Dodaj do ulubionych

i dalej korki---nic się nie zmienia

22.06.05, 05:48
Zatkane miasto - 2005-05-31 00:25:23
GLIWICE. Wielokilometrowe korki na ul. Pszczyńskiej, skargi i narzekania
kierowców, zablokowane centrum miasta – to komunikacyjna codzienność miasta.
Tymczasem dalsze utrzymywanie się wzmożonego ruchu samochodowego grozi
uszkodzeniem elementów infrastruktury drogowej, w tym wiaduktu nad trakcją
kolejową w ciągu ulicy Pszczyńskiej.

Do takiego wniosku doszli członkowie Miejskiego Zespołu Reagowania
Kryzysowego, który analizowali sytuację na ul. Pszczyńskiej. W tej sytuacji
prezydent Zygmunt Frankiewicz zwrócił się do wojewody o podjęcie działań
zmierzających do wytyczenia zalecanych objazdów po drogach krajowych,
omijających miasto Gliwice.

Obecna sytuacja wynika ze złego skoordynowania przez Generalną Dyrekcję Dróg
Krajowych i Autostrad prac związanych z rozbudową i remontami infrastruktury
drogowej – tłumaczy prezydent miasta, Zygmunt Frankiewicz.

Władze miasta zwracały uwagę na ten problem już od kilka lat temu, sugerując,
że gliwicki odcinek autostrady A4 powinien zostać wybudowany w pierwszej
kolejności, bądź ewentualnie w tym samym czasie, co odcinki doprowadzające
ruch do granic miasta.

Do wybudowanego już fragmentu autostrady A4 można dojechać tylko ul.
Pszczyńską. I tak nadmiernie obciążona ulica, na której w godzinach szczytu
tworzyły się korki, musiała przejąć dodatkowo strumień pojazdów zjeżdżających
z autostrady lub usiłujących się na nią dostać.
Nic więc dziwnego, że telefony w Centrum Ratownictwa Gliwice dzwonią non stop,
i zdarza się, że w ciągu godziny przyjmowanych jest kilkadziesiąt zgłoszeń na
temat zablokowania ulicy i trudności w poruszaniu się po niej. Dodatkowo
sytuację na ul. ulicy Pszczyńskiej w drastyczny sposób pogorszyło zamknięcie
przez GDDKiA na czas remontu drogi krajowej nr 44.

Jednak taka sytuacja była do przewidzenia. Autostrada A4 doprowadzona została
z dwóch stron do granic miasta. Opóźnienia w realizacji gliwickiego odcinka A4
spowodowały, że osoby podróżujące autostradą w kierunku Katowic i Krakowa, jak
i te, które kierują się w drugą stronę - poprzez centrum miasta - do drugiego
czynnego odcinka autostrady w kierunku Wrocławia, muszą przebić się przez
centrum miasta. Kiedy uroczyście oddawano do użytku „katowicki” fragment A4
policjanci z sekcji ruchu drogowego KMP w Gliwicach alarmowali, że spowoduje
to komunikacyjny paraliż miasta. Poprawy i usprawnienia komunikacji w mieście
można spodziewać się dopiero jesienią, kiedy ruszy „gliwicki” odcinek A4.


W tej sytuacji prezydent Gliwic zwrócił się do wojewody śląskiego Lechosława
Jarzębskiego. W przesłanym mu liście zwrócił uwagę na fakt, że „występujące na
terenie miasta problemy komunikacyjne, w przypadku zaistnienia większych
zdarzeń, staną się sytuacjami kryzysowymi o trudnej do przewidzenia skali, a
podejmowane akcje ratownicze będą utrudnione z uwagi na problemy z
przemieszczaniem się służb”. Podkreślił, że miasto nie jest w stanie
samodzielnie rozwiązać opisanych problemów, szczególnie, że obejmują one swym
zasięgiem także tereny poza jego granicami administracyjnymi, co może mieć
fundamentalne znaczenie dla całej aglomeracji górnośląskiej. „ Zwracam się z
prośbą do Pana Wojewody - jako organu koordynującego zarządzanie kryzysowe na
terenie województwa śląskiego – czytamy w liście - o podjęcie działań
zmierzających do wytyczenia zalecanych objazdów po drogach krajowych,
omijających miasto Gliwice”.
Nina Drzewiecka
Obserwuj wątek
    • sloneczko1 Re: i dalej korki---nic się nie zmienia 22.06.05, 05:51
      tak było miesiąc temu i tak jest dalej--nic się nie zmieniło od tego
      czasu---gdzie te objazdy???bo ja nic nie widzę i dalej stoję w korkach
    • sloneczko1 ciekawe koncepcje 22.06.05, 05:53
      Tunel pod centrum Gliwic - 2005-06-20 22:36:02
      Kilka lat temu, przewidując rozwój rynku motoryzacyjnego i trudności w
      rozbudowie gliwickiej infrastruktury drogowej, naukowcy z Wydziału Górnictwa i
      Geologii wysunęli
      niekonwencjonalny pomysł na rozwiązanie komunikacyjnych problemów miasta...

      GLIWICE. Kilka tygodni temu pisaliśmy o paraliżu komunikacyjnym z jakim, od
      dłuższego czasu mamy do czynienia w mieście. Wszędzie słyszy się zapewnienia, że
      wszystkie problemy komunikacyjne miasta znikną, jak za dotknięciem
      czarodziejskiej różdżki,
      w momencie oddania do użytku brakującego odcinka autostrady A1 z Kleszczowa do
      Sośnicy. Czy faktycznie tak będzie przekonamy się mniej więcej za pół roku.
      Oby tylko nie doszło do takiej sytuacji jak w Wielkopolsce, kiedy wyśrubowane do
      granic przyzwoitości opłaty za przejazd autostradą, spowodowały, że kierowcy
      nadal jeździli drogami miejskimi, a autostrada do Wrześni świeciła pustkami.

      Kilka lat temu, przewidując rozwój rynku motoryzacyjnego i trudności w
      rozbudowie gliwickiej infrastruktury drogowej, naukowcy z Wydziału Górnictwa i
      Geologii wysunęli
      niekonwencjonalny pomysł na rozwiązanie komunikacyjnych problemów miasta.
      Opracowana przez nich koncepcja zakładała wybudowanie tunelu drogowego pod
      centrum Gliwic. Takie rozwiązania są stosowane w krajach rozwiniętych w
      przypadku, gdy istniejąca infrastruktura drogowa jest już maksymalnie
      wykorzystana. Kolejne jej elementy lokalizuje się wtedy pod ziemią, w postaci
      tuneli drogowych i kolejowych. Przykładowo w 1958 roku połączono tunelem
      podmorskim o długości około 4 km japońskie wyspy Honsiu i Kiusiu, a od kilku lat
      dzięki tunelowi o długości ponad 30 km Wielka Brytania zyskała połączenie z
      kontynentem europejskim.

      Wstępnie rozważano dwa warianty przebiegu trasy:
      W pierwszym tunel rozpoczynał się w miejscu obecnej hałdy przy kop. Gliwice,
      przechodził przez centrum miasta i kończył się na wysokości „autostrady” przy
      Cmentarzu Centralnym.
      Drugi wariant zakładał początek trasy w tym samym miejscu, jednak następnie
      tunel skierowany był na północ, w sąsiedztwie dzielnicy Sośnica a jego koniec
      wypadał na „autostradzie” w Maciejowie.

