Dodaj do ulubionych

Zagęszczeni

    • kasia_kasia13 Re: Zagęszczeni 23.09.08, 22:56
      Gdybym mieszkalam w ciastej kawalerce, na pewno nie podjelabym decyzji o
      dziecku. Choc moze latwo mi tak pisac, bo nie byalm w takiej sytuacji. A
      potrzebe posiadania dziecka rozumiem doskonale. Ale bardzo dziwia mnie
      komentarze typu, ze nie powinni sie byli rozmnazac, ze nieodpowiedzialni, ze
      nieudacznicy, rozczeniowcy itd. Przeciez opisane rodziny nie sa patologiczne, to
      sa rodziny, w ktorych ludzie PRACUJA. Nie wiem, dlaczego niektrocyh oburzylo
      tak, ze jeden z panow z artykulu zaluje, ze w Polsce nie ma sensownej polityki
      mieszkaniowej. Przeciez normalane kraje europejskie prowadza taka polityke i nie
      trzeba byc swietnie zarabiajacym specjalista, aby w przywoitych warunkach moc
      mieszkac ze swoja rodzina. W przypadku ludiz malo zarabiajacych niekoniecznie to
      to wlasny dom, ale przywoite mieszkanie socjalne, za ktory placa niewysoki czynsz.
      • real_mccoy Re: Zagęszczeni 23.09.08, 23:13
        kasia_kasia13 napisała:

        Nie wiem, dlaczego niektrocyh oburzylo
        > tak, ze jeden z panow z artykulu zaluje, ze w Polsce nie ma sensownej polityki
        > mieszkaniowej. Przeciez normalane kraje europejskie prowadza taka polityke i ni
        > e
        > trzeba byc swietnie zarabiajacym specjalista, aby w przywoitych warunkach moc
        > mieszkac ze swoja rodzina. W przypadku ludiz malo zarabiajacych niekoniecznie t
        > o
        > to wlasny dom, ale przywoite mieszkanie socjalne, za ktory placa niewysoki czyn
        > sz.

        uh-huh. pracuja, placa podatki, a jednoczesnie rzad ma im fundowac mieszkanie. Czyli po prostu ma jedna reka wlozyc do kieszeni to, co wyjal im wczesniej druga, oczywiscie po drodze odcinajac sobie suta prowizje.

        To jest zabawne, jak wysoko opodatkowana jest w Pl klasa robotnicza. oczywiscie gross podatkow to ubezpieczenia spoleczne, ktore ubezpieczaja jedynie rzad, zapewniajac mu glosy emerytow i rencistow. No, ale przecietny polski wyborca nie rozpoznalby podatku regresywnego, gdyby ten wyskoczyl z krzakow i kopnal go w dupe
        • kasia_kasia13 Re: Zagęszczeni 23.09.08, 23:20
          > uh-huh. pracuja, placa podatki, a jednoczesnie rzad ma im fundowac mieszkanie.

          Poddaje sie. Ludzie maja pracowac, nie plodzic dzieci i mieszkac pod mostem. Albo wszyscy powinni zostac prezesami i dyrektorami bankow, tylko kto bedzie wtedy wywozil smieci?
    • o90 Trzeba było myśleć, zanim dzieci się zrobiło !!!!! 23.09.08, 23:11
      i to sa swiete slowa !!!

      nie widze powodu dla ktorego z moich podatkow polskie dziecioroby maja miec
      sponsorowane mieszkanie komunalne
      • xezaq Re: Trzeba było myśleć, zanim dzieci się zrobiło 24.09.08, 09:52
        > nie widze powodu dla ktorego z moich podatkow polskie dziecioroby
        maja miec
        > sponsorowane mieszkanie komunalne

        Ja również takowych nie widzę.
        • echtom Re: Trzeba było myśleć, zanim dzieci się zrobiło 24.09.08, 11:41
          Ale Ty nie musisz im sponsorować mieszkania. Te mieszkania już SĄ,
          tylko ich przydział jest ..ujowy i w tym cały problem.
    • cartahena Zagęszczeni 23.09.08, 23:20
      A ja tych ludzi podziwiam. Przeciez to nie sa przedstawiciele
      marginesu spolecznego, tylko ludzie starajacy sie zwiazac koniec z
      koncem, majac odwage wychowywac dzieci. Panstwo jest od tego, zeby
      takim ludziom pomoc. Nie mowie, zeby wszystko podawac za darmo na
      talerzu, ale zeby zapewnic w miare przyzwoite lokum dla rodziny.
      Widye, ye tu sie wzpowiada wiele mlodzch ludyi, ktoryz jesze
      niewiele maja doswiadczenia zyciowego i nie maja pojecia, ze dzieci
      to najwieksza i najlepsza inwestycja.
      • xezaq Re: Zagęszczeni 24.09.08, 09:56
        > A ja tych ludzi podziwiam.
        Za kombinatorstwo?

        > Panstwo jest od tego, zeby takim ludziom pomoc
        Pracuję, "coś" zarabiam, mieszkam na wynajętym, mam żonę i dziecko -
        proszę o darmowe mieszkanie. Państwo to również Ty i Twoje podatki -
        dorzucisz się?

        > Nie mowie, zeby wszystko podawac za darmo
        A oni właśnie o tym piszą - chcą dostać mieszkanie!

        > nie maja pojecia, ze dzieci to najwieksza i najlepsza inwestycja.
        Z dziecka może wyrosnąć mądra, wykształcona i pożyteczna osoba, jak
        również kolejny pasożyt. Inwestować trzeba z głową - akcje też
        przynoszą spory zwrot, kwestia które!



        • cartahena Re: Zagęszczeni 24.09.08, 10:52
          Nie za kombinatorstwo, tylko za odwage zycia w trudnych warunkach, a
          przy okazji wychowywania dzieci. To nie sa rodziny patologiczne,
          tylko biedne. A to zasadnicza roznica.
          Jesli Ty jestes biedny, to Tobie tez sie nalezy pomoc Panstwa w
          formie np. taniego mieszkania, ale pod warunkiem ze pracujesz i
          placisz regularnie wszystkie naleznosci.
          To jest wina naszego panstwa, ze nie ma odpowiedniego systemu i
          sposobu na pomoc, chociazby czasowa ludziom, ktorzy zyja za minimum
          socjalne i wkiepskich warunkach.

          Z wychowywaniem dzieci roznie bywa. Jedynak moze wyrosnac na
          nieprzystosowanego zyciowo egoiste i lenia, a inni, z wielodzietnej
          rodziny, z biedy moga sie wyrwac. Poza tym, nie kazdy musi miec
          doktorat, zeby byl jednostka pozyteczna w spoleczenstwie. Kto bedzie
          wywozil Twoje smieci albo przyjdzie przetkac komin, skoro bedziemy
          miec samych poksztalconych obywateli? Co jest zreszta nierealne. Sam
          zreszta nie wiesz, jaka Twoje dziecko wybierze droge, niezaleznie od
          tego ile w nie wpompujesz pieniedzy na edukacje. Poza tym juz wiele
          napisano o tym, ze jak nie bedzie nastepstwa pokolen, z Twoich akcji
          zostanie papierowe lub wirtualne 0. Proponuje sie nieco podksztalcic
          w tym temacie.
          • ludwigvanbeethoven Problem polega na tym, 24.09.08, 12:50
            ze tylko u istot ludzkich mamy dziwne i sprzeczne z natura podejscie
            do zycia.Jak sie nie ma gdzie tych mlodych chowac albo czego im do
            dzioba wlozyc to ludziska mnoza sie na potege.Zadne inne zwierze nie
            rozmnaza sie jesli nie ma do tego warunkow.I twierdzi sie,ze to
            ludzkosc jest najwyzej stojaca na drabinie ewolucji....Po tym
            artykule zaczynam baaaaaardzo w to watpic!
          • uwolnic_cyce Re: Zagęszczeni 24.09.08, 13:11
            cartahena napisała:

            > Nie za kombinatorstwo, tylko za odwage zycia w trudnych warunkach,
            a
            > przy okazji wychowywania dzieci. To nie sa rodziny patologiczne,
            > tylko biedne.

            Odwagę życia w trudnych warunkach?!!!!!!
            Jak ktoś ma trudne warunki to stara sie je polepszyć a nie dodatkowo
            pogorszyć powołując na świat kolejnych,którzy też będą mieli trudne
            warunki.
            Oni pracują i ich nie stać, a ponieważ "pomnożyli byty" to państwo
            (my wszyscy) mamy im dać. Jak to się ma do tych, którzy pracują,
            mają dzieci(tyle, na ile ich stać) i jakoś sobie radzą a jezcze mają
            dokładać do "imprezy" tym pierwszym.
            Niestety, nie można tego nazwać inaczej jak nazwało to wielu
            przedmówców - dziecioroby. Brzydko brzmi, jednak trzeba to słowo
            powiedzieć. Gdzieś tam padł argument, że to nie jest żadna
            patologia, bo nie piją, nie wszczynaja awantur itd. Nie zgadzam się
            z tym twierdzeniem, ponieważ powoływanie do istnienia kolejnych
            pociech bez posiadania odpowiednich zasobów lokalowych i finansowych
            jest patologią.

            Pozdrowienia z XXX metrów.

            PS. Jeśli już ktoś sam zdecyduje się na brak umiaru w "powielaniu"
            siebie to sam za to odpowiada i nie ma prawa wyciągć ręki po cudze.
    • emeryt21 Zagęszczeni 23.09.08, 23:27
      Nie przejmujcie sie.Ja nigdy nie mialem szans na wlasne
      mieszkanie.Dopiero jak popracowalem kilka lat za granica to w wieku
      55 lat kupilem sobie pierwsze mieszkanie.Dobre co???
      Co wy jeszcze robicie w Polsce??
      Tak,wiem,robicie dzieci zamiast myslec o przyszlosci.Ja nie moglem
      opuscic socjalistycznej ojczyzny,ale wy??
      • nikodem_73 Re: Zagęszczeni 24.09.08, 13:12
        A my (przynajmniej niektórzy) nie chcemy wyjeżdżać.

        Sam mogłem opuścić Polskę już 10 lat temu. Tylko stwierdziłem, że nie ma co iść
        na łatwiznę i zamiast wyjeżdżać się dorabiać może warto coś TU zmieniać. Z
        perspektywy czasu nie żałuję. Nikt nie może mi zarzucić, że "miałem łatwiej bo
        się dorobiłem za granicą". Rodzice też mi niczego nie zafundowali (bo byli mniej
        więcej w Twojej sytuacji).

        Mam za sobą 5 lat zap*dalania po 16h na dobę i 5 lat dobrze opłacanej pracy
        (dzięki wcześniejszej "pięciolatce")
    • crame Zagęszczeni 24.09.08, 00:54
      Zapraszam do Bawarii, mieszkania do wynajecia w duzych miastach, np: 70m² za 500
      € plus oplaty, secesja po kapitalnym remoncie, ewentualnie do kupienia, stare
      budownictwo juz od 800€/m² .
    • senta.fa Ja bym się nie rozmnażał tak ochoczo 24.09.08, 04:40
      Ja bym na ich miejscu się tak ochoczo nie rozmnażał. Ale ja się nie znam, bo jestem zbyt młody i zbyt głupi, możliwe więc, że produkcja nowych ludzi w dwumetrowym pokoiku lub zgniłym "mieszkaniu" przydziałowym jest fantastycznym pomysłem. Ale jak mówię - nie wiem, nie znam się, nie orientuję się.
    • xezaq Re: Może mnie ktoś oświeci?Bzdury!!!!!!!!!!! 24.09.08, 09:32
      > Napłodzić dzieci to nie sztuka.
      > Sztuka jest wychować i wykształcić dziecko tak, by w przyszłości
      > było pozyteczne dla społeczeństwa
      > Jeśli chodzi o mnie, to kocham dzieci - mam własne.
      > Nie stać mnie na wykształcenie 3-4 dzieci.

      Ano właśnie. Obywatel to nie mięso armatnie - nie liczy się sztuka a
      jakość. Na prawdę wolę mieć jedno dziecko, które dostanie solidne
      wykształcenie (kto będzie pracował na moją emeryturę? ponoć sam
      odkładam! no, ewentualnie ono jedno), niż narobić piłkarski team i
      dać im najwyżej podstawówkę, bo na więcej mnie nie będzie stać - kto
      wtedy będzie robił na emerytury, jeśli one będą wyciągały ręce do
      państwa, jak ci z artykułu?
    • duszek_klaus Zagęszczeni 24.09.08, 09:43
      Cholera !!! GDZIE JEST MOPS, POMOC SPOŁECZNA, KSIĘŻA ... nie da się
      nic zrobić dla kilku w całym dekanacie ????
      Hańba ludzie pracują uczciwie i hu.. z tego mają Najlepiej chyba
      wyjechać z tego bur.... albo zacząć jak politycy kombinować jak tu
      nie płacić podatków
      • goodwater Re: Zagęszczeni 24.09.08, 09:48
        > Cholera !!! GDZIE JEST MOPS, POMOC SPOŁECZNA, KSIĘŻA ... nie da
        się
        > nic zrobić dla kilku w całym dekanacie ????
        > Hańba ludzie pracują uczciwie i hu.. z tego mają Najlepiej chyba
        > wyjechać z tego bur.... albo zacząć jak politycy kombinować jak tu
        > nie płacić podatków
        Przecież kilka rodzin z artykułu nie kwalifikuje się bo ma duży
        dochód, a co do Mopsu to moja znajoma tam pracuje i przychodzą
        kolesie, którzy się z niej śmieją i mówią, że za taką kasę jak ona
        to by nie pracowali
        • xezaq Re: Zagęszczeni 24.09.08, 09:58
          > moja znajoma tam pracuje i przychodzą
          > kolesie, którzy się z niej śmieją i mówią, że za taką kasę jak ona
          > to by nie pracowali

          A no właśnie :/
    • suiana Zagęszczeni 24.09.08, 09:46
      A ja powiem tak,niech się cieszą,że wogóle mają gdzie mieszkać,ja
      nie miałam i z maleńkim dzieckiem i meżem przez dłuższy czas
      musiałam wynajmować,co spowodowało,że nie starczało na pieluchy i
      mleko.Udało się odbic,ale kosztowało to wiele mnie i moją rodzinę,ja
      niestety zamiast na wychowawczy poszłam do pracy,żeby zarabiać-teraz
      mieszkam u siebie,więcej zaradnosci i przedewszystkim myśleć!
    • jan.grz Zagęszczeni 24.09.08, 09:59
      Zgodnie ze statystycznymi standardami Unii jestesmy biedniejacym
      krajem, ale zbyt wielu durnych i demagogicznych dziennikarzy i
      politykow probuje wmowic nam, ze jest coraz lepiej. Na pewno im za
      wygorowane pensje i lewe interesy, ale nie przewazajacej czesci
      spoleczenstwa. Poza tym, ze biedniejemy zzera ten kraj moralna
      zgnilizna.
      • nikodem_73 Re: Zagęszczeni 24.09.08, 13:01
        Ale pitolenie. Jasne - od 1989 roku cały czas biedniejemy. Wtedy zarabialiśmy
        pełnie 20$ miesięcznie i szczytem marzeń było własne mieszkanie (po odpowiednio
        długim stażu w spółdzielni), samochód na talon (lub z giełdy) i meblościanka
        wystana w kolejce. Własny magnetowid był już symbolem wyższego statusu społecznego.

        O tym jak w Polsce się pogorszyło może każdy się przekonać stojąc w korkach i
        robiąc zakupy w dowolnym markecie, gdzie te masy biedoty toczą te wózki usypane
        z czubem. To wszystko przecież to stygmaty nędzy :>
    • cho_no_tu Re: Zagęszczeni 24.09.08, 10:01
      200 tyś kredytu to wystarczająco żeby znaleźć coś w Warszawie, a raczej
      okolicach, tylko im się nie chce, no bo po co, lepiej kombinować i starać się za
      darmochę dostać, a dobrze że nie dostają. Też jestem młody i mam rodzinę, ale
      starałem się najpierw zapewnić byt rodzinie a potem rozmnażać się. Jak się nie
      ma w dyńce, to se siedźcie w tych norach, nieudacznicy!!!
    • lulunamoscie1 Zagęszczeni 24.09.08, 10:06
      heh, tragiiiedia!!!
      To nie ci ludzie sä wiini sobie tylko system ich skrzywdzil. W olsce
      od Lat rzadza zlodzieje, ktorzy swoja kabze zapychaja i dopuszczaja
      zeby ludzie zyli w takich warunkach. Ja wyjechalam z Polski, i
      chwala BOgu!!!!!! Tutaj nie dopomyslenia jest zeby taka rudera o
      ktorej pisze autor artykulu byla oddana do uzytku!! HehTutaj
      socjalne mieszkania wygladaja lepiej niz te sednio pietnastoletnie
      bloki w Polsce. Socjane bo moze nie ma ogrodka albo garazu, ale nie
      zeby brakowalo elemetnarnych rzeczy; wody i klopa z grzybem
      gratiiiis. Patrze na to co sie dzieje i czuje niesmak. Nie wroce do
      Polszy!! Nic mi nie dala wiec nic nie dostanie (np. podatki itd.)
      Ps. Nie wyobrazam sobie nie miec sypialni!!! a co dopiero spac w 3
      osoby w pokoju goscinnym...
    • lulunamoscie1 porazka 24.09.08, 10:10
      heh, tragiiiedia!!!
      To nie ci ludzie sä wiini sobie tylko system ich skrzywdzil. W olsce
      od Lat rzadza zlodzieje, ktorzy swoja kabze zapychaja i dopuszczaja
      zeby ludzie zyli w takich warunkach. Ja wyjechalam z Polski, i
      chwala BOgu!!!!!! Tutaj nie dopomyslenia jest zeby taka rudera o
      ktorej pisze autor artykulu byla oddana do uzytku!! HehTutaj
      socjalne mieszkania wygladaja lepiej niz te sednio pietnastoletnie
      bloki w Polsce. Socjane bo moze nie ma ogrodka albo garazu, ale nie
      zeby brakowalo elemetnarnych rzeczy; wody i klopa z grzybem
      gratiiiis. Patrze na to co sie dzieje i czuje niesmak. Nie wroce do
      Polszy!! Nic mi nie dala wiec nic nie dostanie (np. podatki itd.)
      Ps. Nie wyobrazam sobie nie miec sypialni!!! a co dopiero spac w 3
      osoby w pokoju goscinnym...
    • zigzaur No cóż, mieszkań nie przybywa od takich form pracy 24.09.08, 10:15
      jak:
      - przedstawicielstwa handlowe
      - sprzedawanie kas fiskalnych
      - biura rachunkowe
      - agentury i agencje ubezpieczeniowe i inne
      - usługi prawnicze

      Pieniądze i dobra materialne biorą się z wytwarzania towarów i usług, które
      można sprzedać.
      • ranita_08 Re: No cóż, mieszkań nie przybywa od takich form 26.09.08, 12:03
        A czy usługi prawniczej nie możesz sprzedać?

        Poza tym jakoś kiepsko widzę budowę i kupno domu bez:
        - udziału notariusza (usługi prawnicze)
        - udziału księgowego do rozliczenia transakcji (biuro rachunkowe)

        Poza tym sam sobie chyba przeczysz.

        Cytat:
        " Pieniądze i dobra materialne biorą się z wytwarzania towarów i
        usług, które
        można sprzedać."

        Moje pytanie:

        Każdą usługę można sprzedać jeśli jest popyt. Biura rachunkowe i
        agencje ubezpieczeniowe własnie sprzedają usługi. A jeśli ich nie
        sprzedadzą bo nie ma chętnych- nie mają kasy.


        Poza tym słabo widzę społeczeństwo bez prawników, ubezpieczycieli i
        handlowców, ponieważ gdybyśmy tylko wszyscy wspólnie budowali i
        tworzyli dobra materialne to rynek nasyciłby się w tydzień, a potem
        nie wiedziałbyś co masz z tymi dobrami robić.

        Sprzedać nie- bie nie ma handlowców ani księgowych
        Mieszkać nie- bo nie masz prawnego tytułu własności (nie ma
        prawników)

        itp...
    • wariamiktoria Zagęszczeni 24.09.08, 10:25
      Proponuję zerknąć, jak to jest załatwiane w Lublinie.
      miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5726251,Sprawe_mieszkan_wzieli_w_swoje_rece.html
    • ela282 Zagęszczeni 24.09.08, 13:15
      Żebym miała mieszkanie, to musiałam jeść pyrki z kwaśnym mlekiem.
      Wstawałam rano i wapno mieszałam, żeby murarz miał już gotowe. Jak
      czytam takie artykuły, że ludzie gnieżdżą się w klitkach, to się
      pytam - co robili zeby mieć lepiej? Pewno żal było zrezygnować z
      niektórych przyjemności, bo i po co? Niech ktoś inny się martwi o
      lokale dla nich. A nie łaska wziąźć się do roboty a nie biadolić?
    • sloneczko05 Zagęszczeni 24.09.08, 13:30
      Najlepiej dzieci robić a państwo niech za nich myśli. Mi nikt nic
      nie dał za darmo , od początku małżeństwa oszczędzaliśmy każdy grosz
      a córka pojawiła się dopiero po 4 latach, bo jako ludzie
      odpowiedzialni zdawaliśmy sobie sprawę,że jak bedzie dziecko to
      będzie dużo trudniej cokolwiek odłożyć.
      Najlepiej dać im mieszkania, potem dopłaty do przedszkoli i darmowe
      wakacje bo są biedni!!!!!!!!
      Niech się wezmą do pracy , bo wielu takich cwaniaków i darmozjadów
      znam. Mieszkania komunalne i pomoc państwa powinna być dla ludzi
      chorych lub pokrzywdzonych przez los. Pensja 3500,00 brutto i
      szanowna małżonka jakby zarobiła jeszcze około 2000 brutto , to
      chyba nieźle i starczyłoby na nieduże mieszkanie w kredycie pod
      Warszawą.Nie mam ochoty, aby moje podatki były marnotrawione na
      dzieciorobów i cwaniaków.
    • outsi Zagęszczeni 24.09.08, 14:19
      Większość komentarzy rozstrząsa problemy:
      - dawać mieszkania za darmo czy nie dawać
      - czy ci ludzie są głupi, że mają dzieci?

      Przecież tak naprawdę to problem leży gdzie indziej.
      Każdy obywatel niezależnie od wykształcenia ma prawo do godnego życia, co objawia się m.in. posiadaniem miejsca do mieszkania o przyzwoitym standardzie. Ja nie mówię nawet o metrażu spełniającym standardy europejskie, ale takie "wygody" i zdobycze cywilizacji jak łazienka, bieżąca woda, kanalizacja i ogrzewanie powinny się w mieszkaniu znajdować.

      I właściwie nie trzeba nikomu nic dawać za darmo.
      Wystarczy, że przeciętny Polak z wykształceniem zawodowym, czy średnim zarobi tyle, żeby go było stać na zaciągnięcie kredytu hipotecznego.
      I tu jest pies pogrzebany. Jeżeli przeciętna rodzina z dwójką dzieci ma budżet domowy na poziomie 3000 zł netto, to na jaki kredyt może sobie pozwolić, żeby im jeszcze starczyło na inne wydatki (utrzymanie mieszkania, telefony, internet, samochód, jedzenie, ubrania, gazety, książki, kino, teatr, wakacje, hobby, itp.) - tak aby można było czuć, że żyje się w cywilizowanym kraju europejskim, a nie w kraju trzeciego świata.
      Pewno jest jakiś bank, który dałby takiej rodzinie kredyt z ratą 1700-2000 zł miesięcznie, ale co z tego? Przecież, na szeroko rozumiane życie im już nie wystarczy.

      Dopóki nie zmieni sie relacja wysokości przeciętnej płacy do ceny metra kwadratowego mieszkania, a w efekcie do wysokości raty kredytu
      hipotecznego, to nadal będzie tak beznadziejnie jak teraz.
    • agnitz Zagęszczeni 24.09.08, 14:35
      Mam bardzo mieszane uczucia. Uważam, że faktycznie polityka
      prorodzinna (hehe) w Polsce i polityka przyznawania mieszkań jest
      beznadziejna. W sumie noga może powinąć się kazdemu i każdy powinien
      mieć szanse, żeby odbić się od dna. Ale.. sama zaciągnęłam kredyt 7
      lat temu. Zaryzykowałam, bo wtedy w firmie gdzie pracowałam widać
      było pierwsze oznaki kryzysu. Mam mieszkanie, chociaz naprawdę
      miałam kilka lat chudych. (kredyt + czynsz to więcej niż najem
      pokoju). Smutne jest to, że prawie wszyscy bohaterowie Z POKOLENIA
      NA POKOLENIE mieszkają w komunałkach, więc do głowy im nie
      przyjdzie, ze można inaczej. Dlaczego tak się dzieje, że nanie moich
      przyjedznych do Poznania przyjaciół są zazwyczaj "biednymi"
      kobietami w komunalnym mieszkaniu przekazywanym z pokolenia na
      pokolenie.Ich dzieci również starają się o komunałaki (i je
      otrzymują). A ci, którzy mają duże mieszanie, dom itd, dają nianiom
      zarabiać i wysłuchują o niesprawiewdliwym losie i tym , że im to
      dobrze, że tak im się powiodło... mnie osobiście nawet do głowy nie
      przyszło, że mogę iść do urzędu miasta po mieszkanie! Kombinowałam
      po prostu, co zrobić, zeby je sobie kupić...
    • aurea_mediocritas Ja zrezygnowałam z potomstwa do czasu aż będę 24.09.08, 14:42
      mieć odpowiednie warunki mieszkaniowe. I dlatego niech nie liczą
      ludzie z tego artykułu na moje współczucie czy pomoc. Przykro mi.

      Jesteśmy z meżem 4 lata po studiach i 2 po ślubie. Oboje ciężko
      pracujemy w zawodzie - mgr inż , branża projektowa instalacje.
      Oprócz pracy na etat - dodatkowo robimy w domu projekty pracując na
      umowy zlecenie, często w nocy.

      Tymczasem mieszkamy w domu mojego ojca (w podobnych warunkach jak ci
      Państwo z artykułu) i go rozbudowujemy (3-ci rok)oraz remontujemy.
      Każdy grosz inwestujemy w dom i nasze przyszłe mieszkanie.
      Jesteśmy w trakcie wykończeniówki.

      Z dzieci rezygnujemy do czasu, aż się przeprowadzimy do nowej części
      domu. W moim przypadku to duże ryzyko - mam chorobę która stopniowo
      się pogarsza i lekarz stwierdził że jeśli chcę mieć dziecko - to nie
      mogę dłużej czekac , bo potem moze być różnie.
      Ale trudno. Nie chcę swojej rodziny skazać na wegetację - taką jak
      towarzystwo opisywane powyzej.
      Cały czas z mężem zbieramy też doświadczenie zawodowe żeby móc
      zrobić uprawnienia - a wtedy kwoty zarobku spokojnie można pomnożyć
      razy 4.

      Siedzenie w chlewiku z założonymi rękami, w wieku 20-kilku lat,
      produkując beztrosko potomstwo, woła o pomstę do nieba.


      • goldie_locks Re: Ja zrezygnowałam z potomstwa do czasu aż będę 25.09.08, 18:59
        Zgadzam sie w 100%. Dlaczego tym ludziom sie wydaje, ze inni to
        jakos fartem wszystkiego sie dorobili? Skad to zalozenie, ze innym
        to sie udalo? Nic nikomu sie nie udalo, duza wiekszosc ludzi ciezko
        na to co maja zapracowala, czesto studiujac i pracujac jednoczesnie.
        Swiadczenia powinny byc zarezerwowane dla osob chorych lub kalekich,
        koniec kropka.
    • fajny.suselek Zagęszczeni 24.09.08, 22:32
      a mi się wydaje, że aby rozwiązać problem należałoby wysiedlić z pl, wytłuc,
      ewentualnie zabrać dzieci wszystkim biednym rodzinom. i sprzedać za ich długi.
      dlaczego mają oni żyć z naszych podatków, tacy dranie, którzy tylko rozmnażają
      się i pracują za grosze...;/ znieczulica sięgnęła szczytu. pieniądze i chęć ich
      posiadania pozbawiły nas uczuć. bo jak ktoś zrobił bachora a go nie stać, to
      należy go zniszczyc. przecież taki dzieciak, przez biedaka bezczelnie poczęty,
      to przyszła patologia na pewno. tylko nasze dzieci są cacy, bo bogate, bo na
      pewno zdolniejsze i wyuczą się. a w ogóle to my nie mamy ochoty na dzieci. bo
      pracujemy po 16 h na dobę, żeby sobie wziąć kredyt na 40 m2 i spłacać przez 30
      lat. no, może jak spłacimy kredyt to się postaramy. po 50 roku życia też można..
      skąd u tak wielu ludzi nienawiść do tych, którzy radzą sobie gorzej w życiu? w
      społeczeństwie zawsze były i będą jednostki gorzej przystosowane, no ale
      miłosierdzie nie jest w modzie. w modzie jest brać kredyt hipoteczny na 30 lat i
      potępiać wszystkich, którzy nie chcą uczestniczyć w wyścigu szczurów, pracować
      po 16 h, wyrzec się rodziny dla mamony. i nie chodzi mi o to, aby rozdawać
      mieszkania za darmo. w pl pomoc społeczna jest do kitu, każdy kto miał z nią do
      czynienia wie o tym. cały system jest chory. ale dlaczego w wykształconych,
      dobrze sytuowanych ludziach zanika elementarne poczucie solidarności,
      współczucie i szacunek do drugiego człowieka? czy tylko szacunek dla pieniądza i
      samego siebie ma dziś sens?
      • pochodnia_nerona Re: Zagęszczeni 24.09.08, 23:13
        Nikt nie mówi o zaganianiu wszystkich do kołowrotka i pracy 16h/dobę. Normalni ludzie jednak zanim zdecydują się na powiększenie rodziny, najpierw starają się uczynić sytuację mieszkaniową normalną, lub choćby znośną. Nie rozumiem zatem np. małżeństwa Torów, które to, nie mając bieżącej wody ani kanalizacji, "robi" sobie trzecie dziecko, skoro jeszcze oboje sa na tyle młodzi, że mogli poczekać i spróbować poprawić swoją sytuację. Jak? Babka też pracować może, w końcu zajmowanie się takim "domem" nie absorbuje chyba aż tyle czasu... no, ale jak się 3 dziecko pod sercem nosi, to pretekst do siedzenia na tyłku jest.
        Niestety, w naszym kraju bez pracy nie ma kołaczy. Czy są to kołacze stosowne do wniesionego wysiłku - inna sprawa i to akurat nie nasza wina. Myślę, że większości tu piszących chodzi o przyzwoitość i kierowanie się rozsądkiem w najwazniejszych życiowych sprawach, jakim przecież jest rodzina i jej byt. Większość bohaterów artykułu dowodzi, że jednak tego rozsądku im brakuje. Darmozjady i dziecioroby niech nie liczą zatem na litość i współczucie.
    • stokrota87 Dramat 06.12.08, 20:16
      Smutne,przykre i bardzo zal mi tych ludzi...
      Polska to jest chory kraj..2 lata temu bylam 3 miesiace w Anglii i pracowalam w zwyklej fabryce ale stac bylo mnie na zwiedzenie Aglii,na utrzymanie sie na rózne rozrywki i jescze przywiozłam kase do domu.A u czlowiek robi jak bury osioł cale zycie własciwie to nie zycie tylko walka o przetrwanie...i nie ma wody czy WC w domu...
      Ale na budownie wielkich kościołów w najwiekszych dziurach to jest kasa..mamy taki kraj tez dlatego ze mamy taka mentalnosc...ludzie zamiast pomagac sobe to wola dawac na skladki co niedziele na "szczytny cel" 10 kosciol w promieniu 15km...brak słów..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka