Dodaj do ulubionych

Seks, głupcze, seks...

01.02.09, 22:50
takich nastolatków powinno się przede wszystkim nauczyć wyszukiwać potrzebne
informacje i oceniać wiarygodność źródeł, może nauczyłyby się czytać np ulotki
od prezerwatyw, wtedy przynajmniej część problemów by się szybciej wyjaśniła
Obserwuj wątek
    • joanna182-0 Re: Seks, głupcze, seks... 02.02.09, 11:03
      Masz racje, ale dziś sporo wiarygodnych źródeł jest też w
      internecie, ale jak widać mało kto z dzisiejszej młodzieży z tego
      korzysta. Ja po przeczytaniu tego artykułu jestem przerażona
      niewiedzą młodych ludzi w sprawie seksu i antykoncepcji. Ja
      pamiętam, że te tematy poruszaliśmy z katechetką w liceum, były to
      luźne rozmowy, mogliśmy zadawać przeróżne pytania, ale najważniejsze
      tematy zawsze zaczynała katechetka i mówiła nam prosto z mostu bez
      owijania w bawełnę. Zdecydowanie w tej kwestii w polskich szkołach
      powinni się dużo zmienić.
      • migiem_migiem skoro tylu nstolatkow korzysta z internetu 02.02.09, 15:21
        niech powstanie rzetelny portal z któego beda mogly sie dowiedziec
        podstawowych rzeczy na temat zycia seksualnego oraz mialy mozliwosc
        zadawania pytan. np. mailowo. niech sie im to ulatwi.
        • joanna182-0 Re: skoro tylu nstolatkow korzysta z internetu 03.02.09, 13:22
          jest trochę stronek gdzie jest bardzo dobrze opisane i wyjaśnione
          matody antykoncepcji, ale jak widać niechce mi się nawet tego
          poczytać
          • rockclimber uważam że SYSTEM w ogóle nie uczy ŻYCIA! 04.02.09, 22:12
            Polska to kraj kościelny i zacofany. Chciałbym coś z tym zrobić, ale
            jeszcze jestem za młody żeby zostać prezydentem...więc póki co...

            dzisiaj właśnie założyłem forum na którym możecie naprawdę wygodnie
            i anonimowo porozmawiać o seksie. Adres to www.sexologia.pl

            Gorąco polecam! Do zobaczenia na forum;))
            • syn_jana Re: uważam że SYSTEM w ogóle nie uczy ŻYCIA! 05.02.09, 22:24
              To jest właśnie problem - informacje niby są dostępne, ale młodym nie chce się
              szukać (nie wiedzą?). Z drugiej strony jeśli krótka akcja wspomniana w tekście
              wywołała tak wielki odzew, że nie byli w stanie sprostać ilości telefonów i
              smsów...?
              Za każdym razem kiedy czytam takie rzeczy, jestem przerażony, a jednocześnie
              zdziwiony jak w takim razie możliwe było że sam zostałem jako tako wyedukowany,
              i nawet pamiętam jakieś sensowne lekcje wychowania seksualnego (dwie czy trzy w
              całej szkolnej karierze, no ale było to jeszcze w zeszłym stuleciu).
            • pepe.le.pew Re: uważam że SYSTEM w ogóle nie uczy ŻYCIA! 05.02.09, 22:41
              rockclimber napisał:

              > Polska to kraj kościelny i zacofany.

              O kolejny po profesorce Środzie, który ma obsesję na punkcie kościoła.
              Ciekawe bo wszystkie młodociane mamy z jakimi się spotkałem raczej żarliwymi
              katoliczkami nie były i miały kościół - podobnie jak większość nastolatków - w d....

              No ale cóż, kiedyś lud zwalał wszystko na Żydów, a teraz zwala na KRK
              • itilli Re: uważam że SYSTEM w ogóle nie uczy ŻYCIA! 06.02.09, 13:44
                pepe.le.pew napisał:
                >
                > O kolejny po profesorce Środzie, który ma obsesję na punkcie kościoła.
                > Ciekawe bo wszystkie młodociane mamy z jakimi się spotkałem raczej żarliwymi
                > katoliczkami nie były i miały kościół - podobnie jak większość nastolatków - w
                > d....

                pewnie i miały. ale w szkole nie nauczono ich, nie powiedziano, nie wytłumaczono
                czym jest ich seksualność, jak się szanować, jak mówić nie, jak rozpoznawać
                własne potrzeby i jak uchronić się przed niechcianą ciążą.
                Gdyby wszyscy postępowali tak, jak chce tego Kościół, to nie byłoby problemu.
                Ale większość tak się nie zachowuje, i nie należy udawać, że jest inaczej, tylko
                temu problemowi sprostać.
                Kościół próbuje nam wmówić, że jego wytyczne są jedynym sposobem na szczęśliwe
                życie. A to nieprawda, i mamy prawo wyboru swojej drogi i kodeksu, jakim się
                będziemy w życiu posługiwać.
                jednym słowem - dlaczego w szkołach nie uczą nas jak żyć w oderwaniu od
                ideologii Kościoła?
                • jazmig Madziu, tobie seks nie grozi 06.02.09, 21:13
                  a innych nie pouczaj. Ludzie uprawiają seks od tysięcy lat, jakoś
                  się rozmnażają, chociaż ich tego nie uczono w szkole. Teraz sobie
                  też poradzą bez ciebie i takich jak ty nauczycieli.
                  • mikeelrapido Re: Madziu, tobie seks nie grozi 06.10.09, 16:05
                    Moim zdaniem na seksualność młodych mają olbrzymi wpływ media. Wszędzie pokazuje
                    się seks, o stacjach takich jak MTV nie wspominając. Seks jest na portalach
                    internetowych (www.o2.pl), jest w gazetach (przykład wypełnionego po brzegi
                    Cosmo..) czy w reklamach (sexinads.tumblr.com). Jak młodzież ma nie
                    myśleć tylko o tym i nie zastanawiać się nad swoją seksualnością, jeśli jest
                    otoczona przez seks? Potrzebna jest edukacja, bo zderzenie wszechobecnego seksu
                    z brakiem wiedzy na ten temat często ma fatalne skutki.
        • andrzejto1 Re: skoro tylu nstolatkow korzysta z internetu 06.02.09, 15:36
          migiem_migiem napisała:

          > niech powstanie rzetelny portal z któego beda mogly sie dowiedziec
          > podstawowych rzeczy na temat zycia seksualnego oraz mialy mozliwosc
          > zadawania pytan. np. mailowo. niech sie im to ulatwi.

          Wiecie co? Śmieszne są dla mnie te opowieści. Mam w domu parę gimnazjaliztóW. Oboje mają podstawową wiedzę na ten temat. I wiedzą o konsekwencjach seksu itp.
          Dowiedziały się tego w szkole. Zresztą podręcznik i pomoce z których korzystała nauczycielka widziałem, bo pokazane to zostało na zebraniu z zapytaniem które dzieci mogą w takich zajęciach uczestniczyć.
          I nie wierzę, ze takie pytanie, jak to , czy od pocałunku można zajść w ciążę są zadawane poważnie. Jacyś jajarze w klasie bawią się kosztem "mądrego dorosłego" a ten bierze to na serio.
          Córka mi o tym opowiadała. Tylko ciężko jest to przyjąć do wiadomosći, że gó...arzeria wodzi "poważnych badaczy" za nos...
    • dziubasek11 Seks, głupcze, seks... 02.02.09, 15:03
      nooo generelanie sie nie dziwie jak mamy taki poziom edukacji to ze jest tyle
      pozniej niechcianych ciaz. wystarczyloby chyba takich tylko wyedukowac i
      przeciwnicy i zwolennicy aborcji straciliby w koncu argumenty bo problem sam by
      sie rozwiazal
      • laurelia2 Re: Seks, głupcze, seks... 02.02.09, 15:46
        To chyba jednak nie na tym polega problem. Bo oprócz edukacji należałoby
        przełamać tabu panujące w społeczeństwie o seksie jako o czymś wstydliwym i o
        czym nie należy rozmawiać. Dopóki to się nie zmieni to najlepsze szkoły nie
        pomogą niestety w niczym, a dzieciaki nadal będą pytać czy robienie loda z
        połykiem prowadzi do ciąży...
        • leonorka1 Re: Seks, głupcze, seks... 02.02.09, 16:17
          przełamać tabu? wolne żarty. wśród młodych raczej nie ma zachamowań żeby
          rozmawiać o seksie tam już nie jest to tabu tam problemem jest brak
          doświadczenia, natomiast przełamanie tabu przydałoby się właśnie u rodziców tych
          dzieci albo nawet dziadków. ile małżeństw rozpada się właśnie przez brak rozmów
          na najważniejsze tematy, chociażby o seksie? zamiast rozmów ludzie zamykają sie
          w sobie albo co gorsza zdradzają
          • hulgado Re: Seks, głupcze, seks... 02.02.09, 18:34
            Z doswiadczenia wiem, a jestem juz po 50 ze w tym wieku pojawiaja sie rozne
            klopoty traktowane bardzo wstydliwie. Wielu jest panow ktorzy mimo swoch
            klopotow z erekcja nie decyduja sie na pojscie do seksuologa, branie maxigry czy
            jakiekolwiek proby zaradzenia temu. Bariera wstydu w naszym spoleczenstwie jest
            ogromna i chyba na razie ciezka do przelamania.
            • niagarnku Re: Seks, głupcze, seks... 02.02.09, 20:18
              a tam wstyd. tabletki zawsze można zamówić przez internet jak ktoś się wstydzi
              pójść do apteki, a lekarza można znaleźć np na drugim końcu miasta
              • lubie_gazete Re: Seks, głupcze, seks... 05.02.09, 16:40
                niagarnku napisał:

