alezwodzu
04.08.08, 18:06
tak się zastanawiam, że jak miałam naście lat było obciachem dla mnie przyznać
się, że umiem i nie daj boże lubię gotować. teraz, po wszystkich nigellach i
olivierach mamy furę domorosłych mistrzów patelni i jakoś u nas chyba zrobiło
się w dobrym tonie gotować, np na imprezy z przyjaciółmi.
w Polsce większość ludzi (a przynajmniej kobiet) chyba jednak dalej gotuje,
nie stać nas na stołowanie się po restauracjach, nie dowożą do domów nic poza
pizzą.. to nie-gotowanie to nie nasz problem