      W każdym z wariantów długość tunelu wynosiłaby ok. 4 km. Tunel o przekroju ok.
      50 m.kw zapewniałby ruch dwukierunkowy. Byłby zlokalizowany na głębokości 20-50
      metrów w warstwach wapieni. Jego drążenie odbywałoby się metodą tarczową przy
      użyciu kombajnów pełnoprzekrojowych. Autorzy koncepcji, dr inż. Piotr Głucha i
      dr inż. Ryszard Żyliński,
      zakładali, że przy sprzyjających warunkach tunel mógłby powstać w ciągu roku.
      Ich zdaniem, takie rozwiązanie komunikacyjne pozwoliłoby wyeliminować główne
      kierunki ruchu tranzytowego z miasta, a także wyprowadzić z centrum ruch ciężki.

      A jaki byłby koszt takiej inwestycji?
      Symulacja kosztów wykazała, że na 4 kilometrowy tunel należałoby wyasygnować
      środki finansowe odpowiadające odcinkowi autostrady o długości 25 - 30 km.


      Zaletami takiego rozwiązania jest ograniczenie zanieczyszczenia środowiska oraz
      eliminacja i zmniejszenie zagrożenia spalinami i hałasem. Wykonanie tunelu nie
      niesie za sobą konieczności dokonywania wyburzeń znajdujących się na jego trasie
      budynków oraz nie zagraża funkcjonowaniu istniejących obiektów. Tunel zapewnia
      dużą trwałość w użytkowaniu. Trasę tunelową w łatwy sposób można podłączyć do
      istniejącej infrastruktury drogowej oraz zapewnić odpowiednią ilość wjazdów i
      wyjazdów. Nie występuje również konieczność wykupywania gruntów.
      Przede wszystkim jednak tunel zapewnia możliwość najkrótszego połączenia dwóch
      przeciwległych punktów miasta.

      Oczywiście, najistotniejszym argumentem przemawiającym na niekorzyść wyboru
      takiego rozwiązania, są względy finansowe. Autorzy sugerują tu skorzystanie z
      doświadczeń przy budowie tunelu pod Kanałem La Manche, który w całości został
      sfinansowany przez banki niemieckie i japońskie.

      Koncepcja ta początkowo wzbudziła spore zainteresowanie – głównie w środowisku
      naukowym i wśród mieszkańców Gliwic. Niestety, nie zyskała akceptacji władz miasta.
      Przywoływana jest jedynie w sytuacjach, gdy mówi się o budowie tuneli w innych
      krajach.
      Warto wspomnieć, że od kilku lat trwają prace przy budowie „nowego” tunelu pod
      przełęczą św. Gottharda. Będzie to najdłuższy tunel na świecie o długości 57 km.
      Oddanie do użytku zaplanowano na pierwszą połowę 2011. I co najważniejsze,
      koszty budowy tunelu, które przekroczą kwotę 7 mld franków szwajcarskich, tylko
      w 15% to kredyty bankowe, reszta środków pochodzi z podatku VAT i akcyzy na
      paliwa, a aż 55% z opłat za ruch i tranzyt samochodów ciężarowych. Pozwoli to
      skrócić czas przejazdu na trasie Zurych - Mediolan z obecnych 3 h 40 min
      (ekspres Cisalpino) do 2 h 40 min w 2014 roku.

      Nina Drzewiecka
    • sloneczko1 Re: chyba przesiądę się na rower--i zdrowiej ... 22.06.05, 06:07
      i taniej ....Przesiadka na rower
      Ostatnie podwyżki cen benzyny spowodowały pojawienie się całej masy porad na
      temat: „jak oszczędzać paliwo?”. Zalecano płynność jazdy, jajko pod pedałem
      gazu, kontrolę ciśnienia w oponach, sprawdzanie stanu technicznego pojazdu a
      nawet jazdę z zamkniętymi oknami. Wszystko to miało wpłynąć na zmniejszenie
      zużycia horrendalnie drogiego paliwa. Wprawdzie obniżka akcyzy spowodowała
      chwilowe zahamowanie podwyżek cen, ale jak zapowiadają już przedstawiciele
      koncernów paliwowych to działanie faktycznie chwilowe. Może więc w sytuacji gdy
      całkiem realna staje się groźba płacenia ponad 4 zł za litr benzyny pomyśleć o
      alternatywnych środkach komunikacji. Wśród nich zdecydowanym liderem może stać
      się rower.

