IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 10:55
Osiedle Kopernika i zmora ujadających psów od rana do wieczora (pomijam już
fakt zasrania każdego zieleńca), i co wy na to?
Obserwuj wątek
    • macpor psy i ludzie 13.04.05, 05:51
      Też bym wolał wszystko zabetonować. Zakazać ludziom posiadania jakichkolwiek
      zwierząt, a ptaki i koty bym wytruł.
      Zresztą żeby był porzadek ludzie powinni chodzić w jednakowych mundurkach, a w
      oknach powinny być jednakowe firanki!!!!!!!!!!!!!!

      I co ty na to ? ;P
      • Gość: lusia Re: psy i ludzie IP: *.poch.com.pl 15.04.05, 06:52
        Coś ci chłopie popieprzyło, chyba nie rozumiesz co andrzej miał na mysli,
        przejdź na forum "przedszkole"!
        • meg_s Re: psy i ludzie 15.04.05, 07:03
          on zrozumiał - tylko ma dużego psa i nie ma ochoty po nim sprzątać
          • meg_s Re: psy i ludzie 15.04.05, 07:07
            a poważnie Macpor - mieszkasz w "willi" i slyszysz takie ujadanie tylko podczas
            spaceru przechodzac wzdluz innych ogrodkow - wyobraz sobie zamkniecie w
            akustycznym bloku gdzie w co drugim mieszkaniu jest ujadający pies - w mojej
            kamienicy jest tylko 15 mieszkań - do niedawna było tu 8 psów - żeby to jeszcze
            szczekały tylko na obcych - to by było pożyteczne i łatwiej byłoby to znieść -
            ale nie - jazgot przy każdym wyprowadzaniu, jazgot przy każdym ruchu na
            schodach, jazgot na widok każdej nawet znajomej osoby - HORROR

            ja psom dobrze życzę - ale ludzi nie zwalnia to z myślenia
            • Gość: sss Re: psy i ludzie IP: *.pc.tek.pl 15.04.05, 08:07
              wytruć posiadaczy psów. a te sprzedać Chinczykom.
              • laband Re: psy i ludzie 15.04.05, 09:54
                i wszyscy bydom miec kota!
                • hans111 Re: psy i ludzie 15.04.05, 09:55
                  Koty przynajmniej nie szczekają.
                  • laband kery mo kota 15.04.05, 10:13
                    je zes zicher? - jak kery mo kota to wszysko je myjglich
            • macpor Re: psy i ludzie 15.04.05, 16:54
              Tak na poważnie.

              Robie co mogę żeby mój pies "japy" nie rozdziawiał na każdego kto mija
              moją "willę". Ostro mnie wkurzają pieski sąsiadki które szczekają na każdego,
              nawet na tych, co codziennie ich dom mijają. Normalny pies szybko rozpoznaje
              sąsiadów i "sygnalizuje" tylko pojawianie się obcych. Taka jest ostatecznie ich
              rola.
              Co do sprzatania po psich "dziełach". W mojej okolicy - pies jest normalną
              sprawą, to człowiek "bez psi" jest intruzem. Z drugiej strony - mój pies nigdy
              nie załatwi się na "wycieczce" do miasta, a jak do tego go kiedyś zmusiły
              kłopoty, powiedzmy "żołądkowe", to pracowicie wszystko sprzątnąłem.

              Pies w bloku - to zupełnie inna historia. Trzeba o niego dbać by nie szczekał
              na sąsiadów, by w czasie zabaw za bardzo nie dokazywał, by nie wył pod
              nieobecność właścicieli. Tak samo trzeba po nim sprzątać jeżeli gdzieś
              zapaskudzi w miejscu na to nie przeznaczonym. Każdy pies to obowiązek do,
              którego nalezy przywyknąć i który należy poważnie traktować. Właściwie
              problemem w mieście nie są psy tylko stopień "zapsienia". Wystarczy, że 10%
              właścicieli jest niepoważna, a przy tej ilości psów - staje się to znaczącym
              problemem.

              Jeszcze jedna rzecz, to mnóstwo osób z psią fobią - i własnie moja kpina była
              do takich skierowana. Obecność jakiegokolwiek psa nawet najspokojniejszego -
              jest dla nich stanem zagrożenia numer 1. Tak samo bywa z kotami - bo niby
              roznosza zarazki, gołębmi - też roznoszą i jeszcze "srają". Dla tych ludzi
              najlepszym wyjściem by było właśnie zabetonowanie całego świata (drzewa pylą i
              powodują uczulenia, a dodatkowo śmiecą liśćmi).
              Wkurzaja mnie również niefrasobliwe mamusie nie pilnujace swoich pociech.
              Rozumiem sa tereny przeznaczone wyłącznie do zabaw dla dzieci i tam psom
              powinien być wstęp wzbroniony, a obecność wysoko karana (gdzie jest Straż
              Miejska?). Są też tereny jakby wspólne, gdzie zarówno od właścicieli psów jak i
              rodziców wymagana jest kontrola nad swoimi "pociechami". Tam też pozostawienie
              jednego lub drugiego bez dozoru powinno być karane (przepraszam "mamusie" za
              przyrównanie ich dzieci do zwierząt - niestety jedne i drugie wykazują ten sam
              poziom rozsądku).

              Suma sumarum, dajcie tym psom żyć. Tak samo kotom "piwnicznym" i "dachowym",
              gołebiom, kawkom i gawronom w parkach, pustułkom na wieżowcach i wieżach
              kościelnych, i innym zwierzakom żyjącym z ludźmi razem w mieście (no poza
              karaluchami, gryzoniami w domach, itd.). Bez tego "życia" miasto by było
              znacznie smutniejsze. Starajmy się tylko cały ten zwierzyniec "trzymać pod
              kontrolą".
              • ballest Re: psy i ludzie 15.04.05, 17:09
                Ja mam kota, ktory do nas przywedrowal od siostry, a pies od siostry jest tez
                codziennym gosciem u nas i to wielogodzinnym.
                Osobiscie ale uwzam, ze trzymanie psow w blokach powinno byc zabronione,
                zreszta w niektorych krajach to zastosowano!
              • meg_s Re: psy i ludzie 15.04.05, 17:10
                no i to była poważna wypowiedź :)
                pozdrów Olina ;)
                • macpor Re: psy i ludzie 15.04.05, 17:14
                  Dziękuje nieomieszkam :).
                  On jest naprawdę bardzo dobrze wychowanym psem tylko nieco "nerwowym". ;P

                  PS.
                  Post "kpiący" był reakcją alergiczną, powinienem się porawić i nie "przeginać
                  pały".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka