wilym
24.09.04, 13:22
Nigdy nie bylem zwolennikiem Wieslawa Chrzanowskiego i gloszonych przez niego
pogladow. Oddaje mu jednak honor za slowa:
pyt: Czego nie wolno robić z punktu widzenia ruchu narodowo-katolickiego,
nakłaniając innych do przyjęcia swojego punktu widzenia?
- Nie wolno nakłaniać do deklarowania konkretnej narodowości. Człowiek ma
taką tożsamość narodową, jaką sam odczuwa. Tymczasem gdy w Polsce rozmawia
się o pochodzeniu narodowym, często sięga się po kryteria, jakich użyto w
ustawach norymberskich. W czasie wojny w Narodowej Organizacji Wojskowej
służyli Polacy pochodzenia żydowskiego. Gdy po wojnie w pracach naukowych
próbowano ustalić skład narodowy NOW, zaprotestował np. mój były dowódca z
organizacji. Mówił, że jeśli ktoś uważał się za Polkę czy Polaka, grzebanie w
jego rodzinnej przeszłości to zwycięstwo Norymbergi.
wiecej tutaj:
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2291708.html