                > a tam wstyd. tabletki zawsze można zamówić przez internet jak ktoś się wstydzi
                > pójść do apteki, a lekarza można znaleźć np na drugim końcu miasta

                Gorzej jeżeli się okaże,że lekarz co prawda ma gabinet na drugim końcu
                miasta,ale mieszka klatkę dalej :/
              • elle444 Molestowanie tresciami seksualnymi 05.02.09, 17:16
                Niechciane ciąże wynikają przede wszystkim wszechobecnym w
                przestrzeni publicznej molestowaniem treściami seksualnymi i tym
                powinna zając sie Pani Środa. Ja w wieku 15 lat wiedziałam o
                technikach seksualnych duzo mniej niż dzisiejsz młodzież, za to o
                ciazy i fizjologi wszysko (po prostu rodzice podsuwali mi
                odpowiednie ksiazki w odpowiednim czasie). Zadne podwórkowe
                rewelacje nie robiły na mnie wrażenia. Poza tym seks mnie specjalnie
                nie interesował. Potem nastał rok 89 i zalew przedruków z
                niemieckiej prasy. Czytaliśmy z wypiekami na twarzy. Wtedy
                dowiedziałam sie wszyskiego i nie powiem żeby mi sie ta wiedza do
                czegokolwiek przydała. Uwazam, ze duzo przyjemniej byłoby ją
                zdąbywać stopniowo i w praktyce, a tak zostałam "zgwałcona" przez
                oczy i uszy. No ale przynajmniej miałam te 15 lat spokoju.
                Dzisiejsza młodzież tego nie ma. Z doświadczenia powiem jeszcze , ze
                owszem wsród moich rówiesników zdarzali sie przedwcześnie-
                wyedukowani chłopcy, którzy przejawiali agresywne zachowania.
                Pochodzili z rodzin, gdzie seks nie był "tabu".
                Uwazam, ze powinno sie rozmawiac o fizjologi, ale nie o seksie. Do
                tego wystarczy dobra lekcja biologii.
                Wychowanie seksualne albo do życia w rodzinie to problem przede
                wszystkim polityków. Gdyby go w końcu wprowadzic do szkoły, byłby
                bardziej upolityczniony niż WOS. Zaleznie od opcji rządzącej
                mielibyśmy albo jeden albo drugi i w ten sposób zawsze ktoś komuś
                narzucałby swoje poglądy, a wszyscy z hipokryzją nazywaliby to
                obrona wartości demokratycznych. Ja rozummiem, że liberałowie nie
                życzą sobie, żeby ktoś uczył ich dzieci o wartościach katolickich,
                nie rozumiem dlaczego z takim upodobaniem chcieliby mnie wyręczyć w
                moich obowiązkach rodzicielskich. Ja nie chce, zeby ktoś uczył moje
                dziecko "róbta, co chceta i z kim chceta, byle w prezerwatywie i za
                obopólną zgodą". Inaczej chcę wychować moje dzieci i chyba mam do
                tego prawo. Hipokryzja wg mnie jest głoszenie w imie tolerancji
                haseł typu, "prawo kobiet do decydowania o zabiciu własnego dziecka"
                a chwilę później odbieranie jej prawa do jego wychowania wg własnych
                poglądów.
                • boulihacker Re: Molestowanie tresciami seksualnymi 05.02.09, 18:12
                  > Poza tym seks mnie specjalnie nie interesował.

                  Być to może, ale niektórzy rozwijają się normalnie.
                  • ceo2zlo Re: Molestowanie tresciami seksualnymi 05.02.09, 18:44
                    boulihacker napisał:

                    > > Poza tym seks mnie specjalnie nie interesował.
                    >
                    > Być to może, ale niektórzy rozwijają się normalnie.

                    Jak piętnastolatka się puszcza to rzeczywiście dla niektórych ;) może być jest
                    normalne, są też na to odpowiednie paragrafy.

                    Ahhhh zapomniałem przecież to zwykle prawdziwa miłość jest - taka jak z filmów
                    "mejd in holyłood"
                    • viking2 Re: Molestowanie tresciami seksualnymi 06.02.09, 05:16
                      ceo2zlo napisał:
                      > Jak piętnastolatka się puszcza to rzeczywiście dla niektórych ;) może być jest
                      > normalne, są też na to odpowiednie paragrafy.

                      A jak PIETNASTOLATEK jest aktywny seksualnie, to co? Tez "sie puszcza", czy
                      jednak juz zaczynamy z podwojnymi standardami?
                    • anty_populista pietnastolatka (ani inna -latka) sie nie "puszcza" 06.02.09, 07:30
                      - to raz, twoj obelzywy jezyk swiadczy o tym ze masz "moralny" problem z ocena
                      normalnego i zdrowego wspolzycia seksualnego (a takowe moze miec miejsce i
                      czesto ma miejsce w wieku 15 lat). Poza tym poznaj paragrafy o ktorych sie
                      wypowiadasz, bo wspolzycie plciowe z osoba majaca 15 lat jest w Polsce
                      calkowicie legalne. Co wiecej, wspolzycie plciowe z osoba ponizej 15 lat, o ile
                      partner/ka ma mniej niz 17 lat, nie podlega odpowiedzialnosci karnej. A twoja
                      "moralnosc" jest az za dobrze widoczna po slownictwie jakiego uzywasz - to nie
                      zadna moralnosc tylko chora "moralnosc" ktora dopuszcza osadzanie cudzych,
                      prywatnych motywow podjecia wspolzycia seksualnego i wyrazanie sie o nich w
                      sposob obrazliwy/obelzywy. Wiele mowi tez, ale o tobie, a nie o nastolatkach,
                      automatycznie uzyta forma zenska.
                    • july-july Re: Molestowanie tresciami seksualnymi 07.02.09, 14:48
                      > > > Poza tym seks mnie specjalnie nie interesował.

                      > > Być to może, ale niektórzy rozwijają się normalnie.

                      > Jak piętnastolatka się puszcza to rzeczywiście dla niektórych ;) > może być
                      jest normalne, są też na to odpowiednie paragrafy.

                      > Ahhhh zapomniałem przecież to zwykle prawdziwa miłość jest - taka > jak z
                      filmów "mejd in holyłood"

                      Ech, ależ nieszczęśliwym i zakompleksionym trzeba być, żeby seks kojarzył się z
                      "puszczaniem się".
                • bike-chan Re: Molestowanie tresciami seksualnymi 06.02.09, 00:12
                  Ja rozummiem, że liberałowie nie
                  > życzą sobie, żeby ktoś uczył ich dzieci o wartościach katolickich,
                  > nie rozumiem dlaczego z takim upodobaniem chcieliby mnie wyręczyć w
                  > moich obowiązkach rodzicielskich. Ja nie chce, zeby ktoś uczył moje
                  > dziecko "róbta, co chceta i z kim chceta, byle w prezerwatywie i za
                  > obopólną zgodą". Inaczej chcę wychować moje dzieci i chyba mam do
                  > tego prawo.

                  dlatego w szkole powinno się uczyć FAKTÓW a nie ideologii. Tzn uczyć fizjologii,
                  jak zapopobiec niechcianym ciążom itp. a nie "można wszytko ze wszystkimi" ale
                  też nie "sex to zło wcielone" - a tego sie teraz uczy (przynajmniej u mnie tak
                  było jak chodziłam do szkoły: nie mówiło się nic a jak już coś to, że seks jest
                  dopuszczalny tylko po ślubie a najlepiej w ogóle).

                  pomijam fakt, że nie jestem taka pewna czy edukacja czy jej brak ma aż tak wiele
                  do rzeczy (via Wielka Brytania np.)

                  Ja osobiście jestem katoliczką, ale to czy wyznaje takie zasady czy inne to już
                  tylko moja sprawa. Co nie odbiera mi prawa do rzetelnej wiedzy. I do szału
                  doprowadza mnie postawa kościoła. Czy to, że nie będziemy o seksie mówić sprawi,
                  że młodzież nie będzie się nim interesować. Totalna bzdura.
                • madine1 Re: Molestowanie tresciami seksualnymi 06.02.09, 01:16
                  Po pierwsze (piszę to jako ojciec): dzieci NIE SĄ własnością swoich rodziców.
                  Nie są przedmiotem w ich rękach i nikt nie może rodzicom dać prawa do robienia z
                  własnymi dziećmi, co się komu spodoba. Dziecko jest autonomiczną istotą i ma
                  prawo do informacji niezależnie od tego, jak tępego i zacofanego ma rodzica.
                  Po drugie: jako tzw. liberalny rodzic nie mam nic przeciwko temu, żeby moje
                  dzieci poznały w szkole wartości katolickie. Nie boję się, że się od tego czymś
                  zarażą, a wręcz przeciwnie, myślę że wzbogaci to ich światopogląd. Jeśli w
                  przyszłości podejmą decyzję wstąpienia do Kościoła, to ja tę decyzję uszanuję,
                  mimo że nie będzie ona zgodna z moimi przekonaniami.
                  Po trzecie: Pamiętam te czasy, o których pani pisze. Faktycznie, zostaliśmy
                  zalani nachalnymi treściami seksualnymi. Tak na prawdę widzę w tym dwie strony
                  tego samego zjawiska, dwie formy wyparcia seksu ze społecznego mainstreamu:
                  poprzez oficjalne tabu i poprzez inwazję porno. Polacy tak chętnie zanurzyli się
                  w świerszczykach, bo nie byli na nie uodpornieni poprzez edukację seksualną.
                  Po czwarte: uczenie seksu na lekcjach biologii to jest właśnie pozbawianie go
                  jego najistotniejszego elementu, czyli uczucia. Możemy uczyć się o jajowodach,
                  cewkach i.t.p. Powinniśmy oczywiście wiedzieć, jak nasz organizm wygląda. Ale w
                  seksie chodzi przecież o wyrażanie miłości i oddania drugiemu człowiekowi. Jest
                  to jedna z najwspanialszych form międzyludzkiej komunikacji. Dlaczego nie wolno
                  mówić o tym dzieciom?
                  ___
                  Mądrość dedykowana braciom Kaczyńskim:
                  Dwa półd*pki tworzą jedną d*pę, ale dwa półgłówki
                  nie tworzą jednej głowy.
                • m_malena Re: Molestowanie tresciami seksualnymi 06.02.09, 12:03
                  Gługi wylewny komentarz pełen zawoalowanej nienawiści i nietolerancji. "Fizjologia, prawo do zabicia dziecka" jak czytam takie wypowiedzi to mi się nóz w kieszeni otwiera. Owszem epatowanie seksem jest zbyt wielkie w naszych czasach i robi wiele złego, ale edukacja seksualna jest równiez niezbędna, tak jak i powszechne prawo do aborcji - liczba dokonywanych zabiegów się nie zmieni, zmienia sie za to warunki w jakich kobiety dokonuja tego jakze strasznego dla nich zabiegu
                • leonleonleon Re: Molestowanie tresciami seksualnymi 06.02.09, 19:32
                  < Ja nie chce, zeby ktoś uczył moje
                  dziecko "róbta, co chceta i z kim chceta, byle w prezerwatywie i za
                  obopólną zgodą". >

                  jak ja nie lubię tej katolickiej retoryki. widzą tylko zgodną z ich zasadami czystość przedmałżeńską, albo totalną anarchię seksualną, gdzie każdy z każdym. nudne, flakowate, czarno-białe spojrzenie na świat wpajane nam z ambon, gdzie istenieją tylko skrajności.

                  Halooo - świat jest troszkę bardziej złożony i kolorowy.

                  Pozdrawiam WSZYSTKICH, również tych, którzy uważają że nie istnieję (no bo ani nie jestem dziwkarzem ani prawiczkiem, a żony jeszcze nie mam, więc trudno mi znaleźć miejsce w poglądach zatwardziałych katolików).

                  :D
                • july-july Re: Molestowanie tresciami seksualnymi 07.02.09, 14:50
                  A ja nie chciałabym mieć takiej matki jak Ty. I na szczęście nie mam.
          • maruda.r Re: Seks, głupcze, seks... 02.02.09, 19:06
            leonorka1 napisał:

            > przełamać tabu? wolne żarty. wśród młodych raczej nie ma zachamowań żeby
            > rozmawiać o seksie

            *******************************

            W takim sensie to nigdy zahamowań nie było. Młodzi zawsze są ciekawi i skłonni
            do żartowania z seksu. Problem w tym, że większość erotomanów-gawędziarzy nie ma
            pojęcia o czym mówi, a za wulgarnością kryje nieprawdopodobna wprost ignorancja.


          • july-july Re: Seks, głupcze, seks... 03.02.09, 12:03
            > przełamać tabu? wolne żarty. wśród młodych raczej nie ma
            > zachamowań żeby rozmawiać o seksie tam

            Nie ma zahamowań żeby rozmawiać w sposób wulgarny i "na luzie".
            Podejście do seksu jak do każdego normalnego zjawiska i wiedza z tym
            związana przerastają nastolatków.

            Miałam na początku LO, jakieś 10 lat temu, cos na kształt wychowania
            seksualnego, nie pamiętam jak to się wtedy nazywało. Wprawdzie
            niektóre tematy nie były wyczerpane, ale prowadziła to pani o
            ludzkim podejsciu do sprawy. Kiedy wreszcie nastał temat uczuć,
            gotowosci na seks, bliskości, to wyszczekane, pyskate dzieciaki
            nagle zrobiły sie zagubione i zawstydzone.

            A sama znałam dziewczyny w wieku 22 - 23 lat, ktore uważały, że
            stosunek przerywany to metoda antykoncepcyjna. I to nie było na
            zapadłej wsi. Poziom stosowania antykoncepcji w PL jest tragiczny.
            Podobno polowa ciaż to efekty wpadek.
            • kiddy Re: Seks, głupcze, seks... 07.02.09, 00:46
              Dokładnie. Rozmowy o seksie, a wiedza o własnej seksualności to dwie
              odrębne sprawy.
              To, że "mój Tomuś i Ania to mają podstawową wiedzę" nie oznacza, że
              mają ją wszystkie dzieciaki. Skoro rodzice nie mają czasu i ochoty
              zapytać dziecko przy kolacji, jak mu minął dzień, to tym bardzie nie
              będzie z nim rozmawiac o seksie.
              Wystarczy zajrzeć na którekolwiek "babskie" forum internetowe. Tam
              się roi od pytań dotyczących zupełnie podstawowych kwestii
              związanych z fizjologią kobiety i jej seksualnością. I nie pytają
              wcale nastolatki, a ludzie w wieku 18-30 lat.
              Dajmy dzieciakom szansę poznania tej sfery życia. Od tego zależy ich
              zdrowie fizyczne i psychiczne oraz jakość życia seksualnego.
          • adgam40 Re: Seks, głupcze, seks... 04.02.09, 19:23
            Jak napisała Pani Środa, dzieci nie chcą wiedzieć o seksie rodziców,
            a rodzice nie dopuszczają myśli, że ich dzieci "to" robią. Mam dwóch
            synów, z którymi chętnie porozmawiałabym o seksie, żeby nie
            popełnili głupich błędów, za które będą płacić przez resztę życia.
            Ale jak się okazuje to nie takie proste. Ja nie czuję się
            niezręcznie, ale oni tak. Dlatego sądzę, że czasami łatwiej jest
            zapytać kogoś obcego, bez narażenia się na śmieszność. Nie wiem, czy
            szkoła jest najwłaściwszą instytucją, nie wiem też kto mógłby
            rozwiązać ten problem "odgórnie". Czasami nawet dobre chęci
            rodziców, ich otwartość nie pomagają.
            • korzkwy Re: Seks, głupcze, seks... 07.02.09, 09:06
              Szwejk zauważył, że "...wojna przebiegała zgodnie z planem, dopóki się nie wtrąciło wyższe dowództwo...". Otóż - dopóki o wychowaniu seksualnym młodzieży decydować będą politycy, a nie odpowiedzialni pedagodzy i lekarze - będziemy mieli te nieustanne dyskusje mównicy z amboną i rosnący odsetek niechcianych ciąż i gwałtów...
              Mnie w domu uświadamiali rodzice i odpowiednie lektury, a w szkole średniej kompetentne i wyczerpujące wykłady lekarzy z Akademii Medycznej. Szkoła i rodzina muszą znaleźć odpowiedź na komercyjny seks zalewający nas z popularnych mediów i wskazać młodzieży właściwą postawę wobec tej ważnej dziedziny życia...
        • joanna182-0 Re: Seks, głupcze, seks... 03.02.09, 13:23
          Najczęstrze zadawanie pytanie w internecie, a przy okazji na które
          nie ma odpowiedzi w internecie: czy jestem w ciąży?
          • matooshek Re: Seks, głupcze, seks... 03.02.09, 13:52
            NIE WIERZE ze ktos zadaje takie pytania typu czy badanie ginekologiczne boli, to
            zbyt smieszne :)
            • july-july Re: Seks, głupcze, seks... 03.02.09, 14:03
              Napisał facet na temat badania ginekologicznego.:)
            • studentka_z_trojmiasta Re: Seks, głupcze, seks... 05.02.09, 17:26
              Oj to sie nie zdziw. Proponuję wpisać w google i kliknąć...ja mam 40,800 wyników. Poza tym to wcale nie jest takie głupie pytanie(tak, byłam juz u ginekologa).
      • ceo2zlo przykład UK 05.02.09, 18:38
        dziubasek11 napisał:

        > nooo generelanie sie nie dziwie jak mamy taki poziom edukacji to ze jest tyle
        > pozniej niechcianych ciaz. wystarczyloby chyba takich tylko wyedukowac i
        > przeciwnicy i zwolennicy aborcji straciliby w koncu argumenty bo problem sam by
        > sie rozwiazal

        Taaaa jasne, edukacja seksualna lekiem na całe zło świata. Tyle, że w Anglii ta
        edukacja jest od paru dobrych lat, są darmowe środki antykoncepcyjne, a liczba
        niechcianych ciąż i aborcji ciągle rośnie. Z resztą wiek inicjacji seksualnej
        również systematycznie maleje (Polska pod tym względem nadal "niestety" jest
        zacofana ale już nadganiamy).

        Doszło do tego, że wychowanie seksualne chce się wprowadzić już w
        przedszkolach(!!) - strach pomyśleć jakie pokolenie z tego wyrośnie
        • skjende Re: przykład UK 05.02.09, 21:35
          Doszło do tego, że wychowanie seksualne chce się wprowadzić już w
          > przedszkolach(!!) - strach pomyśleć jakie pokolenie z tego wyrośnie

          Normalne, otwarte na sprawy seksu i nie pytające czy przez seks oralny można
          zajść w ciążę zdrowe i szczęśliwe pokolenie. :)
          • ceo2zlo Re: przykład UK 05.02.09, 22:21

            > Normalne, otwarte na sprawy seksu

            Możesz to rozwinąć?

            Mają zamiar uczyć pozycji seksualnych na lekcjach? A może tego jak używać
            zabawek w łóżku? Czy na pewno chcemy żeby trzynastolatka albo trzynastolatek
            byli otwarci na sprawy seksu?

            i nie pytające czy przez seks oralny można
            > zajść w ciążę zdrowe i szczęśliwe pokolenie. :)

            No ta informacja akurat odmieni ich całe życie. Teraz panny w gimnazjum
            spokojnie już będą mogły robić -za przeproszeniem- laskę w toaletach szkolnych,
            bez stresu że zajdą w ciążę
            • viking2 Re: przykład UK 06.02.09, 05:22
              ceo2zlo napisał:
              > Mają zamiar uczyć pozycji seksualnych na lekcjach? A może tego jak używać
              > zabawek w łóżku? Czy na pewno chcemy żeby trzynastolatka albo trzynastolatek
              > byli otwarci na sprawy seksu?

              Jezeli "otwarci na sprawy seksu" oznacza, ze rozumieja fizjologie (czemu to
              sluzy i co z tego wynika), zamiast obmacywac sie gdzies w kacie na prywatce albo
              dac sobie po razie w wychodku, to tak, chcemy. Z pewnoscia jest to lepsze, niz
              czternastolatka (ktora rok temu byla "nieotwarta na sprawy seksu"
              trzynastolatka) anonsujaca radosnie "mamo, ja jestem w ciazy..."
            • kiddy Re: przykład UK 07.02.09, 00:52
              Nie rozumiesz istoty problemu. O jakich pozycjach i gadżetach
              mówisz? Młodzież nie ma pojecia o podstawowych kwestiach: jak
              wygląda cykl miesięczny kobiety, kiedy dziewczyna może zajść w
              ciążę, jak może dojść do zapłodnienia, jaka jest budowa narządów
              płciowych kobiet i mężczyzn ("chcę zgolić włosy na pochwie" -
              autentyk), jakie zmiany zachodzą w ciałach młodych, dojrzewających
              ludzi i jak sobie z tym radzić. To są realne problemy. Ty piszesz z
              pozycji dorosłego człowieka, który tę wiedzę już posiada, a
              nastolatek, wybacz za dosadność, wie, gdzie i co włożyć i często na
              tym kończy się jego wiedza.
            • july-july Re: przykład UK 07.02.09, 14:55
              Czy Ty się dobrze czujesz, czy tylko się tak beznadziejnie zgrywasz?
        • maksym71 Re: przykład UK 05.02.09, 22:14
          Kontrprzykład: (z najnowszego Focusa) Holandia - wieloletnia edukacja seksualna
          pokazuje że średnia wieku inicjacji jest wyższa niż w innych krajach i jest
          robiona częściej "z miłości" (wskazane przez 56% chłopców, Wlk Brytania 14%).
          Tak więc pytaniem jest jaki jest sposób prowadzenia/program zajęć z edukacji
          seksualnej...
          • ceo2zlo Re: przykład UK 05.02.09, 22:31
            maksym71 napisał:

            > Kontrprzykład: (z najnowszego Focusa) Holandia - wieloletnia edukacja seksualna
            > pokazuje że średnia wieku inicjacji jest wyższa niż w innych krajach i jest
            > robiona częściej "z miłości" (wskazane przez 56% chłopców, Wlk Brytania 14%).

            Tu mała dygresja - nastolatki zakochują się nader często ;) Ale nie kłócę się z
            wynikami badań

            > Tak więc pytaniem jest jaki jest sposób prowadzenia/program zajęć z edukacji
            > seksualnej...

            Ja nie jestem przeciwko edukacji seksualnej samej w sobie. Niepokoję się tylko
            jak ludzie pokroju byłej ministerki Środy, zaczynają mówić o przymusowej
            edukacji seksualnej, z programem odgórnie narzuconym z MEN. Skoro nie potrafimy
            nauczyć nastolatków w szkołach porządnie matematyki to co będzie z taką
            delikatną sferą życia jak seksualność? Czemu odbieramy rodzicom prawo
            decydowania o tym kiedy dziecko ma wkroczyć w tą sferę życia?

            • annika.h bo większość rodziców olewa to prawo 06.02.09, 00:07
              • ceo2zlo Re: bo większość rodziców olewa to prawo 06.02.09, 00:45
                Ja na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że większość rodziców korzysta z tego
                prawa ty możesz na swoim przykładzie powiedzieć, że większość olewa, tak to
                działa? Nie? To w jaki sposób ustaliłaś tą magiczną "większość" ?
                • annika.h bo rozmawiam z ludźmi 06.02.09, 01:05
                  moi rodzice są lekarzami ,nie mieli problemów z przekazaniem mi wiedzy
                  seksualnej.I nie mam na myśli pozycji ,o czym non stop pokrzykują przeciwnicy
                  edukacji seksualnej w szkołach.O każdym problemie mogłam porozmawiać z mamą i
                  nigdy nie zostałam spławiona.Ale już moje koleżanki takiej komfortowej sytuacji
                  nie miały.Kończę psychologię ,ten temat interesuje mnie niejako
                  "zawodowo",robiłam kilka anonimowych ankiet i wiedza młodzieży na temat własnej
                  fizjologii i seksualności wypada tragicznie.Możesz wierzyć lub nie ale Środa ma
                  racje.
                  • july-july Re: bo rozmawiam z ludźmi 07.02.09, 14:59
                    Poza tym, ograniczeni rodzice, jeśli wasze 15letnie dziecko dowie się czegoś o
                    pozycjach to co? Umrzecie z rozpaczy bo wasze małe bobo wie o seksie więcej niż
                    wy? Większość dzieciaków, które w wieku 14 - 18 lat zaczynają uprawiać seks nie
                    wtajemnicza w to rodziców i ja się czasami wcale nie dziwię, bo część rodziców
                    najchętniej zamknęłaby nastolatka w domu, zamiast przeskoczyć swoje uprzedzenia
                    i pomóc mu w podjęciu decyzji, porozmawiać bez krzyków i awantur.
            • boki_zrywac Re: przykład UK 12.05.09, 12:12
              Czemu odbieramy rodzicom prawo
              > decydowania o tym kiedy dziecko ma wkroczyć w tą sferę życia?

              Dlatego, że rodzice o tym wcale nie decydują! To nie rodzic decyduje kiedy, gdzie, z kim i w jaki sposób jego dziecko zdobywa wiedzę na tematy seksu-czy chodzi o teorię czy praktykę. I naprawdę lepiej, żeby zainteresowanie na temat"od czego można zajść w ciążę" pojawiło się przed, a nie po tym jak się przez 2 miesiące okres nie pojawia... i osobiście uważam, że wiedza w tym temacie powinna być przekazywana w szkole,moz na biologii, moze na podobnym przedmiocie, ale na pewno nie na jakimś śmiesznym WDŻ-cie( jak sobie przypomnę prowadzącą katechetkę, to mnie pusty śmiech ogarnia)
        • pirania9 Re: przykład UK 05.02.09, 22:59
          Przyklad chybiony, w UK akurat edukacja seksualna to porazka, mysle
          ze dobrym przykladem moze byc Francja.
        • july-july Re: przykład UK 07.02.09, 14:54
          Bo w Anglii jest taki socjal, że dzieciaki bez perspektyw rozmnażają się aby
          mieć na życie. A aborcje traktuje się tam prawie jak antykoncepcję. U nas jest
          drugi biegun - morderstwo, płód ważniejszy od kobiety. Co te klechy potrafiły
          zrobić ludziom z mózgów...
    • ewwva Seks, głupcze, seks... 04.02.09, 06:20
      mnie te pytania młodzieży nie dziwią, jak byłam w takim wieku moi rówieśnicy
      zadawali dokładnie te same , wtedy mnie to dziwiło, bo byłam bardziej
      świadoma, patrząc na dzisiejsze rządy nie dziwota, że nic się nie zmenilo
    • barbara.chmiola Seks, głupcze, seks... 05.02.09, 10:52
      no prosze,wprowadzono w szkołach edukacje seksualną,która-zamiast
      uświadamiać-wprowadza jeszcze większy zamęt w młodych głowach.Na
      tych lekcjach nauczyciele przekazują wiedzę taką ulotkową.Taką
      wiedzę znajde w bravo,w dziewczynie i innych tego typu
      szmatławcach,które także wprowadzają spore zamieszanie w umysłach
      dorastającej młodzieży.Bo objaśnienie komuś ,że miłość=sex a
      sex=miłość nie prowadzi do niczego dobrego.I co mamy po lekcjach
      edukacji seksualnej???Więcej młodych-albo coraz młodszych
      mamuś,więcej aborcji,więcej dramatów.Zamiast uczyć młodzież
      odpowiedzialności za swoją płciowość i za drugiego człowieka,uczy
      sie przede wszystkim jak sie kochać,żeby sobie nie wpaść,jak sie
      zapokoić.A przecież seksualność ludzka nie ogranicza sie jedynie do
      poznawania budowy narządów płciowych swoich i osobnika odmiennej
      płci.Czy aby te lekcje bardziej nie zaszkodziły młodym aniżeli
      pomogły?
      • annika.h właśnie teraz mamy coraz więcej młodych mam 06.02.09, 00:15
        a o edukacji seksualnej w szkołach głucho.Poza tym zastanawiam się ,dlaczego
        niektórym taka edukacja kojarzy się wyłącznie z nauką pozycji.Tu chodzi o coś
        więcej ,wystarczyło przeczytać dokładnie artykuł.
        • july-july Re: właśnie teraz mamy coraz więcej młodych mam 07.02.09, 15:00
          > Poza tym zastanawiam się ,dlaczego
          > niektórym taka edukacja kojarzy się wyłącznie z nauką pozycji.

          Bo chyba niektórzy dorośli też nie wiedzą o seksie o wiele więcej niż to, co
          widzieli w pornosach.
    • fjf No jak się spojrzy na zdjecie tej baby to 05.02.09, 12:56
      odechciewa sie nie tylko edukacji ale samego seksu!!
      • ford.ka Re: No jak się spojrzy na zdjecie tej baby to 05.02.09, 16:38
        Ona walczy o to, żebyś mógł uprawiać seks z kim zechcesz (a nie z
        nią) i naprawdę wiedział, co robisz, debilu.
        • damiann38 Re: No jak się spojrzy na zdjecie tej baby to 09.02.09, 13:55
          Seks powinno się uprawiac z żoną/mężem, a nie z kim kto zechce.
          Lewicowa filozofia to uprawiac seks z kim popadnie, a potem w razie
          czego wyskrobać. Jeśli takie wartości mają byc wpajane młodzieży, to
          juz lepiej żadnych nie wpajać
      • rysiopysio Re: No jak się spojrzy na zdjecie tej baby to 06.02.09, 01:36
        fjf napisał:

        > odechciewa sie nie tylko edukacji ale samego seksu!!

        Aleś ty głupi jesteś pacanie.
    • videl2 Seks, głupcze, seks... 05.02.09, 13:21
      Powinni zlikwidować religię i na jej miejsce zorganizować lekcje edukacji
      seksualnej. U mnie w liceum nie było lekcji "przygotowania do życia w
      rodzinie" bo jeślibyśmy je chcieli to zabraliby nam fakultety przygotowujące
      do matury i nikt się nie zgodził;/ Z resztą te lekcje miała prowadzić
      katechetka, a za nią nikt nie przepadał i wszyscy z niej szydzili więc choćby
      z tego powodu nie chcieliśmy tych lekcji. A poza tym nikt by na nie nie
      chodził bo niska frekwencja była nawet na obowiązkowych lekcjach a co dopiero
      na dodatkowych. Cóż program jest przeładowany i nikomu nie chciałoby się
      zostawać na ósmą lekcję z katechetką ;/
    • marcinwasiak Polska B i Polska C powinny podziękować kościołowi 05.02.09, 16:47
      kat. Polska wielkomiejska na szczęście może być bardziej anonimowa, niż dyrektor
      szkoły na Mazurach, który proboszczowi nie podskoczy.
    • blinds Brac do ust 05.02.09, 17:10
      "Mój chłopak zabrania mi iść do ginekologa, bo nie chce, żeby ktokolwiek prócz niego mnie oglądał i dotykał, co robić?"

      Brac do ust, istnieje jednak ryzyko ze kaze ci nosic burke. Ale wtedy antyterrorysci moga go wtracic do Guantanamo...
    • adam_mich Seks, głupcze, seks... 05.02.09, 17:54
      Już widzę oczami wyobraźni jak dzieci podnoszą rączki i zadają takie oto pytania pani edukatorce :

      "Czy możliwe, żeby sperma przedostała się przez spodnie kobiety? Czy mogę być w ciąży przez połknięcie spermy? Czy przez stosunek analny można zajść w ciążę?"

      Do Środy musi wreszcie dotrzeć, że publiczne forum ( czyli 35-osobowa klasa ) nie je jest od dyskutowania o intymnych problemach seksualnych - połykaniu spermy i stosunkach analnych ! Najlepiej nadają się do tego właśnie telefony zaufania, anonimowe listy do redakcji i portale internetowe. Na lekcji, co najwyżej można klepać formułki o życiu w rodzinie.
      • 1stanczyk Dla jednych nie jest a dla innych jest 05.02.09, 18:57
        Twoje przyklady nie sa zadnymi intymnymi problemami.

        Polykanie spermy czy stosunki analne nie maja nic wspolnego z
        intymnymi problemami.
        To wchodzi w zakres wiedzy o anatomi czlowieka, o sposobie
        funkcjonowania organizmu i jego reakcjach na bodzce, ktore dla
        niektorych sa seksualne a dla innych nie.


        "Na lekcji, co najwyżej można klepać formułki o życiu w rodzinie."

        To jest, nie tylko zreszta Twoj, punkt widzenia, ktorym zgadzasz sie
        na podobna strate czasu przez uczniow jak ta, ktora sa lekcje
        religi.


        Re: Seks, głupcze, seks...
        • adam_mich Re: Dla jednych nie jest a dla innych jest 05.02.09, 19:26
          > Polykanie spermy czy stosunki analne nie maja nic wspolnego z
          > intymnymi problemami.
          > To wchodzi w zakres wiedzy o anatomi czlowieka i jego reakcjach na bodzce.

          Eee, podejrzewam, że chyba nie jesteś jednak taką racjonaliską ( aż do bólu ). Opis stosunku analnego to nie jest to samo, co opis wkładania palca do nosa, tu nie chodzi przecież o otarcia, czy pękniecia naczynek krwionośnych. Już była taka posłanka, która twierdziła, że genitalia są po prostu ludzkim organem takmi jak uszy, ale poproszona o zdjęcie majtek i założenie nauszników, zaczeła się wykręcać. Są to sprawy intymne, to nie jest żadne zacofanie, nie ulegajmy fałszywie pojętej nowoczesności.
        • ceo2zlo Re: Dla jednych nie jest a dla innych jest 06.02.09, 00:49
          > Polykanie spermy czy stosunki analne nie maja nic wspolnego z
          > intymnymi problemami.
          > To wchodzi w zakres wiedzy o anatomi czlowieka, o sposobie
          > funkcjonowania organizmu i jego reakcjach na bodzce, ktore dla
          > niektorych sa seksualne a dla innych nie.

          Ciekawe więc czemu te zagadnienia pojawiają się w artykule żeby udowodnić, że
          wybawieniem będzie edukacja seksualna?
    • bydlo_prof_wb Przez edukację seksualną do... 05.02.09, 18:09
      mniejszej liczby aborcji? A gdzie to się tak udało?
      __________

      Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dziś. Pod hasłami
      "tolerancji" w życiu publicznym, w środkach masowego przekazu, szerzy się
      nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie
      wierzący. Zauważa się tendencję do spychania ich na margines życia
      społecznego. Ośmiesza się i wyszydza wszystko co stanowi dla nich największą
      świętość. Te formy postępującej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać
      wiele do myślenia. [...] Czas próby polskich sumień trwa.
      [JPII, Skoczów 1995 r.]
    • seattle92 Co za tępe gó...arstwo! 05.02.09, 19:00
      Ciekawe, że o najbardziej wyrafinowanych technikach seksualnych wszystko wie, a
      o fizjologii gó......
      Widać na czym bachory się uczą - na darmowych, łatwo dostępnych portalach
      pornograficznych.
      Seks i pornografia jest tylko dla dorosłych! Czy to tak trudno zrozumieć?
      A dzieci nastoletnie jak chcą się czegokolwiek dowiedzieć w teorii o seksie, to
      powinny poprosić rodzica aby im kupił fachowe książki, a nie jakieś Bravo, Girl
      czy inne lukrowane gazetki dla bezmózgich pokemonów.
      A jak dzieci chcą uprawiać seks i nie słuchając głupich zacofanych staruszków to
      dobrze. Tylko niech potem nie przychodzą płaczem, że sa pokryte! Skoro były na
      tyle dorosłe aby się seksić, to sa również na tyle dorosłe aby urodzić i
      wychować dziecko za swoje pieniądze! Jakas konsekwencja głupich i
      nieprzemyślanych czynów musi być!
      • skjende Re: Co za tępe gó...arstwo! 05.02.09, 21:47
        > Seks i pornografia jest tylko dla dorosłych! Czy to tak trudno zrozumieć?

        Pornografia może i owszem.

        > A dzieci nastoletnie jak chcą się czegokolwiek dowiedzieć w teorii o seksie, to
        > powinny poprosić rodzica aby im kupił fachowe książki, a nie jakieś Bravo, Girl
        > czy inne lukrowane gazetki dla bezmózgich pokemonów.

        Mogą iść same sobie kupić, rączki i nóżki ma każdy, i nie każdy chce mówić o takich sprawach rodzicom.

        A jak dzieci chcą uprawiać seks i nie słuchając głupich zacofanych staruszków t
        > o
        > dobrze. Tylko niech potem nie przychodzą płaczem, że sa pokryte! Skoro były na
        > tyle dorosłe aby się seksić, to sa również na tyle dorosłe aby urodzić i
        > wychować dziecko za swoje pieniądze!

        Antykoncepcja jest po to, żeby nie zachodzić w niechciane ciąże i decydować świadomie o potomstwie.

        Jakas konsekwencja głupich i
        > nieprzemyślanych czynów musi być!

        Nie wszystko co młodzież robi jest głupie i nieprzemyślane, po prostu wypadki chodzą po ludziach, dlatego wymyślono też coś takiego jak antykoncepcja "po"

        Swoją drogą Tobie ktoś chyba krzywdę straszną zrobił, że tak się ciskasz z tymi konsekwencjami.
    • kukunapniu zabrania isc do ginekologa 05.02.09, 19:07
      Nawet Arabowie pozwalają swoim babom na wizyty u ginekologa w celach zdrowotnych
      ... trzymaj się z daleka od psychola.
      • damiian2 ale arabki chodzą do kobiet ginekologów 05.02.09, 20:03
        • kukunapniu Re: ale arabki chodzą do kobiet ginekologów 06.02.09, 00:20
          W Polsce tez pewnie ze dwie kobiety ginekolog by się wyłuskało jak potrzeba ;)
        • iluminacja256 Re: ale arabki chodzą do kobiet ginekologów 09.02.09, 12:17
          ciekawe jakim cudem Arabki moga chodzić TYLKO do kobiet ginekologów,
          skoro do całkiem niedawna kobiety w ogóle nie mogły prowadzic
          praktyki lekarskiej, nawet jesli jakimś cudem wyjechały do Europy i
          skończyły studia. Bo chyba nie musze wyjasniac , ze studia lekarskie
          w wielu krajach arabskich są rzadkoscią, albo to wydziały otwierane
          w latach 80-90 dopiero!.
    • krakus24a [...] 05.02.09, 19:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • cipera [...] 05.02.09, 19:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • damiian2 Swoją wysłałem do kobiety bo nie chciałemabyinnyfa 05.02.09, 20:02
      facet ją oglądał i dotykał w miejscach intymnych przede mną. Poszła do kobiety i trafiła na sympatyczną ginekolożkę z doktoratem Więc nie zmuszajcie swoich facetów aby tolerowali to że bez powodu dotyka waszych narządów rodnych inny facet
      • panipanda Re: Swoją wysłałem do kobiety bo nie chciałemabyi 05.02.09, 20:15
        damiian2 napisał:

        > facet ją oglądał i dotykał w miejscach intymnych przede mną.
        Poszła do kobiety
        > i trafiła na sympatyczną ginekolożkę z doktoratem Więc nie
        zmuszajcie swoich fa
        > cetów aby tolerowali to że bez powodu dotyka waszych narządów
        rodnych inny fac
        > et



        Bez komentarza.......
        • damiian2 panipanda to przyklad braku zrozumienia dla mężczy 05.02.09, 20:34
          ech
          • czterdziestyiczwarty Re: panipanda to przyklad braku zrozumienia dla m 06.02.09, 01:45
            Przyjacielu ty masz najwyrazniej przerosniete poczucie wlasnosci i
            rozdete mostrualnie ego. Ciekawe jak bys sie poczul gdyby "twoja"
            zakazala Ci korzystac z pomocy medycznej u lekarek - aby obce
            kobiety nie dotykaly ciebie ,matole?
          • panipanda Re: panipanda to przyklad braku zrozumienia dla m 06.02.09, 11:58
            hehe
            1. widać inaczej rozumiemy pojęcie "mężczyzna".
            2. nie mam zrozumienia dla kobiety, która w sprawach własnego
            zdrowia i dobra, słucha dyspozycji zakompleksionego gościa ze
            średniowiecznymi poglądami. Nie wiem jak udało jej się Ciebie
            przkoenać, żebyś w ogóle wypuścił ją z domu...
        • drojb Re: damiian, zabroń też mamografii 06.02.09, 21:22
          a najlepiej w ogóle chodzenia do lekarzy, bo zwykle "twoja kobita" musi się
          przed nimi obnażać.
          Najlepsze są egzorcyzmy i zamawianie.
          Ciekawe, czy ta twoja własność nadal jest z tobą?
      • bliskopis Re: Swoją wysłałem do kobiety bo nie chciałemabyi 05.02.09, 21:19
        > aby tolerowali to że bez powodu dotyka waszych narządów rodnych
        > inny facet

        Wiec pojscie do lekarza to nie jest wystarczajacy powod? OK, to na
        wszelki wypadek zapytam czy ustanie pracy serca jest wystarczajacym
        powodem aby jakis obcy facet dotykal piersi Twojej kobiety.
      • vagina_rulez odezwał się właścieciel 05.02.09, 22:20
        "swoją" i "wysłałem" - cóż za wspaniały przykład przedmiotowego traktowania
        kobiety! a ja myślałam, że jednak mentalność polskich mężczyzn różni się choć
        troszeczkę od mentalności fanatyków islamskich z Iranu...
        widać nie. nic a nic.
        • ceo2zlo Re: odezwał się właścieciel 06.02.09, 00:56
          vagina_rulez napisała:

          > "swoją" i "wysłałem" - cóż za wspaniały przykład przedmiotowego traktowania
          > kobiety! a ja myślałam, że jednak mentalność polskich mężczyzn różni się choć
          > troszeczkę od mentalności fanatyków islamskich z Iranu...
          > widać nie. nic a nic.

          Odezwała się fanatyczka...poprawności politycznej
      • july-july Re: Swoją wysłałem do kobiety bo nie chciałemabyi 07.02.09, 15:03
        A burkę i kaganiec też czasami może zdejmować?
      • kotavenusa1 Re: Swoją wysłałem do kobiety bo nie chciałemabyi 03.09.09, 23:30
        Dla mnie jestes debilem albo 14 latkiem
    • panipanda Re: Seks, głupcze, seks... 05.02.09, 20:29
      z moich doświadczeń wynika, że głównym powodem takich braków w
      wiedzy, nie jest brak zajęć obowiązkowych na ten temat, ale
      ignorancja. i ta młodych ludzi, którzy w związkach nie potrafia
      nawet porozmawiać z partnerem o antykoncepcji, oraz dorosłych np.
      pań w kiosku, które komentują zakup gumek, społeczeństwa, dla
      którego mimo wszechobecności bodźców seksualnych (tv, internet,
      prasa itp) seksualność człowieka nadal stanowi wspominane często
      tabu.
      co innego ogólnadostępność rozkładówek, a co innego straszny "wstyd
      i obciach" żeby własnej kobiecie kupić tampony.
      znam dorosłych facetów (przedział wieku: 20-30), którzy nie mają
      pojęcia o kobiecym cyklu (tyle, że raz w miesiącu jest "wkurzona",
      boli ją brzuch i krwawi), w związku z czym nie ma pojęcia o sposobie
      działania tabl. antykoncepcyjnych, choć to, że "powodują raka,
      wyrastanie włosów na plecach i po nich rodzi się trzygłowe dzieci"
      też usłyszałam parę razy od "znawców" tematu.
      ja się nie dziwię, że młodzi ludzie boją się pytać o cokolwiek,
      skoro seks i wszystko co z nim związane to zło, grzech,
      niemoralność, zepsucie i świadczy o braku uczuć wyższych - takie
      opinie nie są rzadkością i nie tylko wśród starszych, katolickich
      pokoleń, ale wszędzie (np stereotyp "lubisz seks - jesteś dziwką"
      itp.)
    • jalajala Seks, głupcze, seks... 05.02.09, 20:32
      Drogie Bravo, mam ptaka za oknem. Co mam z tym zrobić? :)
      • bliskopis Re: Seks, głupcze, seks... 05.02.09, 21:21
        Nakarmić (ziarenka, okruszki chleba, słoninka etc.).
    • green_power Seks, głupcze, seks... 05.02.09, 21:24
      pracuje w szkole sredniej w Welkiej Brytanii. Mam okazje chodzic na
      zajecia z 15latkami z cyklu 'przygotowanie do zycia w rodzinie'. Na
      tych zajeciach mlodzi ludzie np. obliczaja ile kosztuje wychowanie
      dziecka, kto ma prawo do posiadania dzieci (malzenstwa, partnerzy,
      zwiazki homoseksualne, osoby samotne) - czysta analiza za i przeciw.
      Nie bylo zadnych podsumowujacych i stronniczych wnioskow, zadna
      odpowiedz nie byla zla.
      Na jedna z lekcji przyszla szkolna pielegniarka z pogadanka o
      seksie, zabezpieczaniu sie przed niechciana ciaza i przede wszystkim
      o chorobach przenoszonych droga plciowa.
      Kobieta nie silila sie na stwierdzenia, ze seks to grzech, ze sa za
      mlodzi, ze nie powinni. Za to dala im mnostwo informacji co zrobic
      gdy:
      - mieli niezabezpieczony seks
      - podejrzewaja jakies choroby
      - gdzie prosic o srodki antykoncepcyjne i jak zalozyc prezerwatywe
      - jak badac piersi i co robic jak sie wymaca guzka
      - kiedy i jakie badania powinna przechodzic kazda kobieta
      - kiedy zrobic test ciazowy
      - jestem w ciazy i co dalej
      - o chorobach wenerycznych, przed ktorymi nie chroni prezerwatywa

      Pogadanki na temat skad sie biora dzieci, czy zachodzi sie w ciaze
      przez spodnie itp. maja tu w wieku 13 lat. Uczniowe szkol srednich
      moga u pielegniarki wykonac test ciazowy, zbadac sie na obecnosc
      chorob wenerycznych.
      Juz dawno stwierdzono ze profilaktyka pt. 'temat tabu' nie zdala
      egzaminu. Ze mlodzi ludzie tak czy inaczej w tym wieku rozpoczynaja
      wspolzycie wiec przynajmniej niech wiedza o tym jak najwiecej. mimo
      darmowej antykoncepcji rosnie liczba nastoletnich matek, sporadyczny
      seks jest bardzo popularny ale przynajmniej mlodzi ludzie swiadomi
      sa ryzyka z nim zwiazanego i wiedza gdzie zwrocic sie o pomoc.


      • pepe.le.pew Re: Seks, głupcze, seks... 06.02.09, 01:26
        Dlaczego, więc ilość aborcji w Anglii ciągle rośnie, a wiek w którym nastolatki
        przeżywają "pierwszy raz" obniża się?

        londyn.gazeta.pl/londyn/1,82233,5196055.html
        • knockout Re: Seks, głupcze, seks... 06.02.09, 03:14
          glownie z powodow opisanych tutaj:
          www.childrenssociety.org.uk/all_about_us/how_we_do_it/the_good_childhood_inquiry/buy_the_book/13353.html
        • rikol Re: Seks, głupcze, seks... 09.02.09, 14:28
          Dlatego, ze w Anglii te zajecia sa nieobowiazkowe i rodzice moga sie nie zgodzic
          na uczestnictwo dzieci w takiej lekcji (z ktorego to prawa czesto korzystaja).
          1/3 szkol to szkoly religijne, ktore olewaja edukacje seksualna. Edukacja
          seksualna w Anglii jest podobna do polskiej - kilka godzin w ciagu wielu lat,
          lekcje nieobowiazkowe, prowadzone tylko w niektorych szkolach. Jesli kogos
          akurat nie bylo w szkole, to nastepna okazje bedzie mial moze za kilka lat. Ze
          wzgledu na protesty fanatykow religijnych nie ma obowiazkowej edukacji
          seksualnej dla wszystkich - wypisz wymaluj jak w Polsce, gdzie grupka wokol
          radia maryja dyktuje 40 milionom ludzi, jak maja zyc. Anglicy z podziwem patrza
          na Holendrow, ktorzy maja obowiazkowa edukacje seksualna i najmniejszy odsetek
          aborcji w europie.
    • keradk Środa to głęboko chora kobieta... 05.02.09, 21:47
      jej trzeba pomóc! Artykuł ujawnia głebokie urojenia i zupelne
      oderwanie od rzeczywistości autorki. Obsesja Kościoła kładzie się
      cieniem na całe jej zycie - mozemy sie jedynie domyślać jakie bzdury
      włozyło jej w głowe jej trockistowsko - komunistyczne wychowanie.
      Rodzice komuniści z wypranymi mózgami wpoili w nią nienawiść do
      religii chrześcijańskiej a ona poswiecila cale zycie zeby te
      urojenia uzasadniać
      • czterdziestyiczwarty Re: Środa to głęboko chora kobieta... 06.02.09, 02:06
        Przyjacielu idz sie leczyc ,a przy okazji doucz sie troche.Brak
        edukacji seksualnej w szkolach to takze relikt komunistycznych
        rzadow w Polsce - w tym wzgledzie Kosciol i rezim PRL wykazywali
        zadziwiajaca zgodnosc.
        Edukacja seksualna w Polsce jest niezbedna jako ,ze poped seksualny
        stanowi jeden z najpotezniejszych czynnikow wplywajacych na nasze
        zycie.Pomijanie tego w edukacji mlodych ludzi jest dowodem
        prymitywnego pojmowania roli seksu w zyciu czlowieka ze strony
        decydentow .Zarazem uposledza u mlodych ludzi zdolnosc do
        rozpoznania roli i praw kobiety i mezczyzny w zwiazku (partnerskim
        czy tez malzenskim ) w ich samodzielnym zyciu .
      • autode Re: Środa to głęboko chora kobieta... 09.02.09, 06:50
        hm, chciałem cos napisac ale i tak nie zrozumiesz prawdziwy polaku..
      • babajaga99 Re: Środa to głęboko chora kobieta... 20.02.09, 21:01
        keradk napisał:
        > Rodzice komuniści z wypranymi mózgami wpoili w nią nienawiść do
        > religii chrześcijańskiej a ona poswiecila cale zycie zeby te
        > urojenia uzasadniać

        Pomoc należy się tobie. I to nieodpłatnie, choć debilizm jest
        nieuleczalny. A od kiedy to troglodyci umieją używać komputera?
    • kapelan_rady_nadzorczej Ksieza powinni uczyc wychowania seksualnego 05.02.09, 22:17
      w koncu sa ekspertami od tych spraw..kazda gosposia z plebanii moze
      o tym zaswiadczyc, jak rowniez spory procent mlodych klerykow z
      seminariow (chociaz akurat zamilowania do mlodych chlopcow moze
      lepiej w szkolach nie uczyc)...z powodzeniem mogliby tez prowadzic
      zajecia z ekonomii, zarzadzania, marketingu i prawa podatkowego (lub
      raczej jego unikania), bo lepszych biznesmenow w Polsce nie ma;-)
    • bydlo_prof_wb Trudno się dziwić, że 05.02.09, 23:31
      to właśnie M. Środę o. T. Rydzyk określił mianem "czarownica". Dla dzieci
      nienarodzonych "aborcja", dla starszych dzieci "pigułka" i in vitro, dla
      jeszcze starszych eutanazja. Oto lista pomysłów tej pani profesor. Zacznij od
      siebie kobieto i to stosownie do wieku...
      __________

      Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dziś. Pod hasłami
      "tolerancji" w życiu publicznym, w środkach masowego przekazu, szerzy się
      nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie
      wierzący. Zauważa się tendencję do spychania ich na margines życia
      społecznego. Ośmiesza się i wyszydza wszystko co stanowi dla nich największą
      świętość. Te formy postępującej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać
      wiele do myślenia. [...] Czas próby polskich sumień trwa.
      [JPII, Skoczów 1995 r.]
      • annika.h tobie juz dziękujemy 06.02.09, 00:23
        jeśli nie masz nic konstruktywnego do dodania na omawiany temat ,to idź spać.
    • joaskaw Seks, głupcze, seks... 06.02.09, 00:15
      Brawo, Szanowna Pani. Dziękuję za świetny artykuł!
    • cinsson Moja Odpowiedz jest Taka.. 06.02.09, 01:04
      W Szkole potrzebny jest przedmiot, cos w rodzaju marketingu.
      Aby Dzieci mogly sie dowiadywac jak sa oszukiwane i naciagane lub
      namiawiane do pewnych zachowań. Media sa bardzo szkodliwe i Trzeba w
      racjonalny sposob wytlumaczyc mlodym nie ukształtowanym istotom
      Ze ludzie są różni a rzeczy pisane w internecie czesto sa robione
      dla pieniedzy lub dla satysfakcji skrzywionej osoby.
      Ja tez wiele straciłem przez te glupoty.. kreowanie swiata
      Przyznam ze przez net przyspieszylem swoj pierwszy raz. Teraz
      najchetniej cofnal bym sie w czasie a Swoje prawictwo zostawił dla
      Tej jedynej.

      Pozdrawiam
    • gortopik Seks, głupcze, seks... 06.02.09, 01:48
      Śmiesznym jest to, że o edukacji dyskutują jedynie dorośli, nie pytając
      młodych o zdanie... Wreszcie jednak prof. Środa zwróciła i na ten aspekt swą
      uwagę.
      Nie pytanie młodych o zdanie w sprawie ich edukacji - a zamiast tego pytanie
      50-letnich specjalistów - jest jak nie pytanie kobiet w sprawie aborcji - a
      zamiast tego pytanie księży o zdanie.

      Taki pakiecik (zdobyty dzięki akcji Pontonu) pytań pokazuje czego najchętniej
      dowiedzieliby się w szkole.
      A żeby rozmawiać, to trzeba mieć z kim rozmawiać w szkole.

      Nie wyobrażam rozmów o seksie oralnym z moją pedagog szkolną.
      Najwięcej w szkołach o seksie mówi się na lekcjach biologii; biolodzy
      najczęściej mają większą wiedzę od pedagogów. Czasami zdarzy się jakiś
      sensowny psycholog. Ale takowych nie będzie w szkołach dopóty, dopóki nie
      istnieje w Polsce zawód psychologa.
      Jaki doświadczony psycholog będzie pracował z młodzieżą za pieniądze z karty
      nauczycielskiej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka