uruk-hai 04.04.08, 23:56 sku..ele znowu wycinają drzewa!!!!!!!!!!!! miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,5085571.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: As Re: wycinka... IP: 76.164.210.* 06.04.08, 07:16 Przeczytaj sobie ośle artykuł: 12 000 ścieli a w zamian zasadzili 28 000 nowych. I po co się tak pienić ? Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: wycinka... 06.04.08, 08:49 przeczytaj ośle (ja tylko cytuję) dokładnie - drzewa wycinane są w mieście a sadzone w lesie - zanim dotrzesz odetchnąć do lasu, może zabraknąć ci tlenu Odpowiedz Link Zgłoś
macpor Re: wycinka... 07.04.08, 06:17 No i by posadzić "drzewa" (które są w rzeczywistości parunastocentymetrowymi patyczkami) w lesie, wycina się tam sporo dorodnych drzew i przeorywuje dokładnie taką samą ilość jak nie większą samosiejek. Gdyby na miejsce 12 tyś wyciętych posadzono w "mieście" dwa razy tyle półtorametrowych sadzonek - słowa złego bym nie powiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: wycinka... IP: 38.100.42.* 07.04.08, 10:07 meg_s napisała: > przeczytaj ośle (ja tylko cytuję) dokładnie - drzewa wycinane są w mieście a > sadzone w lesie - zanim dotrzesz odetchnąć do lasu, może zabraknąć ci tlen Trzeba byś skończonym oszołomem żeby proprowadzać się na środek skrzyżowania a potem żadać zalesienia tego terenu. Jak wam coś nie pasuje to sie wyprowadźcie na przedmieścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pogromca buców wypowiedź typowego buca IP: *.gl.digi.pl 07.04.08, 10:28 >Trzeba byś skończonym oszołomem żeby proprowadzać się na środek >skrzyżowania a > potem żadać zalesienia tego terenu. Jak wam coś nie pasuje to sie wyprowadźcie > na przedmieścia. ...nikt nie żąda zalesiania skrzyżowań w mieście, tylko zaprzestania niszczenia istniejącego drzewostanu. We wszystkich cywilizowanych krajach zachodniej europy roślinność w mieście się pielęgnuje. Po drugie-przeprowadzka z centrum na przedmieścia to nie sprawa tak prosta jak zmiana stolika w restauracji. Jesteś typowym polskim egocentrycznym bucem, najlepszym tego dowodem jest typowa odzywka "jak ci nie pasuje to ..." Odpowiedz Link Zgłoś
macpor Sprawa nie jest jednoznaczna. 07.04.08, 11:02 Ma kilka aspektów. 1. Oczywiście jak ktoś mieszka w centrum miasta przy ruchliwej drodze jego pretensje że droga jest ruchliwa sa conajmniej śmieszne. Zwłaszcza jak ktos sie tam wprowadził w takim okresie, że stan aktualny nie odbiega od tego co było w momencie jak podejmował tą decyzję. 2. Zupełnie co innego jak poziom ruchu zagraża 'całości' budynków ustyuowanych przy tej drodze, zwłaszcza jak chodzi o budynki zabytkowe. Tyle że to już nie jest sprawa jednego mieszkańca ale właścicieli tych nieruchomości/konserwatora zabytków (o ile ma uprawnienia do interwencji). 3. Następna sprawa to zmiana komfortu zycia na skutek reorganizacji ruchu w mieście. No cóż samochodów przybywa, a nie ubywa i coś z tym trzeba zrobić. I nie chodzi tu tylko o ruch tranzytowy cięzarówek ale wogóle ruch wszelkich pojazdów. Pytanie czy zawsze przyjęta opcja reorganizacji jest optymalna w skali całego miasta i jak "reszta miasta" ma zamiar zrekompensować tym co tracą ich kłopoty. Na ten temat można i trzeba dyskutować ale włączając w to wszystkich, a nie występując z pozycji "byle nie koło mnie". 4. W ten ostatni punkt wchodzi sprawa drzew "na skrzyżowaniach". Prawda jest że przy reorganizacji ruchu trzeba je wyciąć. Prawdą jest że drzewa w mieście przy infrastrukturze ot tak luźno zakopanej w ziemi niszczą kable, rury itp. Z drugiej strony prawdą jest, że miasto coraz bardziej "pustynnieje". Jakoś trzeba te dwie prawdy pogodzić, a nie negować raz jedna raz drugą. 5. Następna sprawa to równoważenie wycięcia 12 tyś dużych starych drzew w mieście klikucentymetrowymi patyczkami w lesie-parku. W dodatku sadzonymi na miejsce podszytu składającego się z takiej samej ilości, albo nawet większej samosiejek. Jak dla mnie to kpina. Choć pytanie czy jeśli "gmina" nie może posadzić faktycznie (choć mysle że to nie całkiem prawda) drzew w mieście to czy ma prawo zalesiać od zera jakieś nieużytki? A stworzyć jakiś nowy park na obrzeżach miasta? Odpowiedz Link Zgłoś
majka220 Re: Sprawa nie jest jednoznaczna. 10.04.08, 20:44 macpor napisał: > Ma kilka aspektów. > > 1. Oczywiście jak ktoś mieszka w centrum miasta przy ruchliwej > drodze jego pretensje że droga jest ruchliwa sa conajmniej śmieszne Uwaga niczym nieuzasadnina i nieuczciwa. NIKT z mieszkańców nie ma pretensji,że mieszka przy ruchliwej drodze, ale kazdy normalny, cywilizowany człowiek (bez względu na to gdzie mieszka) ma obowiązek do stanowczego sprzeciwu przeciw ewenementowi na światową skale: wpuszczania i utrzymywania taranującego kilkudziesięciotonowego tranzytu przez centrum starego miasta w sytuacji, gdy jest idealna droga objazdu. Gliwice są OSTATNIM miastem w Polsce, które przeżywa taką NICZYM NIEUZASADNIONĄ MASAKRĘ i tylko po to, by firmy transportowe,omijając Gliwice o 15 km dłuższa trasą, nic nie stracily ze swoich i tak olbrzymich zysków. Odpowiedz Link Zgłoś
macpor Re: Sprawa nie jest jednoznaczna. 11.04.08, 09:14 Rozumiem. Widok samochodów klasy 'TIR' w pozostałych miastach jest objawem omamów. Rozumiem też że 'TIR'y w Gliwicach zajmują się "masakrowaniem" i "taranowaniem". A w ogóle to firmy transportowe są 'be' bo dużo zarabiają. Niestety z takim podejściem do sprawy nie da się dyskutować. Jednak zupełnie czym innym jest próba rozwiązania problemu, a czym innym kontak z 'parareligijnym' fanatyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
majka220 Re: wypowiedź typowego buca 10.04.08, 20:13 > We wszystkich cywilizowanych krajach zachodniej europy roślinność w mieście się > pielęgnuje. Nie trzeba sie powoływać na zachodnią Europę. W całej Polsce drzewa są pielęgnowane,a chore drzewa poddawane są specjalnym zabiegom, żeby je ratować. W Gliwicach wycina sie masowo zdrowe. W tych dniach był reportaż w TV o właścicielu, który wyciął bez pozwolenia gminy lecz zgodnie z zaleceniami unijnymi, pewną ilość własnych drzew i gmina obciążyła go karą 1,5 miliona zł!!!!!! Natomiast gmina gliwicka wydaje zezwolenia na masową wycinkę naszych drzew. Ciekawe, który rząd położy wreszcie kres gliwickiemu bezprawiu i samowoli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Re Re: wycinka... IP: *.komag.gliwice.pl 11.04.08, 10:35 Trzeba być skończonym oszołomem żeby się odzywać nie wiedząc o czym mowa..... Nie przeprowadzałam się - mieszkam na skrzyżowaniu Rybnicka/Nowy Świat. Mam w charakterze "oddechu" od potwornych ilości spalin pas zieleni wzdłuż ulicy Nowy Świat - drzewa, krzewy, trawniczki i alejka pośrodku. Właśnie się dowiedziałam, że zapadła już decyzja o LIKWIDACJI całego tego pasa zieleni od stacji benzynowej po skrzyżowanie z Mikołowską. Kilkanaście pięknych dorodnych ZDROWYCH drzew. Bo droga czteropasmowa (a taka jest na Nowym Świecie) to jeszcze za mało. Trzeba poszerzyć.... To co - nie mam się denerwować głupotą? Odpowiedz Link Zgłoś
macpor Jak wygląda "zadrzewianie" lasu/parku 07.04.08, 14:28 fotoforum.gazeta.pl/72,2,728,77987074.html Zdjęcia niestety tylko z komórki. Odpowiedz Link Zgłoś
kl-2 Re: Jak wygląda "zadrzewianie" lasu/parku 10.04.08, 20:13 Fajne zdjęcia. Ja próbowałam znaleźć te 28 000 drzew posadzonych w lesie komunalnym, ale nie umiałam ich zlokalizować. Po prostu nie wiedziałam, czego mam szukać! Odpowiedz Link Zgłoś
macpor Re: Jak wygląda "zadrzewianie" lasu/parku 11.04.08, 09:19 Nie lubię jak ze mnie się robi idiotę. I to bez względu na to kto to robi czy ci 'pro', czy ci 'anty'. Dziś będę próbował obfotografować Sowińskiego ale już "ciut" lepszym sprzętem. Byle pogoda się utrzymała. Jak mocno się wkurzę to i pewne sprawy pomierzę. PS. Oficjalna nazwa to "las komunalny"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakra Re: wycinka... IP: *.ngk.com.pl 08.04.08, 08:18 Swego czasu na Dunikowskiego głośno było o przesadzeniu dwóch drzew w związku z pracami budowlamymi (chyba na Dolnych Wałów)Mówiono wtedy o sporych oszczędnościach ,zarówno w drzewostanie ,jaki i finansowych. Ponoć przesadzenie było tańsze niż wycinka. Do tej pory rośnie tam chyba jedno drzewo z tej "akcji". Czy w wielu wypadkach nie dałoby się przesadzić drzew,zamiast je ścinać? Niektóre firmy oprócz pił spalinowych dysponują takim sprzętem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zf Re: wycinka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 19:01 Wycięte drzewa składowane są na placu przy ul. Kozłowskiej. Duża część jest chorych, ale niektóre pnie w dobrym stanie. Za to na placu Grunwaldzkim w miejsce wyciętych drzew posadzono krzaczki, płożące się po ziemi posypanej mulczem. Część z nich nie przetrwa. Jedna firma wycina drzewa, a druga sadzi krzaczki. A ruch Tirów przez centrum Gliwic jest spowodowany przez mieszkańców Gliwic budujących swoje domy rzecze radny Kajetan Gornig. Odpowiedz Link Zgłoś
kl-2 Re: wycinka... 10.04.08, 20:15 Napisała też o gliwickich wycinkach ogólnopolska Gazeta Wyborcza: www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5103199.html Takie opinie fachowców cytują w tym artykule: "- Masowe wycinki drzew to polski fenomen - mówi prof. Jakub Dolatowski, dendrolog z Uniwersytetu Warszawskiego. - W miastach jest ogromna presja inwestycyjna. Przedsiębiorcy płacą za wycinkę, wszystko jest zgodne z prawem. Decyzje o wyrębie są wydawane lekką ręką, najczęściej bez żadnych wcześniejszych badań dendrologicznych, a skutki są nieodwracalne. Na palcach jednej ręki można policzyć miasta, które mają ogrodnika miejskiego pilnującego tych spraw. To samo co teraz w Polsce działo się pół wieku temu w Niemczech. Kraj przeżywał rozkwit gospodarczy i rabunkowo wycinano tam wszystko, co się da. Dziś Niemcy tego żałują i próbują odbudować drzewostan. Opłaty za ścięcie jednego drzewa wynoszą dziesiątki tysięcy euro. Dr Jerzy B. Parusel, dyrektor Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska, od kilkunastu lat obserwuje, jak drzewa masowo znikają z miast. - To prawdziwa rzeź. Zachowujemy się jak barbarzyńcy - mówi. A przecież drzewa są miastom potrzebne. Oprócz produkcji tlenu i absorpcji dwutlenku węgla są też naturalnym filtrem ochronnym wyłapującym zanieczyszczenia. - Ostatnio miałem w ręku badania, z których wynikało, że dzieci z centrum Katowic, gdzie drzew jest mało, mają więcej ołowiu we krwi niż te mieszkające obok huty w Miasteczku Śląskim - mówi Parusel." Odpowiedz Link Zgłoś