      A gdyby za przykładem mieszkańców krajów Beneluxu zacząć wykorzystywać rower nie
      tylko do weekendowej rekreacji ale również przy dojazdach do pracy? Może okazać
      się, że to nie tylko zysk dla kieszeni ale także dla zdrowia?

      Przeprowadziliśmy symulację kosztów, jakie ponosi przeciętny Kowalski,
      dojeżdżający samochodem do pracy i z powrotem ok.10 km dziennie. W ciągu
      miesiąca pokonuje on średnio 200 km. Zakładając, że samochód spala w cyklu
      miejskim ok. 8 l/100 km daje to zużycie 16 litrów miesięcznie. Jeżeli przyjmiemy
      cenę litra benzyny na poziomie 3,80 zł. to na dojazd do pracy wydajemy 60,8 zł.
      Do tego należy dodać koszty amortyzacji pojazdu, przeglądy, ubezpieczenia itp.
      Oprócz zaoszczędzonych pieniędzy, pożytku dla zdrowia możemy mieć satysfakcję,
      że zaoszczędziliśmy na podatkach, uwzględniając, że stanowią one prawie 50 proc.
      ceny benzyny.
      Nina Drzewiecka
      • bartoszcze Re: chyba przesiądę się na rower--i zdrowiej ... 22.06.05, 14:45
        Pytanie tylko, ile czasu zajmie Ci dojazd rowerem do pracy?
        I co ma zrobić człowiek, którego ubiór roboczy nie pasuje do roweru?
        • braid Re: chyba przesiądę się na rower--i zdrowiej ... 22.06.05, 14:49

          paru moich kolegow dojezdza do pracy motorem.... w ladnym obcislym skorzanym
          kombinezonie.... przebieraja sie nastepnie w koszule z krawatem i jest wszystko
          cacy.... gorzej maja "rowerowcy" ... bo jesli sie troszke przepoca juz rano ...
        • myha1 Re: chyba przesiądę się na rower--i zdrowiej ... 22.06.05, 14:54
          no właśnie, też mam taki dylemat...a że do pracy mam blisko - chodzę pieszo.
          I zdrowo i tanio :)))
          • bartoszcze Re: chyba przesiądę się na rower--i zdrowiej ... 22.06.05, 14:55
            Jak miałem blisko to też chodziłem.
            Teraz wg licznika 12 km:)
            • myha1 Re: chyba przesiądę się na rower--i zdrowiej ... 22.06.05, 14:58
              bartoszcze napisał(a):

              > Jak miałem blisko to też chodziłem.
              > Teraz wg licznika 12 km:)
              >

              a drzewiej to ludzie chodzili....:)))
              • bartoszcze Re: chyba przesiądę się na rower--i zdrowiej ... 22.06.05, 14:58
                Spoko, 2,5h i jestem:)))
                Tylko ten ancug jak by potem wyglądał..
                • sss9 Re: chyba przesiądę się na rower--i zdrowiej ... 22.06.05, 15:01
                  a komunikacja miejska ? nie obsługuje twojego kierunku ?
                  • bartoszcze Re: chyba przesiądę się na rower--i zdrowiej ... 22.06.05, 15:02
                    Obsługuje, ale nie o tym rozmawialiśmy:))))
                    • sss9 Re: chyba przesiądę się na rower--i zdrowiej ... 22.06.05, 15:05
                      letko zmieniam kierunek ; )))
                      bo gdyby więcej ludzi korzystało z busów , itp. nie byłoby takich korków.
                      • sloneczko1 Re: chyba przesiądę się na rower--i zdrowiej ... 22.06.05, 23:00
                        korzystałam z busów i droga do pracy i z pracy zajmowała mi 4 godziny a niekiedy
                        i więcej--wliczam w to stanie na przystankach , dojście do nich oraz przesiadki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka