braid
31.10.05, 09:28
O tym chyba malo kto slyszal ale slask dorobil sie swojego
rezysera Westernow . Oczywiscie tematyk jego filmow jest roznorodna
ale jakos wszystko kreci sie wokol Gornego Slaska
"Polish cowboy
taki przydomek rychło przylgnął do Kłyka, który w Ameryce paradował w
pszczyńskim stroju regionalnym, wypożyczonym z zespołu Bojszowianie.
Miejscowi kowboje chcieli się z nim wymienić butami, kapeluszami, ale nie
było to możliwe.
– Co by Alojz na to pedzioł, jakbych buty przecyganił – śmieje się Kłyk,"
katowice.naszemiasto.pl/inne/specjalna_artykul/40942.html?ses_nm=21d6d0816e5a1e7aa84c1da8450e004f
Najnowszy western pełnometrażowy filmowca amatora z Bojszów - Józefa
Kłyka. "Dwaj z Teksasu" opowiada o Ślązakach, którzy w połowie ubiegłego
wieku, za namową i pod przywództwem księdza Leopolda Moczygemby z Płuźnicy
koło Toszka, wyemigrowali do Ameryki za chlebem. W Teksasie założyli pierwszą
osadę Pannę Marię i do dziś zachowali śląską gwarę.
Innym dzielem filmowym Jozefa Klyka jest :
"Czterech synów ojciec miał"
www.promarcos.com.pl/klyk/czterech_synow.htm
To historia czterech braci wcielonych uprzednio do Wermachtu - dezerterują i
ukrywają się w lasach chcąc przetrwaćć czas wojny; los jednak chciał inaczej.
Akcja najnowszego filmu Józka Kłyka rozgrywa się w latach 1938 - 1942."
Mysle ze tematycznie bardzo na miejscu zwlaszcza po ostatnich wyborach ..
ale widac niestety nie wszyscy widzieli...