jej kolana, a którego zna od kilku dni. Więc jednak seks jest dla niej ważniejszy niż prokreacja i bycie Matką Pol... znaczy, Amerykanką :P Eh, brakuje mi w Polsce amerykańskich sitcomów :) Dlatego piszę własny :P Główna bohaterka nie będzie miała dzieci i nie będzie polować na faceta. I to właśnie DLATEGO ciężkie będzie miała życie - przecież w naszej rzeczywistości bliżsi i dalsi nie pozwolą jej tak szczęśliwie żyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gruby_dolar Re: przynajmniej 5 dzieci ^^ 10.04.07, 17:45 cherry07 napisała: >bo co znaczy taka kobieta która nie chce >rodzic, prac, sprzatać, w weekendy bawi sie w klubach, spełnia sie >zawodowo i dba o marke swoich butów Dla mnie znaczy to IDEAŁ :))) Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore RE: 02.04.07, 20:39 A ja znam osobiście kilka panien dla których wzorzec pokazany w Magdzie M. to wzorzec idealnego i PRAWDZIWEGO życia, one nie uważają tego za głupi serial. Cóż, tacy ludzie też są. A autorowi artykułu przybijam piątkę. Smutno tylko, że dla wielu kobiet bycie kurą domową z ewentualnymi przerwami na pracę rzeczywiście jestideałem spełnienia zyciowego, a również wielu facetów oczekuje od kobiety tego, że tylko ona zajmie się domem. Moim zdaniem takie kobiety są pozbawione wiary w saiebie i ambicji, tacy faceci też, skoro nie chcą miec partnerki tylko kucharkę i sprzątaczkę. Ja nie darzyłabym szacunkiem faceta, który byłby przede wszystkim od robienia czegośwdomu i finito (pomijam sytuacje wymuszone przez życie). A taki serial jak Seks w wielkim mieście rzeczywiście nie miałby szans w polskim wydaniu (chociaż amerykańska wersja miała rzeszę fanek, fanów z resztą też), nawet gdyby cos takiego powstało to pewnie przerobione na modłę M jak miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
horatio_valor Re: RE: 03.04.07, 13:07 > Smutno tylko, że dla wielu kobiet bycie kurą domową z ewentualnymi przerwami > na pracę rzeczywiście jest ideałem spełnienia zyciowego Dlaczego smutno? Dlaczego smutne jest to, że ktoś ma jakiś wzór spełnienia życiowego, akurat inny niż Twój? To dość wredny przejaw nietolerancji - dla mnie każdy niech sobie żyje własnym życiem, bo i tak on sam za nie odpowiada, a nie ja. Co mnie obchodzi, co ktoś robi z tymi kikudziesięcioma latami na ziemi, które mu ślepy los przydzielił. Jego wyłączna sprawa. Byle nie naruszał mojej wolności oczywiście. Jeden mały szczegół: tak sie składa, kobieta jest tak biologicznie zdeterminowana, że wiele z nich bardziej kręci zajmowanie się dzieciakami w domu niż kredytami hipotecznymi w firmie. Ja to zresztą rozumiem - większość z nas, mężczyn, musi wykonywać pracę, która jest strata czasu, jest nieciekawa, stresująca, wiąże się z kłanianiem się przez osiem godzin chamom i bucom, którym na dodatek z ryjów wali. Ja też bym wolał, żeby dominujący model społeczny pozwalał mi siedzieć spokojnie w domku i zajmować się tym, co lubię, a ktoś, kogo kocham, przynosiłby mi tylko kaskę na utrzymanie. A co do seriali... Cóż, robi to grupa profesjonalistów, którzy tylko zmieniają nazwiska i charakterystyki, a wzosrce zostają. Spokojnie, jak ze wszystkim w kulturze, kiedy za jakiś czas się to opatrzy, to telewizje wyczują szansę, dadzą zlecenia innym scenarzystom, i będą inne filmy. Do których ówcześeni recenzenci też będą mieli jakieś zastrzeżenia, tylko inne... Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: RE: 03.04.07, 17:15 > Dlaczego smutno? Dlaczego smutne jest to, że ktoś ma jakiś wzór spełnienia > życiowego, akurat inny niż Twój? To dość wredny przejaw nietolerancji Jakiej nietolerancji? Czy ja komuś czegoś zabraniam i rzucam gromami? Po prostu mam swoję opinię. > Jeden mały szczegół: tak sie składa, kobieta jest tak biologicznie > zdeterminowana, że wiele z nich bardziej kręci zajmowanie się dzieciakami w > domu niż kredytami hipotecznymi w firmie Ciekawe.:) A mozej jeszcze studiować nie powinna bo, jak mówił pewnien średniowieczny poglad, macica jej się wścieknie?:) > Ja to zresztą rozumiem - większość z nas, mężczyn, musi wykonywać pracę, która > jest strata czasu, jest nieciekawa, stresująca, wiąże się z kłanianiem się > przez osiem godzin chamom i bucom, którym na dodatek z ryjów wali. Po pierwsze - współczuję, ze masz taką pracę. Moja też nie jest spełnieniem moich marzeń (łagodnie mówiąc), ale mimo to ją dosyć lubię i nie wyobrażam sobie żebym miała nie pracować. Po drugie - "większość z nas, mężczyn"? To kobiety mają wręcz przeciwnie? Tym dziwniejsze, że nie niby chcą pracować.;) > Ja też bym wolał, żeby dominujący model społeczny pozwalał mi siedzieć > spokojnie w domku i zajmować się tym, co lubię, a ktoś, kogo kocham, > przynosiłby mi tylko kaskę na utrzymanie Kwestia znalezienia ambitnej partnerki, ktora dobrze zarabia i nie będzie miala nic przeciwko byciu zywicielem rodziny. Przejmowanie sie modelami społecznymi nie jest zbyt dobrym sposobem na zycie. Kojarzy mi sie z niewierzacymi chodzącymi do kościoła bo "co sąsiedzi powiedzą". Odpowiedz Link Zgłoś
horatio_valor Re: RE: 03.04.07, 21:50 > Jakiej nietolerancji? Czy ja komuś czegoś zabraniam i rzucam gromami? Po > prostu mam swoję opinię. No właśnie. Krytykujesz to, że ktoś ma styl życia inni niż Twój, inne pragnienia, poglądy i priorytety. Uważasz to za "smutne", a więc za godne potępienia. To właśnie się nazywa nietolerancja. > Ciekawe.:) A mozej jeszcze studiować nie powinna bo, jak mówił pewnien > średniowieczny poglad, macica jej się wścieknie?:) A dlaczego niby? Z czego tak wynika? A inaczej: może wydaje Ci się, że kobieta NIE jest zdeterminowana psychologicznie do posiadania dzieci, bardziej niż facet? To, że wiele kobiet siedzi w domu i wychowuje dzieci, wynika w dużym stopniu nie z szatańskiego spisku patriarchatu ani z dominacyjnych dążeń wrednych facetów, ale z tego, że taki model życia kobietom po prostu bardziej odpowiada niż użeranie się z nieciekawymi sprawami za małe pieniądze w jakiejs podrzędnej firmie. A że obecnie dominujący model społeczny im to umożliwia, to tylko skwapliwie z tego korzystają. Każdy normalny człowiek, jeśli może, woli siedzieć w domu, pochodzić po parku czy iść po zakupy, niż być zmuszonym do pracy wbrew swoim upodobaniom. Nasz model społeczny po prostu faworyzuje kobiety, bo mogą prowadzić taki styl życia bez społecznego ostracyzmu, i tyle. > Po pierwsze - współczuję, ze masz taką pracę. A w jakim miejscu napisałem, że mam? > nie wyobrażam sobie żebym miała nie pracować. Czytaj dobrze: piszę o ogólnikach, a nie o tym, że Ty masz rzucić pracę ani że kobiety mają nie pracować czy coś w tym rodzaju. Dyskutuj z argumentami, a nie ze swoim wyobrażeniem na ich temat. > Kwestia znalezienia ambitnej partnerki, ktora dobrze zarabia i nie będzie > miala nic przeciwko byciu zywicielem rodziny. Bzdura. Strategia równie sensowna, co "kwestia wygrania 6 mln w totolotka i już możesz kupić sobie porsche i nie pracować do końća życia". Absurd piętrowy - od pragmatyki po psychologię. > Przejmowanie sie modelami społecznymi nie jest zbyt dobrym sposobem na zycie. Też nieprawda. Nieprzyjmowanie do wiadomości wzorców kulturowych skutkuje tym, że rychło człowiek staje się wyobcowany z otoczenia społecznego, nie ma przyjaciół, no to zaczyna pić czy coś w tym rodzaju i kończy marnie. Ja sam jestem niezłym outsiderem jak na nasze warunki, pod różnymi względami, ale tyle to i ja rozumiem, więc staram się bronić :) Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: RE: 03.04.07, 22:42 Twoje "argumenty" są totalnie bez sensu, więc wybacz ale nie wysilę sie i nie odpiszę. Nawet nie jestem ciekawa czy autentycznie wierzysz w to co piszesz, aczkolwiek różne cuda i dziwy na świecie sie zdarzają. Odpowiedz Link Zgłoś
horatio_valor Re: RE: 04.04.07, 12:41 Ataki ad personam odparłem, próbujesz ich dalej. Nie masz nic do powiedzenia, to nie odpisuj. Ale na drugi postartaj się właśnie od tego stylu myślenia zacząć, zamiast na nim kończyć - nie wpisuj się w ogóle, skoro masz makówkę pustą. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: RE: 05.04.07, 09:30 Większośc kobiet siedzi w domu, nei dlatego, ze chce, ale dlatego, ze musi ---> nei ma pracy na 1/2 czy 1/4 etatu tak jak w Anglii( z czego kobiety skwapliwie korzystają), a nikt ich nei zatrudni na cały etat - na słowo małe dziecko pracodawca reaguje jak pie..ięty prądem. Zresztą ten cały etat to często grosze. Logiczne, z e lepeij wtedy zostać w domu na jakieś 3-4 lata niż latać do pracy za 800 zł i wydawać z tego 150 na dojazdy, a 300 na przedszkole. I to nie wynika z zadnej psychologii, ale z prostej ekonomii w warunkach polskich . To wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
horatio_valor Re: RE: 05.04.07, 15:44 Na pewno, to też odgrywa rolę, ale odbiję w inny sposób. Wiele kobiet pracuje nie dlatego, że chce, ale dlatego, że musi, bo jedna pensja w domu (czyli męża) nie wystarcza na wszystkie wydatki. Gdyby wystarczała, kobiety pracowałyby tylko wtedy, kiedy mają na to ochotę i czas. Czyli czasem wcale! Odpowiedz Link Zgłoś
anu_anu A gdyby kobieta mogła więcej zarobić 05.04.07, 15:55 To też by działało właśnie w tę stronę? Odpowiedz Link Zgłoś
joasia101 Re: RE: 09.04.07, 14:16 masz rację, tak jest ,że kobiety przeważnie twierdzą że z chęcią zostały by w domu gdyby nie pieniążki. No i ta nowoczesna ambicja, że kpbieta teraz MUSI pracować bo inaczej jest niczym więcej jak tylko kurą domową, ofiarą męskego szowinizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: RE: 09.04.07, 17:56 A ja jestem jak najbardziej za tym żeby kobiety, które chcą siedzieć w domu, gary zmywać i skarpetki prać zostawały w domu i oddawały się swoim marzeniom o sprzątaniu chaty, wtedy będzie więcej miejsc pracy dla ludzi - nie tylko kobiet - myślących i ambitnych. Dlatego apeluję do panów, ktorzy dobrze zarabiaja i uważają, ze kobieta powinna być przede wszystkim gospochą a nie partnerką - żeńcie sie z kurami domowymi, utrzymujcie swoje żony a wszyscy będziemy szczęśliwsi. Tym bardziej, że ponoć jest ich (kobiet o mentalności kur domowych) tak strasznie dużo, bezrobocie by spadło chyba do zera. Odpowiedz Link Zgłoś
itg Re: RE: 11.04.07, 11:22 Ja nie miałam rodziny, ojciec nas zostawił, a mama cały czas w pracy. Stąd marzyłam może bardziej niż inni o rodzinie. Skończyłam studia, miałam wyjątkowo dobrze płatną pracę. Urządzliśmy się, zapragnęliśmy mieć dziecko...i zrezygnowałam z pracy na jakiś czas. Nie tylko z przekonania, że mój synek tego wymaga, ale też dlatego, że ja czułam potrzebę być z moim synkiem, patrzyć i pomagać mu w jego rozwoju. Czy to oznacza, że jestem mało ambitna? Bo co, bo wystarczy mu wlać mleko do buźki i wyciągnąć kupę spod pupki, bo każdy to potrafi i nie wymaga to wielkiej filozofii? Przejęłam też większość obowiązków domowych - to chyba naturalne w związku partnerskim, że jeśli jedna osoba jest mocniej obciążona pracą zawodową to druga mocniej zajmuje się domem. Kiedyś był to mąż, teraz sie role odwróciły. I co, mam się czuć gorsza póki nie zacznę myśleć o karierze zawodowej? Przykry jest trochę ten brak tolerancji dla drugiego człowieka, jego umiejętności, jego potrzeb. Przecież ambicje mogą być różne, a więc które są lepsze? Bycie prawnikiem? Bo nauczycielem czy przedszkolanką to juz chyba nie? a lekarz? trudno powiedzieć? z pewnością specjalista ds. reklamy, marketingu czy public relations? Ja myslałam, że zaspokajać ambicje można w każdej dziecinie życia. Bo co to znaczy? być coraz lepszym w tym co się robi... Ale teraz "rodzina" nie modna, wymysł moherów. I mamy kolejny stereotyp - kobiety sukcesu. Odpowiedz Link Zgłoś
panjahwe Re: RE: 11.04.07, 13:17 i chcesz tak siedzieć w tych 4 ścianach następne 10-20 lat? Czy jednak też "poddasz się modzie" i pomyślisz o własnych ambicjach? No chyba że kończą się one na wychowaniu dzieci, co jest oczywiście sporym osiągnięciem, ale bez przesady, samice wszystkich niższych niż my gatunków ssaków to potrafią. To twój wybór, nikt cię za niego nie krytykuje, krytykuje się tutaj fałszywy obraz w polskiej kulturze, że wyboru nie ma i trzeba się męczeńsko poświęcić lub cierpieć jeszcze bardziej na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph brak prawdziwych częściowych etatów 10.04.07, 17:45 Dokładnie. Ja zgodzę się że nawet nie tyle problemem samych kobiet ale w ogóle całego polskiego społeczeństwa jest brak prawdziwych częściowych etatów. I nie mówię to o etatach np. w Empiku gdzie 3/8 etatu, a siedzi się w pracy tyle samo czasu co by się robiło na cały etat w innej porządnej firmie. Mówię tu o prawdziwej ilości godzin z tym powiązanej. Pracodawcy nie chcą zatrudniać na częściowy etat a potem marudzą że coraz gorzej z pracownikami. Wcale tak by nie było. Po pierwsze jak zauważyłaś wiele kobiet by mogło sobie pozwolić na pracę na pół czy 3/4 etatu. 6h pracy dziennie to odpowiednia liczba i możliwa do pogodzenia np. z przedszkolem itd. Po drugie, mnóstwo młodych wykształconych bez doświadczenia zawodowego. Pracodawcy wymagają młodego, z dyplomem, i jeszcze 10 letnim doświadczeniem, a jak chcą zatrudnić to tylko na cały etat plus jeszcze nadgodziny. Przepraszam JAK ?!?! Za granicą praca na częściowy etat np. w Anglii jest jak najbardziej normalna i tam osoby uczące się na studiach zarabiają na utrzymanie i jednocześnie zdobywają doświadczenie zawodowe pracując właśnie między innymi na pół etatu. I tacy jak skończą studia są ludźmi z młodym wiekiem, z dyplomem i doświadczeniem zawodowym. Ale u nas większość pracodawców rodem z buraczlandii ma horyzont myślowy nie dalszy niż od drzwi jego domu do drzwi jego nowego BMW. I tak sami sobie nakręcili bicz w postaci braku kadr pracowniczych. I to samo się tyczy kobiet, gdyż na pół etatu nie mogą znaleźć pracy, to i nie pracują, a gdy mają zbyt długą przerwę w zawodzie później ich nikt nie chce zatrudnić. A gdyby było inaczej byśmy mieli masy pracowników. To jest choroba która gryzie naszych pracodawców, choroba mentalności wyniesionej z PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin060482 Re: RE: 11.04.07, 07:03 do j-adore znajdziesz mi ambitna i piekna partnerke ktora dobrze zarabia? mysle ze nie udaloby ci sie bo nie ma takich, wiec to nie jest tylko "kwestia znalezienia ambitnej partnerki.." Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: RE: 11.04.07, 21:48 Że niby nie ma czegoś takiego jak ambinta, piękna i dobrze zarabiająca kobieta? Gdzie Ty żyjesz? Że ciężko może być o taką, ktora posiada wyżej wymienione cechy i zechce utrzymywać faceta to się zgodzę, aczkolwiek takie też są. Za to jest sporo ambitnych, dobrze zarabiających facetów, którzy marzą o tym zeby mieć żone na swoim utrzymaniu. Chyba to porównanie nie świadczy zbyt dobrze o facetach.;) Odpowiedz Link Zgłoś
uczula Re: RE: 06.04.07, 09:40 dlaczego smutno? Bo takie kobiety nie chca nic wiecej. A moglyby... Ale nie chca. Wylaczaja mozg z myslenia. Bo to za duzo wysilku. Degeneruja sie jako czlowiek do roli automatu do robienia obiadu, sprzatania i zakupow. Najwiekszy klopot dzisiaj: co zrobic na obiad... tak jakby zyly po to by jesc... drugi klopot : mam brudne okna! jakby mycie ich przed deszczem mialo w czymkolwiek komukolwiek pomoc... i takich klopotow maja na codzien tysiace. tak, mam taka jedna w domu, niestety - moja mama...:( koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
swietajno Re: RE: 08.04.07, 19:25 Chyba cos mylisz, aktywnosc umyslowa i ciekawosc swiata , ma malo wspolnego z tym trybem zycia .Takim sie jest albo nie , znam wiele kobiet , ktore nie pracuja ,ale robia zdjecia , studiuja dla przyjemnosci , maja czas na surfowanie ,chodza do kina itd . Jesli ktos ma emocje na poziomie 15 latki to mimo mgr i tzw kariery bedzie czytal romansidla i szorowal okna ,bo co ludzie powiedza .Moja mama ,mimo 5 dzieci i stazu pracy w biurze 40 prawie lat, jest teraz zwykla kobieta na emeryturze :gotuje ,czyta , wzdycha ,ze malo podrozowala .Pewnie zaraz oskarzysz nas , dzieci ,ze to przez nas , mogla nie rodzic ... Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: RE: 09.04.07, 18:07 Taaa, zaraz się dowiemy, że w kwestiach inteligencji i zainteresowań nikt nie dorównuje gospodyniom domowym, bo przecież wyżej wymienione przymioty nie maja nic a nic wspólnego z aktywnościa zawodową, z wykształceniem i pochodzeniem społecznym pewnie też nie. Ba, na pewno jest wręcz odwrotnie i brak pracy zawodowej połączony z zajmowaniem sie domem oszałamiajaco wpływa na inteligencję i rozwój danej osoby. Tak w ogóle to przyszli wybitni naukowcy to najczęściej bezrobotni mieszkający w gettach amerykańskich miast, a takie dziwne zjawisko jak wpływ przyczyn demograficznych, socjologicznych i ekonomicznych na prawidłowości zachodzące w społeczeństwie w ogóle nie występuje. A poważnie - uważam, ze jak ktoś chce siedzieć w domu to niech sobie siedzi. Ale takie dorabianie ideologii dowartościowującej kury domowe jest śmieszne. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
swietajno Re: RE: 09.04.07, 20:00 Nie wiem czemu okazujesz jawna pogarde dla takich kobiet .Nie moze dotrzec do ciebie ,ze oprocz swiata ,w ktorym liczy sie inteligencja i rozwijanie zainteresowan , jest tez swiat uczuc prostych ,intuicji , instynktow? W takim swiecie zyla moja umierajaca ciotka , matka 5 dzieci , ktore sa dobrym filarami tego spoleczenstwa .Nie byla wyksztalcona , w 3 RP pracowala jako sprzataczka . Lubila czarna kawe , papieroski i wyjsc na impreze z mezem. Nie obchodzil jej swiat intelektu , czasem to mnie doprowadzalo do szalu , bo nie dalo sie z nia podyskutowac ,ale tez cenilam jej niespozyty optymizm , wiare ,ze rodzina jest najwazniejsza .Lubila wlasnie takie seriale , nie wiem moze wg ciebie takie kobiety to do gazu sie nadaja , bo sa inne ,jakis podgatunek czlowieka? Pozwolmy zyc ludziom tak jak chca i tyle , to jest forum o serialach , mnie tez mierzi Magda M. ,ale nie pastwie sie forum nad kurami domowymi , bo moze nie mam z tym zadnego problemu . Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: RE: 09.04.07, 20:23 Boże, czy ja sie nad kims pastwie? Apeluję tylko żeby nazywać rzeczy po imienu co Ty również, aczkolwiek w nieco przesłodzony sposób, zrobiłaś w swoim poście. Odpowiedz Link Zgłoś
wojejku do j - adore 10.04.07, 21:00 Coś mi się wydaje - znając życie - że pod przykrywką Twojej inteligencji, kryje się właśnie pustota i lenistwo, i Twoja pogarda dla tak zwanych kur domowych oraz teoria o inteligencji wiąże się właśnie z wytłumaczeniem Twojego pójścia na łatwiznę w życiu. Znam parę takich, co niby "ambitne singielki" a tak naprawdę ich życie koncentruje się tylko na imprezach i przygotowaniach do nich, wszystkie rozmowy to tylko faceci, obgadywanie koleżanek, tipsy, ciuchy, solaria i inne głupoty. No cóż, takie czasy, że najważniejsze to dbać tylko o siebie, a o kogoś obok to już nie. I właśnie te singielki siedzą przed telenowelami i z nich czerpią wzory. Bo kobieta, która ma normalną rodzinę nie ma czasu na takie głupoty. A zazwyczaj stara się rozwijać: priomo - każdy ma jakieś zainteresowania, chce ciekawie spędzać czas, zarówno sam dla siebie, jak i z rodziną czy przyjaciółmi, secondo - coś zrobić dla siebie, mieć przerwę od codzienności tzn. pracy zarobkowej i zajęć domowych, a także aby pomóc rozwijać się swoim dzieciom. I celowo napisałam normalną, bo teraz jest moda na porzucanie dzieci u dziadków i odwiedzanie 2-3 razy w miesiącu. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: do j - adore 11.04.07, 08:53 Słuchaj, wybacz, ale obrazasz ją. Skąd wiesz, czy nei ma doktoratu i nie zna dwóch języków oraz nie spędza wolnego czasu ucząc sie tzreciego? Takie pójscie na łatwizę to dopiero coś - no to zapraszam na taką łatwiznę, a potem porozmawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: do j - adore 11.04.07, 21:53 A myśl sobie co chesz, nie będę udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Ja też znam takie, których życie koncentruje sie tylko na imprezach i tipsach (nie tylko singielki), takie których życie koncentruje sie tylko na domu i dzieciach, takie których życie koncentruje sie tylko na pracy oraz takie, których życie nie koncentruje sie na żadnej z tych rzeczy bo potrafia znaleźć złoty środek i czerpac po trochu ze wszystkiego. A telenowele oglądają zarówno singielki jak i żony czy matki pięciorga dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kerk5 te seriale są tak dobvre, że żadnego nie oglądam 03.04.07, 09:52 aczkolwiek Ally McBeal tez nie ogladalem (mimo ze jestem prawnikiem), ani sexu w wielkim miescie fatycznie jednak profesjonalne przygotowanie do robienia serialu (sztab fachowców przy serialu policyjnym), realne scenerie i rekwizyty to nie u nas a szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
marilyn7 Re: te seriale są tak dobvre, że żadnego nie oglą 03.04.07, 10:05 Dopóki w świadomości scenarzystów jest tak, że happy end to ślub i tylko ślub, to liczenie na pociągnięcie wątka zawodowego tak jak w Ally McBeal jest utopią. Kolejna rzecz-w polskich serialach czy telenowelach często dzieje się tak, że jak nawet jest przedstawiona fajnie para drugoplanowych bohaterów /np. Waligórowie w MagdzieM czyli Katarzyna Herman i Krzysztof Stelmaszczyk/, to dla potrzeb toczącego się serialu pokazuje się ważny konflikt załatwiony powierzchownie /u Waligórów szło o pracę zawodową wykształconej żony współwłaściciela kancelarii - rozwiązano tą sytuację cichymi dniami wśród małżonków/. Odpowiedz Link Zgłoś
j-adore Re: te seriale są tak dobvre, że żadnego nie oglą 03.04.07, 17:21 > potrzeb toczącego się serialu pokazuje się ważny konflikt załatwiony > powierzchownie /u Waligórów szło o pracę zawodową wykształconej żony > współwłaściciela kancelarii To jest najlepsze.:) Zawsze mamy z koleżankami - nawet tymi nastawionymi bardziej "kurodomowo" do modelu damsko-męskiego - ubaw z obowiązkowego wątku serialowego "żona chce iść do pracy, więc mąż ma problem bo baba jakieś fanaberie wymyśla". Nawet w znanych mi tradycyjnych rodzinach tego typu problem to czysta abstrakcja i tzw. średniowiecze. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Najlepszy serial to kreskowka "Włatcy móch" 05.04.07, 09:21 Ta kreskówka to polskie cudo - zwłaszcza nauczycielka i Anusiak:)))))) wlatcy-moch.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
gs-arts.net Faceta ? zeby dbal o fioletowy makijaz pod okiem.. 03.04.07, 13:00 legalnie , bezkarnie gwalcil a na koniec oszczedzial na alimentach bo musi miec na wodke...Drogie Panie : Jezus was Kocha! Odpowiedz Link Zgłoś
swietajno Re: Faceta ? zeby dbal o fioletowy makijaz pod ok 08.04.07, 19:35 Jesli masz takie wzorce faceta, to bosh ,tylko dobry wibrator najlepszym towarzyszem zycia bedzie ... Odpowiedz Link Zgłoś
abch1 Trzeba zatrudnić specjalistę 03.04.07, 14:49 W polskich serialach brak jest niestety specjalistów... sama jestem prawnikiem i oglądając przypadkiem w ciągu tygodnia dosłownie jakieś serialowe sceny, które "dzieją się" w sądzie lub w okolicach prawa, zauważyłam masę błędów... niestety przekłada to się na fakt, że odbiorcy tych seriali są przekonani o prawdziwości tych scen. Otóż: - rozwód orzeka się w składzie trójkowym! (patrz: "Na dobre i na złe" TVP2 w 1 kwietnia 2007 - jeden sędzia orzeka o rozwodzie...) - w procedurze karnej nie funkcjonuje "wniosek o apelację", a apelacja lub wniosek o sporządzenie uzasadnienie orzeczenia (patrz: "Detektywi" TVN 2 kwietnia 2007 roku); - no i nieszczęsne błędy w "M jak miłość" TVP2, "Magdzie M." TVN czy "Annie Marii Wesołowskiej" gdziekolwiek ja transmitują ... ale nie będę się już znęcać... Odpowiedz Link Zgłoś
kolejny_forumowicz fajny artykuł 03.04.07, 16:39 nieźle powiedziane. nie obejrzałAM nawet jednego odc magdy m ale już po samych reklamach i zapowiedziach można wywnioskować, że w serialu jest dokłandnie tak, jak opisali w artykule:/ kobieta z facetam = kobieta szczęśliwa. kobieta bez faceta = kobieta która MUSI faceta znaleść, aby szczęśliwą być, bo nawet jak ma pracę, mieszkanie, samochód, kasę, przyjaciół i rodzinę, to bez faceta = zero. seksistowski scenariusz... w dodatku pasuje do każdego polskiego serialu ;P kto to właściwie ogląda? Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: fajny artykuł 03.04.07, 20:44 Okey, ale główną widownię polskich seriali tworzą mieszkanki wsi i małych miast, a tam mąż i dzieci to JEST wyznacznik sukcesu, czy chcemy, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
uczula Re: fajny artykuł 06.04.07, 09:50 odpowiem ci. Panie po 60, bo serial jest o dobrej porze, akurat po obiedzie, gdy mozna siasc z krzyzowka przed telewizorem ( gdyby akurat odcinek okazal sie nudny). " co z tego ze niezyciowy? ale dobrze sie oglada bo aktorzy swietnie graja!" - ot, taka byla odpowiedz na pytanie dlaczego oglada taka szmire i traci na nia czas. Czemu nie wyjdzie na spacer? - zbyt zmeczona. Czemu nie wezmie ksiazki - bola ja oczy. Czemu nic jej innego nie interesuje - no bo NIE MA Zadnych innych zainteresowan! ... takich kobiet jest mnostwo, bo przeciez m jak milosc ma kilkuMILIONOWA ogladalnosc, prawda? czyli mozna przyjac, ze w kazdym domu znajdzie sie taka kobieta ktora czeka na ten serial. Bywa ze codziennie i jak chce poogladac cos innego - zapomnij, jest oburzona. Jak tak mozna? przeciez to prawie rytual. im bardziej o tym mysle, tym wiecej mi sie odechciewa tv. Odpowiedz Link Zgłoś
kewb Wychowanie kobiety 03.04.07, 23:54 Artykuł podoba mi się. Z duzym poczuciem humoru i ironii pokazuje świat seriali i naszą rzeczywistość.Wybory kobiet- temat trudny, emocjonujacy i o zgrozo polityczny!Dziekuję autorce ,że zwraca uwagę na to,że kobieta ma mozliwość samorozwoju, jest prawdziwa, zmęczona, jest mamą i pracownikiem, jest sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
soheyla Re: Wychowanie kobiety 04.04.07, 17:29 smiem podejrzewac, ze autorem jest mezczyzna; zreszta nietrudno sie domyslic. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Wychowanie kobiety 06.04.07, 08:57 soheyla napisała: > smiem podejrzewac, ze autorem jest mezczyzna; zreszta nietrudno sie domyslic. ??? no nie trzeba sie domyslac- wystarczy spojrzec na nazwisko autora :) Odpowiedz Link Zgłoś
inimeg :/ buuu 04.04.07, 10:46 Nie jestem na tyle ograniczona, aby cały dzień, tydzień, miesiąc, itp., myśleć tylko o pracy. Odnosząc sukcesy zawodowe potrafię cieszyć się z nich szalenie, a potem zająć się innymi sprawami. Ktoś to może nazwać pierdołami, ale mnie to nie obchodzi. Jestem zadowolona w 100% i spełniona, kiedy w pracy idę jak burza, a po pracy plotkuję, doradzam przyjaciółce w biedze, sprzeczam się z chłopakiem o niepostrzątaną łazienkę. Dlaczego autor artykułu twierdzi, jakoby rozmowa po pracy z przyjaciółkami o "bzdetach" (które dla mnie nie są osobiście bzdetami) jest gorsza od rozmowy o sprawach zawodowych? To chyba domena mężczyzn, że zapatrzeni w swoje nieograniczone możliwości zawodowe, potrafią o nich rozmawiać 24/7. Na szczęście mój mężczyzna "uskutecznia gadki" również na te niskie tematy:) I jest nam z tym genialnie!!! ps. A ja oglądam Magdę M. i Włatcy Móch. Lubię pracować przy komputerze oraz rozmawiać z przyjaciółką nt. naszych facetów. Odpowiedz Link Zgłoś
hipoliciak Re: :/ buuu 05.04.07, 17:38 Hmmm... Znaczy konkretnie o co Ci chodzi z ta ortografia? Przeczytalem raz jeszcze tamten post i nie ma bledow. Chyba ze chodzi Ci o "Wlatcy Moch". Dla Twojej informacji, Panie/Pani "najmadrzejsza z calej wsi", to jest tytul serialu animowanego. Pisany wlasnie tak - "Wlatcy Moch". Najpierw research porzadny a potem ochrzaniac. Odpowiedz Link Zgłoś
monique34 Re: :/ buuu 05.04.07, 17:40 Ciekawostka - nie znalazłam w jej tekście żadnych błędów ortograficznych, jest kilka interpunkcyjnych i tyle. Sam tekst jest napisany na pewno lepiej niż twój. Ojoj, a może o 'Włatcy móch' chodziło? Licentia poetica :) Odpowiedz Link Zgłoś
silel nudy... 04.04.07, 11:21 Nie rozumiem tej popularnosci "Magdy M.". Biegaja slicznie wyczesane panie, te loczki, ubrania: wszystko na jedno kopyto. Wiecznie stekajaca Magda M. A Brodzik taka fajna byla w serialiku "Kasia i Tomek". Przynajmniej bylo widac, ze to ciekawa i inteligentna babka. Straszne, ale w koncu nie ja to ogladam. Za to swiruje na punkcie TVN Style. Rzeczywiscie, tam mozna zobaczyc cos ciekawego. I posluchac. Odpowiedz Link Zgłoś
framp Świetnie, że ktoś to wreszcie zauważył 04.04.07, 16:21 Polskie seriale są zupełnie do d ..., podobnie jak polskie kino (kilka wyjątków typu Pręgi czy Plac Zbawiciela niczego nie zmienia). Fatalna gra aktorska (robienie min, przewracanie oczami, machanie łapami aby zaakcentować uczucia!), fatalne dialogi niczym z brazylijskich telenoweli (czy mogę z tobą porozmawiać o tym co ci powiedziała twoja siostra o moim mężu?), fatalne scenariusze (hektolitry wypitej kawy - bohaterowie głównie piją kawę i rozmawiają o problemach), niedoróbki postaci (właśnie Magda M. - prawniczka zachowująca się jak nastolatka przed okresem, taki prawnik nie zarobiłby nawet na suchy chleb dla konia, a cóż dopiero mówić o sukcesach na salach sądowych i karierze w palestrze!), muzyka budująca nastój (bo widz inaczej by nie zrozumiał czy się bać, płakać czy cieszyć), scenografia jak z pałaców rosyjskich oligarchów a nie z życia przeciętnych Polaków mieszkających z teściami albo spłacających 30 - letnie kredyty mieszkaniowe ... itd, itp. W tej sytuacji nawet trzeciorzędne seriale amerykańskie wydają się widzowi atrakcyjne, bo tam jednak aktorzy, reżyserzy, scenarzyści i wszyscy inni lepiej wiedzą za co biorą pieniądze i całość się trzyma kupy i czasem nawet mają jakiś pomysł na akcję nie tak zupełnie zgrany jak w polskich tasiemcach. To wszystko świadczy o tym, że potrzeba świeżej krwi i wśród tych co uczą aktorów, tych co uczą reżyserów i scenarzystów, tych co produkują filmy i seriale, bo ci co są dalej będą sprzedawać nam gnioty. Odpowiedz Link Zgłoś
mamosz Re: Świetnie, że ktoś to wreszcie zauważył 05.04.07, 15:08 framp twoje podsumowanko lepsze niz (tyz dobry!) artykol.Usmialam sie serdecznie i kiwalam potakujaco glowa czytajac .Nic dodac ,nic ujac!!!! Jednak sa w Polsce jeszcze madrzy i dowcipni ludzie -nie wszyscy wyjechali. Odpowiedz Link Zgłoś
soheyla zenujacy artykul 04.04.07, 17:20 autor pisze "Mają jakieś swoje zainteresowania" !!! czyli, w domysle, niezbyt moze powazne, ale w sam raz, zeby sie nimi zajac miedzy praniem, gotowaniem itp.??? Odpowiedz Link Zgłoś
tsun_am serialowe cukierki 05.04.07, 12:11 bohaterki polskich seriali budza we mnie odruch wymiotny, i powodują że szybko przełączam na inny kanał. wystarczy posłuchac jednego tekstu takiej Magdy M czy Kasi czy innej, przesłodzonego, nieprawdziwego, idiotycznego... Fajny artykuł. Co prawda seriale maja byc proste i relaksujace, ale bohaterki zagranicznych produkcji budzą mniejszą irytację. Odpowiedz Link Zgłoś
hipoliciak Na bakier z logiką (nie pierwszy raz) 05.04.07, 17:27 Po raz kolejny czytam w GW artykul w ktorym autor jest na bakier z logika. Rozumiem ze ideolo uderza do glowy, ale warto czasem chwile pomyslec. Z jednej strony mamy glupawe seriale (nie przecze ze glupawe), a z drugiej strony mamy te "niezle laski" w realu (tez nie przecze). Pan Orlinski pisze, ze glupawe seriale sa homoseksualna i antyrodzinna propaganda. Jesli jednak rzeczywiscie przyjelibysmy ze jest to taka wlasnie propaganda, to biorac pod uwage druga napisana rzecz (o "niezlych laskach") musimy stwierdzic ze jest to propaganda calkowicie nieskuteczna. Wiec moze jednak nie jest to propaganda? I zamiast na fali politycznej poprawnosci sugerowac autorom seriali antyfeminizm po prostu skrytykowac plycizny scenariuszowe? Odpowiedz Link Zgłoś
mrrek Już zdanie wstepne do artykułu świadczy 05.04.07, 17:53 o debiliźmie autora. Chyba zę płacą mu ekstra od każdego wtręty dot. homo/hetero. W każdym bądź razie reszty juz czytać się nie chce. Spadajcie .... Odpowiedz Link Zgłoś
panjahwe Re: Już zdanie wstepne do artykułu świadczy 10.04.07, 20:56 i tu widzisz masz przykład czym różni się liberalizm od kaczyzmu. Na portalu radia Mordor ojca Saurona twój wpis wyleciałby po kwadransie lub wyznawcy wysłali by Cię na siódmy poziom piekła Dantego, gdyby nie opiewał jedynej słusznej prawdy, a tu proszę, może gdybyś się rozwinął ktoś podjąłby z Tobą nawet rzeczową polemikę? Odpowiedz Link Zgłoś
www.zieloni-bialystok.w.pl [...] 05.04.07, 21:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jezyk7 Polska Ally McBeal? 05.04.07, 23:10 A pfe! Przecież to się nie umywa. Na tamten serial można popatrzeć, posłuchać o pracy prawnika i można się tez zidentyfikować z bohaterką, pewne problemy natury psychologicznej (które są bardzo ciekawie przedstawione patrz motyw z tańczącym niemowlęciem). A tu? Żenada! Pozdrawiam, jezyk7 Odpowiedz Link Zgłoś
mirami Wiedźmy 06.04.07, 10:35 Był kiedyś taki polski serial. Te trzy bohaterki były inne, z "krwi i kości". Odpowiedz Link Zgłoś
gsb wiedzmy zeszly... 06.04.07, 15:18 no wlasnie. Wiedzmy byly takie fajne i realne ze szybko zeszly z ekranu... To Polki chca tych memlowatych nudnych frajerek w zwolnionym tempie. Scenarzysci pisza to na co jest popyt. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: wiedzmy zeszly... 10.04.07, 17:29 Ja to bym policzyła kiedyś ile filizanek, kubków itp kawy wypija sie we wszystkich polskich serialach w trakcie tygodnia:)))))))))Ale kto by to oglądał, zeby liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
allspice Stereotyp...:) 10.04.07, 17:13 I nic więcej. Od kiedy wyrocznią sa scenarzysci,którzy przez pryzmat własnych doświadczeń propagują pewien styl bycia i życia? Odpowiedz Link Zgłoś
at_work Dobrze, że nie mam czasu na polseriale 10.04.07, 17:22 i inne tv bzdety... Odpowiedz Link Zgłoś